piątek, 17 października 2014

Maitre Jean Pierre bułeczki z kremem orzechowym i kawałkami orzechów (tydzień Francuski Lidl)

Wybaczcie mi moje nieobecności ale wczoraj trzeba było zabierać mnie ze szkoły bo prawie zasłabłam. Miałam jedynie  34 stopnie i bardzo wychłodzony organizm. Złapała mnie jakaś choroba i jedyne co chcę to spać i wygrzewać się termosem no ale, ale...recenzję napisać trzeba! I w sumie od dzisiejszego popołudnia czuję się o niebo lepiej i mam nadzieję, że w poniedziałek pójdę do szkoły (ekhem zaległości).

Wracając...mam dla Was recenzję produktu, który był dostępny w Lidlu na tydzień Francuski. Produkt ten do zdrowych nie należy ale wierzcie lub nie on jest pyszny! I sama nie spodziewałam się tak dobrego smaku po pakowanych bułkach. Zapraszam!
PS. Mam jeszcze wersję z jabłkiem i budyniem ale wszystko w swoim czasie! ;)


Skład: Nie zachwyca ale też mocno nie ''straszy''. Nie zapominajmy przecież, że to pakowane bułki więc nie spodziewajmy się prostego składu, one muszą mieć chemię by długo wytrzymać.



Wygląd: Bułeczki są w kształcie uroczego ślimaczka, który po wyjęciu jest sprężysty i pięknie pachnie! Są przeurocze, poręczne i zmieszczą się w każdej torbie, plecaku, a nawet i większej kieszeni. Dodatkowo każde są pakowane w oddzielną folię (wybacz środowisko) i jest to bardzo przydatne na mieście, poza domem.


Smak: A jak ze smakiem? No spodziewałam się większej ilości kremu i orzechów ale i tak nie jest źle. Bułeczka się mocno nie kruszy jest wilgotna i lekko maślana - bardzo przyjemna :) Je się ja szybko ale skubana potrafi zaspokoić małego głoda. Gdy trafi się na orzeszka to czuć, że to orzeszek,a nie bezsmakowy kamyk. Bułeczkę można jeść odrywając warstwami, bo ślimak fajnie się ''rozkłada'' ;) 


Podsumowując:
8/10
Cena - 5,99 (Lidl)
Czy kupię ponownie? - Z pewnością

16 komentarzy:

  1. Faktycznie strasznie uroczo wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też je jadłam i myślałam, że kremu będzie więcej, ale mimo to były całkiem niezłe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. sama chemia, nie lepiej samemu upiec?

    OdpowiedzUsuń
  4. bułeczki wyglądają bardzo zachęcająco. jeśli tylko natknę się na nie w Lidlu to z pewnością kupię na spróbę :)
    zdrówka życzę! dbaj o siebie :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Mają swój urok ;)
    Dają radę w chwilach desperacji, dlatego je lubię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie możemy się przekonać do pakowanych bułek czy ciast... Pomijając fakt, że fatalnie byśmy się po nich czuły to mimo wszystko gdzieś z tyłu głowy głosy mówiłyby nam, że to ohydna chemia :P Jednak trzeba przyznać, że wyglądają apetycznie i gdyby znalazły się w piekarni pewnie byśmy kupiły jedną na spróbowanie :)
    P.S. Życzymy zdrówka :) Tym bardziej, że nasze też zawodzi ostatnio :/

    OdpowiedzUsuń
  7. życzę powrotu do zdrowia, a bułeczek jeszcze nie jadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrowiej. ;)
    A o bułeczkach słyszałam już wiele dobrego, ale cóż - nie dane mi je spróbować. :>

    OdpowiedzUsuń
  9. Ślicznie eygladają, moze się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Owszem, wyglądają ładnie i miękko, ale kremu pożałowali strasznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. gdybym nie miała czasu, a w pobliżu nie byłoby żadnej piekarni- zapewne byłabym zmuszona to kupić.. jednak odkąd sama w domu piekę, z ręką na sercu, nie kusi mnie do tych kupnych, pakowanych drożdżówek.
    Nie potępiam ich jedzenia, ale też nie pochwalam, wychodzę trochę z założenia: wszystko jest dla ludzi, co chcesz to jedz :)
    Swoją drogą.. jeżeli te Ci posmakowały, to pomyśl co byłoby gdybyś była we Francji i spróbowała francuskiego, świeżego wypieku.. ja nigdy nie byłam, ale widzę siebie w otoczeniu miliona bułeczek, świeżej kawki i tego wzroku zakochania i uwielbienia dla piekarza <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie też dopadło choróbsko niestety. :( A tak dobrze się trzymałam... Zdrówka życzę!
    Uwielbiam wszelakie bułeczki - tych jeszcze nie jadłam, więc muszę wybrać się do Lidla, jak tylko wyzdrowieję.

    OdpowiedzUsuń
  13. Od czasu do czasu można się skusić na podobne smakołyki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładnie wyglądają ale ja chyba wolę kupić jakąś słodką bułkę w sprawdzonej piekarni ;D
    Zdrowia życzę, tylko dziwię ci się, ze tak ci się spieszy do szkoły. Zaległości tak wielkich nie będziesz miała jak nie będzie cię w szkole przez 3-4 dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. zdrowia!
    ten krem intryguje :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.