wtorek, 9 czerwca 2015

Ciasteczka Milka Choco Biscuit

Witajcie!
Kto za małego wcinał herbatniki obłożone Nutellą? Jeżeli zaliczacie się do osób, które jak ja kombinowały z tym połączeniem, to te ciastka są dla Was. Przyznać się muszę, że nadal wolę zwykłe herbatniki z Nutellą, ale skoro Milka wychodzi mi na ''łatwiznę'' i daje gotowe herbatniki obłożone mleczną, słodką czekoladą, to czemu nie? ;)

Zapraszam!

Skład:


Wygląd: Z tego co wnioskuję po opakowaniu, to ciasteczka robione są na wzór pocztówek - słodkich pocztówek. Nie wiem jak Milka to robi, ale ich pudełka są zawsze takie słodkie! Nie spotkałam się z Milkowym produktem, który nie przykułby mojej uwagi ;) W opakowaniu znajdują się 2 małe paczuszki, po 6 ciastek każda. Ciastka to nic innego jak zwykłe herbatniki z hojną ilością czekolady i odciśniętym logo firmy.


Smak: Herbatnik i czekolada? Ludzie, czy to może być złe? No w sumie może, ale tylko w tedy, gdy robi to Wedel, albo wyrób jest czekoladopodobno-cukrowo-margarynowy. Milka nie robi takich rzeczy, nie puszcza fuszery i ciastka robi bardzo smaczne. Herbatniki są bardzo drogie i w tym przypadku płacimy za firmę, pudełko i jeszcze raz firmę. Ciastka bowiem, w smaku są bardzo zwykłe, a wręcz nudne. Zapłaciłam za nie ok. 5 zł, a dostałam najzwyklejszego herbatnika oblanego klasyczną Milką (swoją drogą ciut za słodką). Warte zakupu? Moim zdaniem nie, bo wolę posmarować sobie zwykłego herbatnika nutellą i zjeść.
Do spróbowania tylko i wyłącznie jako ciekawostka.


Podsumowując:
7/10
Cena - 5-6 zł Tesco, Real, Auchan, PiP, Kaufland...
Czy kupię ponownie?  - Nie

26 komentarzy:

  1. Herbatniki tylko solo, dla mnie same w sobie mają cudowny smak :) A z Milką? Wolę nie psioczyć na prawo i lewo! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam zwykłe herbatniki maczane w herbacie. Same w sobie są dobre i nigdy ich niczym nie smarowałam xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak byłam mała to dziadek smarował mi słodkie herbatniki masłem i kładł gruby plaster sera żółtego <3 I tak sobie myślę, ze to jest mój smak dzieciństwa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy patent! Muszę wypróbować, ale bez masła - fuuuj! :P

      Usuń
    2. haha, nie wpadłabym na takie połączenie. :D
      I nigdy nie próbowałam herbatników z Nutellą. ;p

      Usuń
  4. Jak herbatni z czekoladą to tylko Petitki, znacznie tańsze a równie smaczne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wedlug mnie Milka jest przereklamowana

    OdpowiedzUsuń
  6. W ogóle mnie nie ciągną. Mało tego, gdy je widzę, mam ochotę kupić wszystko inne, byle nie te ciastka. Zdecydowanie za drogie, jak na takie coś.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zawsze uwielbiałam herbatniki posmarowane kremem Milkyway! ;)
    Natomiast te herbatniki nie za bardzo do mnie przemawiają ;) Nic nadzwyczajnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety miłość do wszystkiego co z milki czasem prowadzi do zguby :D Sama się na nich zawiodłam, tak samo na tych ogromnych cookies, które moim zdaniem też są za słodkie i wolę amerykańskie z mcennedy i tak samo na sticksach :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jest jedną osób, która w dzieciństwie nawet nie wiedziała, że istnieje coś takiego jak Nutella. Byłam wychowywana raczej na domowym żarełku, mama piekła ciasta, rzadko kupowało się coś sztucznego, ew. wtedy, gdy nie dało się tego zrobić samodzielnie (czekoladki-maczki! <3). Przez to również późno poznałam płatki od Nestle (i zazdrościłam innym), o czym wielokrotnie u siebie wspominałam. Herbatniki, tyle że klasyczne Petit Buerre, takie najtańsze i w czerwono-przezroczystym opakowaniu, były... ba, SĄ do dziś obowiązkowym produktem w barku dziadków. Mnie nie pociągały, bo suche to i bez dodatkowego smaku, ale kiedy mama robiła Domek Baby Jagi... o rety <3
    Dzisiaj nadal rzadko jadam herbatniki, bo wybieram inne, wybajerzone ciastka, niemniej lubię je. Lubię zarówno Petitki ich delikatność, lekkość, chrupkość, jak i coś typu Hit Sticks czy recenzowana Milka (tych jeszcze nie jadłam). Lubię je w inny sposób, na inną okazję. Ponadto chodzą za mną ostatnio Pieguski, których nie lubię. Muszę najpierw wyjeść Fig Bary i odnaleźć limitkę Hitów, potem się będę bawić w ciastkowanie. Czasem szkoda, że nie można zjeść wszystkiego w jeden dzień i móc iść na nowe zakupy. Tyle by się chciało spróbować, a tak bardzo rozum podpowiada, że ważniejsze jest zdrowie i wygląd.

    P.S. Ty też byś mogła czasem zostawić coś dłuższego, a nie trzy słowa na krzyż! Ja się rozkręcam, idą wakacje :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idą wakacje to będę miała więcej czasu na zostawienie długiego komentarza. Daj mi jeszcze czas do końca tego tygodnia, bo w piątek mam ostatnie zaliczenia :D

      Skoro Twoja mama piekła i robiła sama takie pyszności, to wcale się nie dziwię, że nie znałaś Nutelli. Moja mam nic nie piecze, nic nie gotuje...za gotowanie odpowiada tata, ale on do wypieków się nie pali i nie lubi...jak to mężczyzna :D

      Usuń
  10. Jak dla mnie Milka ostatnio też się pogorszyła i jest mega słodka!

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam wszystko co jest z milki, a takie ciasteczka z jednej strony z czekolady są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja takie podobne kocham od czasu kiedy zjadłam takie niemieckie z Lidla aczkolwiek one poza czekoladową polewą miały mleczne nadzienie. Coś a'la 3bit. Te pozbawione tego mlecznego dodatku stają się trochę... biedne. :D Zdecydowanie nie warte swojej wygórowanej ceny. Wolałabym już chyba zwykłe herbatniki - te to uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z raz je jadłam, no i jakoś nie podbiły mojego serca ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Herbatnik z Nutellą (ba nawet ze zwykłym kremem czekoladowym) to była uczta dla dziecka xD A po takie wytwory nie sięgamy, bo raz - są za drogie a dwa - wolimy ciastka od np. Sante kakaowe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Co do herbatników z czekoladą, to w Lidlu były kiedyś takie ze statkiem na każdym ciatku i opakowaniu, w czekoladzie deserowej lub mlecznej. Szczególnie te pierwsze bardzo mi smakowały. :)
    I ja też w dzieciństwie tak jadłam. :> Tj lubiłam Leibniz w polewie, a jak były bez niej, to smarowałam właśnie Nutellą. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. my też wolimy same herbatniki, ale oblane czekoladą chętnie spróbujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie jadłam... jeszcze xDD ale patent na herbatniki z nutellą koniecznie muszę opatentować :D ja jadłam jabłko z serek i wtykałam w niego płatki kukurydziane, od takie zboczenie z dzieciństwa ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie lubię Milki ze względu na tą sztuczną słodycz czekolady...
    Zdecydowanie wolę wysmarować herbatnika grubą warstwą nutelli <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Jadłam wiele tych słodyczowych ciastek z milki natomiast tych chyba nie widziałam. Ale mi narobiłaś smaka!:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale fajna Milka :) Nie jadłam takowej :) W ogóle teraz tyle nowych słodyczy powstaje w zawrotnym tempie :) Takie ciasteczkowe wersje czekolad są fajnie :) Nie tak zasładzające jak po prostu czekolada. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobrze, że napisałaś, bo ostatnio chciałam sobie kupić. :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.