środa, 23 września 2015

Czekolada Schogetten Straciatella

Jest źle, bardzo źle...złamałam paznokcia na pół, krem się z niego lała, a ja chyba będę miała go ściąganego! Boże, tylko nie to! Nie mogę pisać, moczyć dłoni, nic! Jest to palec środkowy u prawej dłoni więc...jestem w czarnej dziurze.
Mieliście kiedyś taką sytuację? Trzeba ściągać? Pomocy! :'(

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Schogetten coraz bardziej zaczyna mnie fascynować i zaskakiwać. Wypuszcza na rynek wiele smaków, a absolutnym hitem są nowe 3 tabliczki - strawberry cheesecake, blueberry muffin i apple pie. One też będą na blogu, ale minie jeszcze trochę czasu, bo inne czekolady gonią :P
Na tabliczkę o smaku Straciatella czaiłam się bardzo długo, aż w końcu udało mi się ją dorwać. Jak wypadła? Zapraszam! :)


PS. Przypominam, że dziś pierwszy dzień Jesieni! Czekolada jak najbardziej wskazana ;)


Skład:


Wygląd: Piękny kartonik w kolorze błękitnego nieba z dwoma kosteczkami na czele. Bardzo podobają mi się czekolady w takich opakowaniach, ale sreberko, które znajduje się w środku mnie dobija...nie znoszę go :P

W środku znajdują się podzielone, biało-czarne kosteczki z fajnymi, kakaowymi piegami.
Czyż nie są urocze? :)



Smak: Zapach jest cudowny. Połączenie śmietanki z wyraźnym kakao i nutką mlecznej czekolady...takie trio smaków ;) Najwięcej jest tu czekolady białej, która ładnie się rozpuszcza i pozostawia śmietankowo-mleczny smak. Podczas tego rozpuszczania, w grę wchodzi też pokruszone kakao, które jest mega pomysłem! Pyszne, wyraziste, wspaniałe ;) Na samy dole jest czekolada deserowa z dużą zawartością mleka, wiecie, taka wysokoprocentowa mleczna ;)
Cudowna kompozycja, ale niestety pod koniec jedzenia pojawia się nieprzyjemny, tłusty smaczek z białej czekolady. Niby nic, ale powoduje obniżenie oceny.
Niemniej jednak polecam spróbować, warto :)


Podsumowując:
8/10
Cena - 3,29 Netto
Czy kupię ponownie? - Możliwe :)

37 komentarzy:

  1. O jaaaa... współczuje! Mi nigdy nic takiego się nie przytrafiło... a co do czeko - uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, lepiej ściągnąć niż się z tym babrać przez dłuższy czas. Nie bój się, na pewno nie będą ci tego robi "na żywca"
    Co to Schogettena to mam już ugruntowaną opinię, może mają kilka dobrych czekolad, ale wolę już unikać produktów tej marki

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuję. Nigdy mi się coś takiego nie stało.

    A te czekolady są może w Lidlu? Te smaki w sensie. Zaciekawiły i mnie. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w Lidlu zawsze są klasyczne smaki :/

      Usuń
  4. Na szczęście nie miałam takiej sytuacji ale bardzo ci współczuje,musi to być ogromny ból.Jak byłam małym dzieckiem to gryzłam paznokcie do krwi i też przyjemnie nie było.Wczoraj odrpysł mi jeden 8 i w połowie pękł lekko,a ja próbuj ę ukryć to pod lakierem żeby nie musieć go piłować.Tak czy inaczej predzej czy później będę musiała to zrobić.W Netto szukałam takiego cudaka ale nie znalazłam widocznie jakiś pechowy sklep a wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z paznokciem współczuję :/ Nigdy takiej sytuacji nie miałam, ale moja siostra kiedyś przytrzasnęła sobie w bramie, też krew się lała i go jej ściągnęli :/

    A ta czekolada mo całkiem smakowała, choć specjalnie zachwycająca nie była :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeju ała kiedyś walnełam stopa w framuge i mi się zlamal paznokiec w połowie ale spokojnie to odrasta tylko długo nosilam opatrunek :x

    Nie lubię podzielone czekolady :c

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej z tym paznokciem to kiepska sprawa:( . Oby obyło się bez chirurga . Czekoladę jadłam nawet mi smakowała:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo taka pozytywna recenzja? :O Po posypanej cukrem, straciłam dla niej nadzieję widocznie nie potrzebnie... a ok. 5 czeka na recenzje z tych czekolad :D

    OdpowiedzUsuń
  9. co do paznokcia, bardzo współczuje, nigdy nie miałam tak długich by mi krzywde wyrządziły, ale twoje robiły wrażenie....

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurcze, współczuję, nigdy aż tak mi się nie złamał, ostatnio też u prawej ręki, kciuk, w połowie palca i do połowy, więc zakleiłam plastrem i próbowałam jakoś ratować, a teraz to tylko czekam aż odrośnie.. Mam nadzieję, że nie będzie trzeba ściągać, daj znać jak tam ;)

    Czekolady nie jadłam, tych nowych w sklepie nie widziałam, może to i dobrze xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Współczuję bardzo, bo to taka mała i głupia rzecz - paznokieć, a boli jak cholera!
    Pan Schogetten ech, no zdecydowanie nie należy on do moich ulubieńców niestety. :D Próbowałam bodajże trzech jego czekolad i żadna mnie szczególnie nie zachwyciła... wręcz przeciwnie. Jedyne co to lubię wersję jogurtowo-truskawkową. Co prawda nie próbowałam jakiś jego smaków, które robią największa furorę jak trilogia, ale jakoś nie mogę się przekonać. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Paznokcie się nie ściąga, same złażą, jak im się zachce. Kiedyś walnęłam drzwiami w środkowego paznokcia u nogi i się zagiął, oderwał od mięsa. Potem przez kilka dni był fioletowy, niebieski, żółty, zielony, w końcu zszedł i narósł nowy. Innym razem, jak byłam młodsza, wbiłam sobie drzazgę głęboko pod paznokieć u ręki i powiem Ci, że takiego bólu to chyba wcześniej nie czułam. Tzn. nie od drzazgi, to by się dało znieść, ale tata przyniósł z pracy obcążki i przez kilka wieczorów odrywał mi paznokieć od mięsa i próbował ją wyciągnąć. O boże, to był horror. Zaklej palucha plastrem i czekaj, aż ciało samo zdecyduje, co z nim zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To brzmi jak tata sadysta. :P Współczuję, mi kiedyś też zlazł paznokieć u stopy, od chodzenia w obcasach - wiedziałam, że egzaminy nie są dobre dla zdrowia! :D

      Usuń
  13. Spróbować muszę i czaję się na nią od jakiegoś już czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale fajnie ta czekolada wygląda. :D Gdybym miała okazję spróbować mini wersji to nawet bym się nie wahała. :D Typowym słodyczowcem nie jestem, więc szkoda by się marnowało. :D Ewentualnie będę Ci przesyłać. :DDD

    OdpowiedzUsuń
  15. Współczuję. Niestety nic nie wiem o takim przypadku, więc ode mnie rady nie dostaniesz.
    Jedna Schogetten (której smak musiałam sobie przypomnieć) śmierdnie w wersjach roboczych. xD A ta powyższa czeka na mnie w którymś sklepie, albo jeszcze gdzieś indziej. Jednak najpierw poluję na właśnie te 3 limitki, których nigdzie nie widać. ;____;

    OdpowiedzUsuń
  16. Ty mowisz o Schogettenach na Plus, czoko na minus, juz nie wiem co mam myslec ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja kupiłam dzisiaj swojego pierwszego Schogettena właśnie ;> (znaczy już wcześniej też kupowałam ze dwa razy, ale na prezent) Trilogię, bo z tych "zwykłych" to właśnie tym smakiem jestem najbardziej zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  18. ja ostatnio miałam schogetten oreo ale najlepsza i tak truskawkowa ;) a w Biedrze są rittery w zestawie

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj biedna. A jak to zrobiłaś w ogóle?

    Czekolady nie jadłyśmy (chyba) i raczej nie spróbujemy, bo po ostatniej Shogetten black&white nieźle się zawiodłyśmy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to zabrzmi głupio, ale...kopnęłam się w palec :D

      Usuń
    2. No to gratulujemy masz talent :P Nie każdy to potrafi :P

      Usuń
  20. Miałam kiedyś podobną sytuację, ale u stopy i musiałam ściągać niestety ;< Wiem jaki ból musisz czuć.
    A i zauważyłam twój kom u Iwko- to co może kiedyś wspólna kawka lub zakupy albo obiad w wege restauracji na Piotrkowskiej, bo od niedzieli będę codziennie w Łodzi ^^ ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę się <3 Tylko muszę mieć więcej czasu co do sprawdzianów :(

      Usuń
  21. oj oj oj :( współczuję awarii z paznokciem :( a czekolada na pewno troszkę pomoże... zawsze schogetten lubiłam wciągać, ale te nowe smaki brzmią super! muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jadłam ją kiedyś i recenzowałam - nie była najgorsza, choć tłustość koniec końców przytłaczała. A skąd masz info o nowych Schogetten?

    Uuu, z pazurkiem nieprzyjemnie... Ja miałam tylko przeboje z paznokciami u stóp (przez przydeptywanie przez konie :p). Ale za to Ty teraz możesz komuś pokazać ekstremalnego fucka :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Mój tato tak miał i teraz ma trochę krzywy palec i w sumie to mi się po nim też przekrzywił *_*

    Tej czekolady jeszcze nie jadłam i nie planuje XD Póki co mam 2 schogotteny w szufladzie ;P

    OdpowiedzUsuń
  24. Ała... aż mnie ciarki przeszły. Ściąganie paznokcia są straszne :(

    A czekolada fajna, muszę upolować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiem jak to jest u ciebie, ale ja miałam złamany i z czasem mi odrósł. Kilka dni się babrało, leciała biała ciecz a potem się zagoiło. Osobiście odradzam ci ściąganie paznokcia :{

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.