poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Śniadanie nr 269 - Ach te spontany i czarne perły

Spontaniczne wyjazdy...macie? Bo ja ostatnio coś często ;) Wybaczcie mi te nieregularne posty ale  są wakacje i trzeba korzystać!

Wczorajszy wyjazd do babci zaowocował jeżynami, co prawda w bardzo symbolicznych ilościach ale najważniejsze, że z domowego krzaczka :)
Dodatkowo załapałam się na zakupy i wpadło parę owoców (może pojawi się w końcu coś innego niż winogrono heheh).
No i babcia małe koty rozdała...tylko 1 został ale ten najładniejszy! Franek go zwiemy, bo pasuje jak ulał.
Kocham wakacje...

Kasza bulgur SKWORCU na mleku z jeżynami i orzechami nerkowca,
winogrono




19 komentarzy:

  1. spontaniczne wypady są najlepsze :D
    korzystaj póki są wakacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywsicie korzystaj z wakacji <3 Tak podnaą tę pyszną kasze poprosze <3 !

    OdpowiedzUsuń
  3. spontaniczne wyjazdy to właśnie jeden z uroków wakacji :)
    pozdrowienia dla Franka!

    OdpowiedzUsuń
  4. ale winogrona w śniadaniu nie mogło zabraknąć :D muszę wreszcie kupić tą kaszę!
    spontaniczne wyjazdy to te najlepsze (:

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie to cieszy, że masz małe urwanie głowy, bo żyjesz intensywniej dzięki temu :) Jeżyny, pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie wyjazdy właśnie są najlepsze, a śniadanie przepyszne! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Winogrona to Twój taki znak rozpoznawczy :) Ale co się dziwić, pysznie i słodziutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A juz liczylam na sweet focie Franka!

    Nie ma się czego bać grejpfruta. Poza tym zazwyczaj używałam do owsianek cytryny,ale ich aktualna cena w sklepach to jakieś nieporozumienie. Dałam ostatnimi czasy prywatne embargo cytryniarzom-no bo ej 10-12zl za kilogram to naprawdę przesada...

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj tak uwielbiam takie wyjazdy oraz kotki . Kiedyś miałam nawet 8 ;D
    Jeżyny i nerkowce ? ,mmm <3

    OdpowiedzUsuń
  10. mniam! jesteś mistrzem śniadań ! bomba!

    OdpowiedzUsuń
  11. I jeżyny i nerkowce w symbolicznej ilości. Ważne, że w ogóle się pojawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeżyny z babcinego krzaczka - tylko pozazdrościć !

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie jeszcze niedojrzałe jeżynki :)
    A jak będziesz u babci to koniecznie zrób fotkę kociakowi. Bo ja jestem wielka kociara i każdego kota muszę wyoglądać z czterech stron :))

    OdpowiedzUsuń
  14. niestety ja mam nudne wakacje i żadnych spontanicznych wyjazdów brak :(
    no takie z krzaczka wiadomo, że najlepsze :)
    w tą kaszę też muszę się zaopatrzyć, ale kiedy ją znajdę to dopiero tajemnica :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Korzystaj z możliwości takich spontanicznych wyjazdów, póki masz wakacje, a nie jedynie urlopy! :) Jeżyny... Ah... Cudne, soczyste, aromatyczne... Jednak takie świeże są milion razy lepsze nawet od Lindta jeżynowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeżyny pojawiły się i u mnie! Pysznie!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.