wtorek, 8 września 2015

Batonik Bakalland Ba! 5 ziaren z miodem

Eh, spotkanie nie wypaliło, albo wypaliło tylko ja nic nie wiem. Pogoda była taka zła, a ja się tak okropnie czułam, że omdlałam w łazience :/ Głowa boli mnie do tej pory, ale jutro muszę iść do szkoły, gdyż mam kiermasz podręczników. To chyba jest tylko realne w Polsce, aby nagle z 40 stopni zrobiło się 10 ... eh.

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie wiem jak Wy, ale mnie ostatnio nie ciągnie do czekolady. Ogólnie nie ciągnie mnie do słodyczy, ale zawsze tam jakiś ''słodziak'' wpadnie ;)
Dziś o batoniku, którego szukałam po sklepach bardzo, bardzo długo. W końcu udało mi się go kupić, a dokładnie ''dorwać'' w Jeleniej Górze :D Patrzcie, pół Polski ... hehe ;)
Zapraszam!


Skład: Gdyby nie ten tłuszcz palmowy, to skład w miarę w miarę ;)


Wygląd: Opakowanie bardzo ładne, w żywych kolorach, z dużym plastrem miodu i bogactwem bakalii. Jest iście wiosenno-letnie, co może umilić zimowe wieczory ;)
Nazwa batonika strasznie mi się podoba, bo słowo (?) ''Ba!'' często używam w swoich wypowiedziach.

Batonik po rozpakowaniu strasznie się rozpadał i był wilgotny, ale cóż się dziwić, gdyż cały jest wykonany z ziaren, a za jego spójność odpowiada miód. Fajny, bogaty w każdy rodzaj pestki...jemy!


Smak: Odłamałam sobie połowę, wzięłam do kawy i moim zamiarem było delektowanie się tym pestkowym ustrojstwem...
Gryzę i...dziwne. Dziwne to w smaku, konsystencji i ogólnie jest w nim, słynny już na blogach, ''pierwiastek obrzydliwości''. Całość jest smaczna, dobrze podprażona i lekko miodowa, ale jest w nim coś takiego, co nadaje dziwnego posmaku...czyżby olej palmowy? 
Batonik ogólnie fajny, syty, ale jest w nim coś, co mi przeszkadza. Taki nieprzyjemny posmak na końcu, który powoduje, że raczej na ponowny zakup się nie zdecyduję.


Podsumowując:
7/10
Cena - ok. 2 zł Polomarket/Mila
Czy kupię ponownie? - Raczej nie

38 komentarzy:

  1. Aż dziwne, że nigdy go nie próbowałam wszak to taki popularny producent! Jednak Twoja recenzja mnie skutecznie odstraszyła mimo, że AŻ taki zły nie był. :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jadłam w wersji miniaturowej, chyba. Wrażenie na mnie nie zrobił.
    A tobie bym radziła zrobić jakieś badania, bo pogoda pogodą, ale przyczyny mogą być również gdzie indziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam badania i wyszło, że jestem zdrowa...ale to było 3 lata temu :D

      Usuń
  3. Jak na batonik musli to skład jest na prawdę dobry - skład wszystkich innych ciągnie się i ciągnie... tutaj jest krótki ale musiał wkraść się "nieproszony gość". Wiesz w składzie nie ma polepszaczy smaku, syropów g-fr, słodzików, syropów jęczmiennych, innych przetwarzaczy - to takie zlepione cukrem ziarna :) Nie ma co spodziewać się szału :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, że takie coś istnieje. Nie kupuję takich zlepkowatych batonów, a co do miodu mam tyle wymagań, że takie produkty rzadko mogą sprostać moim oczekiwaniom.

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda całkiem smacznie mimo wszystko;p

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio ten batonik przemknął mi w hebe. ;)
    w kwestii mojego zawieszenia działalności na blogu.. cóż, pochłonęłam się w niebycie egzystencjalnym. za dużo problemów i przykrych spraw. ; /

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, mam nadzieję, że teraz będzie lepiej :*

      Usuń
  7. Pierwiastek obrzydliwości to ciekawe acz odstraszające określenie :P Nigdy ich nie jadłam.
    A co do pogody i zmian temperatury, to fakt, że to Polska niewielkie ma znaczenie ;P Lepszego samopoczucia życzę, trzymaj się ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  8. ja teraz nakupiłam 4 smaki w biedronce na wage mini :) Czekają na zjedzenie ^^ O rany przykro mi, że nie wypaliło :( Oby następnym razem się udało! Dbaj o siebie! Zdrowie ma się jedno niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam miniaturki :D Ale już się ich boję.

      Usuń
    2. JA też! :O Jeden jest nawet zboczony i jest napoczęty :D

      Usuń
  9. Mam miniaturki, które kupowało się jakiś czas temu w Biedrze. Średnio lubię tego typu batony, a Twoja recenzja wcale nie poprawiła mi humoru. Mam cały woreczek tych miniaturek :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś tak nie ciągnie nas do tych batonów choć młodsza siostra jadła je w wersji mini i mówi, że są nawet dobre. Teraz to już same nie wiemy czy kiedyś się na niego skusimy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam go i ani razu się nie skusiłam, teraz jakoś nie mam ochoty xD Słonecznik lubię, sezam też, tylko jak smakuje Dynia? :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Spróbowałam go kiedyś i tak jak ty wyczułam coś dziwnego jakby mdlącego po zjedzeniu.Dałam mu drugą szanse i było to samo a wydawał się taki dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jadłam 2 spośród serii Ba, tej akurat nie ale mi smakowały :)) polecam Ci 5 orzechów w czekoladzie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jadłam / próbowałam kiedyś batonika tej firmy, ale w jakiejś innej wersji smakowej, i też więcej nie zakupię, bo czułam coś podobnego o czym piszesz, jakiś dziwny, nie podobający mi się smak i to nie na samym końcu, ale od samego początku jedzenia go ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pojawił się właściwie w trakcie jedzenia :P

      Usuń
  15. Kiedyś jadłam bardzo chętnie takie batoniki . Od dawna nie kupowałam ,ale ten bym chyba spróbowała bo ma miód w sobie a ten lubię bardzo no i ile ma ładnych pestek z dyni:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jadłam kiedyś jakiś batonik z Bakallandu, szału nie ma, fajerwerki nie strzelają, ale na pewno zdrowsze rozwiązanie niż czekoladowe twory. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie nie smakował, zalepiłam się nim i tyle :(
    A pogoda masz rację, jest straszna!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jego łamliwość, to jak się gnie, zdecydowanie jest minusem. Jednak, poza 5 orzechami, (moim zdaniem) jest najlepszy z całej serii. 7/10 może okazać się nie do przeskoczenia. Ta oleistość, jak sugerujesz olej palmowy, hmm sam nie wiem. Wolę wierzyć, że to naturalne wycieki z nasion tak się wymieszały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wszystkie pozostałe i już się ich boję, skoro ten jest najlepszy :D

      Usuń
  19. Ale bardzo smiesznie wygląda :D
    Nigdy nie próbowałam
    Mogłabyś mi pomóc i poklikać ? http://faashionpashion.blogspot.com/2015/09/39-wishlist.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja próbowałam wersji mini, z Biedronkowej mieszkanki :D Mi posmakował, fajnie zarenka chrupały i było słodko-mulące :P
    Eh, polska pogoda nie rozpieszcza, to prawa, ale jeśli mdlejesz to słabo kochana, uważaj na siebie! :>

    OdpowiedzUsuń
  21. wydają mi się najbardziej apetyczne z batonów tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. kurcze taki fajny sklad tez musieli zepsuc :<
    no ale jest to dobra opcja by wcisnac je do autobatow z jedzeniem :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Też go próbowałam i też mi coś w nim nie pasowało, pamiętam że na tyle mocno że po gryzie oddałam resztę bratu :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię batoniki z tej serii, ale akurat tego już więcej nie zjem :) Kompletnie mi nie smakuje, mimo, że lubię miody :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.