piątek, 31 października 2014

Rok Bloga!

Moim mili!
Dokładnie 25 października, na tymże blogu powstał pierwszy wpis. Nie mam pojęcia jak mogłam o tym zapomnieć! Dziś jest co prawda 31, ale uznałam, że wypadałoby coś o tym wspomnieć :)


Na początku chciałabym podziękować każdej osobie, która tu zagląda i czyta moje ''wypociny''. Myślę, że mój blog nieźle się rozwinął i teraz nie ogranicza się już tylko do śniadań. Podczas jego prowadzenia udało mi się nawiązać wspaniałe współprace! Każdą tą firmę polecam :)

Czym dla mnie jest blog?
To na pewno forma pamiętnika, w którym mogę napisać to, co mi się podoba i to, co leży mi na sercu. Są tu wspaniali ludzie, którzy w razie problemu pomogą, pocieszą albo dadzą radę! To miejsce jest wspaniałe, a prowadzenie bloga sprawia mi masę przyjemność.

Wiem, że obecnie pojawia się tu mało śniadań, ale obiecuję, że to zmienię. Obecnie po prostu niezbyt mam czasu i jest jak jest.

Mam ogromną nadzieję, że lubicie tu wpadać, czytać i ogólnie, że lubicie mnie :) Podoba Wam się blog? Powinnam coś zmienić? Liczę na komentarze! Nawet te Anonimowe :)


środa, 29 października 2014

Muller mix De Lux'e Triple Choc i Mango Colada

Witajcie! Przychodzę dziś do Was z pozytywną energią i bardzo pozytywną recenzją Mullerowych, mlecznych pyszności!
Na samym początku chciałabym podziękować Wam za wczorajsze słowa, za wsparcie i dodanie mi otuchy! Dziś czułam się pewniej i ''lałam'' na ową dziewczynę ;)

Muller to moja ulubiona nabiałowa firma, o której wspominałam już nie raz. Moją ulubioną serią zdecydowanie są De Lux'e, które podobno mają zostać niedługo wycofane, nad czym strasznie ubolewam :(
Mam dla Was dziś recenzję 2 smaków, które zajmują u mnie dość wysokie miejsce, zapraszam!

TRIPLE CHOC


Skład: Dużo na nim to tutaj nie widać ale nie jest najgorszy z tego co pamiętam. Wiadomo, nie będzie to prosty skład jak w przypadku jogurtu naturalnego ale coś za coś ;)


Wygląd: Jogurt po zerwaniu wieczka ma piękną barwę i widać w nim drobinki czekolady. Już na pierwszy rzut oka widać, że jest bardzo gęsty i kremowy. Sos ma intensywny, czekoladowy kolor i od razu wiedziałam, że nie jest to czekolada mleczna tylko deserowa.


Smak: I tu pojawia się dylemat - jeść oddzielnie czy razem? 
Jogurt jest cudownie kwaskowy z wyczuwalną nutą kakao, a drobinki czekolady nie przypominają w smaku margaryny tylko prawdziwą deserową czekoladę! To samo jest w przypadku sosu. Przyjemna gorycz i wyrafinowane połączenie dobrej czekolady z jogurtem. Dla mnie bajka!


Podsumowując:
10/10
Cena - Powyżej 2 zł
Czy kupię ponownie? - Tak, tak, tak!

MANGO COLADA


Skład: To samo co w przypadku pierwszego


Wygląd: Jogurt po zerwaniu wieczka również wydał mi się bardzo kremowy i nie myliłam się ;) Co prawda nie doświadczymy w nim kawałków mango ale widać drobinki białej czekolady. Sos jest cudownie kremowo-biały jednak bez wiórek kokosowych.


Smak: Smak jest O-B-Ł-Ę-D-N-Y! Orzeźwiający jogurt w połączeniu z słodkim sosem stanowi raj dla podniebienia. Jogurt ma tylko jedną wadę - płatki czekolady. Dla mnie są tu absolutnie zbędne i tylko pogarszają jakość jogurtu. Według mnie mogli zamienić je na wiórki kokosowe w sosie. 


Podsumowując:
9/10
Cena - Jak wyżej
Czy kupię ponownie - Tak!

wtorek, 28 października 2014

Śniadanie nr 312 - Z miłości do...

Ciepłe śniadanie! Nawet w upalne dni nie pogardzę! Niech się chowają placki, gofry, naleśniki, smoothies ... nie ma to jak ciepła micha jakiegoś przysmaku! ;)
Zimne coraz bardziej są moje początki dnia to muszę się jakoś dogrzewać, a jakże inaczej niż od środka? Tak najlepiej, szczególnie gdy są to takie pyszności.

Źle jest w szkole, nie dogaduje się znowu z nikim oprócz moich przyjaciółek. Znowu czuję się wyśmiewana, a najgorsza była sprzeczka na w-f...wiem, że jestem ''nieutalentowana sportowo'' ale to nie oznacza, że można mnie wyzywać od ''pomyłek życia''...

Kaszka kukurydziana na mleku z surowymi pistacjami SKWORCU, winogrono



poniedziałek, 27 października 2014

Nesquik Snack wersja czekoladowa

Witajcie! Wczorajszy dzień cudownie spędziłam w rodzinnym gronie na urodzinach mojego chrzestnego :) Nie miałam za bardzo czasu na umieszczanie posta, wybaczcie.

Przychodzę dziś do Was z recenzją a'la mlecznej kanapki od Kindera. Nesquik Snack produkowany jest przez dobrze znaną firmę Nestle, a dostępna jest chyba tylko w Biedronce (ja osobiście tylko tam je spotkałam). Tych mlecznych kanapek mamy 2 rodzaje - wersję z kremem kakaowym i śmietankowym. Jak na razie miałam okazje jeść tylko wersję czekoladową, zapraszam!


Skład: Wolę w niego nie wnikać...z resztą, sami zobaczcie! Jest strasznie długi i niezbyt ciekawy.


Wygląd: Mleczna kanapka jest podłużna, ta natomiast została wykonana w kształcie kwadratu, który moim zdaniem je się gorzej ;) Na biszkopcie mamy odciśnięte logo firmy, a w środku znajdziemy tłusty, mocno mleczno-maślany, kakaowy krem.


Smak: Muszę przyznać, że nie jestem wielką fanką takich wynalazków. Kupuję od święta i tylko w tedy gdy mam na prawdę ogromną ochotę. Jak było z tą kanapką? Rewelacji brak, nie chciało mi się śpiewać z radości czy też skakać. Małe to to i najeść się nie da, ale zaspokaja ochotę na coś małego i słodkiego ;) 
Wersji z śmietankowym kremem nie chcę próbować, to chyba nie dla mnie ale jeżeli ktoś lubi, to warto spróbować.


Podsumowując:
5/10
Cena - 4,99 (Biedronka)
Czy kupię ponownie? - Nie, stawiam na klasyczną mleczną kanapkę od Kinder

sobota, 25 października 2014

Śniadanie nr 311 - Ciepełka na zimę!

Zimno, ziiimno i jeszcze raz ZIMNO! Nie cierpię gdy z dnia na dzień schodzi do minusowych temperatur!
W domu się jeszcze da przeżyć ale jak wychodzę na dwór...szkoda gadać. Nie lubię jesieni i zimy, nie i koniec. I niech sobie będą święta, śnieg, piękna i przyjemna atmosfera, ja po prostu nigdy się nie polubię z tymi porami roku.
Oby zima w tym roku była łaskawa i nie tak sroga, taka jak rok temu, bo inaczej nie przeżyję.

Co na takie zimne dni? Kasza manna! Wzbogacona o cudowną czekoladę...to ostatnio częsta propozycja u mnie na śniadanie ;)

Kasza manna na mleku z czekoladą Ritter Sport z orzechami i bezami*,
winogrono, więcej czekolady*
 *Czekolada w środku jako nadzienie
 *Więcej czekolady bo nie mogłam się powstrzymać! Jest przepyszna i ją polecam ;)


piątek, 24 października 2014

Śniadanie nr 310 - No bez jaj!

Wybaczcie moją wczorajszą nieobecność ale 8 godzin w szkole + 2 poza domem, 3 sprawdziany, 1 kartkówka i w-f nie służą dobrze człowiekowi...
Po powrocie do domu myślałam, że padnę i marzyłam aby chociaż na chwilkę przyłożyć głowę do poduszki i zamknąć oczy. Ale nie, nie, nie...trzeba robić lekcje, uczyć się, projekt z fizyki, ja już mam dość i nie mogę doczekać się już jakiejś przerwy!
Dodatkowo jest tak okropnie ziiiimnnnnoooo :(

Aby się pocieszyć zaserwowałam sobie dziś placki, wegańskie, bez jajek i na mleku ryżowym. Jakie wrażenia? No bomba! :D Wegańskie fajnie się smaży i są takie cudownie mięciutkie :) Ja dodatkowo dałam bardzo dużo cynamonu co za skutkowało tym, że podczas smażenia cudownie pachniało - polecam!

Wegańskie cynamonowe placki podane z winogronem i twarożkiem waniliowym
z rodzynkami


WEGAŃSKIE CYNAMONOWE PLACKI
Składniki /1 porcja/:
•0,5 szklanki mąki
•1 łyżeczka cynamonu
•05 łyżeczki proszku do pieczenia
•05 szklanki mleka ryżowego (lub innego roślinnego)
•odrobina cukru i soli (cukru wedle uznania, a soli tylko szczyptę)

Składniki suche łączymy razem, a następnie dodajemy do nich mleko. Całość mieszamy dokładnie aby ciasto miało konsystencję gęstej śmietany (takiej 12-18%). Patelnię dobrze rozgrzewamy i smażymy placki z obu stron na śliczny, rumiany kolorek :)
Smacznego!



środa, 22 października 2014

Śniadanie nr 309 - Ciągle...

Ciągle pada! Ja nie mogę, chyba nie ma nic gorszego niż szare niebo i deszcz. Mnie osobiście źle się w tedy myśli, pracuje i siedzi w szkole.
Lekcje według mnie szybciej lecą gdy jest ciepło, a słońce zagląda przez okno. W tedy człowiek myśli tylko by wyjść z ''więzienia'' i wrócić do domu. Ale nie, nie moi drodzy, przyszedł Październik, Listopad...boże jak ja nie cierpię tych miesięcy!  I to nie tylko ze względu za pogodę ale i za nawał pracy. Nie wiem jak Wy ale ja nie dosypiam i w ogóle nie mam czasu dla siebie :( To jest męczące bo w szkole potrafię siedzieć po 8 godzin...

Na pocieszenie, lepka i pyszna kasza jęczmienna! Nie tylko jest do obiadu ;)

Kasza jęczmienna na mleku z karmelizowanymi chipsami bananowymi SKWORCU,
winogrono



wtorek, 21 października 2014

Maitre Jean Pierre bułeczki z jabłkiem i nadzieniem kremowym (tydzień Francuski Lidl)

Drugi smak Lidlowskich bułeczek z tygodnia Francuskiego. Tydzień ten już był jakiś czas temu ale ja dopiero teraz zebrałam się aby napisać owe recenzje.
Jak już wspomniałam, bułeczki dostępne są podczas tego tygodnia i bodajże oferty XXL ale nie jestem do końca pewna. W poprzedniej recenzji zapomniałam napisać, że jest jeszcze 1 rodzaj - z czekoladą i kremowym nadzieniem, tego smaku nie kupiłam.


Skład: Chemia, chemia i jeszcze raz chemia. Ja wiem dobrze, że pakowane pieczywo nie jest dobre i zdrowe ale ja na co dzień takich rzeczy nie jem i myślę, że jak raz na jakiś czas zjemy coś takiego to świecić w ciemności nie będziemy ;)



Wygląd: Tak samo jak w przypadku orzechowych bułeczek to cudowny ślimaczek :) Jedynie co się tu różni to miękkość bułeczek. Te, jabłkowe są zdecydowanie bardziej delikatne.


Smak: Może zacznę od zapachu...nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak ale ja w nich wyczułam aromat alkoholu. I to nie lekki aromat ale silny i mocno uderzający w nos. Mi to nie przeszkadzało ale jednak mogłoby go nie być. Bułeczki są z ''nadzieniem kremowym''. A cóż to za nadzienie kremowe? Dla mnie to zwykły budyń i tyle, budyń waniliowy, który fajnie współgra z pokaźną ilością cynamonu i kawałkami jabłek :) Polecam! Ja na pewno kupię te bułeczki na następną taką ofertę.


Podsumowując:
8/10 (No bo ten aromat nie taki....)
Cena - 5,99 (Lidl)
Czy kupię ponownie? - Z pewnością

poniedziałek, 20 października 2014

Jogurt Mullermix Brazil mango-papaja

Witajcie! Pogoda straszna wieje i chce urwać głowę ale przynajmniej nie jest okropnie zimno.
Na taką pogodę postanowiłam, że napiszę dla Was recenzję jogurtu o iście letnim smaku co by to trochę wakacji przypomnieć ;)

Jak się dobrze orientuję ten jogurt został wycofany (ja jednak nadal spotykam go w sklepach), a na jego miejsce pojawił się jogurt Sri Lanka (o, którym już wkrótce).


Skład: Długi, troszkę zbędnych składników ale myślę, że i tak nie jest najgorszy. Tak wiem, lepiej kupić jogurt naturalny i zmiksować z owocami...bla,blabla... ale ludzie! Nie dajmy się zwariować ;)



Wygląd: Jogurt ma piękny biały kolor, gęstą konsystencję czyli taką jaką uwielbiam. Wsad owocowy jest gęsty, pięknie żółty i zawiera ogromną ilość ogromnych kawałków owoców (głównie mango).


Smak: Cudo! Jogurt sam w sobie jest bardzo słodki ale po wymieszaniu nabiera fajnego kwaskowatego akcentu. Kawałki owoców są mocno soczyste i smakują jak świeże mango! Jestem strasznie smutna, że zamiast tego jogurty pojawiła się Sri Lanka bo ten smak jest jednym z moich ulubionych :( Całość jest tak dobra, że na prawdę nie wiem czy mieszać czy nie mieszać całość ze sobą heh :) W tym jogurcie nawet zapach jest obłędny lecz jogurt jest troszkę za słodki :)


Podsumowując:
8/10 (bo jednak ta słodycz...)
Cena - 1,39 (kupione w Kauflandzie)
Czy kupię ponownie? - Do póki będą to oczywiście

niedziela, 19 października 2014

Śniadanie nr 308 - Prawa fizyki - pomocy!

Witajcie! U Was też było dziś tak pięknie i słonecznie? Pogoda kusiła o to aby wyjść na spacer już od rana! Oczywiście skorzystałam ;) Było tak cieplutko że śmiało można było wyjść bez kurtki, a nawet pokusić się o zjedzenie lodów na powietrzu.
Żyć i nie umierać ale uczyć się trzeba...dobrze że człowiek ma jeszcze wieczory.

Śniadanie proste, szybkie i smaczne. Uwielbiam prażyć wiórki kokosowe, cały dom po nich tak pięknie pachnie!
Ach i pytanie mam do Was! Czy jest tu jakaś dobra duszyczka, która zna się na fizyce? Rozumie ją choć ciutek dobrze? Pilnie potrzebuję pomocy i jeżeli znalazłaby się taka osoba to proszę o kontakt! Uratujecie mi życie, wierzcie :)
Tymczasem zapraszam na śniadanie...
Kasza jaglana na mleku z prażonymi  chipsami kokosowymi SKWORCU,
winogrono (więcej niż na zdjęciu)



sobota, 18 października 2014

Śniadanie nr 307 - Ale jak to już nie ma?!

Dawno, dawno temu dostałam masło orzechowe Sun Pat. Jak dobrze pamiętam były to święta Bożego Narodzenia. Cieszyłam się z niego jak małe dziecko, zachomikowałam i ''trzymałam'' na czarną godzinę kiedy to będę mogła je otworzyć i delektować się tym wspaniałym smakiem...i co? No właśnie, niecałe 2 tygodnie temu miałam gorszy okres w szkole i ogólnie w życiu, otworzyłam to masło i nadal mi się nie chce wierzyć, że już niknęło! Ono jest takie dobre, a ja już nie mam ani 1 słoiczka i muszę się pocieszyć masełkiem z M&S (ono też jest dobre ale to nie to samo).
Czekam zatem na te święta i modlę się aby ponownie ujrzeć pod świątecznym drzewkiem to cudo!


Kasza manna w słoiku po maśle orzechowym, winogrono





piątek, 17 października 2014

Maitre Jean Pierre bułeczki z kremem orzechowym i kawałkami orzechów (tydzień Francuski Lidl)

Wybaczcie mi moje nieobecności ale wczoraj trzeba było zabierać mnie ze szkoły bo prawie zasłabłam. Miałam jedynie  34 stopnie i bardzo wychłodzony organizm. Złapała mnie jakaś choroba i jedyne co chcę to spać i wygrzewać się termosem no ale, ale...recenzję napisać trzeba! I w sumie od dzisiejszego popołudnia czuję się o niebo lepiej i mam nadzieję, że w poniedziałek pójdę do szkoły (ekhem zaległości).

Wracając...mam dla Was recenzję produktu, który był dostępny w Lidlu na tydzień Francuski. Produkt ten do zdrowych nie należy ale wierzcie lub nie on jest pyszny! I sama nie spodziewałam się tak dobrego smaku po pakowanych bułkach. Zapraszam!
PS. Mam jeszcze wersję z jabłkiem i budyniem ale wszystko w swoim czasie! ;)


Skład: Nie zachwyca ale też mocno nie ''straszy''. Nie zapominajmy przecież, że to pakowane bułki więc nie spodziewajmy się prostego składu, one muszą mieć chemię by długo wytrzymać.



Wygląd: Bułeczki są w kształcie uroczego ślimaczka, który po wyjęciu jest sprężysty i pięknie pachnie! Są przeurocze, poręczne i zmieszczą się w każdej torbie, plecaku, a nawet i większej kieszeni. Dodatkowo każde są pakowane w oddzielną folię (wybacz środowisko) i jest to bardzo przydatne na mieście, poza domem.


Smak: A jak ze smakiem? No spodziewałam się większej ilości kremu i orzechów ale i tak nie jest źle. Bułeczka się mocno nie kruszy jest wilgotna i lekko maślana - bardzo przyjemna :) Je się ja szybko ale skubana potrafi zaspokoić małego głoda. Gdy trafi się na orzeszka to czuć, że to orzeszek,a nie bezsmakowy kamyk. Bułeczkę można jeść odrywając warstwami, bo ślimak fajnie się ''rozkłada'' ;) 


Podsumowując:
8/10
Cena - 5,99 (Lidl)
Czy kupię ponownie? - Z pewnością

środa, 15 października 2014

Jogurt Jogobella American Style Mandarin Cheese Cake vs Apple Pie

To już druga (i ostatnia) recenzja limitowanej edycji od Zott. Co jak co ale ta seria producentowi stanowczo nie wyszła choć druga część testowanych jogurtów jest o niebo lepsza niż ich muffinkowe wersje. Jeżeli już tak strasznie chcecie ich spróbować to właśnie polecam zakupić te.
Zapraszam zatem na recenzję :)




Skład: Zrobiłam fotkę tylko jednego ponieważ
a) Zapomniałam
b) Składy prawie niczym się nie różnią (cheeemia)


Wygląd: W wersji sernikowej widać piękne cząsteczki cytrusa, którym jest mandarynka. Jogurty (oba) są blade i wyglądają jak najzwyklejsze, owocowe odpowiedniki tejże firmy. Jednym słowem nie powala.




Smak: W wersji Apple Pie (niestety) było więcej tych pseudo ''ciasteczek'', które smakują jak zlep z taniej margaryny. W wersji sernikowej trafiłam może tylko na 2 małe kawałki i nie psuły one tak już smaku. Apple Pie ma dużo kawałków jabłka i smakuje jak najzwyklejszy jabłkowy jogurt z lekkim biszkoptowym aromatem. Mandarin Cheese Cake już jest inny, moim zdaniem nie czuje się zbyt smaku mandarynek natomiast dominuje smak biszkoptu. Są sto razy lepsze niż muffinkowe ale to nadal nie to...
Nie chcę tego więcej i stanowczo odradzam.



Podsumowując:
4/10
Cena - 1,53 (Osiedlowy spożywczy)
Czy kupię ponownie? - Nie!

wtorek, 14 października 2014

Śniadanie nr 306 - Królowa jest tylko jedna

Na tak nieudane dni, zaspane, ponure i smutne najlepsza jest czekolada! Ona jest jedyną królową, która co jak co smakuje każdemu!
A jeszcze jej lepsza wersja? Ciepła, rozpływająca się w przepysznie słodkim śniadaniu! Oto moi mili dawno niejedzona kasza manna z czekoladą ;)

Cały dzień był po niej lepszy! Szczególnie osłodził myśl, że jutro już do szkoły...

Kasza manna na mleku z czekoladą Lindt* i winogronem
 *czekolada również w środku



poniedziałek, 13 października 2014

Śniadanie nr 305 - To się człowiekowi nigdy nie znudzi!

Też macie dzisiaj wolne? :) No doooobra...ja nie powinna mieć ale sobie zrobiłam, bo nie widzę najmniejszego sensu siedzenia na apelu i wciskania się w te okropne galowe ciuchy (brrrry spódniczka!).
A gdy mam wolne to mogę sobie nadrobić lekcje, ''ubytki'' w wiedzy i się wyspać!

Odnosząc się do dzisiejszego śniadania - człowiek lubi tworzyć i wymyślać. Ja na przykład uwielbiam tworzyć nowe smaki ciast, twarożków, lodów, milkshake, granoli...takie coś jest wciągające! Na prawdę po dłuższym namyśle można stworzyć coś fajnego jak np:. mój dzisiejszy chlebek bananowy. Cudownie smakuje, takie letnie smaki i tą wersję mogłabym jeść codziennie!

Wegański kokosowy* chlebek bananowy z suszonymi brzoskwiniami
SKWORCU* podany z twarożkiem orzechowym i winogronem
 *wiórki kokosowe w masie
 * dodane w kostce do masy