piątek, 17 lipca 2015

Vege kiełbaski sojowe Paprykowe Polsoja

Już niedługo zbliża się mój wyjazd...czas, kiedy będę mogła wyjść do stajni, wyczyścić i nakarmić konie, osiodłać i fruuuu...jechać sobie do lasku ;)
Tak, wyjeżdżam w góry! Będzie to to samo miejsce co rok temu, ale nie mam zamiaru jechać w inne miejsce! Tam czuję, że żyję :)

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pamiętacie żółte (oczojebne) vege kiełbaski curry? (klik)
Dziś czas na ich ''siostry'', a mianowicie chyba najsmaczniejszy wariant - paprykowe!
Zapraszam.


Skład:


Wygląd: Opakowanie jest takie samo jak w przypadku kiełbasek curry, co świadczy o tym, że osłonek tez nie mają. Kiełbaski, jak widać z resztą, są dosyć ''glaretkowate'', ale tak to już mają rzeczy z soi ;)
Kolorek jest przyjemny, taki jak w papryczce mielonej. 


Smak: Zapach jest lekko paprykowy, ale jest to zapach słodkiej papryki, a nie chilli. Osobiście nie przepadam za palącymi w język przyprawami, ale parówki Polsoja Chilii (klik) wspominam smakowo bardzo dobrze ;)
Smak jest delikatny, paprykowy i baaardzo przyjemny! Nie są tak gładkie i kremowe (?) w środku, jak parówki sojowe, a twarde i do przegryzienia. Bardzo podoba mi się to, że są dosyć ''solidne'' i potrafią zapchać z dodatkiem warzyw - na grilla czy obiad jak znalazł! ;) Osobiście nie polecam ich gotować, bo tracą na smaku  konsystencji...robią się gumowe. Jeżeli już macie zaczynać próbować tą serie, to zdecydowanie polecam ten smak!


Podsumowując:
10/10
Cena - ok. 5-7 zł
Czy kupię ponownie? - Tak

16 komentarzy:

  1. Kolejny produkt idealny dla mnie, wiem że je kupię, ponieważ kocham wszystko co sojowe. Mleko sojowe, serki, wędliny i kotlety, tylko właśnie nie jadłam parówek! Czas to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam te vege kiełbaski, ale chyba te białe są moim faworytem <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dalej nie bardzo wiem, czym właściwie różnią się sojowe kiełbaski od sojowych parówek, ale, jako że lubię wszystko, co paprykowe, mogłyby mi nawet posmakować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wysoka ocena i przyjemna recenzja, może kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogę jeść papryki, na szczęście te parówki i tak mnie nie kuszą. Zdjęcie w przekroju? Horror w biały dzień :D

    OdpowiedzUsuń
  6. oj rwałabym nie powiem :D Sojowe, genialny smak, och byłabym zachwycona <3 Co do wyjazdu... szczęściara z Cb, w życiu na koniu nawet nie siedziałam... raz na kucyku =.= ... Zrób jakieś ładne zdjęcia z tamtąd prooosze :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą, będą! ;)
      A tu masz te z tamtego roku ;)
      http://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/2014/08/sniadanie-nr-278-wracam-nieszczesliwa.html

      Usuń
    2. dziękuje, jesteś niesamowita ;)

      Usuń
  7. Ajć, a ja tak daaaaaawno nie byłam w stajni :(. Trochę mi tego brakuje... Szczególnie samotnych wypadów w teren.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak kiedyś mi wpadną w ręce to kupię na spróbowanie, skoro polecasz :) Papryka na pewno nadaje im ciekawy smak :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No te już o wiele bardziej zachęcają :) Zjadłybyśmy z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam te kiełbaski i mają zapach odchodów, dosłownie ;-;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach odchodów? Dziwne, że takie rzeczy wąchasz...mnie ładnie pachną.

      Usuń
  11. Miałem je kilka razy. Jednak bardziej smakowały mi białe kiełbaski. Idealne do smażenia i na grilla wegetariańskiego. Parówki też mają całkiem, całkiem, ale tych wędzonych nie ruszam.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.