czwartek, 6 sierpnia 2015

Wafelek Milka Choco Wafer

Eh, ciężka noc była wczoraj, ciężka. Nie mogłam spać, dusiłam się, było mi nie dobrze, kręciło się w głowie, ale w końcu usnęłam. Gdy na zegarku pojawiła się godzina 4.50 obudził mnie straszny ból brzucha. Poleciałam czym prędzej do łazienki i tam spędziłam, męcząc się okropnie, ok. 30 min...wymiotuję. Przestraszyłam się, bo coraz bardziej kręciło mi się w głowie, więc obudziłam mamę. Kolejne 2 godziny koczowania i...wymiotujemy kolejny raz.
Nie macie pojęcia jak mnie wymęczyło, a pomogła nalewka z sosny taty. Dziś też czuję się kiepsko i słabo...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Milka oprócz smacznych, choć słodkich, czekolad ma inne produkty do zaoferowania. Są to min:. ciastka, batoniki i...wafelki! Jednym z tych wafelków jest Choco Wafer, który występuje jeszcze w wersji orzechowej.


Skład:


Wygląd: Wafelki można kupić na sztuki lub w zbiorczym opakowaniu, które jest strasznie drogie (8 zł). Choco Wafer jest okrągły, dość gruby i spory. Forma jest wyjątkowa, nie spotkałam się w Polsce z innym wafelkiem takiego kształtu, ale wiem, żer w Czechach jest takich pełno i to w przeróżnych smakach (np:. banan). Folia fioletowa, logo jest i krówka także...smakowicie ;)

Po rozpakowaniu dostajemy idealnie oblany krążek z odlanym logiem firmy. Szybko się rozpuszcza i myślę, że moczony w mleku byłby idealny :)


Smak: Czekolady, jak z resztą widać, tu nie pożałowano i jest jej gruba warstwa. Jest ciut bardziej wytrawna niż czekolada w tabliczce, ale nie zmienia to faktu, że zalatuje plastikowatym czymś. 
Wafelek jest chrupiący, nawet bardzo, a każda jego warstwa dokładnie i hojnie wyłożona kremem kakaowym. Kakao jest tu wyraźnie wyczuwalne i bardzo fajnie współgra ze słodkawą czekoladą. Wafelek jest fajny, ale bez fajerwerków...taki, aby zjeść raz na pół roku ;)


Podsumowując:
7/10
Cena - ok. 2 zł 
Czy kupię ponownie? - Być może 

31 komentarzy:

  1. Jadłam ten orzechowy i był tak przeciętny, że chyba nawet recenzji nie wrzucę.
    Tego kupić mnie planuję, wolę Prince Polo klasyczne, mogłabym jeść je ciągle. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. PS A Ty wracaj nam szybko do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Może dostałaś udaru słonecznego :( Przy tej pogodzie nie byłoby to nic dziwnego.
    Wafelek niczym nie zachwycał ale był po prostu w porządku i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę bo dużo na padoku z końmi siedziałam ostatnio :/

      Usuń
  4. Z biegiem czasu wszystko mi się zmienia.. I jako że kocham wafelki wszelkiego rodzaju i Milkowych spróbuję! O!

    Zdróweczka dla Ciebie i rodzinki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Oo, biedna, współczuję. ;< Jak coś męczy w nocy, to chyba najgorsze, bo ani spać (bo boli), ani czymś się zająć (bo noc, ciemno) nie ma za bardzo jak.
    Wafla tego akurat jadłam no i nie, to nie jest to. Dobre, klasyczne Prince Polo jak dla mnie naj.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję, że już lepiej sie czujesz.... Nie dawno sama miałam taką nocną przygodę i doskonale Cię rozumiem :( Trzymaj się kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, ze to ciąża, nie ciężka choroba. Żart, wracaj szybko do formy :*

    OdpowiedzUsuń
  8. W czechach są fidorki :)

    A u nas okrągły, choć większy jest torcik wedlowski

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo Ci współczuję. Może zjadłaś coś złego?
    Ten Choco Wafer może kiedyś spróbuję, ale póki co nie planuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kojarzy mi się z wakacjami w górach, wtedy to pierwszy raz go jadłam. Pamiętam, że bardzo mi smakował, ale teraz długo nie miałam z nim styczności ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś jadłam, ale szczerze, to ciężko mi przypomnieć sobie dokładny smak. Skuszę się na ponowny zakup chyba,

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm, 7 to maksimum, ile dałabym mu za smak. A raz na pół roku to nawet za często. Orzechowy gorszy, poza tym oba gorsze niż Grześki.

    OdpowiedzUsuń
  13. masz ochote na slodycze w taki upał?

    OdpowiedzUsuń
  14. o rany... wracaj do zdrowia słodziukta, i dbaj o siebie teraz! Pij dużo byś się nie odwodniła, i albo dzisiaj przepość, albo jedz bardzo lekkostrawnie i ciepłe posiłki, nie narażaj żołądka... czymś się zatrułaś... oszczędzaj się :*
    jadłam go w liceum często, i popijałam frugo... to były czasy :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Dużo zdrówka! :*
    Hmm właśnie ciekawa byłam czy lepszy czy gorszy od chociażby Grześków. Skoro gorszy to jakoś mnie nie ciekawi... :-) Szczególnie, że to ot po prostu taki sobie wafelek. :-) Próbowałaś może podobnego z Lidla - dubletki lub też muzy czekoladowej? One też takie okrągłe. Jeżeli tak to jak się ma do nich? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jadłam, nie jadła, ale jakoś teraz mnie nie ciągnie ;)

      Usuń
  16. Chyba kiedyś jadłam tego wafelka i nawet mi smakował.
    Zdrówka! Oby to nie był rotawiurus - moja fobia

    OdpowiedzUsuń
  17. zdrowiej! milka jedynie klasyczna czekolada u mnie ma wzięcie, reszta ich wynalazków nie w moim guście:)

    OdpowiedzUsuń
  18. O biedaczko :( Angelika przez upały ciągle leży plackiem z mdłościami i bolącą głową :/
    Wafelek jadłyśmy ale zawiodłyśmy się bo był strasznie gumowy... tylko Milkowa czekolada była w tym dobra.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdrowiej ! Wafelek wygląda bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jadłam orzechowego i był całkiem smaczny, ten czeka sobie w szafce aż go skosztuję :) Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam te małe wafelki :) Są one przepyszne

    http://buteleczka-szczescia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie tam pozytywnie zaskoczył (to chyba przez tą grubą czekoladę), aczkolwiek nie przepadam za waflami.
    Miałam również dodać recenzję ale to było zimą, kiedy jeszcze nie zdecydowałam czy pisać o słodyczach.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jadłam kiedyś i nawet mi smakował :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.