piątek, 21 sierpnia 2015

Płatki Nestle Lion

Większość ludzi z rana potrzebuje niezłego kopa cukru. Takiego kopa, który obudzi ich po długiej nocy, doda energii...cuuuukieeeeeerrrr.
Sama preferuję śniadania na słodko, ale potem większość mojego dnia jest na wytrawnie - serio! Śniadanie słodkie, potem jakiś jogurcik z słodyczą, potem obiad, potem kanapki...cały dalszy dzień na wytrawnie i do tej pory nie mam pojęcia dlaczego tego schematu się trzymam (nieświadomie!).
Te tak macie? Bo ja na noc nie lubię objadać się słodkimi rzeczami. Mam w tedy wrażenie, że zęby wyłażą mi wraz z korzeniami, fuj. 

Płatki Lion z założenia mają odwzorowywać batona pod tą samą nazwą. Baton jest słodki, oblany czekoladą, a jego wnętrze zawiera w środku karmel. Czy płatki są równie słodkie? Czy postawią nieżywą rano osobę na nogi? Czy to one powodują napływ ADHD u dzieci z podstawówek?!
Zapraszam!

Skład: Taki piękny jak u batona...samo zdrowie! :D


Wygląd: Opakowanie z pazurem, mrrrr...
Brąz i pomarańcz to główne kolory na opakowaniu. Moim zdaniem mało rzucają się w oczy i jakoś tak nikną pośród innych opakowań. Motyw z lwem jest identyczny jak na batonie i nie jest to dla większości jakaś nowość.

W środku jest masa malutkich płatków. Nie są takich samych rozmiarów, większość płatków się nim różni (serio!).
Beżowe i brązowe czyli karmel i czekolada - fajnie, fajnie, ale jak ze smakiem?



Smak: Zacznę od zapachu, który jest bardziej intensywny niż smak (niestety). Gdy po raz pierwszy kupowałam te płatki, spodziewałam się czegoś ''wow'', no bo przecież to płatki o smaku batona, Liona do tego! Ale nie...
Płatki są bardzo, bardzo słodkie, kleją się piekielnie i zostawiają klejące ślady na łapkach. 
Są małe, podobnie jak recenzowane już u mnie Cheerios (klik), co za tym idzie - szybko ciapają się w mleku. Nie lubię tego więc tu już mają minus.
Kolejnym minusem jest to, że po dłuższym czasie w mleku, tracą swój kolor i kompletnie nie mają smaku! Robiłam jakiś czas temu z nimi deser, włożyłam do lodówki, a gdy wyciągnęłam to płatki wyglądały okropnie i autentycznie nie miały smaku.
Jako słodka przekąska na sucho - tak, ale gdy dochodzi mleko...fuuj.
Na śniadanie nie polecam.



Podsumowując:
7/10
Cena - od 4-10 zł
Czy kupię ponownie? - Być może

29 komentarzy:

  1. Takimi płatkami bym się nie najadła. U mnie ze śniadaniami jest różnie, raz na słodko, raz wytrawnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja w zależności od tego na co mam ochotę lubię śniadania raz na słodko (owsianka z owocami, orzechami itp lub płatki z jogurtem i owocami..) albo wytrawnie (omlety, kanapki, tosty, grzanki, jajecznica itp) czasem zjadam podiweczorek na wytrawnie a czasem na słodko... a innym razem cały dzień mam wytrawny (pomijając przekąski takie jak owoce) ;) Jesli chodzi o płatki to dla mnie były przesłodzone - taki cukier w cukrze, cukrem polewany :P Jak wymieszałam z jogurtem to też nie było lepiej - nie wiem jak z mlekiem... W ogóle nie przypominały mi w smaku batona lion, który jako dziecko lubiłam (była taka wersja w niebieskim papierku - teraz to chyba pomarańczowy) ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dotąd ich nie jadłam, ale wypadałoby spróbować, zważywszy na to, że zwykłe Liony całkiem lubię :)

    A co do jedzenia słodkich dań to u mnie różnie z tym bywa i często jem także słodką kolację :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Próbowałam tych płatków i całkowicie się z Tobą zgadzam - na sucho są okej, w mleku niestety tracą wszelkie walory smakowe :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Prędzej bym zjadła płatki niż batona, ale to ogółem nie moje smaki.
    A obecnie wyłażą mi ósemki, więc niezależnie od tego co zjem, mam wrażenie że wychodzą mi z korzeniami. Nie polecam. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Średnie są te chrupki, mnie nie smakowały.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jadłam je kiedyś i nie zachwyciły mnie, do chrupania jeszcze jako tako, ale ten smak tracą momentalnie. Szkoda, bo zapowiadały się jako coś fajnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jezu dziewczyno co Ty mi robiłaś!
    Mam ochotę wstać i lecieć po nie do sklepu (a przydałoby sie jeszcze ubrać!) - Liony to jedne z moich ulubionych płateczków :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie odzwierciedlają smaku batona i tuż obok Cookie Crisp Brownie to najgorsze płatki Nestle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się nie zgadzam wcale! Dla mnie cookie crisp crownie to jedne z moich ulubionych i każdy ma prawo lubić to co woli :) Ja jestem mocną fanką czekolady i bardzo mi smakują, za to lionom mówię nie! :D

      Usuń
  10. mi nie smakowały :( ani z mlekiem ani bez za to sprawdzily sie jako spód do ciasta :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mniam, mi to smakuje :D
    Właśnie przypomniałaś mi o tych płatkach i muszę sobie kupić bo już dawno ich nie jadłam.
    Pycha ;)

    zapraszam ;D
    http://kariandkari.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. My też śniadanie musimy mieć zawsze na słodko ale potem to różnie :) są dni gdzie jemy później tylko wytrawne posiłki a są momenty kiedy cały dzień "chodzi" za nami coś słodkiego :P
    Próbowałyśmy te płatki i wybitnie nam nie smakowały.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pamiętam, że kiedyś mi smakowały:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja te płatki kupiłam raz i to był raz ostatni. Były mega przeciętne.. Stare, dobre Nesquick'i na zawsze w moim sercu! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja dziś w sklepie widziałam Musli Lion i nawet bardzo przyzwoite cenie, jak na Nestle w Niemczech - 2,5 Euro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musli to moje marzenie! :(

      Usuń
    2. Też je widziałam, ale nie jadłam. Natalie spróbuj je kupić w Smaki Świata :)

      Usuń
  17. Mi te płatki nie smakują, fee!
    A ja myślałam że codziennie jesz na kolacyje nabiał z muli i owocami :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie jadłam, ale słodycze często jem po nocach, a jak były upał to jadłam nawet lody po 23 :)

    OdpowiedzUsuń
  19. 7/10 to wysoka ocena, biorąc pod uwagę wszystkie opinie, które o nich czytałem. Sam nawet gdy dostałem taką próbkę (z 1/3 kubka pewnie), wróciłem do domu pełen nadziei. Po spróbowaniu na sucho stwierdziłem, że to kotek, a nie lew. Potykający się, bez pazurów i bez smaku kotek. Fajtłapa, a nie królewskie płatki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście to taki kanapowy kociak, ale 7/10 bo na sucho daje radę ;) I nawet pozytywnie zapycha!

      Usuń
  20. Na sucho mogę, ale do mleka to już nie...
    Cukier z rana jak najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam te płatki :D z mlekiem migdałowym smakują obłędnie!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.