czwartek, 31 lipca 2014

Śniadanie nr 262 - Miłość i nienawiść jednocześnie

Ja na prawdę lubię owoc granatu, a jego smak idealnie pasuje na słodko do deserów jak i do pikantnych sałatek. Ale kurczę pieczone! Przecież ten owoc w obieraniu to istna katorga! No nie da się normalnie...obierałam to chyba z 20 minut, a moja koszulka wyglądała tak, jakbym robiła jakąś bardzo ciężką operację :D


Jeżeli lubicie fajne doznania smakowe to ta propozycja jest dla Was! Kwaśne kiwi, granat i lepkie, słonawe masło orzechowe! Raj w buzi kochani, musicie przetestować.
Kaszka kukurydziana nadziana masłem orzechowym z kandyzowanym kiwi SKWORCU i granatem

Niektórzy prosili o zdjęcie tego co zakupiłam z serii ''ubraniowej'', no to podaję...
Bluza i legginsy



20 komentarzy:

  1. legginsy superanckie :D
    granata polecam przekroić na 4 części, odgiąć skórę i wtedy wydłubywać ziarenka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. też nie lubię wydłubywac tych ziarenek! :D
    ale no cóż, trzeba się czasem poświęcić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To trudna miłość :P Ale warto się pomęczyć ! Tylko ja też zawsze jestem cała brudna :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz, znalazłem na niego patent: odkrój mu część górną, a następnie zobaczysz ścianki dzielące segmenty. Ponakrajaj skórkę, gdzie są te błony, nożem i podziel rękoma na te 5 lub 6 części. Rozdziel i następnie wydłubuj nasiona. Przy tym o wiele trudniej jest się pochlapać ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. legginsy <3<3
    hmm, ja bardzo lubię nowe doznania smakowe, piszę się wiec na to :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham granata! To musiało być pyszne! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tak uwielbiam granat ale nie cierpię go obierać ;D
    Połączenie smaków w twoim dzisiejszym śniadaniu bardzo mnie zaintrygowało ;)
    A bluza zdecydowanie pasuje do ciebie bo z tego co zauważyłam to chyba uwielbiasz konie ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Haha, mam to samo z granatem. Gdyby nie to obieranie, to jadłabym o wiele częściej i żadne tam metody z pukaniem w owoc itd. nic nie dają :P
    Świetne smaki w śniadaniu :)
    Legginsy nie w moim stylu, ale bluza bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ochotę na tę kaszkę, mimo godziny! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że w większości granaty do sklepów trafiają jeszcze niedojrzałe i ciężko upolować słodkiego.
    Masz legginsy z batmanem? Jesteś szalona...

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj tak, czwartek to dobry dzień na kukurydzianą :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Za granatem akurat nie przepadam, ale kukurydzianą uwielbiam ;) muszę wypróbować wersje z masłem orzechowym :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeśli chodzi o granat, spróbuj czegoś takiego: przecinasz na pół. Jedną część chwytasz dłonią, w drugą bierzesz łyżkę. Uderzasz jej spodnią stronę w granat od strony skórki. Z drugiej powinny wypadać ziarenka.

    OdpowiedzUsuń
  14. fajowe łaszki! wszystko z masłem orzechowym i kandyzowanym kiwi musi być dobreeee <3

    OdpowiedzUsuń
  15. ooo.. powiem Ci, że garanata to chyba raz w życiu jadłam i kurde jeszcze 3 ziarenka? :D
    także nie wiem.. ale masło orzechowe i kiwi to totalne zaskoczenie dla mnie, muszę spróbowac :D

    OdpowiedzUsuń
  16. też nienawidzę obierać granatu... a smak ma świetny..

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja jeszcze granatu nie jadłam :(
    nie mam cierpliwości ,więc raczej obieranie go nie byłoby dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Masz rację, istna katorga, podobnie jest u mnie z ananasem lub z dynią. Wyzywam strasznie, ale jak już jem to się uśmiecham :-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.