czwartek, 31 lipca 2014

Śniadanie nr 262 - Miłość i nienawiść jednocześnie

Ja na prawdę lubię owoc granatu, a jego smak idealnie pasuje na słodko do deserów jak i do pikantnych sałatek. Ale kurczę pieczone! Przecież ten owoc w obieraniu to istna katorga! No nie da się normalnie...obierałam to chyba z 20 minut, a moja koszulka wyglądała tak, jakbym robiła jakąś bardzo ciężką operację :D


Jeżeli lubicie fajne doznania smakowe to ta propozycja jest dla Was! Kwaśne kiwi, granat i lepkie, słonawe masło orzechowe! Raj w buzi kochani, musicie przetestować.
Kaszka kukurydziana nadziana masłem orzechowym z kandyzowanym kiwi SKWORCU i granatem

Niektórzy prosili o zdjęcie tego co zakupiłam z serii ''ubraniowej'', no to podaję...
Bluza i legginsy



środa, 30 lipca 2014

Suempol - moja nowa współpraca

Pewnie za tę współpracę zostanę zlinczowana przez Anonimów...

Ale do rzeczy. Niedawno na moją pocztę wpłynęła propozycja przetestowania tatara z łososia firmy SUEMPOL.
Pani Ania z, którą miałam okazję rozmawiać, zaproponowała mi przetestowanie ich najnowszego produktu, którym jest tatar z wędzonego łososia norweskiego.
Jako, że ryby jem - zgodziłam się i myślę, że będę zadowolona.
Może najpierw przedstawię Wam firmę? Suempol specjalizuje się w łososiach najwyższej jakości, posiadają w swoim asortymencie różne kompozycje smakowe wraz z tą szlachetną w wartości odżywcze i smakowe rybą.
Ich produkty są wyjątkowe, a co najważniejsze posiadają bardzo dobry skład! Zero chemii, a to w przypadku żywności jest bardzo na plus :)

Może teraz o produkcie? A więc to zapewnia nam producent :
''Tatar z łososia atlantyckiego przygotowujemy z najlepszej, najbardziej delikatnej, starannie wyselekcjonowanej części fileta. Powstaje z łososia atlantyckiego żyjącego w krystalicznie czystych wodach Norwegii. Dostawcy z wielopokoleniowym doświadczeniem dbają o to aby surowiec który trafia do naszej firmy był najwyższej jakości i pochodził tylko ze sprawdzonych źródeł. Sekret wysokiej jakości tkwi w wieloletnim doświadczeniu i wykorzystaniu technologii, opartej w dużym stopniu na pracy ręcznej, od ręcznego zasolenia począwszy. Zastosowanie tradycyjnej receptury produkcji sprawia, że Tatar z łososia zachowuje wszystkie najcenniejsze walory smakowe.''

Jak jest na prawdę? Tego się przekonam! Testować będę ja i moja cała familia - oni już nie mogą się doczekać.

Taką paczuszkę otrzymałam od firmy:

A oto jej zawartość warz z....


Bardzo miłym listem ;)


Przygotujcie się na recenzję! :)




Śniadanie nr 261 - Już wszystko wyjaśniam

Znowu! Znowu Was opuszczam bez żadnego słowa...wybaczcie.
Rodzice zrobili mi wczoraj przecudowną niespodziankę i spędziłam wczoraj tak przyjemnie czas, że mała głowa.
Dodatkowo w końcu skontaktowałam się z moją przyjaciółką i w końcu możemy się spotkać na babskie pogaduchy!

Wracając do wczorajszego wyjazdu, rodzice zabrali mnie do manufaktury Łódzkiej! Tak strasznie chciałam tam jechać i w końcu nadarzyła się okazja ;) Nie byłam tam dobry rok, a dużo się pozmieniało.
Nakupiłam rzeczy, a raczej moi rodzice i upatrzyłam miliony kolejnych - raj! Przynajmniej dla mnie :)

Kupiłam sobie parę ciuszków ale to raczej nikogo nie zainteresuje, pokazuję Wam za to co udało mi się upolować w Kuchniach Świata (oprócz serka i czekolady Wawela, bo to są ''skarby'' z Almy)
Aha! I zaliczyłam McFlurry Snickers'a w McDonalds i muszę przyznać, że jest pycha! Chociaż stanowczo za słodki :P

A takim śniadaniem raczyłam się dzisiaj

Ryż na mleku z snack'ami truskawkowymi, winogrono


Dziś jeszcze spodziewajcie się wpisu dotyczącego mojej nowej współpracy :)


poniedziałek, 28 lipca 2014

Śniadanie nr 260 - Najlepsze, orzechowe, chrrrupiące!

Zamieszanie u mnie z rana, głośno, kot nie wie co się dzieje, a pomyśleć, że to wszystko przez kanapę, która jechała na ''odnowę'' ;) Zmieniamy jej kolor i wzór.

Znalazłam w lodówce kostkę wiejskiego twarogu, tak cudownie pachniał, że miałam ochotę wymieszać go z cukrem, cynamonem i zajadać z dodatkiem owoców.
Postawiłam na coś innego, na serniczki z patelni (które ostatnio coś często u mnie) z orzechową wkładką!
Masło orzechowe roztopiłam i dodałam do masy, która stała się bardzo kleista. Całość nabrała tak cudownego smaku i aromatu orzechów, że...BOMBA!
Polecam spróbować - warto, oj warto ;)

Orzechowe* serniczki z patelni z winogronami
 * z dodatkiem masła orzechowego



niedziela, 27 lipca 2014

Śniadanie nr 259 - Lubię jak...

Lubię jak chałwa rozpływa się pod wpływem ciepła i przykleja do podniebienia roznosząc po całej budzi cudowny smak i aromat sezamu, a samą chałwę na ''sucho'' przełknąć nie umiem. Lubię jak robię sobie kanapki z przecierem pomidorowym ale na samego pomidora, na jego zapach, smak, jest mi nie dobrze. Lubię, a wręcz kocham winogrona! Ale jak w serniku zobaczę rodzynkę to muszę ją wydłubać...
Takie tam moje paradoksy z życia ;)

Też tak macie, że lubicie i jednocześnie nie lubicie tej samej rzeczy?

Kasza jaglana z chałwą i śliwkami



sobota, 26 lipca 2014

Śniadanie nr 258 - Jestem tu i znikam

Wybaczcie za tą nieregularność ale wakacje jak to wakacje są pełne spontanicznych decyzji i wyjazdów ;)
Wczoraj wyjechałam do babci i niezbyt miałam czas na latanie z aparatem, szybko zjedzone płatki i w drogę! Mój wyjazd zaowocował brzuchem pełnym poziomek i zapasem pampuch nadzianymi jabłkami <3 Moja babcia już dobrze wie, co ja lubię...choć w sumie , każda babcia umie zadbać o swojego wnuczka!

Parno się znów zrobiło, a słońca brak, nie tego chciałam ale Polakowi to się ponoć pogodą nie dogodzi, a jak się pogodą nie dogodzi to trzeba śniadaniem. I tak dziś jest, bardzo mleczny kuskus i najlepszy rodzaj bakalii ze sklepu SKWORCU!

Kasza kuskus gotowana na mleku z karmelizowanymi chipsami bananowym SKWORCU,
winogrono



czwartek, 24 lipca 2014

Śniadanie nr 257 - Francuski poranek

Zacznę od tego, że leje u mnie od wczorajszej nocy i chcę powiedzieć głośno - NARESZCIE!
Czekałam na burzę, na ulewę i na to błogie, wilgotne powietrze...co z tego, że moje włosy kręcą się strasznie, a deszcz nie pozwala wyjść z domu. Teraz nie ma takiej ''parówki'' i da się żyć. Ja na prawdę jestem ciepłolubna i uwielbiam upały, na prawdę ale wszystko ma swoje granice ;) Taka odmiana jest potrzebna!

Francuski poranek bo i śniadanie francuskie. Zrobiłam po raz pierwszy tosty francuskie i wiem, że już niedługo je powtórzę! Mięciutki środek, chrupiąca cynamonowo-orzechowa skórka...ach! Całość dopełniłam moimi ulubionymi owocami i serkiem wiejskim co by za sucho nie było.

Tosty francuskie w cynamonowo-migdałowej panierce z serkiem wiejskim i
winogronami



TOSTY FRANCUSKIE W CYNAMONOWO-MIGDAŁOWEJ PANIERCE
Składniki /1 porcja/:
•2 kromki chleba (można mniej/więcej)
•1 jajko
•1 łyżeczka cynamonu
•2 łyżki mleka
•1 łyżka mielonych migdałów

Jajko mieszamy z mlekiem, cynamonem i mielonymi orzechami. Chlebek moczymy w mieszance jajecznej i kładziemy na patelnię. Smażymy aż będzie przyrumieniony z każdej strony.

Można je smażyć na maśle aby nabrały maślanego aromatu ale ja go nie cierpię i nie dałabym rady przełknąć smaku masła.



środa, 23 lipca 2014

Pieczarki tu pasują! Wegetariański obiad raz

Dziś śniadanie się nie pojawi bo myślę, że serek wiejski zagryzany mleczną kanapką, granolą i toną śliwek nie jest zbyt ciekawe ;)
Jako rekompensatę mam dla Was pyszną propozycję obiadową, która osobiście skradła mi serce! Parówki sojowe firmy POLSOJA świetnie się tu wpasowały, a całość idealnie dopełniła duża dawka pieczarek - zapraszam!

KASZA JĘCZMIENNA Z PIECZARKAMI I PARÓWKAMI SOJOWYMI
Składniki /1 porcja/:
•2 parówki sojowe klasyczne POLSOJA
•0,5 woreczka kaszy jęczmiennej ugotowanej
•5 pieczarek
•0,5 cebuli (dużej lub 1 mała)
•1 łyżka oleju
•bazylia,sól,majeranek,pieprz

Pieczarki czyścimy obieramy i kroimy na drobną kostkę. Patelnię zalewamy wodą(około 1 szklanki), doprawiamy i wrzucamy pieczarki. Cebulę również siekamy i dodajemy do pieczarek. Całość dusimy na małym ogniu, aż cała woda wyparuje, a pieczarki z cebulą będą gotowe.Ugotowaną kaszę dodajemy do pieczarek i dokładnie mieszamy. Parówki sojowe kroimy w plastry i podsmażamy lekko na łyżce oleju, tak aby skórka stała się chrupka. Do kaszy wrzucamy parówki, wszystko jeszcze raz mieszamy i gotowe!




wtorek, 22 lipca 2014

Śniadanie nr 256 - Unowocześniony

Ryż na mleku zna każdy, to smak dzieciństwa. Ja proponuję dziś ryż na mleku w nieco unowocześnionej wersji, która nadaje się nawet na deser ;) Chętnie zjadłabym go z gałką lodów ale w domu nie było...muszę wybrać się na zakupy bo jakieś pustki ostatnio, no może poza owocami - dziś kolejna dostawa! Śliwek mam od jasnej cholery ale cieszę się, to te Polskie nie Brazylijskie. Te śliwki są pełne aromatu, smaku i słodyczy, a dojrzałe tak soczyste, że sok z nich się leje. Poezja, po prostu poezja.

Kakaowo-pierniczkowo-kawowy* ryż na mleku z orzechami nerkowca, śliwki
 *z dodatkiem kakao i kawy pierniczkowej SKWORCU






poniedziałek, 21 lipca 2014

Śniadanie nr 255 - Brzydkie, a dobre

Słońce mnie dzisiaj nie lubi i to bardzo! Nie powiem ile razy robiłam zdjęcie, a po chwili je kasowałam. Obeszłam różne miejsca i nic! Wszędzie zdjęcia wychodziły prześwietlone albo za ciemne -.-
Gorąco jest strasznie, wczorajsza burza mało co dała...nie mam siły na nic. Miało być oryginalnie w wakacje, nowe rzeczy do wypróbowania, a tu dupa za przeproszeniem. Jest tak gorąco, że piekarnika za nic nie idzie włączyć, a ja chciałam zrobić chlebek bananowy, muffina, serniczek, pudding chlebowy...
nie idzie nic po mojemu.

Kasza manna z czekoladą Reese's, jabłko




niedziela, 20 lipca 2014

Śniadanie nr 254 - Sezamki! Lubisz?

Pogoda troszkę chłodniejsza się zrobiła co nie zmienia fakty, że nadal jest parno i duszno, wybaczcie, że tak truję o tej pogodzie ale czasami mam ochotę zadrzeć z siebie skórę bo może byłoby chłodniej heh ;)

W szufladzie na słodkości znalazłam wczoraj sezamki i tak nabrałam na nie ochoty, że musiałam je dodać dzisiaj do śniadania! Patrzyły na mnie i pięknie pachniały (no dobra wczoraj też ich pojadłam :D)...
Fajnie się sklejają pod wpływem ciepła i świetnie chrupią podczas jedzenia, polecam spróbować! Są straszliwie uzależniającą przekąską :)

Obudziłam się dziś późno i ze strasznym bóle brzucha. Ostatnio boli mnie często i mocno. Nie zawsze mówię rodzicom, ale kurczę znowu wróciłaby  nadwrażliwość? Przecież nie mam się czym stresować bo szkoły nie ma...martwię się.

Kasza jaglana z sezamkami i winogronem, więcej sezamków



sobota, 19 lipca 2014

Śniadanie nr 253 - Mniej, a więcej

Dziś postanowiłam nie męczyć Was kolejnym miseczkowym tworem i stanęłam przy patelni. Powstały omlety w wersji mini, niby mniejsze, a jednak jest ich więcej niż jeden standardowy omlet :D
Takie delikatne i puchate biszkopciki jeszcze nigdy mi nie wyszły (choć drugi omlecik trochę opadł) i jestem z siebie dumna!

Goooorąco! Chyba muszę zrobić coś z lodówki na przyszłe śniadanie bo nie wytrzymam. Tak szybko się u mnie w domu nagrzewa, tata jeszcze ogórki do słoików kładzie więc to dodatkowe nagrzewanie mieszkania...i ten ocet od ogórków! Wierzcie mi, że śmierdzi niemiłosiernie, no ale potem chce się jeść pyszne ogóreczki na kanapkach :D

Omlety z borówkowym serkiem i śliwkami



piątek, 18 lipca 2014

Śniadanie nr 252 - Witamy jabłka

Wczorajszy wyjazd jednak nie zaowocował rowerkami wodnymi ale wynagrodziliśmy sobie to zjazdem saneczkowym! Inaczej mówiąc wybraliśmy się na tor saneczkowy i zasuwaliśmy na nim ;) Było genialnie, wiatr we włosach i chłodne powietrze na twarzy...w takie upały to niezastąpione!
Dodatkowo wpadłam na małe zakupy i kupiłam sobie śliczną koszulkę (taaak znowu). 

Na mój ryneczek wróciły śliczne, dorodne i mocno czerwone jabłka - nie mogłam się oprzeć i nie kupić! 
Kasza kuskus na mleku z cynamonem i orzechami pekan SKWORCU



Wiem, taka nuda u mnie ale gdy mam włączyć piekarnik to słyszę jedno wielkie ''NIE'', w sumie nie dziwię się dlaczego. Mieszka w mieszkaniu i tu bardzo szybko się nagrzewa...wybaczcie.


środa, 16 lipca 2014

Śniadanie nr 251 - Wiedz, że coś się dzieje

Jeżeli nie wychodzi mi śniadanie to wiem, że poranek i cały dzień nie będzie udany. U mnie jak przychodzi pech to towarzyszy mi od rana więc dzisiaj muszę wyjątkowo uważać bo coś czuję, że może się 16 lipca źle skończyć. Na razie oparzyłam się tylko o patelnię, wylałam szklankę mleka i skwaśniał mi serek wiejski, który był otwarty raptem 1 dzień...ciekawe co zapowiada się dalej?

Śniadanie mi nie wyszło! Pierwszy raz byłam niezadowolona z KASZY MANNY. Tak, dokładnie z mojego ukochanego śniadania. Co poszło nie tak? A no jakaś taka rzadka mi wyszła, miałam ochotę wywalić do kosza i gotować od początku ale nie...nie mogłam, kasza mi się skończyła :/ Tak rzadkiej kaszy manny to ja nie jadłam NIGDY i szczerze? Nie smakowała mi i poratowały ją tylko winogrona oraz dodatek czekoladek Reese's.
I jeszcze to oparzenie, ślicznie mam spuchnięty palec, a czerwono-siny jest jak zachód słońca.
Zła jestem.

Kasza manna z czekoladkami Reese's i winogronem


Wiem przynudzam ale jest tak gorąco, że mam ochotę tylko coś szybko ugotować, zjeść i stać przy wiatraku :D


wtorek, 15 lipca 2014

Śniadanie nr 250 - Żegnam czereśnie

Tym oto bardzo prostym i pysznym jednocześnie śniadaniem żegnam czereśnie, które u mnie w mieście osiągnęły cenę chorą! Prawie 25 zł za kilogram to ja płacić nie będę, a raczej moi rodzice ;) Cieszę się natomiast z tego, że staniały maliny i borówki! Tata właśnie wracają z pracy wjechał na ryneczek i sprawił nam cudowne 2 koszyczki tych owocowych skarbów!
Maliny już prawie poszły więc muszę czekać do piątku na nowe ale uwierzcie, gdy z mamą je zobaczyłyśmy to nie mogłyśmy się oprzeć przed zjedzeniem ich ''solo'' ;)

Gorąco dziś i cały tydzień się taki zapowiada, w czwartek znowu wypad na rowerki więc nie oczekujcie mnie w ten dzień, w piątek też nie wiem czy się pojawię bo szykują się zakupy (w tym mój prezent na urodziny, który trzeba kupić jeszcze przed wyjazdem!). Ale jeszcze jutro w 100% Was poinformuję.

Kaszka kukurydziana z karmelizowanymi chipsami bananowymi SKWORCU,
czereśnie


Moje cudeńka <3


poniedziałek, 14 lipca 2014

Śniadanie nr 249 - Regeneracja

Nie chce mi się wierzyć, że wakacje już tyle trwają. W ogóle nimi nie żyję, niby mam rodzinne wyjazdy, czas na wszystko ale nie czuję tego. Pogoda jest ładna, więc to też nie jest powód...
Najbardziej nie mogę doczekać się mojego wyjazdu w góry na konie ale niestety jest on w ostatnich tygodniach sierpnia. Wracam z wyjazdu i ciach do szkoły. Nie pasuje mi to ale mój tato inaczej nie załatwił sobie urlopu. Najbardziej w tym wszystkim nie pasuje mi to, że na wyjeździe będę miała urodziny. Dobra, niby fajnie ale nie będzie mojej rodziny, tradycyjnej imprezy, tortu...ja tak nie chcę.


Wczorajszy wypad bardzo udany, zaowocował on dodatkowo nową koszulką ;)

Kasza kuskus na mleku z ciasteczkami Oreo, czereśnie





sobota, 12 lipca 2014

Śniadanie nr 248 - Na ciężki poranek

Miałam chyba dziś najcięższy poranek na świecie i mam nadzieję, że nigdy ale to nigdy nie będę miała takiego samego. Nigdy!

Chłodno coś się zrobiło to i ciepła miseczka się przydała, co by się rozgrzać ;) Specjalnie poprosiłam tatę aby zobaczył czy na prawdę nie ma już truskawek i to prawda. Zniknęły z mojego ryneczka i już się nie pojawią. Całe szczęście, że ''idą'' następne letnie owoce! Już nie mogę się doczekać jak w normalniej cenie będą jeżyny, maliny i borówki bo jak na razie tyle płacić za nie nie mam zamiaru.

Jutro się nie pojawię, jadę z rana nad stawy z rodzicami na rowerki wodne więc wiecie...nie będzie czasu cykanie fotek. Mam nadzieję, że jutrzejszy dzień będzie super!

Kokosowa* kasza jaglana z pralinką raffaello, czereśnie, kolejna pralinka
 *gotowana z wiórkami kokosowymi


piątek, 11 lipca 2014

Śniadanie nr 247 - Chyba się z nią polubię

Jak już może wspominałam nie lubię białej czekolady. Jest za słodka, mdła ale ta, ta, którą dostałam od kolegi z Niemiec jest boska! Kawałki chrupek ryżowych i orzechów laskowych w śmietankowej (nie sztucznej! Co w białych czekoladach jest rzadkością) czekoladzie. No po prostu niebo ;)

Melon mi dojrzał, piękny miał kolor więc się prosił o zjedzenie. Nie ma to jak taki soczysty, orzeźwiający i chłodzący owoc w połączeniu z ciepłą miseczką z rozpływającą się czekoladą. Idealnie.

Kasza manna z białą czekoladą* z orzechami i chrupkami ryżowymi, melon
*czekolada oczywiście w środku


czwartek, 10 lipca 2014

Śniadanie nr 246 - Sposób na twaróg

Ale mi się źle spało...bardzo źle. Wstawanie co godzinę to nie jest fajna sprawa, zasnęłam o 4, a potem miałam pobudkę co godzinę aż do 10.00.
Wolę nie mówić o, której wstałam :P

Brzydko się coś u mnie zrobiło ale przynajmniej jest trochę chłodniej i mam czym oddychać. Tata poinformowany o braku winogron zaopatrzył mnie w kiść, niestety są to winogrona zielone, których nie darzę tak wielką sympatią jak czerwone. Te to mi nawet czasami nie smakują, a czerwone i czarne mogę zajadać bez ograniczeń. Taki paradoks.

Twaróg znalazłam w lodówce i miałam już gotowany serniczek robić ale jakoś tak nabrałam ochoty na chrupiącą skórkę, przypieczone brzegi...na serniczki z patelni! :)

Waniliowe* serniczki z patelni, winogrona
 * z dodatkiem budyniu waniliowego



środa, 9 lipca 2014

Recenzja - Pasztet sojowy tradycyjny Polsoja

Lubicie pasztet? To mój śmiertelny wróg od małego, na samą myśl pasztetu babci aż mnie mdli choć reszta rodziny bardzo się nim zajada i tylko czeka aż...dalej pisać nie będę. Zawsze mi było szkoda królików dziadków :(

To ostatnia pasta, którą otrzymałam od firmy POLSOJA i jednocześnie najgorsza. Cóż...ja pasztetu nie lubię to i ta pasta mnie nie porwała. Pachnie nawet nieźle (na pewno nie jak pasztet), a smak jest bardzo ostry. W każdym bądź razie przypraw tam nie żałowali, a smakuje to jak mieszanka pieprzu z ziołami. Nie mój klimat.
Znam osoby, które pasztetami sojowymi się zajadają ale ja jednak pozostanę przy pastach od tejże firmy :)
Skład - Skład nie powala ukrywać nie będę, jest chyba najgorszy ze wszystkich past jakie dostałam. Mało tej soi, a od groma zagęstników.

Ogólna opinia - Mnie nie smakuje. Ciężko mi się go jadło i nie mogłam go szybko skończyć. Pastę francuską (tu) zjadłam za jednym zamachem wraz z marchewkami, a ta leżała u mnie chyba z miesiąc (nie, nie żartuję). Kupować jej nie będę ale pozostałe 2 pasty polecam gorąco bo smakiem są na równi z domowymi! :)


Wartości odżywcze są na opakowaniu (drugie zdjęcie) i chyba da się z niego je odczytać ;)