niedziela, 6 września 2015

Ciasteczka Biszkoptowe z czekoladą - Tydzień Portugalski Lidl

Weekend zdecydowanie jest za krótki! Został mi tylko jeden dzień, który i tak muszę poświęcić na naukę :/ No cóż, tak to już jest. Dostałam namiary na dziewczyny z bio-chem, które mogę spytać o to, by ogłosiły chęć zamiany profilami. Będę walczyć!

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ostatnio w Lidlu dostępny był tydzień Portugalski. Dużo makaronów, sosów...i własnie te ciasteczka. Było dostępne parę rodzajów, ale mnie wydały się ciekawe tylko dwa. 
Dziś pora na jeden z nich, a mianowicie połączenie ciasta biszkoptowego i czekolady.
Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Opakowanie to folia, a w niej ciasteczka pakowane po 3 sztuki w jednej foliowej ''saszetce''. Nie powiem, rozczarowało mnie to rozwiązanie, bo byłam przekonana, że będą zapakowane osobno...trudno.
Ciasto jest dość spore w rozmiarze. Od dołu oblewa je czekolada, a raczej polewa kakaowa, która swoją drogą cholernie się topiła pod wpływem palców...


Smak: Ciastka pachną lekko cytrynowo, lekko jajecznie i lekko sztucznie. Od razu czuć słabą czekoladę. Ciastka są nadmiernie napompowane, sztucznie aromatyzowane, a polewa to totalna porażka. Moje rozczarowanie było ogromne w tym, że ciastka od dołu są tylko polane ''czekoladą'', a nie podzielone na 2 smakowe ciasto. Ponad to, biszkopt smakuje dziwnie i zupełnie nie jak biszkopt. Jest suchy, za bardzo cytrynowy...fuj. Cóż...zawiodłam się, i to bardzo. Na tydzień francuski dostałam pyszne, budyniowe bułeczki, a tu taka kpina? Nie kupię ponownie.


Podsumowując:
4/10
Cena - ok. 6 zł Lidl
Czy kupię ponownie? - Nie

33 komentarze:

  1. Spojrzałam na miniaturkę, myślałam, że to jakieś bekonowe chrupki, haha. xD
    Z tego tygodnia żadne słodycze mnie nie interesowały, jedynie lody jedne kupiłam, ale na razie leżą i czekają na swój szczęśliwy dzień.

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie nie kupuje tego typu ciasteczek bo zazwyczaj smakują chemią ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Walcz o swoje, ja czuję że w końcu Cię przeniosą.

    Ufff, trzymałam je w rękach! Jak dobrze że odłożyłam. Ale oczywiście to przykre że Ty musiałaś je jesć :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Sklepowe ciacha to nie to samo co domowe...

    OdpowiedzUsuń
  5. Przestałam się interesować tygodniami Lidla i przeszło mi to koło nosa. Ale to dobrze. Wyobrażam sobie ten sztuczny smak.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli pachną cytrynowo, sztucznie i czuć słabą czekoladę, to z pewnością nie dla mnie :P
    Też uważam, że weekend jest za krótki :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama folia nie zachęca, widok biszkoptów również, tak myślałam, że będzie to chemiczne i w marnej polewie ;/ szkoda xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja to bym się bała w ogóle do ręki wziąć :P
    Dawaj, naciskaj na te laski! Ale to juuutro, dziś łikendzik :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Już ostatnio nasza koleżanka napisała hiszpański, teraz Ty portugalski. Dziewczyny, bo nam wojnę wypowiedzą za tę ignorancję! Hiszpańsko-portugalski ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niektóre produkty z tych tygodni tematycznych są słabe, ale czasem można znaleźć cudeńka :D Będę trzymała za Ciebie kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Walcz, walcz, Fight! :D Co do ciasteczek, kusiły mnie, ale za dużo mam własnych zapasów więc oblizuję się smakiem, Choć twoja recenzja mnie trochę pocieszyła :) Wiesz co... szacun, za to, że jako jedyna dajesz rade przeplatać markowe i niemarkowe produkty, dzięki Tobie jestem z nimi na czasie ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. One wyglądają jakby ktoś włożył w nie pompkę od roweru i dmuchał i dmuchał. :D Więc tak przypuszczałam, że będą niezwykle ,,napowietrzone". Poza tym prezentują się nawet apetycznie, szkoda, że nie ma to przełożenia na smak...

    OdpowiedzUsuń
  13. Tydzień portugalski w sumie ciekawy, ale nie było żadnego produktu, po któru czułabym ze muszę się wybrać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że wypadły tak źle ;( Ja niestety spóźniłam się na tydzień portugalski, haha :D Nie wiem w jakim ja świecie żyję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja kupiłam zwykłe biszkoptowe tych z czekolada nie spotkałam no,ale sam biszkopt słabizna i jeszcze strasznie są te kawałki ciasta przyklejone do foremki papierowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykłe biszkoptowe też miałam brać, ale dzięki Bogu, że zrezygnowałam.

      Usuń
    2. I dobrze zrobiłaś bo się je je fatalnie połowa zostaje przyklejona do papierka.

      Usuń
  16. Ojejku, szkoda że klapa, bo zapowiadały się nieźle :(

    OdpowiedzUsuń
  17. nie przepadam za tym typem ciastek..

    OdpowiedzUsuń
  18. Zmęczony chyba jestem. Zerknąłem szybko na opakowanie i... no lekko się zdziwiłem. "Co ona do cholery robi z plastrami/ chipsami bekonu?!" Dopiero potem zorientowałem się, używając umiejętności czytania, że to nie świnia a ciastka. Rozbieżność dość znacząca :)

    Ocena mówi wiele, więc nie będę żałował, że nie ruszyłem tyłka do sklepu.

    Nieźle powariowali (albo ja nie pamiętam) by już w drugim tygodniu robić sprawdzian. Niby zawsze pozostają wagary... ale to namawianie do złego ;) Dla mnie chemia to totalna chińszczyzna. Serio. Poprawek z niej w podstawówce, to nawet nie zliczę. Liceum ściągałem, a na studiach cóż... pierwszy egzamin z oddaną kompletnie pustą kartką. Kto wie... może ktoś dostał się z przypadku, albo "bo koleżanka idzie", a teraz, po tygodniu się przestraszy i zechce zmian? Przenieść niby można się i po pierwszym semestrze, także jeszcze jest czas. Wiem, że ucieka jak szalony... ale jeszcze jest szansa na pozytywne zmiany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem co Ty mnie na siłę tak z tym bekonem sobie wyobrażasz :D Ciastka - bekon, chipsy bananowe - bekon :P
      Mam nadzieję, że miejsce się w końcu zwolni...bardzo mi zależy ;(

      Usuń
  19. ten dół to porażka :< na zdjeciu tez myslalam ze to pol bedzie czekoladowe :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze, że ich nie wzięłam! A co do biochemu to trzymam kciuki! Najlepszy profil :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fuj, lubię biszkoptowe ciasta, ale nie mogą być suche

    OdpowiedzUsuń
  22. Akurat na ten tydzień w Lidlu się nie skusiłyśmy choć lodów to pewnie byśmy nakupiły. Jak widać aż tak dużo nie straciłyśmy ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.