środa, 1 kwietnia 2015

Współpraca z Polsoją po raz drugi!

Witajcie!
Pogoda robi nam Pryma Aprilis i do Polski zawitała ponownie zima, jeeej, Natalia się cieszy! (sarkazm)
Z tego co słyszałam, ma być zimniej niż na Boże Narodzenie ;)

Ale nie o tym teraz mowa, o psikusach też nie, a o współpracy, którą ''odświeżyłam'' niedawno z niezawodną firmą - Polsoja!
Otrzymałam od ich ogromną paczkę, ze wszystkimi produktami do przetestowania, zrecenzowania, a i do wykonania ciekawych, szybkich i pysznych przepisów :)

Oto co dostałam:


Parówki sojowe : wędzone, śniadaniowe, klasyczne, chili
Kiełbaski sojowe: białe, curry, paprykowe


Wędlinę sojową : o smaku drobiowym z oliwkami, o smaku szynkowym z pieprzem, o smaku szynkowym z suszoną śliwką, o smaku szynkowym z żurawiną i a'la salami
Wegańskie sery : gouda, cheddar, ementaler


Tofu : naturalne, naturalne BIO, wędzone, marynowane, z ziołami BIO
Vege pasty : pasta francuska, pasta węgierska i pasztet sojowy

Niektóre z tych produktów już zrecenzowałam i odsyłam Was do starych recenzji :

Zapraszam już niedługo na kolejne recenzje! Ne mogę się doczekać ;)


36 komentarzy:

  1. Mam pytanko, ty do nich napisałaś, czy oni do ciebie ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Tofu dla mnie! Ostatnio rozsmakowałam się w nim właśnie, a trzeba przyznać, że od polsoi jest najlepszy. Próbowałam zrobić sama, ale z marnym skutkiem.

    Swoją drogą, to miłe ze strony firmy, że Cię tak obdarowali. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo tego dostałas :)
    Kocham tofu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię te sojowe wędliny, próbowałam chyba dwóch. Parówy i kiełbachy zajadała za to moja mama i siostra, jak były w fazie wegetarianizmu,

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdroszczę niesamowicie, chętnie bym wpadła do Ciebie na wegatariańsko-wegańską ucztę :D jako że mięsa nie jadam muszę się ratować zamiennikami co nie jest dla mnie problemem bo produkty sojowe uwielbiam, a do tego polsoja robi je bardzo smaczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam tą francuską pastę!

    OdpowiedzUsuń
  7. wow.. na bogato! Zazdroszczę Ci tofu- bo to smakuje mi bardzo, do szynek i parówek jakoś nie umiem się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow! Świetna współpraca! :) Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  9. O matko ale paczka wypas :D Teraz to dopiero będziesz miała syte święta :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję współpracy! Bardzo lubię produkty polsoji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Póki co jadłam od nich tylko pastę węgierską i mi nie smakowała. :< Ale poczekam na Twój wpis i może kupię coś innego (hm, parówki..?).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj pasty francuskiej (moja ukochana) i pasztetu tradycyjnego :-)

      Usuń
    2. Potwierdzam! Pasta francuska wymiata, pisałam już o niej i jestem zakochana hehe :)

      Usuń
    3. rozmarzyłam się - biegnę do sklepu po francuską! :-)

      Usuń
  12. O kurczę, ja w ogóle nie widziałam jeszcze tej firmy w żadnym sklepie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez problemu można kupić ich produkty w każdym markecie i w sklepach ze zdrową żywnością.

      Usuń
    2. Ja często kupuję w Piotrze i Pawle :)

      Usuń
  13. Świetna współpraca :) Czekam niecierpliwie na recenzję przede wszystkim serów i tofu!

    OdpowiedzUsuń
  14. Super :) Paczka idealna dla Ciebie :)
    Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie: http://jagodzianacoffee.blogspot.com/2015/03/konkurs-zapraszam.html Zapraszam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pełna paczka i świetna współpraca! ;) Czekam na recenzje ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. o proszę, ile rzeczy do wypróbowania, Tobie to dobrze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajna paczka, ciekawi mnie tofu, ale już do wędlin i parówek sojowych podchodzę z pewną ostrożnością. Jadłam kiedyś kotlety sojowe, które smakowały jak przyprawiony rozmoczony karton.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli chodzi o kotlety sojowe to trzeba naprawdę umieć dobrze je zrobić żeby smakowały bo inaczej faktycznie smakują jak karton :D ja absolutnie uwielbiam burgery wegańskie z sieci green way właśnie z wariantem kotleta sojowego. przede wszystkim jest świetnie doprawiony, z różnymi ziarenkami w środku i panierką nie do podrobienia. żałuję, że nie wiem jak je robią :<

      Usuń
  18. Często kupowałam ich produkty w Piotrze i Pawle. Tofu mają pyszne, wszystkie rodzaje ale cała reszta to DNO! Zwłaszcza kiełbaski i parówki. Dziwię się że Ci smakują i że je polecasz. Może wynika to z tego że będąc na diecie wegetariańskiej brakuje Ci smaku mięsa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja czekałam na taki komentarz! <3 Nie, nie brakuje mi smaku mięsa. Nie chcę do niego wracać NIGDY, nie tęsknię, a takie parówki/kiełbaski traktuję po prostu jako urozmaicenie, nie jem takich rzeczy na co dzień!

      Usuń
    2. komentarz absolutnie nie był złośliwy, nie odbieraj go tak. Chodziło mi po prostu o to że ja jestem prawdziwie naturalną wegetarianką ( bo od urodzenia, rodzina wegetariańska więc zostałam wychowana w tym duchu) więc smak mięsa naturalnie mi przeszkadza. Ty natomiast jesteś wegetarianką chyba względnie świeżą, kilka lat. Często początkowym osobą w tej diecie brakuje mięsa i nie są tego świadomi lub nie chcą sie przyznać. Tylko tyle :)

      Usuń
    3. Już myślałam, że to hejt :P
      Ok, ok rozumiem. Mnie do mięsa na prawdę absolutnie nie ciągnie ;) Jak coś to chyba tylko nieświadomie, jak to uznałaś. Tak, jestem świeżą wegetarianką, od ok. 1 roku i 8 miesięcy :)

      Usuń
    4. Czyli jesteś dosłownie raczkującą wegetarianką :P
      Życzę więc powodzenia i wytrwałości (bo w dzisiejszym świecie pełnym obżarciuchów mięsnych jest nam, wegetarianom ciężko). Pamiętaj o badaniach po pierwszych 3 latach tej diety - jest to KONIECZNE! :)

      Usuń
    5. Będę pamiętać, dzięki ;)

      Usuń
  19. Większość rzeczy próbowałam - najbardziej lubię tofu i te wędliny sojowe są całkiem ok, ale te parówki/kiełbaski itp. to są dla mnie stanowczo za słone...

    OdpowiedzUsuń
  20. niebo nowości ^.^ nic tylko pozazdrościć ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.