niedziela, 9 sierpnia 2015

Serek Tutti 0% owoce leśne

Nie ma to jak ja, opalić sobie CZUBEK, centralnie CZUBEK głowy na czerwono (z odcieniami bordo). Skóra schodzi mi makabrycznie, a ja głupia wyglądam jak bym miała ogromny łupież albo łuszczycę! Masakra! :/

Upały doskwierają, ma być tak przez 2 tygodnie! Chyba zwariuję! Czy tak ciężko o to 25 stopni? Ja nawet zniosę to 30...byleby się ochłodziło.

Jeżeli temperatura wzrasta do tak wysokiej temperatury, to powinniśmy jeść lekko strawnie. Białko zwierzęce odpada, rozdymające owoce i warzywa też. Niby serek homogenizowany to białko pochodzenia odzwierzęcego, ale taki zimny, prosto z lodówki nie zaszkodzi, a wręcz pomoże ochłodzić organizm ;)
Zapraszam na recenzję popularnych serków z Biedronki - Tutti!


Skład: Nie jest zły, ale nie jest też najlepszy. Widać tu niestety groźny słodzik aspartam, który jest (podobno) rakotwórczy. Dodatkowo mamy tu różne barwniki (co prawda pochodzące z warzyw/owoców) no, ale są. Dodatkowo jest tu też drugi słodzik, mniej szkodliwy (właściwie (podobno) wcale) - acesulfam K.


Wygląd: Wielki napis i wielkie ''0%'' tuż obok robi swoje i wszystkie Panie, które myślą, że na diecie to się je wyłącznie light, lgną do nich jak ćmy do światła. Ja nie jestem taką babką, jestem świadoma, że takie produkty szkodzą, ale jak coś jest smaczne to ciężko mi sobie tego odmówić. 
Opakowanie fioletowo-różowe, typowe dla rzeczy o smaku owoców leśnych. 

Serek jest też różowy/fioletowy/lila w środku, a w nim widać pełno drobinek i pesteczek z owoców (mmm, jak ja to lubię </3).


Smak: Lekko słodkie, lekko kwaśne, kremowe...te wszystkie cechy ma ten serek! Jest mega słodki z nutą sztuczności (słodziki), ale nie jest to jakieś narzucające się czy drażniące. Tutti jest bardzo kremowy, lekko zbity (nie jak cement) i przyjemnie nabiera się go na łyżeczkę, a potem pakuje do buzi ;)
Osobiście jestem nim oczarowana, bo nawet wszechobecne pesteczki mi nie przeszkadzają.
PYCHA!


Podsumowując:
9/10 (za skład)
Cena - ok. 1.50 Biedronka
Czy kupię ponownie? - Stale w mojej lodówce!

29 komentarzy:

  1. Nasz tata też sobie głowę tak opalił, ale on jest łysy, więc nic dziwnego xD
    Dobry ten serek nawet, kiedyś miałyśmy okazję go jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie żaden jogurt, czy serek z Biedronki nie ciągnie. Niby żadnego nie próbowałam, ale... nie zamierzam tego zmienić, nawet po Twojej pozytywnej recenzji. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak warto się przełamać ;) Ja uwielbiam jeszcze waniliowy, kawowy i jabłkowy :)

      Usuń
  3. Wiesz nabiał wychładza organizm to nic dziwnego, że się jego chcę.. Ostatnio nawet ja mam zwiększoną ochotę na produkty mleczne. A upały nie tylko Tobie doskwierają... ze mnie dosłownie spływa... mam wrazenie jakbym sie topiła...

    Co do serka to według mnie ma taki sztuczny, lekko plastikowy posmak...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jadłam ale przypomina wygląd jogobelli, co już na starcie mnie odpycha.
    Gdzie Ty tam widzisz zły skład? Słodziki aż takie straszne nie są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są straszne i niezdrowe. Mam w rodzinie dietetyka i wystarczająco się nasłuchałam ;)

      Usuń
    2. Co ludzie, to inne opinie. Dosyć niedawno słyszałam taką wersję.

      Usuń
  5. Recenzowałam kiedyś drugi wariant - jabłko z cynamonem chyba. Baaaardzo smaczne, bardzo :) Za ten również kiedyś się zabiorę :)
    Co do sztucznych słodzików. Nikt nie udowodnił ich wpływu na tworzenie komórek rakowych, także można jeść spokojnie. O ile znosi się ten specyficzny "posmak".

    A co do opalania. Ja wczoraj wyszłam na słoneczko na.. 1.5h.. I nie opaliłam się.. W ogóle. Córka młynarza chyba ze mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogę się opalić w normalnych miejscach! :< Nogi mam białe jak śnieg.

      Usuń
  6. O tak, bardzo dobry! :)
    Co do upałów nie przejmuj się, każdy rozumie, że tak bywa. Ja mam pasiaste plecy niczym tygrys, a moja koleżanka wyglądała jak Rudolf Czerwononosy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jednak postawię na jogurt naturalny z wmieszanymi ,,rozdymającymi" owocami :P
    Biedna, jak żeś spaliła czubek głowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie mam pojęcia jak to zrobiłam :<

      Usuń
  8. Dla mnie serki Tutti mają taką zbyt gęstą, prawię mączką postać, co mi osobiście nieco przeszkadza. Ale czego ja się właściwie spodziewałam, przecież to serek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda smacznie - ma fajny kolor i konsystencję :)
    Ale skład niezbyt mi się podoba - zamiast tych słodzików to wolałabym cukier :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie pamiętam czy ten wariant mi smakował bo kiedyś tam kilka lat temu go jadłam, ale teraz nie mogę jeść 0% i z resztą nie lubię ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. o mato wstawiasz kolejną rzecz jaką jem codziennie! nawet nie przeszło mi znowu przez myśl by go recenzować! w takim razie i ten zrecenzuje wszystkie smaki :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jest zły jednak wolę jak już Jogobellę 0% owoce leśne, jest mniej chemiczna w smaku ale i bardziej kwaśna. Za to tutti 0% o smaku jabłka lubię już bardzo. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. jakoś te serki smakowe mi nie podchodzą..

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja niespecjalnie lubię te serki... w ogóle nabiał z Biedronki chyba nie jest dla mnie ;/

    [ http://jakonsumentka.blogspot.com ]

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja czasami się skuszę na waniliowy, ale nie lubię za bardzo takich serków :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ble, to jest straszne. Tzn smak może i dobry, ale te pestki... Za każdym razem, jak go kupię (bo zapomnę, jaki jest zły), nienawidzę siebie, że mam kiepską pamięć :P

    OdpowiedzUsuń
  17. też sobie kiedyś czubek głowy 'opaliłam' także współczuję ;p a z serków tutti to tylko waniliowy wielbię ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie jem takich serków :) Jak sobie spaliłaś czubek głowy? :o Mam nadzieję, że szybko się zagoi :*

    OdpowiedzUsuń
  19. odkąd zmiksowałam swój pierwszy domowy serek homogenizowany, kupne nie mają u mnie szans;) choć kiedyś tutti zdarzało się mnie kupować...

    OdpowiedzUsuń
  20. Niedawno jeszcze go jadłam, ale od kiedy trafiłam na zepsuty, omijam go szerokim łukiem... Idealnie nadawal się do serniczków!

    zapraszam do siebie:
    http://grapefruitjuicesour.blogspot.com
    :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak ja nie cierpię takich serków... Odrzuca mnie od nich :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.