wtorek, 30 września 2014

Śniadanie nr 298 - Poudawać sobie można...

Rano, ciemno, zimno, wieje...czas do szkoły. Chyba muszę zmienić sobie budzik w telefonie bo ten zaczyna mnie już irytować! Wstaję to coraz bardziej niewyspana i zniechęcona, czuję jesień...czuję zbliżającą się zimę. Wizja śniegu pod nogami mnie przeraża,  taki zmarzluch jak ja to zrozumie. Nienawidzę zimy! To moja znienawidzona pora roku i nic mnie nie obchodzą piękne krajobrazy...ja potrzebuję ciepełka.
Rano, gdy jeszcze wszyscy śpią, podgrzewam mleko na pseudo kawę (kocham Cię Inko) i zajadam się pysznym francuskim rogalikiem.
Przynajmniej rano mam czas.

A jutro z moja klasa idę do kina! Na ''Miasto 44'' - już nie mogę się doczekać :D
Croissant z jogurtem naturalnym i pomarańczą, kawa z mlekiem (brak na zdjęciu)



poniedziałek, 29 września 2014

Twarożek Domowy Grani Piątnica

Cześć i czołem! Dziś bez śniadania ale za to z kolejną recenzja produktu, który zawsze musi być w mojej lodówce! Mowa tu o twarożku Domowym od Piątnicy. Produkt ten schodzi u mnie hurtem jak i hurtem jest kupowany (dosłownie!).
Są takie okresy, że potrafię ten twarożek jeść codziennie nawet po 2 razy, a to na słodko, a to na wytrawnie. Zawsze smakuje cudownie ale teraz zapraszam Was na dokładniejszą recenzję.


Skład: twaróg, śmietanka pasteryzowana, sól

Wygląd: Twarożek jest zwarty ale nie suchy. Całość ślicznie nabiera się na łyżeczkę czy nóż. Nic do zarzucenia.

Smak: I jak ze smakiem? Dużo pisać nie trzeba, twarożek idealny i mój ulubiony! Nie zamienię go na żadnego innego gdyż ten smak jest tak cudowny...no bajka po prostu! Idealnie śmietankowy ale nie tłusty, zwarty ale nie suchy. Smak idealnie współgra na słodko (cynamon, miód) czy też na wytrawnie (szczypiorek, rzodkiewka). Polecam z czystym sumieniem! 


Podsumowując:
Ocena - 10/10
Cena - 1,99
Czy kupię ponownie? - Zawsze będę go kupować i tylko go!

niedziela, 28 września 2014

Śniadanie nr 297 - Lubię to!

Wczoraj tak kusiłyście tymi plackami, że dziś nie mogłam zrobić innego śniadania! W sumie, to dawno nie było u mnie placków, nawet bardzo dawno! Jakie są moje ulubione? A no te cieniutkie, jaśniutkie i malutkie tak w sam raz na 2 gryzy ;) Niebo.

U Was też tak piękna pogoda? Normalnie nic tylko na spacer się wybrać. Niestety natłok obowiązków mi na to nie pozwala ale mam nadzieję, że jutro pogoda również dopisze, bo przynajmniej będę miała okazję wyjść na dwór. Nosi mnie strasznie! :D

Placki śmietankowe* z pomarańczą i twarożkiem orzechowym
 * z dodatkiem budyniu śmietankowego



sobota, 27 września 2014

Śniadanie nr 296 - Chyba mnie nie bierze!

Po wczorajszej kuracji mojego taty - mleko ciepłe z miodkiem (<3) oraz wylegiwaniu się pod kocem czuję się o wiele, wiele lepiej! Kości mnie już tak nie bolą, mięśnie nie są tak spięte, a siły do życia wracają.
Dziś nawet pogoda dopisała i miło było wysunąć nosa z pod kołdry.

Takie pytanie jedno...czy tylko mnie w czasie choroby bierze coś na lody? Mogłabym je w tedy jeść na każdy posiłek i ciągle mam na nie ochotę! A najlepsze jest w tym wszystkim to, że po nich nie boli mnie tak gardło heh :) Jakby się tak leczyć lodami to ja mogłabym być chora co tydzień!

Ryż na mleku z orzechami pekan SKWORCU, winogrono (nieprzyzwoicie dużo)



piątek, 26 września 2014

Śniadanie nr 295 - Żyję, nie żyję?

W domu mam mały szpital bo choróbsko podłe dopadło mojego tatę, a on po kolei zaczyna zarażać innych. Dziś do szkoły nie poszłam bo czułam się jakby kto mnie z krzyża zdjął, a każdy mięsień prosił o sen i wypoczynek. Kości, normalnie kości mnie bolą! To musi być nadchodzące choróbsko i wolę ''wyleżeć'' je przez ten weekend ;)

Mam nadzieję, że Wy się twardo trzymacie! Mnie jest w szkole tak zimno, że niedługo zacznę chodzić z kołdrą :D
Na rozgrzanie i poprawienie humoru - najlepsze śniadanie na świecie! Jak dla mnie oczywiście ;)
Kasza manna na mleku z karmelizowanymi chipsami bananowymi SKWORCU,
winogrono, dużo winogrona


Wybaczcie ale zdjęcia są jakie są bo teraz o dobre światło to graniczy z cudem...



czwartek, 25 września 2014

Jogurt Mullermix jogoda

Witajcie! To już druga recenzja jaką chcę Wam zaprezentować i mam nadzieję, że Was zainteresuje. Moja głowa pełna pomysłów na nowe recenzje (i folder ze zdjęciami produktów też) pęka w szwach.

Może już wiecie, a może nie - jestem maniaczką jogurtową! Kocham wszelakie serki, deserki i jogurty. Kocham nabiał. Nie mogę pojąć jak ludzie potrafią bez niego żyć bo ja jem go jak przetwórnia!
Moją ulubioną firmą jest Piątnica ale zaraz po niej wkracza Muller - niemiecka firma. Co jak co ale Muller produkty ma genialne i  rzadko się zdarza, że mnie zawodzi! Ceny ma troszkę wygórowane ale naprawdę warto zapłacić to 50 gr więcej i postawić na dobry smak :)



Skład : Jogurt (mleko, kultury bakterii jogurtowych ),
23% wsadu jagodowego (czarna jagoda 55%, cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, substancja zagęszczająca: mączka chleba świętojańskiego, guma guar, pektyna; kwas cytrynowy, aromat), cukier, dekstroza, aromat
Wygląd : Jogurt ma bardzo ładną szatę graficzną na opakowaniu, która zachęca do zakupu. Śliczne dorodne owoce na etykiecie i aksamitny jogurt. Po zerwaniu wieczka czuć cudowny, śmietankowy zapach! Wiem, że jogurt jest aromatyzowany ale po prostu...bajka, no! :) Wsad owocowy jest lejący, broń boże galaretkowaty. Wygodne podzielenie wszystkiego umożliwia jedzenie na przemian lub zmieszanie - jak kto woli (ja zawsze mieszam :D).

Smak : Jogurt jest gęsty, słodki i pyszny! Nawet bez dodatku sosu smakuje wyśmienicie, tak lekko :) Uwielbiam jogurty mullera, a ten śmietankowy właśnie jest moim ulubionym. Do tej części mogę przyczepić się tylko do słodyczy, która moim zdaniem jest za wysoka.
A sos? No właśnie, tutaj mamy czysty przypadek tego, że wieczko nie zawsze kłamie! Wsad rzeczywiście pełen jest jagód i to nie drobinek, a całych owoców! Producent ich nie żałował tak samo jak cukru. Wsad jest dla mnie za słodki i samodzielnie wręcz mulący.


Podsumowując :
Ocena - 6/10
Cena - 1,99 (ja kupiłam na promocji za 1,29)


środa, 24 września 2014

7 faktów o mnie - chcesz się czegoś dowiedzieć?

Witajcie! Dziś znowu bez śniadania i jutro niestety też, a to z powodu takiego, że muszę być teraz w szkole przed czasem i śniadania biorę na wynos.
W następnym tygodniu się to unormuje i obiecuję, że postaram się ''wejść'' w normalny tryb.
Ciężko na razie ale z owocnymi efektami bo na złe oceny nie narzekam ;)


Zostałam nominowana do zabawy ''7 faktów o mnie'' przez Patrycję i The Studentd Cookbook - dziękuję :)

1.Od małego nie jem masła. No po prostu nie umiem go przełknąć, a gdy przez przypadek ugryzę coś z masłem od razu mam odruch wymiotny i wypluwam. Dodatkowo taki w tym paradoks, że wszelkie maślane ciastka, herbatniki i bułeczki uwielbiam!

2.Interesuję się końmi i jazdą konną.

3.Jestem okropnym dyskalkuli! Nie rozumiem matmy, nie zrozumiem i chyba już tak zostanie ;) Problemy zaczęły się już w przedszkolu i do tej pory mam duże braki.

4.Boję się gołębi, a spowodowane jest to tym, że w dzieciństwie jeden padł na mnie, wplątał mi się we włosy i wyrządził niezłą krzywdę.

5.Rano, po przebudzeniu jestem strasznie nie miła. W tedy radzę bez kija nie podchodzić albo po prostu złazić mi z drogi.

6.Często płaczę, jestem wrażliwa. Bardzo łatwo mnie urazić albo wyprowadzić z równowagi. Wiele osób twierdzi, że jestem konfliktowa i nawet...niebezpieczna! Ten kto zajdzie mi za skórę wyjątkowo daleko może nawet zostać zaatakowany! :D

7.Śpioch to powinno być moje 2-gie imię! Kocham spać i śpię najdłużej z całej mojej familii. Mój rekord to godzina 19.00


Do tej fajnej zabawy nominuję :
Sue, Monikę, Magde Lenę i Olgę :)

wtorek, 23 września 2014

Czekolada Lindt Creation Crème brûlée + zapowiedź nowej serii

Dumałam nad pomysłem z moim nowym blogiem i jednak posłucham się Was - stworzę po prostu ''cykl'' recenzji tutaj na blogu z oddzielną zakładką co by łatwiej poszczególne rzeczy szukać ;)
Mam nadzieję, że taki pomysł Wam się podoba i będziecie zadowoleni.

Na pierwszy ogień idzie czekolada i to nie byle jaka bo czekolada dobrze znanej i lubianej marki Lindt. 
Ja osobiście czekolady Lindt'a uwielbiam ale ze względu na cenę rzadko sobie na nie pozwalam.
Ostatnio w prezencie dostałam tę czekoladę - Lindt Crème brûlée. Ja na pewno nie wybrałabym tego smaku ale ''darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby''.
Może zacznę od tego co to jest Crème brûlée, według cioci wikipedii -  ''deser przygotowywany na bazie kremu z jaj, śmietany i cukru, uwieńczony warstwą karmelizowanego cukru. Podawany zwykle schłodzony w kokilkach. Aromat kremowi nadaje dodawana zwykle wanilia, czasem także czekolada lub inne dodatki smakowe.''
Jak to odtworzyć w czekoladzie? A no łatwo moim zdaniem nie ma ale Lindt podołał zadaniu.
Skład : cukier, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku (15%), tłuszcz mleczny (9%), miazga kakaowa, laktoza (z mleka), cukier skarmelizowany (cukier, tłuszcz kakaowy) (3%), całkowicie odtłuszczone mleko w proszku, cząstki waflowe (mąka pszenna i kukurydziana, cukier, substancja spulchniająca: wodorowęglan sodu, olej palmowy) (1%), emulgator: lecytyna sojowa, ekstrakt słodu jęczmiennego, aromaty (jajo, wanilina).


Wygląd : Moja czekolada nie wygląda zbyt apetycznie ale to dla tego, że czekała dość długo na swoją kolej. Jak widać podzielona jest na duże kosteczki (rządka na zdjęciu już brakuje bo zjadłam przy sesji...), które mają odbite logo firmy. Mnie osobiście takie kostki bardzo odpowiadają, lubię wgryźć się w czekoladę, a nie drobić tak jak robi to Milka.



Smak : Czekolada jak na Lindt'a przystało cudownie mleczna, rozpływająca się w ustach i pieszcząca kubki smakowe. Co tu dożo mówić - istny majstersztyk! Co do nadzienia...no właśnie. Tu niestety muszę się przyczepić. Całość wraz z czekolada stanowi fajne i zgrane połączenie ale niestety bardzo, bardzo słodkie! Po 2 kawałkach człowiek jest strasznie zasłodzony, a jego zapotrzebowanie na cukier zaspokojone jest na cały dzień. Mleczna warstwa jest chyba najbardziej słodka, a dodatkowo z tymi ''karmelkami'' podwaja swoją słodycz. Ogólnie wszystko jest smaczne ale ta czekolada nie jest warta 15 zł i ja na pewno ponownie jej nie kupię.


Podsumowując:
Ocena - 7/10
Cena - ok. 15 złoty (ja dostałam)
Kaloryczność - Nie podana



Mam nadzieje, że seria będzie cieszyć się zainteresowaniem. Koniecznie zostawcie komentarz z zdaniem czy mam robić takie recenzje czy też nie :)

poniedziałek, 22 września 2014

Śniadanie nr 294 - I co Wy na to?

No więc nie było mnie wczoraj - wiem, wiem ale coś struło całą moją rodzinę i wszyscy wczoraj chorowaliśmy na (jak to zwie mój tata) mizernym jedzeniu więc nie było co pokazywać. Nie poszłam dzisiaj do szkoły lecz jutro odpuścić nie mogę. Historia i matematyka same się nie napiszą, nie?
Nienawidzę szkoły....

Ostatnio dumałam nad jednym z pomysłów. Co Wy na to abym założyła nowego bloga (drugiego) odnośnie recenzji produktów spożywczych? Czytam parę takich blogów i nieźle się nakręciłam, a że ja jeść lubię, nowości mnie kręcą to i mogłabym pisać takie recenzje! :) Czekam na Wasze zdanie.

Kasza manna z kandyzowanymi truskawkami SKWORCU*, winogrono
 *truskawki również w środku jako ''nadzienie''


sobota, 20 września 2014

Śniadanie nr 293 - Wiecie co jest okropne?

Zdjęcie przyciemnione dziś bo w godzinach niepoprawnych dla mojego trybu życia (wcześnie).

W szkole wspaniale w piątek było! Uwielbiam takie dni, szczególnie gdy dostaje się dobre oceny :) Staranie daje dużo ale czasami mam dość i marzę o tym aby wrócić do domu i wybuchnąć głośnym płaczem.
Wiecie co jest najgorsze? Jak w kimś się zauroczyłeś, a ta osoba tego nie odwzajemnia. Wiem, że pewnie większość z Was powie :
''Głupia 15 się zakochała - norma'' , ale to boli gdy ta osoba nawet nie zna waszego imienia mimo, że chodzi z wami do tej samej klasy od 3 lat...boli.

Przynajmniej śniadaniem można się pocieszyć, kokosowym, pysznym...niczym rafaello...czekolada też pomaga...i lody.

Kasza jaglana na mleku z płatkami kokosa SKWORCU, winogrono

Pierwszy testowany produkt z nowej paczki od SKWORCU i...? Niebo! Płatki kokosa są tak dobre jak moje ukochane pralinki i szczerze? Gdyby one zniknęły nie ubolewałabym mając takie cudo ;)



piątek, 19 września 2014

Śniadanie nr 292 - Ona rozumie

Owsianka rozumie.
Otuli gdy smutno i źle, rozgrzeje gdy zimno, a człowiek dygocze z zimna, a co najważniejsze to to, że smakuje obłędnie! ;) I teraz sama nie wiem, która jest moją ulubioną. Czy ta z masłem orzechowym czy z czekoladą.


Wierzyć mi się nie chce, że nie mam dziś żadnego sprawdzianu/kartkówki! Nie macie pojęcia jaki nawał pracy teraz w szkole. Ja nie rozumiem...po co tak gonić? Z niektórych przedmiotów to ja już po dziale kończę! Ludzie - to dopiero pierwsze dwa tygodnie!
Dobrze, że piątek.

Cynamonowa owsianka z brzoskwinią* oraz czekoladą Ritter Sport z
karmelizowanymi migdałami, reszta brzoskwini
 *brzoskwinia dodana podczas gotowania


Ta czekolada jest boska! Czasem lubię poszperać w szafkach aby znaleźć czekolady jeszcze ze świąt heh ;)


czwartek, 18 września 2014

Śniadanie nr 291 - A jednak...

Jednak pojawiam się tutaj ale w godzinach kolacyjnych raczej ;) Rano znalazłam chwilkę na śniadanie i udało mi się cyknąć zdjęcia.

Dzień w szkole bardzo, bardzo ciężki. Wszystko napisane, złapana kolejna piąteczka z historii i religii! Na razie z ocenami nie jest tak źle ale wole nie cieszyć się na zaś.
Co do golfa to stwierdzam, że to gra zupełnie nie dla mnie! Jedna wielka NUDA i nic więcej. Ja osobiście nie polecam bo podczas grania jest tyle emocji co piątek na sprawdzianie z matematyki.

Jogurt naturalny z cynamonem i musli od mixit, winogrona


środa, 17 września 2014

Śniadanie nr 290 - Moje widzimisię

Jestem, jestem! Już dziś miałam czas na spokojne śniadanie. Niestety ten tydzień taki w kratkę bo i jutro się nie pojawię...cóż, ''co Pan zrobisz? Nic Pan nie zrobisz''.

Sprawdzian goni za sprawdzianem, a ocen powoli zaczyna przybywać. Tych dobry i tych złych. Niemiecki zakończył się klęską ale jutro będzie okazja poprawić innym. To będzie już 2 rzecz na ocenę z tego przedmiotu! I czy to realne, że przerobiliśmy już cały dział z historii? Ta...

Jedyny dzień odskoczni to właśnie środy, a ja jako doładowanie serwuję sobie pyszną i lepką miseczkę kaszy jęczmiennej. Nie ma co się obawiać jej smaku na mleku! Ona nie tylko pasuje do gulaszu ;)

A jutro sprawdziany dwa, a pod koniec golf! Ciekawe jak będzie.
Kasza jęczmienna na mleku z gruszką* oraz musli od mixit, reszta gruszki






wtorek, 16 września 2014

Firma najlepsza pod słońcem, czyli...

Skworcu! Co jak co ale to najlepszy sklep internetowy z bakaliami. Tak dużego i ciekawego wyboru nie znajdziecie nigdzie. Ceny są bardzo niskie, a dostawa tak szybka, że nawet najbardziej niecierpliwa osoba się nie połapie ;)
Z Panem Markiem współpracę nawiązałam już jakiś czas temu, a dziś prezentuję Wam co czekało na mnie w 2 paczce, która jest przedłużeniem współpracy :)

Jak zawsze nie zawiodłam się i dostałam wszystko czego chciałam. Ile czekałam? 1 dzień! Tylko i jestem prze szczęśliwa z zawartości paczuszki. A co znalazłam?


Krem Confiturę De Lait (meczno-krówkowy krem)
Mieszankę Studencką
Mieszankę Orzechowo-Żurawinową
Płatki kokosowe

Suszone morele naturalne
Suszone brzoskwinie
Morwę białą suszoną

Przyprawę grzybową
Suszone wiśnie
Kandyzowane porzeczki
Nasionka Chia


Już nie mogę się doczekać testowania!
Was zapraszam na stronę sklepu:


poniedziałek, 15 września 2014

Z czego te kotlety?

Witajcie! Jak już mówiłam śniadania dzisiaj nie było, bo jedzone w szkole (jeżeli ktoś ciekawy to był to baton Dumle Snacks, 2 jabłka i jeden serek wiejski). Sprawdzian z chemii nie poszedł tak jak chciałam ale chyba nie dałam dupy na całej linii. Dziś też zaliczyłam swoją pierwszą 1 (of course matma) i kolejną 5 tym razem z angielskiego :) Miły dzień ale bardzo zapracowany więc szybko pisze ten post i mykam do nauki.
Jutro ze śniadaniem tez mnie nie będzie, a pojawię się dopiero w środę - wybaczcie.

A więc...lubicie kotlety? Ja lubię ale nie te mięsne oczywiście ;) Mówię tu o kotletach z warzyw, kaszy lub...tofu! Kocham je i to są moje ulubione. Tutaj sprawdzony przepis na moje ''faworytki'', który bardzo polecam. Nie jest trudno zrobić takie kuleczki, a smak jest boski.

Kotlety z tofu a'la mielone
Składniki /1 porcja/:
•0,5 kostki tofu (ja użyłam Polsoja)
•2 łyżki płatków owsianych
•2 łyżki mąki 
•1 łyżka sosu sojowego
•sól, pieprz, bazylia, granulowany czosnek, granulowana cebula, słodka papryka, przyprawa do grilla
•ulubione warzywa do podania (ja użyłam marchewek i ogórków)

Tofu rozdrabniamy widelcem i doprawiamy sosem oraz przyprawami. Do ''papki'' dodajemy mąkę i płatki owsiane - dokładnie mieszamy. Nasz miks przykrywamy talerzykiem/folią/czymkolwiek szczelnym i wkładamy do lodówki na minimum 2 godziny (!). Po upływie tego czasu z miazgi formujemy kuleczki i smażymy na dobrze rozgrzanej patelni z odrobiną oleju. Na koniec zajadamy w towarzystwie ulubionych warzyw lub na kanapce jako burger (też sprawdzone - pycha!).
Smacznego!



niedziela, 14 września 2014

Śniadanie nr 289 - Komosa po raz pierwszy

Komosa ryżowa...znacie, lubicie? Ja dziś miałam okazję jeść pierwszy raz. Dostałam ją w ramach współpracy ze sklepem Skworcu i do tej pory jej nie ruszyłam. Czemu? Nie mam pojęcia ale wiem, że jednak jestem tradycjonalistką i pozostaję przy sprawdzonych smakach.
No właśnie, jakie wrażenia?
Dobre, naprawdę dobre ale nie tak jak moja ukochana manna czy jaglanka. Cena komosy na stronie jest najtańszą jaką kiedykolwiek widziałam za tą kaszę. Raczej nie będę jej kupować ale jako nowinkę polecam! ;)


Chemia, metan, etan, propan, butan, pentan, heksan, heptan, oktan, nonan, dekan i te sprawy...jutro sprawdzian i bardzo ciężki dzień w szkole. Nie wiem czy jutro pojawię się ze śniadaniem i na Waszych blogach ale zrobię wszystko co w mojej mocy. Ciężki tydzień się zapowiada, bardzo ciężki.

Komosa ryżowa SKWORCU z mango i orzechami nerkowca, więcej
mango




sobota, 13 września 2014

Śniadanie nr 288 - Odsypiamy!

Wyspanie się na zapas? Chyba tak, bo godzina o, której wstałam była nieprzyzwoita :D
Męczące te dni w szkole, a nawał pracy już daje w kość. Martwię się tylko co będzie dalej bo nauczyciele informują, że to tylko początki. Ciężko będzie, ciężko ale żyć trzeba nie? Poradzimy sobie!

Potrzebowałam regeneracji i dużo słodkiego. Nie wiem jak Wy ale ja gdy czuję się ''wypompowana'' to jem czekoladę i od razu mam siłę na dalsze dni. Czekolada to siła! Jeszcze silniejsza jest gdy wepchnę ją do mojej miseczki z manną, bo kto nie lubi takiego połączenia, co? ;)

Kasza manna na mleku z czekoladą milka wholenut*, dużo winogrona
 *czekolada w większej części w środku


piątek, 12 września 2014

Śniadanie nr 287 - Proszę o wybaczenie i wyjaśniam

Wybaczcie, że nie było mnie wczoraj tu i na Waszych blogach! Nie miałam czasu od godziny 6.00 aż po 22.00 :( Czwartki są okropne! I niestety w te dni prawdopodobnie nie będzie mnie na blogu ze śniadaniem. Powód? Szkoła oczywiście! Mam wcześniejsze lekcje i śniadanie jem w szkole. Wczoraj był to KitKat zapijany mlekiem waniliowym i zagryzany śliwkami (że ja nie miałam po tym rewolucji!).

Śliwek w domu tyle, że jem je garściami, na śniadanie, na podwieczorek, na deser, do kolacji....muszę się nimi nacieszyć puki są! :) Wczoraj, wracając do tematu szkoły, pisałam sesję z matmy (hahahaha, bez komentarza) i niemiecki. O ile niemiecki poszedł nie najgorzej (chyba 3 błędy) to matma fatalnie. Ocen połapałam też, bo z historii 5, a z j.polskiego 4+! Muszę w tym roku dać z siebie wszystko i nie poddam się! Nie mogę.

Kaszka kukurydziana na mleku ze śliwkami* i surowymi pistacjami SKWORCU,
dużo więcej śliwek
 *śliwki też dodałam posiekane na kosteczkę podczas gotowania kaszy




środa, 10 września 2014

Śniadanie nr 286 - Czyżby wstyd?

No więc tak... może i uwierzycie, a może i nie ale to mój pierwszy croissant! Nigdy nie jadłam tego rogalika ale wczoraj przy okazji większych zakupów upatrzyłam pewnego w Lidlu :) Tak się ślicznie do mnie uśmiechał i kusił swoim cudownym zapachem, że... no nie mogłam postąpić inaczej.
Moje wrażenia? Dobre ale nie tak dobre jak zwykła bułka z ziarnami czy dynią :D Tak, wiem staromodna jestem i w ogóle ale ja chyba wole typowo Polskie pieczywo/wyroby cukiernicze! Nie zmienia to oczywiście faktu, że rogalik pojawiać się u mnie będzie bo to bardzo fajne i szybkie śniadanie.

W szkole czas leci mi panicznie szybko ale mnie to jak najbardziej nie przeszkadza. Szkoda mi tylko tego, że w domu nie za bardzo mam czas dla bliskich ponieważ ogrom zajęć mnie dobija i nawet nie mam czasu dla siebie...
Od jutra zaczynam maraton z testami - nadchodzą pierwsze oceny!

Croissant z miodowym* serkiem wiejskim i figą, reszta figi
 *wymieszany z miodem i cynamonem





(Nie) nudna kanapka