środa, 30 kwietnia 2014

Recenzja - Wędlina sojowa drobiowa z oliwkami POLSOJA

Bardzo polubiłam się z produktami firmy, skład każdego produktu jest bardzo dobry, bez ulepszaczy i innych nie potrzebnych pierdół.

Bardzo zależy mi na tym aby produkty sojowe, które spożywam, nie miały w sobie soję niemodyfikowaną genetycznie, bo wiadomo - tamta to samo zło!


Skład - Niestety opakowanie dość szybko zniknęło z mojej lodówki i nie zdążyłam go zachować :( Ale mam zdjęcia ;) Może uda się coś wypatrzeć. W każdy bądź razie jest nienaganny, jak to w przypadku tejże firmy.

Ogólna opinia - Pachnie ślicznie! Chyba najlepiej z tych co do tej pory jadłam ;) Oliwek nie cierpię ale w tym połączeniu były wyborne i nie tylko ja tak uważam. Moja familia powiedziała, że smakuje jak kurczak, pachnie jak kurczak i jest tak samo pyszne. Dla mnie było dobre, do kurczaka nie porównuję bo nie jadam ale miało taki fajny delikatny smak. Jedyna wadą było to, że szybko zasychała pozostawiona bez folii, tylko z tą tak miałam.


Porcja 25g dostarcza nam:
42 kcal
0,2g cukrów
2,1g tłuszczów
0,15 kwasów tłuszczowych nasyconych
0,2g sodu
4.1g białka

Gdzie kupić? - Tak jak już pisałam, dostępne są w delikatesach i dużych supermarketach typu Tesco,Kaufland.




Śniadanie nr 184 - Czekoladowe jajka i radość przeogromna

Zaliczyłam! Nawet nie macie pojęcia jak się cieszę! Zrobiłam parę drobnych błędów ale tak to nic poza tym! Przejęłam się tak, że po lekcji było mi nie dobrze, muszę zacząć radzić sobie ze stresem.
Dziś ostatni dzień do szkoły, wolne, leniwe poranki czekają! Tylko ten nieszczęsny niemiecki...mam nadzieję, że potrzymacie kciuki bo praktycznie nic się nie uczyłam, wczoraj zamiast o nauce myślałam tylko o jednym - spaaaać!
Też jesteście tacy ospali i senni? Nie wiem jak mam sobie teraz z tym radzić, no ale cóż się dziwić, teraz +20 stopni, a w majówkę ma być bardzo zimno, nie cierpię reagować na zmiany pogody.

Umilam sobie dziś poranek słodkim, bardzo słodkim kleikiem bananowym. Lepkie śniadanie to najlepsze co można sobie wymarzyć. No i znowu te jajeczka...uwielbiam je! One są bodajże z firmy Baron. Fajne jest to, że mają różne nadzienia. Wczoraj czekoladowe dziś śmietankowe ;)

Kleik ryżowy na mleku sojowym z bananem* i czekoladowym jajeczkiem,
banan
 *banan również w środku



wtorek, 29 kwietnia 2014

Śniadanie nr 183 - Jak na skazanie

Dziś idę jak na skazanie do szkoły, zaliczam matematykę ustnie. Chyba każdy wie, że mam ogromne (jak stąd do Chin) problemy z tymże przedmiotem.
Nie kryję, jestem ta z tych najgorszych w klasie. Dostałam od pani taką specjalną kartę ze wzorami i definicjami, no wiecie takie ''minimum z minimum'' i mam szansę poprawić moje nieszczęsne oceny, które tylko przybliżają mnie do poprawki wakacyjnej z tego szatańskiego przedmiotu.

Przez stres (znowu!?) nie spałam w nocy...odbiję sobie to w wolne! Nie ma to jak w tedy spać do 14.00 :D
Ach, i jeszcze wspomnę o moim wczorajszym ''szczęściu'', po prostu myślałam, że wyjdę z siebie! Okazało się, że nie było wczoraj sprawdziany z Niemieckiego (jest w środę), a zaskoczył mnie sprawdzian z Geografii! W taką ''strzelankę'' nigdy nie grałam! Dobrze, że było ''a,b,c'' i wpisywanie nazwy...może coś trafię.
Ta jasne.

Kasza jęczmienna na mleku sojowym z rodzynkami, gruszką* i czekoladowym
jajeczkiem*, gruszka
 *gruszka i rodzynki w środku
 *jajeczko (jeszcze!) ze święconki ;)



poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Śniadanie nr 182 - To tylko 3 dni...

To tylko 3 dni, tylko! Niby tylko, a dla mnie to jednak ''aż'' 3 dni. Ze stresu nie spałam calusieńką noc, czuję się jak zoombie. Cały mój sen polegał na czuwaniu, budziłam się co godzinę. Żołądek mam ściśnięty, nic nie chciało mi się jeść.

Dziś na szybko, znowu wiejski, wybaczcie ale nie mam siły na coś innego...
Niemiecki dziś piszę, a wiecie, ''kocham'' ten przedmiot, więc sprawdzian przechodzę jak przysłowiowa
mucha okres.
Trzymajcie kciuki!

Serek wiejski z pomarańczą, pomarańcza, cukierek kokosowy, ciastko




niedziela, 27 kwietnia 2014

Śniadanie nr 181 - Ostatnie...

Ostatnie spokojne śniadanie. Jutro już będę w szkole, całe szczęście, że tylko na 3 dni ;)
Oj rozkokosze się z tym wolnym! Zrobiłam się taka wygodna i leniwa hehe.
Nic mi się nie chce, przez cale wolne nie zrobiłam NIC pożytecznego, dziś uczę się na biegu do sprawdzianu, boję się efektów ale mam to na własne życzenie. Mogłam się tak nie lenić przez cały czas ale z drugiej strony...od czego jest wolne?

No nic, pozostaje mi tylko przetrwać te dni! Przecież to tylko 3 dni...
Kasza kuskus na mleku z aromatem wanilii i ananasem kandyzowanym SKWORCU,
winogrono




sobota, 26 kwietnia 2014

Śniadanie nr 180 - Bez kombinowania

Pogoda jaka jest każdy widzi, odbiera człowiekowi ostatnie chęci do życia. Jedyne na co mam ochotę to sen! Nie mam na nic siły, chęci, a jeszcze jadę na urodziny do dziadka...chyba prześpię cała wizytę.
Jedyne na co było trochę siły to chyba najłatwiejsze  z możliwych śniadań, uniwersalny serek wiejski!

Wczoraj mój tata sprawił, że jestem szczęśliwą posiadaczką armii winogron białych i czerwonych ;) Po prostu raj dla mnie! Winogrona chyba staną się moimi ulubionymi owocami, przebijając banany i mówię tu serio, serio. Kiedyś banany jadłam codziennie, a teraz? Może raz na tydzień, za to winogrona muszą być codziennie, hehe ;)
Najlepsze są z serkiem brie lub camembertem na kanapce! A do tego orzechy włoskie...ale się rozmarzyłam.

Serek wiejski z dżemem ananasowym, ciastko zbożowe, winogrona




piątek, 25 kwietnia 2014

Śniadanie nr 179 - Postaw na prostotę

Kto nie lubi prostoty? Owszem, fajnie eksperymentować smakami, owoce łączyć z warzywami, a słodycze z pikantnymi przyprawami, ale przyznać trzeba, że nie ma to jak domowa prostota...taki budyń waniliowy z sokiem malinowym, owsianka z łyżką miodu i kakao czy kawałek ciasta drożdżowego z kruszonką i  ciepłym mlekiem!

Ja chyba bardziej wole typowy klasyk od kulinarnych nowości. Nie mówię, że mnie do tego nie ciągnie ale przeważnie stawiam na klasykę :)

Dziś klasycznie, trochę w jesiennych kolorach bo pogoda też taka...
Smutno coś.

Kasza kuskus na mleku sojowym z orzechem peckan od SKWORCU,
ciastka, jabłko




czwartek, 24 kwietnia 2014

Śniadanie nr 178 - Rekompensata, bo się jednak nie udało...

Wrócę do mojego wczorajszego śniadania. Jednak awokado mnie nie lubi, gdy pisałam wczoraj posta byłam w trakcie spożywania mojego brownie.
Na początku mi bardzo smakowało! Ciężkie, zbite ciasto o mocnym aromacie kakao.
W trakcie jedzenia zaczęło mi być nie dobrze, ciasto straciło smak, smakowało jak mydło (znowu!) i byłam zmuszona wyrzucić je do kosza. Dojadłam czym innym spokojnie ;)

Nie wiem już jak mam się przekonać do tego owocu :/ A najbardziej zależy mi do odtworzenia brownie w wersji śniadaniowej. Znacie jeszcze jakieś przepisy na owy wypiek BEZ awokado? Będę wdzięczna!

Jako rekompensata kasza jaglana - ona zawsze smakuje! Szczególnie z chipsami bananowymi od SKWORCU ;)

Kasza jaglana z chipsami bananowymi SKWORCU, mango





Wielkie podziękowania dla Ciebie Kasiu! :) Już kolejny raz ratujesz mi skórę :)




środa, 23 kwietnia 2014

Śniadanie nr 177 - Upiecz sobie brownie...awokado brownie!

No więc nastał czas, gdy dałam drugą szansę owocu życia.
Pierwsze podejście było totalną klapą, plułam tym owocem na kilometr. Smakowało jakoś tak...mydlanie? Ja mydło dosłownie!

Moje drugie podejście to zachwalane przez Was brownie.
Podczas pieczenia tak cudownie pachniało! Normalnie cudo, a smak? Gorzka czekolada, intensywny smak!
Uwielbiam lekko wilgotne i zakalcowate ciasta, a to właśnie takie jest! Ten, kto jeszcze go nie robił, niech nie zwleka! Marsz do kuchni ;) Ja swoje dodatkowo wzbogaciłam o aromat pernikowo-kawowy dzięki kawie od SKWORCU - polecam! :)

Kawowe awokado brownie, pomarańcza + serek wiejski (potem)



 KAWOWE AWOKADO BROWNIE
Składniki/1 porcja/:
•0,5 bardzo dojrzałego awokado
•1 małe jajko
•3-4 łyżki mąki
•1 łyżka kakao
•1 łyżka mleka
•proszek do pieczenia
•ewentualnie jakieś słodzidło (ja pominęłam)

Wszystkie składniki razem łączymy i pieczemy przez ok.25-30 min w 150 stopniach (u mnie termoobieg).

Przepraszam za zdjęcia :c



wtorek, 22 kwietnia 2014

Śniadanie nr 176 - Wróciłam!

Cześć! Wypoczęci, najedzeni, zadowoleni?
Ja bardzo! Zając był bardzo hojny, babcie kochane i pomyślały o wnuczce, która mięsa nie jada ;)
Na prawdę bardzo mnie zaskoczyły! Specjalnie dla mnie babcia kluchy z jagodami zrobiła! Ach, kochana :)

Wczoraj z okazji wielkiego lania, zostałam zaskoczona gdy spałam! Mama wraz z siostrą oblały mnie, a byłam pewna, że w tym roku uda mi się zrobić to jako pierwsza hehe ;) Ale to nie jest możliwe, gdy mój tata urzęduje już od 6!

W każdym razie...Święta Wielkanocy zaliczam do bardzo udanych! I poczułam się jak dziecko, no wiecie...Kinder Niespodzianki! :D

Wracam do Was z lekkim i smacznym śniadaniem, bo po wczorajszych kluskach i sałatce brokułowej mój brzusio niezbyt dobrze się czuł. To połączenie mu nie pasowało.

Kasza kuskus na mleku z suszonym kokosem i jagodami goji, jabłko



sobota, 19 kwietnia 2014

Śniadanie nr 175 - Słodka, mała armia z życzeniami

Jutro śniadania nie będzie, ponieważ jem go wspólnie z moją rodzinką :)
Nie pojawię się tu ale chętnie wpadnę na wasze blogi, skoro ma mnie nie być to...

Chcę Wam złożyć najszczersze życzenia!
Zdrowia, szczęścia, chwil spędzonych z rodziną,
Smacznego jajeczka, pięknego koszyczka, uśmiechu na twarzy,
Smacznego obiadu, pysznych ciast,
Mokrego ubrania, na dzień Dyngusa!
Bogaty zajączek też niech Was odwiedzi :)
Wszystkiego co dobre! ALLELUJA!

A na koniec pozostawiam Was z moją słodką, małą, mocno cynamonową armią
Cynamonowe placki z truskawkami i deserkiem czekoladowo-waniliowym
Paula





piątek, 18 kwietnia 2014

Śniadanie nr 174 - Lawa

Czekoladowa lawa! Jedliście kiedyś ten deser? Ja raz i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to jest po prostu c-u-d-o-w-n-e!
Najlepsze jest z ciepłym sosem wiśniowym albo malinowym. Dzisiaj na ten deser naszła mnie ochota, lecz nie miałam odpowiednich składników.
Jak tu zaspokoić taką potrzebę? Kasza manna z czekoladą! A dokładnie z nowym smakiem philadelphii milki. Kto nie jadł niech żałuje. Jest cudowna! I smakiem przypomina mi monte ;)
Miałam zacząć eksperymenty ale jakoś nie idzie, tak mnie naszła ochota na mannę! Gdyby nie blog jadłabym ją chyba codziennie.
Ale obiecuję - eksperymenty będą! Kupiłam awokado, któremu mam zamiar dać 2-gą szansę. Tylko wszystko w swoim czasie...

Kasza manna z  orzechową philadelphią milka* ,winogrono
 *milka w środku (duuużo milki)


No i bonus w postaci mojej kolacji ;)  Jestem ostatnio uzależniona od tego połączenia! :)

Parówki sojowe klasyczne POLSOJA z brokułem i fetą

PYTAJ - ASK

czwartek, 17 kwietnia 2014

Być w kuchni niczym Struś Pędziwiatr

Kto oglądał tę bajkę ten wie, że Struś Pędziwiatr jest szybki i cwany ;)
Ja w takiego strusia zamieniam się gdy wracam późno ze szkoły. Na ogół są to środy, których nie cierpię, ponieważ ogrom obowiązków powoduje to, że nie śpię po nocach. Dodatkowo w owe dni kończę bardzo późno i można powiedzieć, że w szkole jestem cały dzień!

Co jak chcemy zjeść szybko, syto i smacznie? Pierwsza myśl - zamawiam pizzę. Nieeee, szkoda kasy. Druga myśl - zobaczę co domownicy mają na obiad. No tak, dziś znowu mięcho?! Czy w bez niego żyć nie możecie? Odpada. Trzecia myśl - warzywa na patelnię! I to jest to, a żeby było jeszcze smaczniej i nie tak banalnie to z sosem i z kiełbaskami CURRY OD POLSOJI.

Do dzieła!

Warzywa na patelnię z ostrym sosem pomidorowym oraz kiełbaskami CURRY POLSOJA

Składniki /1 porcja/:
•Porcja warzyw na patelnię (dowolne, ja użyłam włoskich)
•2 kiełbaski CURRY POLSOJA
•0,5 szklanki wody
•1 czubata łyżka koncentratu pomidorowego
•1 łyżka mąki
•1 łyżeczka przyprawy włoskiej
•kilka kropel tabasco
•1 łyżka oleju
•bazylia
•sól i pieprz

Patelnię rozgrzewamy wraz z olejem. Gdy będzie odpowiednio nagrzana wrzucamy warzywa i smażymy, aż będą gotowe. Wodę wstawiamy. Gdy się zagotuje wrzucamy nasze kiełbaski. Do jakiegoś małego naczynia wlewamy wodę. Do niej dodajemy koncentrat, sól, pieprz, tabasco, bazylię i mąkę - dokładnie mieszamy. 
Nasz sos wylewamy na warzywa i zwiększamy ociupinkę gaz. Mieszamy aż zgęstnieje. Gdy sos będzie za gęsty dolewamy wody. Wszystko przekładamy na talerz, kiełbaski również.

Gotowe!




Śniadanie nr 173 - Coś co musisz zobaczyć!

Wczoraj jak już pisałam, byłam na sztuce ''Wszystkie Dzieła Szekspira''. Uśmiałam się do łez! Po prostu musicie to zobaczyć bo jest 1000 razy lepsze niż jakaś komedia w kinie. Ogólnie wolę jeździć do teatru, jest taka wspaniała atmosfera! Aktorzy zagrali to niesamowicie! A pomyśleć, że na cała sztukę było tylko 3 :)
No po prostu cudo! Na prawdę warto iść.

Dziś zaczynam wolne i tak sobie je mam do...28 :D! Zapowiada się eksperymentowanie w kuch? Zobaczymy czy leń pozwoli. Wczoraj też mimo iż nie było lekcji, załapałam 5 :D Oceniali plakaty i jakoś mój się załapał.

Ach no i tak...zakochałam się w mleku sojowym! Czy mi się tylko wydaje, czy on na serio daje taki lekko orzechowy posmak?

Kasza jęczmienna na mleku sojowym z ananasem kandyzowanym SKWORCU,
truskawki





środa, 16 kwietnia 2014

Śniadanie nr 172 - Męskie śniadanie dla wegetarian?

Wiadomo, chłop lubi mięso. Dużo mięsa i najlepiej gdyby jego śniadanie składało się z kawałka kiełbasy i bułki z serem. Znam osobiście dużo takich osób. Dostaną kawałek mięcha i nic im do szczęścia więcej nie trzeba.
No, a co poradzić jak się nie je mięsa? Oto i rozwiązanie! Wędlina sojowa ;)
Mój tata wczoraj, gdy zrobiłam mu taki omlet na kolację, nawet się nie zorientował! Jestem z siebie dumna.
Omlet pachnie wędzonką i w sumie podobnie smakuje, jest mooocno ziołowy! Uwielbiam.

Wczorajszy dzień nawet udany, załapały się dwie 5 :3!
Dziś jadę do teatru na ''Wszystkie Dzieła Szekspira'' i chyba pierwszy raz od 5 lat mam na sobie spódniczkę :D

Omlet ziołowy z salami wędzonym POLSOJA, serkiem philadelphia i papryczką
w proszku, pomarańcza



ZIOŁOWY OMLET Z SOJOWYM SALAMI
Składniki /1 porcja/:
•2 jajka
•2 łyżki mąki
•pieprz
•sól
•bazylia
•majeranek
•czosnek
•papryczka

Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Do żółtek dodajemy przyprawy i mieszamy. Żółtka przelewamy do piany, bardzo lekko mieszając. Przesiewamy mąkę do mieszanki i również mieszamy. Patelnie nagrzewamy, gdy będzie odpowiednio rozgrzana wlewamy masę jajeczną. Na nasz omlet kładziemy 2 plastry sojowego salami POLSOJA, smażymy pod przykryciem, na małym ogniu przez 7 min z każdej strony.

Wszystko świetnie się uzupełniało! A to salami nawet podpadło mi do gustu ;) Lecz poprzednia wędlina smakowała mi bardziej.


wtorek, 15 kwietnia 2014

Śniadanie nr 171 - Panika

Panika i to jaka! Nie mam pojęcia jak ja to zrobię ale muszę zaliczyć dziś 2 sprawdziany. Dodatkowo z przedmiotów ścisłych - matematyka i chemia.
Cudnie! Matmy się niby uczyłam ale co z tego jak ja znam wzór, a nie umiem nic zrobić? Matma to zło! Zło wcielone...

Dziś, przed stresującym dniem, smak dzieciństwa. Ryż na mleku z galaretką w czekoladzie! To moje ulubione cukierki z dzieciństwa ;)
Ale nie będę ich jeść, nie smakują mi już...to nie to samo. Chyba w dzieciństwie miałam mniej wymagające podniebienie ;)
Aha! I dziś też miałam okazję kosztować, pierwszy raz, mleka sojowego! Fany orzechowy aromacik nadaje. Będę kupować.

Ryż na mleku sojowym z gruszką*, jagodami goji i cukierkiem ''Parysek''
 *gruszka w środku



Smaki dzieciństwa