czwartek, 27 sierpnia 2015

Ciasteczka francuskie z czekoladą Biedronka

Zakupy nie owocne, ale udane. Co prawda nic sobie nie kupiłam, ale pa licho! Jakie ja dobre lody zjadłam :D Mega słodkie, mega ciężkie...takie prawdziwe. A mianowicie chałwowe z Sowy. Dawno nie dostałam tak ogromnej gałki...geniusz ;)

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Jest tu jakiś fan ciasta francuskiego? Ja go bardzo nie lubię, dla mnie jest suche i nijakie. Niestety często spotykam się z wyglądającymi pysznie nowościami, właśnie z owego ciasta. To cudo upatrzyłam w Biedronce, pakowane w oddzielne folie, co osobiście uważam za bardzo praktyczne.
Praktyczność, praktycznością, ale co ze smakiem?
Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Ładne, przejrzyste opakowanie, a w nim 8 francuskich bułeczek/ciasteczek.
Jak już mówiłam, ciasto francuskie to kompletnie nie moja bajka, ale mam słabość do tak pakowanych bułeczek więc...biere! :D

Każde ciasteczko pakowane jest oddzielnie, co sprawdza się w drodze i jest lepsze pod względem zachowania świeżości. Bułeczki maja bardzo krótki termin ważności, więc nie jest to produkt długoterminowy. Niby wyglądają ładnie, ale coś jest w nich podejrzanego...tak moi drodzy, czekolada...



Smak: Kto jadł 7 Days? To pytanie chyba nie powinno paść, bo nie znam osoby, która przynajmniej raz w życiu tego sztucznego cholerstwa w ustach nie miała. Ciasto jest identyczne, suche, sztuczne i nadmuchane. Nie dobre, jednym słowem.
Myślałam, że całą tą niezbyt miłą sytuację wynagrodzi krem, a tu...figa babo! Kremu, czekolady czy czegokolwiek po prostu nie ma! Ciastko jest w 1/2 puste i lekko liźnięte czekoladą (chyba, bo nie smakuje jak prawdziwa czekolada). Zjadłam jedno ciastko, a reszta powędrowała do domowników. W sumie im też jakoś specjalnie nie smakowało...pieniądze zmarnowane. 


Podsumowując:
4/10
Cena - ok. 7 zł Biedronka
Czy kupię ponownie? - Nie

34 komentarze:

  1. Dziwnie wygląda, tak nie za bardzo jak ciasto francuskie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to drożdżowo-francuskie ;) W każdym bądź razie, paskudne.

      Usuń
  2. A dla niektórych ciasto francuskie jest za tłuste :) Może próbowałaś wersji light? Z tego co wiem to domowe jest najlepsze ale nie każdy potrafi je zrobić :) Osobiście domowego nie jadłam ale może gdybyś Ty takie spróbowała to być polubiła te ciasto.. Ja osobiście za ciastem francuskim średnio... wolę krucho-drożdżowe :) A bułeczki mnie nie kuszą - już skład zapowiada że to coś "sztucznego". Z kolei takiej domowej to z chęcią bym spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żadnych bułek, czy rogalików z czekoladą nie jadłam od wielu lat. Nie lubię ich, przeważnie ta czekolada to puste nory, wypełnione czymś brązowym, udającym czekoladę. Po tym, gdy tylko zobaczyłam tytuł i nazwę, nie spodziewałam się niczego dobrego. Bleh, współczuję, że się na to skusiłaś; Biedra rozczarowuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmm lody które oszamałaś brzmią pysznie - takie lubię! :)

    Co do bułeczek. Nawet przez chwilę łudziłam się że będzie dobrze! A tu po rozkrojeniu taki smutny kapeć :( 7 Day's to .. Czasem dziwię się że go jadłam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają na mega napuszone... nie lubię takich ciastek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja lubię ciasto francuskie, ale to wygląda jakoś dziwnie, nie jak takie "prawdziwe". ;) Ja byłam wczoraj w Kazimierzu i zjadłam obowiązkowego tam koguta z ciasta drożdżowego, dobre to to.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się pytam gdzie ta ''czekolada''? W ogóle kto takie niedobrze rzeczy wymyśla...?

    OdpowiedzUsuń
  8. 7 Days dla mnie są także ohydne. Buła sucha, bez smaku;/ więc za to z biedronki podziękuję

    OdpowiedzUsuń
  9. to nie jest cisato francuskie, nawet jest napisane,że drożdżowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to jest drożdowe, to ja jestem baletnicą :P Napisane może być, ale smakuje jak najtańsze francuskie.

      Usuń
  10. Ale to ciasto drozdzowe nie francuskie! :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam francuskie ciasto, ale to wygląda jakoś dziwnie. A z tą czekoladą to niezłe oszukaństwo :D

    OdpowiedzUsuń
  12. o matko sowa ma najlepsze lody ever! Ktokolwiek czyta teraz mój komentarz w tym ty kochana Natalko... polecam szczerze i gorąco słony karmel... ale na piedestale coś co miażdży mi system i mnie uwiodło są lody ciasteczkowe! obłęd! duże kawałki pokruszonych ciastek, 100 razy lepsze od oreo... a każda gałka fakt 3 zł, ale z wielkiego zdarzenia! Natka wiem, że mam spaczone kubki smakowe, ale te ciasteczkowe robią furorę wśród moich znajomych! Po prostu musisz ich spróbować :*
    Ciastka biedronkowe wymacałam jedynie... wiem... nie postarałam się xDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Solony karmel dla mnie kiepski, a ciasteczkowych nie jadłam :)

      Usuń
    2. to spróbuj ciasteczkowych koniecznie! :)

      Usuń
    3. a ja średnio lubię lody z Sowy xD moze dlatego ze mam blisko i zawsze mnie tata tam chce zabierac :( a nie do mojej ulubionej lodziarni

      co do recenzji toż to nie ciasto francuskie xD

      Usuń
  13. Na opakowaniu masz napisane, że ciasto jest drożdżowe. Francuskie nie ma drożdży, poza tym tak nie wygląda. Francuskie to są Fornetti. Twoje bułki zaś są francusko-drożdżowe, czyli bardziej znośne dla osoby nielubiącej fr., stąd aż 4 punkty. Ja bym dała więcej, bo kocham oba rodzaje ciach i kocham 7Daysy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem że pisze, ale dla mnie to nie ma nic wspólnego z ciastem drożdżowym.

      Usuń
  14. Eh, ja też go nie lubię ;) A tego kremu? Matko boska, normalnie z lupą szukać ;) Może i dobrze, bo jak taki marny to jeszcze gorzej by było ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyli dobrze, że nie popełniłam błędu kupienia tego.
    Gdyby sprzedawali pojedynczo albo po 2-3 sztuki to co innego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Haha, wyglądają jakby w planach mieli dać czekoladę, ale ktoś się zagapił, nie dali i stwierdzili: ,,może nikt się nie zorientuje", a szkoda, bo ja lubię takie kapcie wypełnione nadzieniem. :D Czy może być bowiem coś lepszego niż bułeczka wypełniona czekoladą? Niech mi ktoś powie, że nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest! Bułeczka wypełniona owocami, albo masłem orzechowym <3

      Usuń
  17. Kremu faktycznie co kot napłakał :/ Szkoda, bo ciasto francuskie lubimy ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale bubel! Dobrze, że go nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Aż mi się niedobrze zrobiło. Nie lubię 7daysów, a to, co recenzowałaś + krem tego czegoś. Ugh, kibelek...

    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Poczęstowała mnie koleżanka, nawet ciasto ok, o ile z założenia wiemy, że jest sztuczne ;) ale kremu mało jak na produkt z nadzieniem. Ja nie kupuję bo zjadłabym całą paczkę na raz bo one są takie hmmm.. kusicielskie :P
    Natalka zapodaj mi jakiś przepis na ciastka owsiane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w planach, ale jeszcze musisz poczekać ;) Coś ostatnio nie mam ochoty na słodkie :((

      Usuń
  21. widziałam je ale jakoś mnie nie zachęciło :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba bardzo lubisz różnego rodzaju bułeczki, ciastka pakowane, bo dużo ich kupujesz i testujesz. Teraz spory wybór takich produktów masz w Lidlu :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.