wtorek, 4 sierpnia 2015

Wracamy z Karkonoszy! Czyli trochę zdjęć z mojego wyjazdu

Czy długo mnie nie było? Niby tylko 9 dni, ale swoje robi i nieźle dało mi w kość to, że internetu nie miałam. Zero, nic, a nic...takie odejście do natury ;)
Całe dnie spędzałam w stajni albo w górach...nie było mowy o nudzie! Wracam do Karkonoszy już 3 raz z rzędu i nie ostatni! Na pewno ;)

Oto kilka zdjęć z wyjazdu, które najlepiej odwzorowują moją udaną zabawę :)
Zdjęć łakoci nie będzie, ale spokojnie! Będą pojawiać się w recenzjach, więc doczekacie się w końcu na to, co przywiozłam :) Niestety wszystko mi się topiło :'(
Zapraszam!

Pierwsze dni spędziliśmy bardziej na luzie...bryczka, kolorowe jeziorka i wizyty w Karpaczu.
Karpacz bardzo oblegany, niestety nie dało się spokojnie zwiedzać, ale za to kolorowe jeziorka były mało przepełnione ludźmi. Cudowne miejsce i wrócę tam na pewno!



Był też dzień kiedy pogoda nie dopisała, ale i też taki dzień w, którym nic się nikomu nie chciało. Zaliczyliśmy w tedy muzeum zabawek, a tam lalka Barbie, która skradła moje serce ;) Te oczy i...zupełny brak anatomii :P

Był też wypad do miasta ''uzdrowiska'' Świeradowa Zdrój. Piękne miejsce, pełno emerytów, ale wiadomo...roi się tam od sanatorium i ''zdrowotnych'' wód. Ponad to, w Świeradowie Zdrój wjechaliśmy gondolami na górę Izerski Stóg.

Zjadłam tam pyszne lody truskawkowe i piernikowe produkcji okolicznej lodziarni ;)


Byłam też w pałacach m.in pałac w Łomnicy...piękne miejsce, ale nadal dużo pozamykane, bo trwa renowacja. 

Ponad to byliśmy w Pradze na jeden dzień i zdecydowanie czuję niedosyt! Była to wielka jedna gonitwa za przewodnikiem, bo na to cudowne, Czeskie miasto 1 dzień to STANOWCZO za mało!






Oczywiście Czeski specjał zaliczony! ;)



Była jeszcze Jelenia Góra! Ale tam niezbyt mnie zachwyciło...


Nie mogliśmy też odpuścić łażenia po górach ;) Tym oto sposobem zgubiliśmy się na szlaku w Rudawskim Parku Krajobrazowym i szliśmy non stop pod górę przez 4 godziny :P Byliśmy padnięci, a moje biedne palce mają odciski większe od nich! Ale warto było.






Na koniec jeszcze sztolnia w Kowarach ;) Tam o zdjęcia było trudno ;)

Nie brakło oczywiście pysznego jedzonka ;)



Wpadł jeszcze McFlurry Twix! Dzięki Bogu, że bez polewy, bo meeega słodki. Nie polecam.

I dużo koniiii! <3 Wyjeździłam się porządnie, bo prawie codziennie jazdy :)
Tu wracamy z terenu ;)












38 komentarzy:

  1. Ojej, świetne zdjęcia, widać naprawdę że wyjazd był udany. :-) Masz przeuroczy uśmiech, aż człowiek sam się uśmiecha. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne zdjęcia, też byłam w Pradze tylko jeden dzień i również uważam, że to stanowczo za mało. Piękne zdjęcia :)

    wtedy* ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna relacja i cudne widoki ;) Ja także bardzo lubię góry, więc takie miejsca mnie zachwycają ;) A sama też niedługo wybieram się do Karpacza. Widać, że Twoje wakacje były udane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. W Karpaczu byłam i strasznie miło wspominam to miejsce-fajnie by było tam wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam też w Karkonoszach parę razy i też lubię tam wracać. Mają swój klimat :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Och cudnie spędziłaś czas, piękne miejsca.. I jak widzę niesamowite towarzystwo. Pozostaje mi tylko zazdrościć! :) Jedzonko faktycznie pyszne.. :>
    Ale.. Żeby mi tak.. Twixa.. Skrytykować ? :o To się nie godzi! :)

    Tak czy siak wakacje wakacjami.. Ale dobrze że tu wreszcie jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam przeglądać takie fotorelacje :)!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wyjazd. ;) Zazdroszczę zwiedzania Pragi.
    I mam taką samą koszulkę z Simon's cat. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia i super wakacje! Praga jest cudna, zazdroszczę i nie dziwię się, że czujesz niedosyt.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja sądzę, że taki internetowy odwyk to bardzo dobra rzecz ;) i zgodzę się w 100%, że na Pragę 1 dzień to za mało- niby niepozorne, a tak cudowne miasto, że ciężko streścić. piękne jest i tyle. jazd po cichu zazdroszczę, choć nie jestem zwolenniczką rekreacji szczególnie w ośrodkach popularnych turystycznie ;)
    ...i nie rozumiem jak można utrzymywać taką figurę codziennie jedząc słodycze! za to to dałabym się pochlastać :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Super fotki. Widać że wypoczynek się udał :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super zdjęcia, patrzę na nie z zazdrością bo ja jadę w góry dopiero za tydzień ;) Z tymi wycieczkami górskimi to jest tak że na początku się strasznie narzeka (przynajmniej ja) kiedy trzeba podchodzić, ale jak już się człowiek doczłapie na górę to satysfakcja duża :D

    OdpowiedzUsuń
  13. http://2.bp.blogspot.com/-6kmD9wKXOco/Vb58ecaykqI/AAAAAAAAFpg/We3xulocWq8/s1600/P1040393.JPG

    To obiad od vegg.pl???

    Zazdroszczę Ci wyjazdu - sama bym gdzieś pojechała ale nie mam z kim :( Cieszę się że Ty miło spędzilaś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aż nabrałam ochoty na wycieczkę. Super zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale masz ładną buźkę ;) Zdjęcia super, piękne widoki i dobrze, że wyjazd się udał. Jadłam ten przysmak, to się chyba kurtosz nazywa, tak? Ale rzeczywiście jest pycha. Dziewięć dni bez internetu, sporo, tęskniłyśmy, ale taki powinien być prawdziwy wakacyjny wyjazd, odpoczynek i natura, a nie tam jakieś strony i telefon ;) Czekamy na recenzje przywiezionych słodkości, na pewno będzie smacznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczna jesteś :)
    Super, że wyjazd się udał!

    OdpowiedzUsuń
  17. a idz mi z McFlurry twixem, że za słodki! Dla mnie nie ma takiego słowa :D Wspaniała rodzinka, a zdjęcia mega... ale chce więcej! Za mało ich dałaś :D A z słodyczami znam ból... też sama niestety często tak mam :/ ale najważniejsze, że przeżyły ^^ czeski specjal oczywiście testowałam nad morzem rok temu :) Co do Barbie... w życiu nie stanęłabym obok... dostałabym takich kompleksów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej zdjęć nie będzie...nie chcę straszyć :D

      Usuń
    2. ale ty głupiutka jesteś, foch :D

      Usuń
  18. super, podobna jesteś do tej barbie
    Masz super blog :)
    loviseta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale byśmy sobie taki kołacz z cynamonem zjadły!!! :D
    Cieszymy się, że wyjazd się udał :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię takie rodzinne wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam Karkonosze! Mogłabym tam wracać i wracać, a może i nawet w czasie wakacji mieszkać pod namiotem, byleby tylko tam być! :) Zdjęcia świetne, super pamiątka! :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne zdjęcia, pozazdrościć wyjazdu! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiamy takie fotorelacje!:) i zazdrościmy jazdy konnej :) fajne zdjęcia i widać, że dobrze się bawiłaś, a to w wakacjach najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetne zdjęcia i wyjaz z tego co widzę bardzo udany;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Będąc ze znajomymi w Pradze szukaliśmy tego samego pomnika z sikającymi panami, haha :) Po zdjęciach wnioskuję, że bardzo lubisz nosić ubrania z nadrukami, wzorkami :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Co do jednej z poprzednich notek - nie lubię Hit'ów, choć przepada za nimi mój tata. Aż dziwne, ze nawet dawno ich nie jadł.
    A co to za czeski przysmak? Bo wydaje mi się, ze to długa, skomplikowana nazwa zaczynająca się na k, a sam towar zrobiony jest ciasta drożdżowego. Jadłam takie coś na festynie.
    Byłaś za granicą. :o Wszyscy tylko nie ja... A jutro miałam lecieć o Francji...
    Chuda jesteś. Tu mi się skojarzyło jak wiele razy słyszałam od znajomych zdania w stylu ,,A ta tyle wpier... i jest chuda". Z tym, ze jestem szczupła, a do chudości mi z 5 kg brakuje. ;-;
    Też chciałam tę koszulkę z Simon's Cat. Czyżby Cropp? Bez urazy ale tyle wzorków na raz razy cholernie w oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Czeski przysmak to kołacz
      2.Chuda? No nie wiem, mam odpowiednią wagę
      3.Tak koszulka jest z Cropp ;)
      Rozumiem, nie każdemu podoba się mój styl

      Usuń
    2. A kołacz nie ma może jeszcze innej nazwy? Bo to kurde, raczej wydaje mi się, że to. Piekli na takich a'la wałkach, nie?
      Nawet jeśli ma się odpowiednią wagę, można być chudym. Zależy od wagi szkieletu, mięśni i ilości tkanki tłuszczowej.

      Usuń
    3. Tak, na wałkach piekli

      Usuń
  27. No to widzę, że wycieczka udana! :D

    Mm, swoją drogą kiedyś strasznie jeździłam konno, miło sobie to przypomnieć, oglądając takie zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam Karkonosze, a kołacz bardzo lubię...

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale jesteś śliczna ! :) Zazdroszczę Ci takiej wycieczki :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Czyli w zasadzie chodziłaś po Górach Izerskich i Rudawach Janowickich, a nie po samych Karkonoszach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po samych Karkonoszach to rok temu :)

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.