środa, 24 czerwca 2015

Czekolada Milka Crunchy Hazelnut

Edycje limitowane...co one w sobie mają, że człowiek na ich punkcie głupieje? Taka żądza, że musisz je mieć, bo zaraz nie będzie, wykupią, koniec świata i nie spróbujesz! Eh...tylko ja tak mam? Bo mam cichą nadzieję, że nie.

Tak samo było z tymi czekoladami Milka. Walentynkowa nowość - jakiś waniliowy budyń i orzeszki w karmelu? Muszę mieć te smaki! I co? Kupiłam, aż 4 sztuki, po 2 z każdego rodzaju.
Warto było?


Skład:


Wygląd: Dwa, niczym amory, orzeszki laskowe zdobią opakowanie Milkowej czekolady. Urocze.
Dla mnie osobiście, coś Milka mało Walentynkową i romantyczną tą grafikę zrobiła, a i smakami się nie popisała, choć nie ukrywam, że po zobaczeniu tych tabliczek wiedziałam, że trafią w moje łapki, a potem do mojego brzucha. Denerwuje mnie tylko to, że w Niemczech na okrągło wprowadzają jakieś fajne nowości, a my jesteśmy traktowani po ''macoszemu'' :/

Czekolada po otworzeniu miała na sobie lekki, biały nalot, ale to zapewne wina mojej Żabki. Tabliczka podzielona na spore kostki, po 3 sztuki w rzędzie.


Smak: Po rozpakowaniu mój nos dostał orgazmu, bo zapach był wręcz niesamowity! Delikatna woń orzechów i silny aromat karmelu. Na początku byłam zachwycona, ale później zdałam sobie sprawę, że czekolada pachnie identycznie jak Milka Toffe Wholenut! Lipna podróba jednej z lepszych tabliczek? Niestety tak. Zacznę od samej czekolady, która jest dość tłusta, słodka, lekko plastikowa i jak dla mnie stanowczo za słodka. Nadzienie zaś trąci tłuszczem, cukrem i jakimś cukrowym syropem. Orzeszków jest dość sporo, ale są tak drobno posiekane, że praktycznie nie czuć smaku. Wszystko zdominowała przecukrzona śmietanka i sztuczny karmel. Nie fajnie! Spodziewałam się czegoś fajnego, ciekawego, a dostałam bardzo słabą i bardzo słodką Milkę.
Lipa.


Podsumowując:
6/10
Cena - ok. 3-4 zł Żabka
Czy kupię ponownie? - Nie

25 komentarzy:

  1. Tej nie próbowałam ale wersja waniliowa pomimo, że wszyscy narzekają, że baaardzo słodka - to prawda ale mi smakowała. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nom, tu się nie postarali, to wszystko trąciło trochę nudą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta limitka jest jedną z namolnie powtarzających się, więc lata wstecz miałam wątpliwą przyjemność to jeść. Gdy na Twoim zdjęciu widzę przekrój przez środek, objawiający tylko i wyłącznie białe tłuszczowe nadzienie - odechciewa mi się wszystkiego :P

    OdpowiedzUsuń
  4. opinia na "nie" zdecydowanie przesadzona, ale ok:/... i ja nie widzę w tym podróbki tej dużej milki z orzechami:O owszem est słodka, ale ta i ta puddingowa tym się właśnie odróżniają i były na walentynki więc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były na Walentynki, ale one powtarzają się baaardzo często. Mogliby w końcu zrobić coś nowego,a nie ciągle to samo. Czekolada jest lipną podróbką, bo ma ten sam smak nadzienia (karmelowa śmietanka) i orzeszki w karmelu, tylko, że w posiekanej wersji ;)

      Usuń
  5. Ja zbytnio za Milką nie przepadam, ale mój dziadek je uwielbia. I powiedział mi, że ta też mu nie zasmakowała. Dla niego ta klasyczna z orzechami jest najlepsza i Oreo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo przydatne posty u Cię!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tu nie widzę żadnych orzeszków -_- Ale to Milka- przesłodzona czekolada

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie recenzja tego... za jakiś czas. Zjadłam ze 3 kostki dawno temu i nawet mi się o niej pisać nie chciało, więc czeka na dysku do dziś. Z opinią i oceną zgadzam się bez dwóch zdań.

    OdpowiedzUsuń
  9. Skoro nie polecasz to nie ma co kupować ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widok przekroju nie porywa, ale mojej siostrze z pewnością by zasmakowała bo bardzo lubi milke toffie wholenut i w ogóle takie słodkie, czekoladowe smaki :p

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. A Ty chyba nie czytasz recenzji, bo za każdym razem zaznaczam, że jest dla mnie za słodka i plastikowa.

      Usuń
  12. Jakoś szczególnie mnie nie kusi, ale mnie tam by pewnie posmakowała ;d

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzeczywiście podobny wstęp. To teraz już wiesz, że nie jesteś sama ;* Co do czekolady... weź nie strasz, bo też ją (je, oba rodzaje) mam. Termin daleki, więc otworzę pewnie dopiero po wakacjach. No i trzeba brać pod uwagę fakt, że ja jednak Milkę lubię, CHOCIAŻ ostatnio się na jednej zawiodłam (recenzja w poniedziałek).

    OdpowiedzUsuń
  14. Tego smaku nie miałam,ale ogólnie milkę bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. masz racje co te limitki w sobie mają? :D co do milki,,, aż mnie skręca, ale pocieszyłaś mnie nic specjalnego ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie jadłam i jeść nie będę ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Buu... co za rozczarowanie! A zaczęło się tak obiecująco..

    OdpowiedzUsuń
  18. Kamień z serca, że się nie dałyśmy na nią skusić :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze, że u Cb takie opinie :), Wiem już czego na pewno nie kupię !

    OdpowiedzUsuń
  20. A nawet ja "zapaliłam się" na orzechy! Ech :/ Rozczarowanko :)

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja milki nigdy nie lubiłam i to się chyba nie zmieni :/

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam orzechowe smaki, ale zwykle wszystkie czekolady wypełniony tym białym kremem z góry mnie odstraszają - utwierdziłaś mnie, że nie warto

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.