wtorek, 23 września 2014

Czekolada Lindt Creation Crème brûlée + zapowiedź nowej serii

Dumałam nad pomysłem z moim nowym blogiem i jednak posłucham się Was - stworzę po prostu ''cykl'' recenzji tutaj na blogu z oddzielną zakładką co by łatwiej poszczególne rzeczy szukać ;)
Mam nadzieję, że taki pomysł Wam się podoba i będziecie zadowoleni.

Na pierwszy ogień idzie czekolada i to nie byle jaka bo czekolada dobrze znanej i lubianej marki Lindt. 
Ja osobiście czekolady Lindt'a uwielbiam ale ze względu na cenę rzadko sobie na nie pozwalam.
Ostatnio w prezencie dostałam tę czekoladę - Lindt Crème brûlée. Ja na pewno nie wybrałabym tego smaku ale ''darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby''.
Może zacznę od tego co to jest Crème brûlée, według cioci wikipedii -  ''deser przygotowywany na bazie kremu z jaj, śmietany i cukru, uwieńczony warstwą karmelizowanego cukru. Podawany zwykle schłodzony w kokilkach. Aromat kremowi nadaje dodawana zwykle wanilia, czasem także czekolada lub inne dodatki smakowe.''
Jak to odtworzyć w czekoladzie? A no łatwo moim zdaniem nie ma ale Lindt podołał zadaniu.
Skład : cukier, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku (15%), tłuszcz mleczny (9%), miazga kakaowa, laktoza (z mleka), cukier skarmelizowany (cukier, tłuszcz kakaowy) (3%), całkowicie odtłuszczone mleko w proszku, cząstki waflowe (mąka pszenna i kukurydziana, cukier, substancja spulchniająca: wodorowęglan sodu, olej palmowy) (1%), emulgator: lecytyna sojowa, ekstrakt słodu jęczmiennego, aromaty (jajo, wanilina).


Wygląd : Moja czekolada nie wygląda zbyt apetycznie ale to dla tego, że czekała dość długo na swoją kolej. Jak widać podzielona jest na duże kosteczki (rządka na zdjęciu już brakuje bo zjadłam przy sesji...), które mają odbite logo firmy. Mnie osobiście takie kostki bardzo odpowiadają, lubię wgryźć się w czekoladę, a nie drobić tak jak robi to Milka.



Smak : Czekolada jak na Lindt'a przystało cudownie mleczna, rozpływająca się w ustach i pieszcząca kubki smakowe. Co tu dożo mówić - istny majstersztyk! Co do nadzienia...no właśnie. Tu niestety muszę się przyczepić. Całość wraz z czekolada stanowi fajne i zgrane połączenie ale niestety bardzo, bardzo słodkie! Po 2 kawałkach człowiek jest strasznie zasłodzony, a jego zapotrzebowanie na cukier zaspokojone jest na cały dzień. Mleczna warstwa jest chyba najbardziej słodka, a dodatkowo z tymi ''karmelkami'' podwaja swoją słodycz. Ogólnie wszystko jest smaczne ale ta czekolada nie jest warta 15 zł i ja na pewno ponownie jej nie kupię.


Podsumowując:
Ocena - 7/10
Cena - ok. 15 złoty (ja dostałam)
Kaloryczność - Nie podana



Mam nadzieje, że seria będzie cieszyć się zainteresowaniem. Koniecznie zostawcie komentarz z zdaniem czy mam robić takie recenzje czy też nie :)

26 komentarzy:

  1. eh czemu ja mam taką słabość to nowości wśród czekolad :p jakoś tak mam, że musze je spróbować zawsze :P była już Milka z precelkami, Karmelove z Wedla to teraz może taka lindt creme brulee bo wygląda smakowicie wg mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Creme brulee to zdecydowanie moje smaki ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie kupuję wyrobów Lindta ze względu na cenę. A co do smaku Twojej czekolady... cóż, creme brulee póki co kojarzy mi się tylko z tym felernym batonem twarogowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena powala :/ A batonik twarogowy dziś kupiłam ale innej firmy i o smaku waniliowym :)

      Usuń
  4. fajnie, że ruszyłaś z kopyta z tą serią, trzymam kciuki :)

    osobiście ta czekolada bardzo mi smakuje, moje klimaty :) Lindt w ogóle ma fajne opcje smakowe, świetna jest ta czarna seria i np. czekolada z sernikiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem o, której mówisz! Mam kupione wszystkie 4 smaki w takich batonikach na spróbowanie :)

      Usuń
  5. A jednak zrobiłaś tak jak polecałam :)
    Świetnie, że tak szybko coś dodałaś i bardzo podoba mi się ta seria!

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie jadłam takiej czekolady, ale na pewno była smaczna ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. To moja ulubiona czekolada! Chyba... no ale na pewno w pierwszej trójce ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacja, ja czekam na koleje recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie to było turbopyszne, wcale nie za słodkie, no i warte swojej ceny ;) (choć ja kupiłam w Biedronce podczas promocji na czekolady :D)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, czekam na dalsze recenzje!
    A może zrobisz nowy przepis na owsiankę? Co ty na to? :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jadłam nigdy czekolady o tym smaku, ale sam w sobie creme brulee jest baardzo słodki. ;)
    Cieszy mnie, że i Ty piszesz recenzje, tym bardziej będę zaglądać i na nie czekać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z Linda uwielbiam tylko i wyłącznie gorzką 99 % ale i tak czekam na kolejne recenzje ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny pomysł z tymi recenzjami :) a czekolada...co tu mówić... mniam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie recenzje są jak najbardziej pożądane bo ja za bardzo nie nadążam za wszystkimi nowościami :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Z nieba mi spadłaś z akurat tą czekoladą. Jeszcze w kwietniu ją dostałam, termin do października, a ja cały czas jej nie otworzyłam. Teraz na pewno to zrobię ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja kompletnie nie uniem pisac recenzji. Ty natomiast robisz to swietnie. Bede wyczekiwac :)

    OdpowiedzUsuń
  17. http://www.kmdelikatesy.pl/node/22906?ds=2

    kalorie tam sa podane

    OdpowiedzUsuń
  18. Od dawna przymierzam się ją kupić, ale niestety cena mnie od tego odciąga. Mimo wszystko czuję, że nie będę żałować :D

    OdpowiedzUsuń
  19. świetny pomysl z recenzjami, jestem na wielkie TAAAK! a tą czekoladę kocham! a ja akurat upichciłam creme brulee:P

    OdpowiedzUsuń
  20. No, to zaczęłaś niezłym rarytasem. Ja lubię z Wedla taką o smaku creme brulee :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Rób, rób. Liczę każdy grosz - muszę wiedzieć czy zakup się opłaci :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie recenzje poczytam, więc jestem za! :)
    A tej czekolady to jeszcze nie jadłam, ale chyba się na nią skuszę :3

    OdpowiedzUsuń
  23. Hm, aż mnie zaciekawił ten smak w końcu, wszyscy chwalą, a tu... Muszę przetestować osobiście! ;D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.