poniedziałek, 20 lipca 2015

Czekolada Cadbury Dairy Milk Daim

Poniedziałek?
Jedni się cieszą, jedni nie, a mi w tym momencie jest obojętnie. Do szkoły nie idę, nic nie planuję...pełne lenistwo! :D Chociaż, kto wie? Nie lubię się nudzić, to i coś pewnie zrobię. Myślałam nad super wzorkiem na paznokciach, ale chyba postawię na zwykłe klasyczne. Ponad 1,5 tygodnia nie malowałam, bo paznokcie mają ''przerwę''. Obcięłam je sporo, wypiłowałam i czekam jak się odrodzą ;) Jak coś na zdjęciach poniżej paznokcie przed kuracją, więc się nie przeraźcie! Bo były już chore...
Moja siostra wyjechała wczoraj o 3 w nocy...smutno mi cholernie, bo ona sobie pojechała, a ja się kiszę w domu! Eh...

Może na te smutki czekoladę? Tak! Popatrzyłam, pogrzebałam i wyciągnęłam z szafy czekoladę Cadbury Daim. Uh, czy tylko ja nie lubię tego karmelowego cholerstwa? Milkę o tym smaku unikam jak mój kot prysznica, a samego batonika nawet w sklepie nie dotykam! Chyba tylko Daim z masłem orzechowym by mnie zainteresował :P
Jak będzie w tym przypadku? Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Opakowanie fioletowe, ale bardziej fioletowo-granatowe, niż fiolet-lila jak u Milki.
Logo, nazwa i wielki napis Daim przy, którym możemy dostrzec młotek tłuczący kawałki karmelu w czekoladzie. Na sam widok mam już dreszcze...

Jak widać, kosteczki w Cadbury są małe, zgrabne, a każda ma na sobie logo firmy. Lubię ten kształt, ale Milka chyba bardziej mi odpowiada.


Smak: Pierwszy niuch czekolady i ...uhhhh cuuuuukieeeer. Czekolada Cadbury pachnie jeszcze bardziej cukrowo niż Milka, ale nie zawsze przekłada się to na smak. Czy tak też jest w tym przypadku?
Gryzę i...hmm, dobra, mocno mleczna i intensywna czekolada...ale zaraz! Chrup! Ogrania mnie wielki ból w zęby. Trafiłam na kawałek karmelu, który jest twardy, a po mocnym ugryzieniu wkleja Ci się w zęby i wkurza niemiłosiernie, tak długo, aż nie wydłubiesz go paznokciem (fuj) lub wykałaczką.
Powtarza się ta sama sytuacja, co z Milką, ale tu jest o wiele gorzej, bowiem karmelków jest na moje oko (i biedne zęby) więcej,a  czekolada jeszcze bardziej sodka.
Fuj, nigdy więcej.


Podsumowując:
3/10
Cena - prezent
Czy kupię ponownie? - Nie, za bardzo kocham moje zęby...

32 komentarze:

  1. Daim jest pyszny, tylko właśnie zawsze robi szkody.. A szkoda, bo to mogło być coś naprawdę smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, szkoda, bo mogło być tak pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sam batonik Daim uwielbiam - tak smakuje szczęście, ale faktycznie Milka z nim to jeden wielki niewypał, Oreo deklasuje ją na łopatki !

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm, a ostatnie zdjęcie wygląda tak zachęcająco :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba by mi nie zasmakowała po tym co piszesz ;)
    Moje paznokcie też mają teraz odpoczynek od lakieru (już tydzień i dam im jeszcze 1 i widzę dużą poprawę ich stanu :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Przypuszczam, że mi by smakowała (do Cadbury mam wielką słabość) ale pewnie twarde kawałki karmelu by mnie wkurzały.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wygląda za fajnie... :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Też muszę dać odetchnąć moim pazurkom, ale kurcze tak mi szkoda bo i tak przez rok szkolny nie mogę malować (eh, ten idiotyczny statut, jeszcze tylko albo AŻ rok).

    Ta czekolada mnie nie kusi, nienawidzę właśnie tego wchodzącego we wszystkie zakamarki jamy ustnej karmelu, a już w szczególności gdy jest twardy! Biedne zęby...

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie niemiłosiernie zasłodziła a ta czekolada to juz chyba przesada (mam na myśli cukier) ^_^

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja niestety siedzę w pracy. I częstuje się czekoladą bo śpiący dzień :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. To ja też częstuję się czekoladką, wygląda pysznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hahahaha i tego się właśnie boję w związku z planowaną (choć nie wiadomo na kiedy) degustacją Milki Daim. Nienawidzę twardości i właziwzębowości Daimów!

    OdpowiedzUsuń
  13. Fuj? Nie no. Jakie fuj?! ;)

    Naturalna słodkość C. i M. ma swoich fanów, więc pewnie ta/ te grupa/ grupy odczułaby mocną różnicę pomiędzy obiema tabliczkami. Gdyby jakiś skrzat nie zabrał tej drugiej od nas z półek, nawet byłbym w stanie odpuścić wnerw. Bo mając ochotę na coś innego niż pieprzone orzeszki, ciągle ten sam budyń, nudne rodzynki... nie wybierze się nic. Zero możliwości.

    Tego wachlarza, niech będzie i nawet krótkiego (3 miesiące), ale CYKLICZNEGO brakuje mi w słodyczach. Dorzucą jeden wariant jako "new" i potem przez osiem lat trzeba go wspominać, by po łasce producenta... znów go przywrócili. Tylko, że na stałe. Tak jakbyśmy nie chcieli, i nie byli ciekawi, czegoś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też denerwuje to, co serwują nam producenci i to, że Polaków uważa się za osoby z ''klasycznym'' podniebieniem i taka nuda na rynku...
      No, ale ''Panie co zrobisz? Nic nie zrobisz!''

      Usuń
  14. A ja kocham takie upierdliwe czekolady przeciwnie do Olgi *___* Jeszcze sam cukier... o masakra, daj kawałek proooszę :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze pół tabliczki i chętnie oddam :P

      Usuń
    2. ooo to jestem jak najbardziej chętna! dziękuje :P

      Usuń
  15. Nie martw się siostra się z tęskni i bd jeszcze bardziej do siebie gruchać :) Co do paznokci na pewno urosną Ci ładniejsze i silniejsze. A wakacje masz zarąbiste :D

    OdpowiedzUsuń
  16. a ja bardzo lubię Daimy jako chrupiące kawałki w czekoladzie i do tego czekolada cadbury, az jestem ciekawa smaku ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. cadbury to dla mnie wspomnienie dzieciństwa i - choćby nie wiem, jak miało być - pewnie będę idealizować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, sentyment to sentyment ;)

      Usuń
  18. Uwielbiam te Daim :) I właśnie uważam, że Milka z kawałkami Daim jest genialna :) ale fakt, trzeba uważać na zęby.
    W dzieciństwie Cadbury jadłam sporo, teraz nie wiem czy smakuje tak samo. Ale jeśli tak, to na pewno mi ta czekolada by posmakowała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pewnie i tak nigdy nie będziemy miały okazji jej spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Samego batona nigdy nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałem okazji nigdy próbować, ale po samym zdjęciu przekonuje mnie do siebie aż za bardzo, haha :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chciałabym spróbować ze względu na to, że do Cadbury. Ha, jednak mam racje, że nadzienia płynne są lepsze niż twarde chrupacze co to tylko wchodzą w zęby. :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest pyszna, ale fakt - zęby można połamać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mimo, że Milka nawet była ok, jak na mój gust, to na tę tabliczkę i tak się nie zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten młotek na opakowaniu jest trochę przerażający. ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Brrrr, aż mną zatrzęsło :D. To musiało być okropne, wierzę!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.