sobota, 4 lipca 2015

Parówki Sojowe Chilli Polsoja + marzenia, które legły w gruzach

Zacznę od tego, że nie mam ochoty żyć. Moje marzenia, moje plany legły w gruzach.
Nie dostałam się do ŻADNEJ szkoły, którą wybrałam, bo 2 kierunki mi zamknęli, a 1 był tak oblegany, że wybrali tylko ''orłów'' klasowych.

Nie mam szkoły, zostałam na lodzie. Wczorajszy dzień cały we łzach, mam dość. W poniedziałek jadę z tatą się ''prosić'' o miejsca. Teraz ważne jest to by znaleźć JAKIKOLWIEK kierunek, bo w tedy zostaje mi tylko szkoła zawodowa.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Parówki sojowe chilii, to już ostatnia propozycja smakowa firmy.
Były śniadaniowe, klasyczne, wędzone i te ostatnie smakowały mi najbardziej. Jak było z tymi? Czy mi zasmakowały?
Zapraszam!


Skład: Nie jest najlepszy, ale i też nie najgorszy. Wiadomo, nie jest to rzecz do jedzenia na co dzień, ale raz na jakiś czas nie zaszkodzi.


Wygląd: Opakowanie klasycznie zielone, plastikowe, a w nim parówki pakowane po 4 sztuki. Każda z parówek jest zapakowana w oddzielną folię, tak jak prawdziwe parówki. Fajne, praktyczne, zachęca do zakupu. 


Smak: Parówki po pierwszym kęsie wydawały się identyczne w smaku jak klasyczne, ale po przeżuciu i dłuższym potrzymaniu w buzi, na nasz język wkrada się chilli i wprowadza piekącą pikanterię - cudo! Jakoś nie lubię ostrych rzeczy, ale te parówki nie są przesadnie ostre i da się je zjeść bez wypieków na twarzy. Super smakują z makaronem i jakimś pomidorowym sosem, ale myślę, że z ketchupem też będą pyszne.
Polecam!


Podsumowując:
10/10
Cena - 4-8 zł
Czy kupię ponownie? - Tak!

42 komentarze:

  1. Współczuję z tą szkołą. Mówisz o liceum, tak? Zawsze jest jeszcze przecież technikum, nie tam zawodówka od razu... Jestem dobrej myśli, oby Cię przyjęli na jakikolwiek kierunek.
    A te parówki, gdyby nie były parówkami może by i mnie zainteresowały, bo chili uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Profil w technikum też mi usunęli, bo składałam i tam :'(

      Usuń
  2. Hej, głowa do góry i trzymaj się. Jest przecież jeszcze drugi nabór i na pewno się gdzieś dostaniesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugi, a nawet trzeci! Przez wakacje odbędą się porządne rotacje, wszystko się pozmienia. Nigdy nie ma tak, żeby uczeń został na lodzie. Wiem, że przeżywasz teraz stres nie z tej ziemi, więc słowa pociechy są jak wiatr, który powieje i już go nie ma. Czekaj, oglądaj, wypatruj. Nie trać nadziei na wymarzony profil, ale jednocześnie otwórz się na nowe możliwości. Będzie dobrze, zawsze w końcu jest :)

      Usuń
    2. Dokładnie! U mnie w jednej z najlepszych szkół w mieście -2. lub 3. miejsce - pod koniec przyjmowali każdego, bo większość osób składała papiery tam i do szkoły nr 1 a dostało się do tej najlepszej i miejsca się pozwalniały ;)

      Usuń
  3. Nie udało się - trudno, trzeba żyć dalej. Z tą zawodówlą nie przesadzaj. Mieszkasz w mieście z tego co pamiętam, więc w wielu szkołach będą drugie rekrutacje (w moim mieście były organizowane nawet trzecie). Na pewno znajdą się miejsca w jakiejś ciekawej klasie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Spotkam, pójdę za Twoją rada i kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słoneczko, co do szkoły - nie przejmuj się. Teraz pozwalnia się nieco miejsc, uluźni się gdzieniegdzie.. Może nawet na Twoim wymarzonym kierunku. A jeśli nie? Kurcze, zobacz! Nic tak naprawdę nie dzieje się bez przyczyny. Może na innym profilu poznasz miłość na całe życie.. Lub może po prostu odkryjesz jakiś talent, znajdziesz nową pasję? Poza tym wierzę mocno, że będziesz właśnie w tej klasie, w której chcesz być!

    Co do parów. Już kiedyś pisałam - chyba jestem na nie. Jednak z drugiej strony.. Dlaczego zawsze i nie.. I nie.. I nie. Może warto się skusić ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Jeszcze zostaje mi w opcji dojeżdżanie tramwajem/busem/autobusem do Łodzi...

      Usuń
  6. Głowa do góry, bez szkoły nie zostaniesz. Może nie będzie to wymarzona szkoła, ale nie wykluczone, ze na dobre to wyjdzie. Tak zazwyczaj w życiu bywa. Naprawdę nie przejmuj się. Będzie dobrze, choć wiem, ze teraz sporo stresu Cię to musi kosztować. :)
    A te parówki z chili to jedyne po jakie raz na ruski rok sięgam :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nic nie jest stracone.. to że nie ma Cię na liście nie oznacza, ze się nie dostałaś.. jest jeszcze lista rezerwowa.. Przecież każdy uczeń na pewno składał podania do kilku szkół - nie jest powiedziane, ze akurat wybierzę tą.. na pewno kilka osób z tej listy jeszcze odpadnie tak wiec głowa do góry :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko będzie dobrze! :)
    Tych parówek jeszcze nie jadłam, ale skoro polecasz, to na pewno spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jadłam, ale moje dziecko na pewno chętnie by wszamało kilka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W ciągu wakacji wierz mi, że większość zrezygnuje, pozmienia kierunki, są kolejne nabory więc głowa do góry! :-) To nie jest koniec. Nie martw się naprawdę nie warto tracić nerwów niepotrzebnie kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak znajdę to kupię! ;)
    Mam przeczucie, że wszystko pozmienia się jeszcze z milion razy i dostaniesz się tam gdzie chcesz albo tam gdzie byś się nie spodziewała, jednak później spodobałoby Ci się :D

    OdpowiedzUsuń
  12. hahaha te parówki to marzenie, ale nie z chili dla mnie xDD mam uraz do tej przyprawy i wystarczy bym ją poczuła i się zniechęciła ;) Co do szkoły, nie martw się! u mnie też były takie szachrajstwa, a ostatecznie wszystko dobrze się skończyło, nie jesteś na pewno jedyna z takim problemem ;) Głowa do góry, jesteś warta o wiele więcej ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Na pewno coś wykombinujesz, tylko się nie poddawaj i nie smutaj :* :(
    Parówki z chilli nie dla mnie, toleruję tylko lekko pikantne produkty, a najlepiej żeby pikantne nie były :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ile miałaś punktów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie wiem jak się te punkty liczy...max jest w końcu 100 czy 200?

      Usuń
    2. W zeszlym roku max to bylo 200. Jak ktos mial juz to 100 to sie spokojnie dostal. Nie masz co sie przejmowac. Ja tego problemu nie mialam, bo doatalam sie do pierwszej szkoly (niekoniecznie wymarzonej) ale podobnie denerwowalam sie tym, czy mnie gdzies przyjmą. :)

      Usuń
    3. Policzyłam sobie i mam 161, a jak dodać jeszcze te przedmioty, które odeszły mi w 3 klasie to 197...
      Chyba słabo :(

      Usuń
    4. W tym roku, moja droga, maksymalnie było 100 pkt, więc jak to możliwe, że Tobie wyszło 161?

      Usuń
    5. W takim razie na 100 miałam 90,8.

      Usuń
    6. W woj. łódzkim było max 200pkt, w każdym województwie jest inaczej.
      161 i Cię nie przyjęli? Musiałaś źle liczyć, toć najlepsze licea w Łodzi przyjmują z ok. 150pkt.
      Tak czy siak, nie martw się, na pewno coś się wymyśli, być może dzięki takiemu zwrotowi akcji rozpoczniesz najlepszy etap swojego życia. :) Trzymam kciuki!

      Usuń
    7. To ja już sama nie wiem jak liczyć :P Podałabyś mi punktację prawidłową?
      A Ty się dostałaś tam gdzie chciałaś? :)

      Usuń
    8. Jasne. :)
      Najpierw wyniki egzaminu - każda z 5 części osobno.
      Wynik danej części mnożysz * 0,2, czyli jeśli np. napisałaś język polski na 100%, to dostajesz za niego 20pkt (bo 100*0,2=20).
      Za egzamin maksymalnie uzyskujesz 100pkt.

      Potem oceny;
      zależnie od profilu, jaki wybierasz, liczą się 4 konkretne przedmioty (jednak zawsze jest w nich język polski).
      Za każdą ocenę otrzymujesz określoną ilość punktów:
      cel - 15,
      bdb - 13,
      db - 11,
      dst - 7,
      dop - 2,
      ndst - 0.
      Przykładowo, jeśli chciałabyś iść do mojej klasy :P mat-fiz-ang, to liczyłby Ci się język polski, angielski, matematyka i fizyka.

      Jeśli byłaś finalistką konkursu przedmiotowego, otrzymujesz dodatkowe 11pkt. Jeśli byłaś finalistką w 2 lub więcej, to do tych 11pkt dodajesz jeszcze 2, czyli w sumie masz 13.

      Zajęcie od 1 do 6 miejsca indywidualnie lub od 1 do 4 zespołowo w konkursach tematycznych i interdyscyplinarnych co najmniej na szczeblu wojewódzkim to: a) w jednym konkursie – 6 pkt, b) w dwóch i więcej konkursach – dodatkowo 2 pkt.

      Konkursy sportowe:
      Zajęcie od 1 do 6 miejsca w zawodach sportowych indywidualnych lub od 1 do 4 miejsca w grach zespołowych co najmniej na szczeblu wojewódzkim: a) w jednej dyscyplinie – 5pkt, b) dwóch i więcej dyscyplinach – dodatkowo 2pkt albo (w przypadku braku osiągnięć co najmniej na szczeblu wojewódzkim) zajęcie od 1 do 3 miejsca w zawodach sportowych na szczeblu powiatowym – 3pkt, Zajęcie od 1 do 3 miejsca w konkursach artystycznych co najmniej na szczeblu powiatowym – 3pkt.

      Jeśli miałaś świadectwo z wyróżnieniem, otrzymujesz kolejne 7pkt.

      2pkt możesz zdobyć za wolontariat (np. udział w WOŚP) lub osiągnięcia w aktywności na rzecz szkoły.

      Mnie rekrutacja nie obowiązywała, bo zdobyłam laureata w konkursie kuratoryjnym. Ze szkoły jestem średnio zadowolona, ale wyboru praktycznie nie miałam - mogłam oczywiście, tak jak Ty wspominałaś, dojeżdżać do Łodzi, ale to by zajmowało ponad godzinę w jedną stronę, więc wolę przemęczyć się (dosłownie...) te 3 lata i ruszyć w świat. :P

      Możesz przyjechać do mnie, z tego co się orientuję, w wielu szkołach są jeszcze miejsca! :D ;)

      Usuń
    9. Gdy policzyłam tym sposobem to wyszło mi 115,4 (egzaminy+główne przedmioty) :(

      Usuń
    10. To dobry wynik, nawet bardzo!! Nie wiem, jak u Ciebie, ale w liceum, do którego idę, na 3 z 4 kierunków wystarczyło mieć ok. 105pkt, tylko właśnie mat-fiz ponad 125.
      Gdzie Ty te papiery składałaś, że tak ostro Cię potraktowali? :P

      Usuń
    11. A tutaj :D
      http://www.2lopabianice.edu.pl/

      Usuń
    12. omg, jaki genialny profil mat-wos! Ideał, po prostu ideał! <3
      U mnie tylko human, mat-fiz, mat-geo i biol-chem, w każdej szkole to samo... :/
      No i technikum, ale do bycia magazynierem lub kimś innym w tym rodzaju mi się nie śpieszy. :P

      Usuń
  15. A właściwie to zawsze możesz wyjechać z miasta np. do warszawy czy krakowa i mieszkać w akademiku. Wiele ludzi tak robi. Ja sama nawet o tym myślę bo interesuje mnie technikum architektoniczne a u mnie nie ma

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiemy, że teraz mocno się tym przejmujesz ale wszystko się jeszcze ułoży i z dnia na dzień będziesz patrzyła na to z innej perspektywy aż w końcu znajdziesz swoje miejsce a za parę lat będziesz szczęśliwa, że wszystko tak się potoczyło :***
    Parówki z chilli akurat nie dla nas :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Spokojnie, z pewnością znajdziesz jakąś szkołę, gdzie będą wolne miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie martw się na pewno dostaniesz się do jakiejś szkoły. Jeżeli chodzi o szkoły ' z kierunkami ' to nie mam o nich dobrego zdania, z własnej autopsji ale życzę Ci, żebyś znalazła coś dla siebie :)
    Ps. Widziałem ciemne winogrono w Biedronce, może u Ciebie też będzie i poprawi Ci humor :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej ciemne winogrono! Tak poprawiłeś mi humor :D

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że je zdobędziesz :D

      Usuń
  19. Wiem, że to puste słowa, ale proszę, nie trać nadziei! To nie Twoja wina, że te kierunki były aż tak oblegane! Jestem pewna, że jakieś miejsce gdzieś się znajdzie i koniec końców wszystko się ułoży ♥ Uśmiech!

    OdpowiedzUsuń
  20. O smaku chili nie miałam okazji próbować,ale zwykłą wersję.Nie są złe;)

    OdpowiedzUsuń
  21. może inne miasto? ja tak miałam - jak wybrałam idealne liceum a potem okazało się że był przyrost naturalny i zabrakło miejsc dla mnie.. przejrzałam oferty z miast obok i tak nie powiem - super wyszło :) no podróż codziennie pksem po 40 minut, ale nie raz przez miasto jedzie się dłużej :) no i nowe miasto inni ludzie świat stał się piękniejszy

    OdpowiedzUsuń
  22. Wszystko na pewno się jeszcze wyjaśni i dostaniesz się do dobrej szkoły! :)
    Trzymam kciuki, aby w poniedziałek wszystko się dobrze udało, punktów masz wystarczająco jak na liceum, więc naprawdę dziwna sprawa z tą rekrutacją. :o Myślę, że i tak wyjdzie na dobre, a dietetykiem zostać nadal masz szansę! :D
    Powodzenia i trzymaj się ciepło! :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Parówki chili rządzą :-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.