wtorek, 7 lipca 2015

Płatki Goody Yo' Vitte kiwi-czerwona porzeczka-jogurt Lidl

Ufff, jestem, żyję, nie rozryczałam się, a byłam na 3 rozmowach z dyrektorami. Na początku poszłam do tego liceum, co zależało mi najbardziej i było u mnie na pierwszej preferencji. Miłą atmosfera, dyrektor ma te same zainteresowania co ja (:D), powiedział, że mam się zapisać na listę ''rezerwowych'', bo on już teraz nic zrobić nie może. Potem poleciało kolejne liceum, które było u mnie na 2 miejscu, ale tam zostałam potraktowana jak śmieć. Jednak robią tam 2 klasy, ale pani po zobaczeniu mojego świadectwa i wyników egzaminu powiedziała : ''No kochana, Ty to masz słabe oceny...mówisz, że Cię nigdzie nie przyjęli? Hm...no nie wiem, masz problem''. Dziękuję, pozamiatane, to chyba znaczy, że mnie tam nie chcą. Dostałam tylko informacje, że mam się zgłosić jutro o 13.00, może mi się uda ''wcisnąć'' i wpisać, bo jak to zabrzmiało jej kolejne stwierdzenie : ''wiesz, kto pierwszy ten lepszy''...żenada.
Na koniec pojechałam z tatą do liceum katolickiego, płatnego. Pogadanka z księdzem dyrektorem, niby wszystko ok, ale w klasie będzie tylko 7 osób! I to na całe liceum, które łączone jest z gimnazjum! Będę miała trudności z rozszerzeniem, bo tak idą same osoby na mat-fiz...masakra.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kto lubi płatki śniadaniowe? Skurczybyki mają pełno cukru, udają ''zdrowe'' i są mega wciągające, ale i za razem bardzo smaczne. Nestle Fitness to zaraz po Cini Minis moje ukochane płatki (jogurtowe<3), ale ich cena jest bardzo przesadzona, niestety :(
Ostatnio będąc w Lidlu, upatrzyłam te płatki. Kiwi lubię (przetworzone mogę jeść), porzeczkę też, a i jogurtowe dropsy się w nich znajdują! Biorę? Biorę, bo nie dość, że smaki mi pasują, to chyba jest to nowość ;)
Zapraszam!

Skład: Długi, długi i jeszcze raz długi! Nie mamy co się zachwycać, ale nie jest też bardzo źle. Producent mydli nam oczy różnymi super-hiper-mega witaminami...eh, ten marketing.


Wygląd: Opakowanie ładne, kolorowe, mało praktyczne, ale da się przeżyć. Na opakowaniu widać IDENTYCZNE (jak dla mnie) płatki, jak Nestle Fitness klasyczne, drobinki liofilizowanego kiwi i porzeczek. Na początku myślałam, że jogurtowe pastylki, to płatki migdałów, ale po otworzeniu nieźle się zdziwiłam ;)



Smak: Zapach jest bardzo zbożowy z nutą ryżowych chrupków, jogurtu i kwasku owoców. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam kwaśny zapach liofilizowanych owoców - mniaaam :)

A jak ze smakiem? Ten, kto jadła klasyczne Nestle Fitness, to wiem jak smakują te płatki. Są wręcz identyczne w smaku, może ciut mniej słodkie. Dodatków jest sporo, a szczególnie jogurtowych pastylek, które smakują jak biała czekolada DOBREJ jakości! Pyycha ;) Owoce nie są ''zdechłe'', mięsiste i świetnie pasują do słodkich, jogurtowych pastylek.
Całość wypada super i już kusi mnie druga wersja smakowa - polecam!


Podsumowując:
9/10
Cena - ok. 6 zł Lidl
Czy kupię ponownie? - Tak

24 komentarze:

  1. Płatki wyglądają smacznie i chrupiąco :) Ja też uwielbiam kwaśny zapach (i smak też) liofilizowanych owoców; )

    A z tą szkołą to mam nadzieję, że Ci się jakoś uda wcisnąć do tego pierwszego liceum...

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do szkół - to jakieś wariactwo. Próbuj dalej i nie przejmuj się gadaniem sekretarek, one we krwi mają bycie szorstkim i niemiłym. A co do katola.. U mnie w mieście poziom w nim porównywalny jest z najlepszym liceum. Jeśli masz kasę na zbyciu.. Może warto?

    Płatki mają oryginalny smak. Chyba w życiu nie widziałam podobnego połączenia. Wyglądają smacznie.. I te słodkie kółeczka.. :) Gdybym tylko jadła takie rzeczy.. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie płatki w ogóle mnie nie kręcą, ale dodatek liofilizowanych porzeczek i kiwi jest bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie lubię takich płatków śniadaniowych. W zasadzie... jem tylko kukurydziane (inne w sumie mogą być, ale i tak ich nie jem, no Cini Minis to u mnie nie płatki, a przekąska czasami), ale... łamię system, bo nigdy nie jem płatków śniadaniowych na śniadanie, haha. Zawsze na kolację. Te, mimo, że jak piszesz, może i są dobre, ale ja się nie skuszę.

    A co do liceum... ładne mi traktowanie ucznia, w tym drugim, do którego pojechałaś. Kurcze, nawet gdyby ktoś miał same dwóje, to mogła trochę inaczej się zachować. Może przyjmą Cię tam, gdzie chcesz, skoro nie powiedziano Ci "nie". Oby, będę trzymać kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kiedyś duzo wcinalam takich płatków, szczególnie fitness jogurtowych! Ale odkąd zaczęłam sie interesować zdrowym stylem zycia i dowiedziałam sie ile one maja cukru to ograniczam:( chociaż niestety mi smakowały :D

    OdpowiedzUsuń
  6. I oczywiście trzymam kciuki za pomyślne rozwiazanie sytuacji!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś jadłam jakiś inny smak (chyba z wiśniami) i nie byłam zachwycona - za suche.

    OdpowiedzUsuń
  8. jogurtowe? a wyglądają jak biała czekolada :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze ze wszystkich takich płatków najpierw wyjadałam te jogurtowe. ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie to nie dla mnie. Nie jem takich płatków.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ne lubię tego typu płatków, tj. z dodatkami. Suszone owoce są okropne (poza jabłkami i bananami, ale one nie pasują do mleka), gdybym miała to zjeść, musiałabym je wszystkie powybierać. Z Lidla próbowałam za to płatków pełnoziarnistych bez dodatków... ciężkie jak szlag, bo oblane czymś słodkim, więc wsypujesz 5 płatków i już masz 50 g. Nieeee, te płatki nigdy nie pojawią się w moim domu! A jak dzieci będą chciały, to wyrzucę dzieci razem z płatkami.

    OdpowiedzUsuń
  12. Smakują jak Fitnesy jogurtowe?! ( oczy zaczęły lśnić) To kurde po co przepłacać! Zaraz do lidla wyślę tate :D A na płatkach się znasz nie powiem :D

    Co do liceum, współczuje takiego traktowania... naprawdę, ale wierzę, że to dobrze się skończy. Fakt faktem w katolu może być ciężko, ale nie ma przynajmniej patologii jak w innych szkołach i takiego chamstwa ;). Ufam, że będzie dobrze ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię takich dodatków w płatkach ale same płatki wyglądają fajnie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś lubiłam fitness czekoladowe :) Nie lubię tych suszonych owoców, musiałabym je wybierać :)
    Sprawa z liceum naprawdę nieciekawa, współczuję, i mam nadzieję, że uda Ci się dostać do pierwszego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana, mam nadzieję, że sprawy się jakoś ułożą.. U mnie nie było problemu z dostaniem się do liceum (jestem z małej miejscowości i mamy tylko 1 liceum więc wiesz..), ale miałam to samo ze studiami.. Ale u mnie się ułożyło, więc i u Ciebie będzie dobrze, musisz być dobrej myśli.
    Dyrekcja taka jest, musisz się niestety do tego przyzwyczaić.. Pamiętaj tylko, że to Twoja ciężka praca się w życiu opłaci, nie martw się rozszerzeniami do matury itp, gdzie byś się nie dostała to jeśli sama będziesz o to walczyć to wszystko osiągniesz :)

    OdpowiedzUsuń
  16. czyż nie lepiej zrobić własne pyszne płatki? zdrowiej i smaczniej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mniam, te płatki chyba muszę kupić :D

    Chyba aż tak źle nie było :) Ta jedna pani rzeczywiście wkurzająca, ale tak poza tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. U nas katolik nie ma najlepszej opinii, no i to jest szkoła prywatna, towarzystwo będzie specyficzne. Trzymam kciuki za pierwszą szkołę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Widziałam je nie raz ale jakoś się nie skusiłam nigdy a po Twojej recenzji chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę je kupić i wypróbować, bo wyglądają smakowicie :) A co do szkół to naprawdę masakra :( Trzymam kciuki, żeby wszystko się dobrze ułożyło!

    OdpowiedzUsuń
  21. O boże, już lecę do Lidla! Wiadomo po co :) Tylko te suszone owoce... Znowu trzeba będzie dłubać, dziubać i wybierać...

    OdpowiedzUsuń
  22. My też mamy słabość do wszelkich płatków i płateczków dlatego tak rzadko kupujemy te ogólnie dostępne. Raz, że nie możemy za bardzo ich jeść a dwa, trudno nam się opanować i nie zjeść na raz całej paczki :P

    W takim razie, życzymy Ci aby lista rezerwowa w pierwszej szkole okazała się dla Ciebie szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoła:

    Wiesz co? Siostra czy tam koleżanka siostry kolegi poszła do katolickiego liceum właśnie. Lokalizacja przy kościele, w klasie równie mało osób. Z tego co wiem... totalna demoralizacja. Imprezy z liceum były niczym (z opowieści ;) ) w stosunku do nich. Tylko hmmm ta szkoła była jakoś połączona jeszcze z internatem chyba. Nie pamiętam dokładnie... kurde.

    Lista rezerwowa, podsunięta przez dyrektora, dla mnie... to mocne światło w tunelu. Zobaczysz. jeszcze będziesz szczęśliwa. A wtedy to trzeba nadrobić toną niezdrowej żywności. Z większą niż w tych płatkach zawartością białych czekoladek :D

    OdpowiedzUsuń
  24. trzymam kciuki żebyś dostała się do swojego wytypowanego liceum! a płatków sklepowych już nie jadam, tylko w ekstremalnych warunkach ;) ale połączenie smaków mają całkiem ciekawe!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.