piątek, 4 września 2015

Czekolada Guld Knas Toms

O ludzie, drugi dzień w szkole, a ja mam zapowiedziane 4 sprawdziany, masę pracy domowej i lekturę do czytania :D Ledwo co łapię się, gdzie jest toaleta, a tu takie jaja :D
Czwartek był bardzo ciężkim dniem, miałam 2 matematyki pod rząd, na pierwszej lekcji w-f...
Ale były też plusy, bo miałam chemię <3 I poznałam naszą super panią od tego wspaniałego przedmiotu. Uczy ona też biologii więc jestem mega zadowolona! Opowiedziałam jej cała moją historię, a ona życzyła mi powodzenia, bo jak to powiedziała ''widać dziecko, że to Cię fascynuje'' :) Miło, bardzo miło....

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Pamiętacie czekolady serii Guld? Przywędrowały one do mnie prosto z Danii. Na blogu pojawiły się już 3 smaki - mleczna (klik), mleczna 57% (klik) i pomarańczowa (klik).
Dziś czas na ostatnią, mleczną z chrupkami (prażonym ryżem).
Czy ona mnie oczaruje?


Skład:


Wygląd: Tradycyjnie, batonik imituje sztabkę złota z elementami kolorystycznymi. Wszystko wygląda tak samo, jak w przypadku poprzednich wersji, jedynie kolor się zmienia. Przypomnę, że w mlecznej był czerwony, w mlecznej 57% granatowy, a w pomarańczowej pomarańczowy.

Czekolada wygląda też, tak samo w środku. Dość nietypowo podzielona na rządki, a z tyłu zatopiony w niej prażony ryż.


Smak: Zacznę od zapachu, który jest piękny. Zupełnie inny niż zwykła mleczna, mam wrażenie, że nawet bardziej słodki i mleczny. Czuć tu wyraźnie mleczną nutę, trochę jak w klasycznej Milce.
Jak wiadomo, ja klasyczną Milkę lubię tylko za zapach, a smak to totalna porażka...słodki plastik.
Czy tu jest tak samo? No nie do końca...tu jest ciut lepiej, a smak nie narzuca takiej ogromnej słodyczy. Czekolada jest lekko proszkowa, ale nie tak mocno jak mleczny odpowiednik. 
Prażony ryż jest lekko zdechły, ale ujdzie i nadaje fajnej tekstury. 
Jest to chyba najlepsza czekolada z wszystkich rodzai, które dostałam.


Podsumowując:
7/10
Cena - prezent
Czy kupię ponownie? - Nie

21 komentarzy:

  1. Hmm średnio takie czekolady lubię, zarówno dodatek jak i kształt raczej nie dla mnie. Poza tym lubię kiedy czekolada poza mleczną ma jakieś nadzienie, inaczej jest dla mnie zbyt... nudna. :D Fajnie jednak, że to najlepsza z tych jakie dostałaś. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś dla mojej siostry :) Lubi taki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, skoro ta nauczycielka tak powiedziała, to może i inni nauczyciele to zobaczą. Bio-chem to nie przelewki, ale nie żałuję swojego wyboru. :) Jedyne, co mnie matrwi to nauczycielka chemii, najgorzej uczy w mojej całej szkole, inne przedmioty (w tym bio) są na wyskim poziomie. Ale że ja nie dam rady?! :D I za Ciebie cały czas mocno trzymam kciuki. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie czekolady z samym ryżem są... mało czekoladowe. :P Bardziej kojarzą mi się z batonami z Biedronki. Dobrze, że ta była lepsza od pozostałych, ale... i tak... Nie będę rozpaczać na tym, że nie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dołu wygląda jak kinder country, ale z tego co piszesz mnie by nie zachwyciła:p

    A w szkole zapowiada Ci się pracowity czas, ale dobrze że lubisz przedmioty których się uczysz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. wydaje sie bardzo nudna i pospolita

    OdpowiedzUsuń
  7. Współczuję tylu sprawdzianów, ja chyba nie dałabym rady teraz po takiej przerwie. A czekolada fajna, spróbowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Spróbowałabym jak smakuje. Chociaż ja jestem smakoszem gorzkich odmian :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ufff czyli coś lepszego na koniec :)
    Lubię w czekoladach chrupiące elementy. Muszę przyznać że kusi, od samego otwarcia kusi bardziej niż wszystkie inne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z prażonym ryżem nie lubię, więc na tę bym nawet nie spojrzała. Cieszę się natomiast, że Ci bardzo smakowała i że zjadłaś ją w toalecie, do której zawsze trafiasz, gdziekolwiek idziesz (lekcja chemii -> toaleta, w-f -> toaleta), j. polski...).

    OdpowiedzUsuń
  11. Nauczyciele jak zawsze nie marnują czasu :P Ale dobrze, że jakieś pozytywy widzisz :)
    A chętnie byśmy sobie tą czekoladę pochrupały :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A dziś podobno dzień czekolady :)

    Zazdroszczę światowych słodyczowych prezentów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm, lubię czekolady z chrupkami ryżowymi. Gdyby ta była jeszcze gorzka, to z chęcią bym spróbowała. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Z chrupkami ryżowymi w czekoladzie kojarzy mi się kinder country, on jest boski <3
    Fajnie że masz sympatyczną babkę od chemii, ale ja bym bała się opowiadać nauczycielom swoje historie... :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj współczuję, ale nas też nie zamierzają oszczędzać ;) Oo, też lubisz chemię ^^
    Znów się powtórzę, ma bardzo ciekawy kształt, lubię mleczne ulepki, jeszcze z czymś chrupiącym, to już w ogóle mmm:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta twoja pani od biologi i chemii widać że jest spoko. Myślę że bedzie cie wspierać :*
    Z czekolad które dostałaś, najbardziej atrakcyjna wydaje mi się właśnie ta. Szkoda tylko, że ma te chrupki.

    OdpowiedzUsuń
  17. O matko jeszcze nie poznałaś dobrze szkoły a już masz tyle zadane?! Czekolada wygląda bardzo fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam podobnie ze sprawdzianami i z nauką w liceum więc dokładnie Cię rozumiem i wspieram :) Ale zobaczysz wysiłek się opłaci ^^ Co do nauczycielki gratuluje Ci jej i twojego podejścia :)

    Czekoladę porywam :3

    OdpowiedzUsuń
  19. Haha, ale ja wpadkę zaliczyłam gdy ostatnio recenzowalas te czekoladki :D. Rzeczywiście to jest Toms... ja jednak mialam do czynienia z pełnowymiarowi tabliczkami i raz, że mialy niecodzienne dodatki (jezyna, lukrecja, karmel z solą, mięta i platkami kukurydzianymi), to były naprawdę smaczne. Z tymi maleństwami do czynienia nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te smaki brzmią znacznie lepiej! Ja taką słabiznę dostałam :P

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.