poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Czekolada Guld Barre Orangeknas

Gdy ciocia z Gdańska dzwoni i mówi, że u niej jest 23-25 stopni, to krew i wścieklizna mnie zalewa, że u mnie temperatura zniża się tylko do 35 :/
Czekolady to istna papcia, połowa nie nadaje się do zdjęć...masakra. Lodówka pęka w szwach, komputer się przegrzewa łącznie z moją głową.

Pamiętacie jak wspominałam, że moja siostra wyjechała do Danii (Legoland)? Wysłuchała mojej prośby i powiedziała cioci aby kupiła mi coś słodkiego.
Dostałam 4 batoniki o różnych smakach i obiecuję, że pojawi się każdy z nich. Dziś zacznę od owocowego, a dokładnie pomarańczowego. Gdy zobaczyłam jaki smak dostałam, to myślałam, że się załamię, bo każdy (chyba) wie jaki mam stosunek do połączenia pomarańcza+czekolada (oh fuuj) i do skórki pomarańczowej (odruch wymiotny).
Ale kto nie ryzykuje ten nie zyskuje, prawda?


Skład: Po niemiecku można coś zrozumieć ;)


Wygląd: Czekoladka, a raczej batonik jest robiony na wzór sztabki złota. Świadczy o tym nazwa, kształt i kolor z opakowania. Jak juz wspomniałam, po przeczytaniu smaku, od razu zrobiło mi się nie dobrze i głośno połknęła ślinę...pomarańczowa, tak? Byłam przekonana, że znajdę w niej tą okropną skórkę pomarańczową i całość oddam rodzicielce, ale...

Po otworzeniu mój nos oberwał intensywnym zapachem czekoladowych Delicji. Zapach piękny, mocno owocowy...do zakochania ;) Czekoladka wypełniona była chrupkami ryżowymi/kukurydzianymi, które na początku mnie zmyliły i udawały skórę pomarańczową.
Ogólnie nie wygląda jakoś szczególnie, ba, nawet trochę jak tania czekolada.


Smak: Długo się do niej zbierałam i robiłam wiele podejść, bo ta pomarańcza nie dawała mi spokoju. Jednak około 3 dni temu, przy popołudniowej kawie z rodzicami, podzieliłam między naszą czwórkę cały batonik.
Nigdy nie miałam do czynienia z czekoladą z Danii, ale już gdzieś jadłam podobną w smaku...tak! Czekolada mleczna od Wedla! Szybko się topi, strasznie proszkowa i baaardzo przeciętna.
Aromat pomarańczowy jest bardziej wyczuwalny w zapach niż w smaku, a chrupki są rozmięknięte i psują tylko cały efekt. Wiedziałam, że w Danii ciężko o dobre słodycze, ale nie wiedziałam, że aż tak :P 
Ciocia wspominała, że wszędzie roiło się od lukrecji i anyżu,a  o czekoladę było trudno. 
Ta ''Guld'' jest bardzo przeciętna, niczym nasz ''Polski'' Wedel.



Podsumowując:
6/10
Cena - prezent
Czy kupię ponownie? - Nie

33 komentarze:

  1. Oooo nie, skoro przypomina Wedla to zdecydowanie nie dla mnie. :D Nie przepadam też za chrupkami ryżowymi i innymi podobnymi w czekoladach. Nie podoba mi się też, że nie można jej podzielić na spore kostki. Mnie akurat pomarańczka trochę ciekawi, bo to nietypowy dodatek w czekoladach. Ze skórką pomarańczową w słodyczach spotkałam się do tej pory jedynie we włoskich ciasteczkach cantuccini i nawet pasował mi ten smak. Z jednej strony ta czekolada może wydawać się interesująca - kształt, dodatki, jednak ja średnio jestem przekonana. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. I przy porównaniu z Wedlem straciłam wszelaką ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  3. 25 stopni??? Marzenie...

    A czekolada interesująca chociaż dla mnie prawdziwa czekolada to ta gorzka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam połączenie czekolada-pomarańcza, ale gdy pomyślę o czymś lukrecjowy od razu robi mi się niedobrze (lukrecjowe żelki - bleee) ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogłabym spróbować, bo pomarańcza... Nie dla mnie to połączenie :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się forma tej czekoladki ;) Ale smak chyba jednak mnie nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skórka pomarańczowa to złooo ;-;

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana, siostra pojechała na wycieczkę- Ciebie krew zalała, pogoda nad morzem inna niż u Ciebie- Ty wściekła, czekoladę dostałaś nie taką jak trzeba- krew Cię zalewa, szkoła, dyrekcja nie taka jak trzeba, w każdym poście na coś narzekasz. Nałóż trochę uśmiechu na buzię, bo grymas niezadowolenia na pewno nie pomaga w trudnych sytuacjach. Popatrz na świat trochę łaskawszym okiem, co? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takiej ilości problemów się nie da :P

      Usuń
  9. Ależ ma niespotykany kształt! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tam pomimo niezbyt pochlebnej opinii i tak bym spróbowała! :)

    Mam tak jak ty - skórka pomarańczowa to zło!
    Ale aromat w słodyczach dla mnie jest całkiem okej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach liczyłam na coś niesamowitego! Dla mnie zachód kojarzy się z czymś dobrym i pysznym i w ogóle.. A nie :) Jakiś klops pomarańczowy :)

    Ale ciesz się, że Sis w ogóle coś Ci przywiozła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam za pomarańczowym aromatem w czekoladach więc chyba bym się nie skusiła, choć wygląda przyjaźnie; )
    Część moich czekolada tez wczoraj zniosłam do lodówki - profilaktycznie, bo były raczej w dobrej kondycji ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Akurat czekolady z Wedla mi smakują, więc pewnie i ta by mi posmakowała, szczególnie, że bardzo lubię połączenie czekolady z pomarańczą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. oj nie, pomarańczowa czekolada? zdecydowanie nie, nie moje klimaty xD

    OdpowiedzUsuń
  15. ...a ja, pisząc komentarz, ocieram czoło z morza potu. Wstałam i ubrałam się jakieś 1,5 h temu. I wiesz co? ŚMIERDZĘ. Zaraz idę się kąpać i przebrać. A tuż po tym zapewne kąpać i przebrać, bo zanim się ubiorę, na pewno się spocę -.-'

    Czekolada fajna, nie narzekaj.

    OdpowiedzUsuń
  16. wow, wow, wow... nigdy takiego cacka nie widziałam... Ale jak z Danii to mnie to nie dziwi :D Ale przęciętna? Szkoda... bo wygląda super dla mnie ^^

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnie zdanie odstrasza skuteczniej niż niska ocena. xD

    OdpowiedzUsuń
  18. "pomarańcza+czekolada (oh fuuj)" zgadamy się :D Ale jak ktoś da Ci takie połączenie w prezencie to aż grzechem byłoby nie spróbować :P U nas rodzinka pewnie by się nią uraczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie lubisz pomarańćzy? a ja o tym nie wiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię pomarańczę, ale nie znoszę pomarańczowych rzeczy

      Usuń
  20. Nawet kształt taki śmieszny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie 23 stopnie (Kołobrzeg)

    Wyszłam w szortach i zmarzłam, bo wietrznie dość jest. Ale kocham taką pogodę :)

    Co do czekolady, pomarańczowe lubię, ale o Twojej recenzji jednak nie mam akurat na tą ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi by pewnie posmakowała właśnie przez połączenie czekolady i pomarańczy. Podoba mi się forma. Ale masz rację - Dania to nie kraj czekolady.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pomarańczowe słodycze jeszcze ujdą ale rodzynek to ja nienawidzę. Jakoś tak przypomina mi Toblerone. ;-;
    Jakoś koniecznie bym jej nie chciała spróbować. Teraz poluję na coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  24. Hmmm nie próbowałam w sumie tej czekolady ,w każdym razie nie przypominam sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. kocham zapach czekolady z pomarancza <3

    a co do czekolady Wedla zastanawiam się czemu tyle osób na nią "psioczy" :D bo ludzie zagranicą ją bardzo lubią :3 ale u nas jest podobnie to co zagraniczne wydaje sie z góry "lepsze" bardziej "wyjatkowe" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak jest, ale Wedel dla mnie ma proszkowy i plastikowy smak :/

      Usuń
  26. Czekolada i pomarańcza,? Tylko w ostateczności, na granicy rozpaczy brakosłodyczowej. Choć to i tak o nieba lepsze od wywołującej dreszcze i wstrząsy lukrecji...

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeśli będziesz mieć jeszcze okazję na wypróbowanie słodyczy z Danii, zwróć uwagę na czekolady marki Toms.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.