sobota, 18 lipca 2015

Ciasteczka M&M's Biscuit

Marzenia się spełniają? Taaak! A szczególnie lubi je spełniać Biedronka, która często w swojej ofercie ma nietypowe słodycze!
Jak nie jajeczka loffel ei z Niemiec (klik), to teraz ciasteczka od dobrze znanej firmy Mars!
Moje przeczucie mówi mi, że te ciasteczka MOŻE wejdą na stałe do oferty Polskich sklepów, bo nie widziałam nalepki z Polskimi napisami, a po prostu po Polsku było już wydrukowane opakowanie.
Brzmi pięknie? Brzmi pysznie?!
Zapraszam!


Wygląd: Mały kartonik z cudownie wyglądającym ciastkiem, który to już nie raz kusił mnie na zagranicznych instagramach. Producent zapewnia nas, że są ze zbożami, takie zdrowe *śmiech*.
Czy tylko ja lubię kumpli z M&M's? Mimo, że żółty ''przygłupi'' to i tak zawsze bardziej go lubiłam i nie tylko dla tego, że jest śmieszny, ale też za smak. No bo przecież M&M's z orzeszkiem najlepsze! 

Każde ciasteczko zapakowane jest oddzielnie, co bardzo się chwali, bo uwielbiam takie rozwiązanie.
Nie muszę od razu pochłaniać całego opakowania, a zjeść sobie od czasu do czasu po jednej sztuce ;)




Smak: Jak widać ciasteczko podzielone jest na 3 warstwy. Od dołu mamy pyszny herbatnik/ciasteczko, z wyraźnie wyczuwalnym ''zbożowym'' posmakiem (takim jak w ciasteczkach BelVita), który UWIELBIAM!
Potem pyszna czekolada, która oblewa każdy baton firmy Mars. A co na koniec? Symboliczna, ale słuszna dawka mini M&M'sów czekoladowych! Jak widać, trafiły mi się same niebieskie, które są moimi ulubionymi! A dlaczego? Bo farbują tak intensywnie, że potem wygląda się jak smerf ;)
Jednym słowem - PYYYCHA! Chcę, aby to weszło do Polski na STAŁE, a nie kurczę OD WIELKIEGO DZWONU.



Podsumowując:
10/10
Cena - 6,99
Czy kupię ponownie? - Tak!


44 komentarze:

  1. Z tych dwóch pudełeczek z Biedronki M&M's ciekawią mnie mniej. Wariant Twix chyba też kupiłaś, prawda? :-) Jeżeli tak to poproszę o szybką recenzję, bo chcę go baaardzo kupić. *_*
    Te ciastko wygląda uroczo chociaż spodziewałam się chyba większego wow niż tylko herbatnik, czekolada i kilka cukierków. :< Choć pewnie w smaku genialne, w to wierzę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślałam właśnie, że kojarzę zdjęcie z IG. :D To nie mogę się doczekać recenzji, omomomom. <3

      Usuń
  2. Coś jak batonik mojego dzieciństwa, czyli Papita :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się zastanawiałam czy brać tę wersję czy Twixową. Moja miłość do Twixów jednak wygrała

    OdpowiedzUsuń
  4. też zakupiłam i powiem, że są dobre, (kupiłamk je moim córeczkom) ale te twix są lepsze, (zajadamy z mężem) spróbuj :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam na stronie biedronki, że to tylko edycja limitowana -.-
    http://www.biedronka.pl/pl/20-lat-minelo-16-07

    OdpowiedzUsuń
  6. Te ciastka są z akcji "20 lat z Biedronką" czy jakoś tak. Ja bym nie była taka pewna, że wejdą na stałe. Też bym kupiła, ale ta paczka jest za duża. Jedną sztukę bym wzięła tylko...

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam te ciastka. Jak byłam mała to były w sklepach, jakoś Bisc&Twix, Bisc&Bounty, jeszcze kilka wersji chyba było z lentilkami i marsem? Nie pamiętam już, ale je uwielbiaaaaałam! Widziałam ostatnio te w Biedronce, ale nie wzięłam, bo uznałam, ze tylko się zawiodę tak jak gwiazdkami Milki, które z tymi z dzieciństwa nie miały nic wspólnego :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam je z dzieciństwa! Muszę się po nie do Biedry wybrać! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też widziałam te batoniki w Biedronce. Są bardzo podobne do tych Papitów co był kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  10. Identyczne ciastko w 3 smakach to Papita. Koszt ok 1 zł ! Polecam sprobowac do porownania.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jadłam je kiedyś gdzieś za granicą, ale nie pamiętam gdzie... Smaku też nie pamiętam, ale jak będę w Biedrze to kupię skoro polecasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam je w ofercie Biedronki i zastanawiałam się czy się skusić. Po takiej rekomendacji chyba jednak warto :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kojarzy mi się z batonikiem Papita (uwielbiam) - jakby tylko byly sprzedwane pojedynczo a nie zestawie za 7 zl to z checia porownalabym te produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. o jeny! Papitki to się nie umywają! Aż nie mogę się doczekać kiedy się w nie wgryzę :) Obym na jednym góra wdoma, poprzestała :D Hahahaha aż te nieszczęsne jajeczka! Zrecenzuje je! Zobaczycie! i to w krótce, co tam upały xDD Na serio recenzje mam ale nie ogarniętą do tej pory od świąt ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie kupię, bo za duże opakowanie. Ubolewam, że nie sprzedają na sztuki :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również kupiłam, nie mogę się doczekać próbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ocena zachęca do wypróbowania a szczerze ,nie miałam okazji próbowac;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurcze.. I nie wiem.. Kupować, nie kupować.. Bo kuszą mnie! To wszystko brzmi wręcz przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuj, kupuj, bo inaczej będziesz żałować do końca życia ;) Te batony są przepyszne, dokładnie takie jakie były kiedyś. Pyszności !!!!!!!!

      Usuń
  19. Śmiesznie. Dziś wchodzę do Biedronki, biorę gazetę i czytam "O fakt... miałem Twixa kupić, zaraz to zrobię". Wracam do domu, odpalam kompa z uśpienia. Włączam Twój blog i... uświadamiam sobie, że własnie go zapomniałem :)

    Wiem, że w Żabce są podobne batoniki. Ale to właśnie Twix przypomina mi coś z lat 90-tych. Tylko zapomniałem nazwy :/ Nie było tam drażetek, był i karmel. Możliwe (nawet bardzo), że był to i Twix właśnie. W każdym razie... znów czuje się jak dziecko, patrząc na obrazki :)

    M&M? Raczej na drugim planie. Nawet mimo, że niebieski kolor może dominować. Bo gdy pojawiał się w opakowaniach (tak, tak, x lat temu go nie było :P ) wydłubywałem go jak idiota, jedząc na końcu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz o Papicie! Znam, ale nie przepadam ;)

      Usuń
    2. Papita jest z Żabki, to prawda. Ale ja mówię o czymś innym... o czymś, co nie miało drażetek. O czymś z początku lat 90-tych. O czymś zakupowanym w kartonach (czyt. sztuk 24+) w pierwszym Makro w Polsce ;)

      Coraz bardziej jestem przekonany, że był to Twix właśnie. Wtedy towar ściągali chyba zza granicy... ;)

      Usuń
  20. Pamiętam z dzieciństwa - dobre były, ale się zmyły;)

    OdpowiedzUsuń
  21. NIEEEE MIAŁAM NIE JEŚĆ CZEKOLADY :(((((( to mnie woła ;(
    może dam rade, albo nie dam rady.... :(
    życie takie ciężkie...
    no i tak ps. wytypowałam Cie u siebie do Liebster Blog Award, jeżeli masz ochotę to się ucieszę ^^

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie widziałam, że znów wróciły te batoniki ;) Ja lubiłam je jeszcze w wersji Mars i... Bounty bodajże :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnóstwo nowości u ciebie widzę ,Hiszpania jest zamknięta na takie nowinki ,same suche ciacha i turron.

    OdpowiedzUsuń
  24. Widziałyśmy je ale takie ciasteczka to nie nasza bajka :) Aczkolwiek prędzej skusiłybyśmy się na wersję twix :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnie bym ich spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Moje ukochane! Dawno ich nie jadłam :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Kuszą mnie te ciasteczka, bo przypominają batonik (ciasteczko?) o nazwie "Papita", ktory jadlam w dzieciństwie :D

    OdpowiedzUsuń
  28. ale pysznie wyglądają! małe słodyczowe grzeszki hihi :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie, do tego mnie zdecydowanie nie ciągnie. :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Czemu w mojej Biedrze nigdy nie ma takich nowości ?! :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Pyszności, kupiłam już zapas ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Takie proste, a takie dobre... Hmm, no prosze ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Tez je kupiłam i zrecenzowałam. Chcesz zobaczyć, to właź. ;)
    http://chwila-smaku.blogspot.com/2015/08/mars-m-biscuit-20-lat-mineo.html

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.