niedziela, 20 września 2015

Czekolada Wawel z masłem orzechowym

Na targi wraz z rodzicami nie pojechałam, niestety nauka mi nie pozwoliła. Jednak nie jest źle, bo wynagrodzili mi to masą owoców i warzyw! Fasolka, brokuły, gruszki (aż 3 odmiany!), truskawki (tak, polskie!♥), śliwki, dynie (2 :D) i maaasę marchewek! Żyć nie umierać ;)

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wawel zaczyna eksperymentować z masłem orzechowym, co bardzo mnie cieszy. To chyba jedyna Polska firma ze słodyczami, która postawiła na taki eksperyment (i to z jakim udanym końcem!). Niestety jest to czekolada z ''edycji limitowanej'' i pojawia się tylko od czasu do czasu (max. 2 razy w roku). Ciężko ją kupić, szczególnie u mnie, dlatego zawsze robię jej zapas. Dodam, że jest to czekolada w 100 wegańska! Nić tylko jeść :D
Jesteście ciekawi mojej opinii? Zapraszam :)


Skład:


Wygląd: Jeśli ktoś kojarzy tą czekoladę z poprzedniego roku, to wie, że wyglądała zupełnie inaczej, a mianowicie tak (klik).
Poprzednia wersja znacznie bardziej mi się podobała. Kształt podobny do Rittera, więcej nadzienia, solidniejsze kostki...cóż, nowości i zmiany nie zawsze wychodzą na dobre ;)

Tabliczka ma ładną grafikę, choć kostki wyglądają trochę sztucznie, szczególnie nadzienie, które nijak ma się do rzeczywistości. Po otwarciu dostajemy cieniutkie kostki z nazwą firmy, oblane deserową czekoladą.


Smak: Zapach jest nawet niezły, bo orzechowo-kakaowy. Deserowa czekolada daje się we znaki i czuć ją wyraźnie, nawet w smaku. Nie lubię czekolad Wawela, ale ta na prawdę jest znośna w smaku. Nadzienie jest orzechowe, intensywnie fistaszkowe, ale niezbyt masłowo-orzechowe. Niestety Wawel nie dosięga Reese's nawet do pięt, ale liczą się małe kroczki ;) Lubię orzechowe czekolady, więc i ta mi bardzo smakuje. Fajna nowinka, polecam spróbować każdemu fanowi masła orzechowego lub orzeszków! :)


Podsumowując:
9/10 - poprzednia wersja 10/10
Cena - ok. 2,50 zł
Czy kupię ponownie? - Absolutnie tak ;)

40 komentarzy:

  1. Dać 9 czy nawet 10 (!) Wedlowi to szaleństwo. Ta czekolada jest najzwyczajniej w świecie kiepska, choć sam jestem wielkim fanem masła orzechowego. Wedel robi niestety ohydne czekolady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halo halo! Czytamy ze zrozumieniem! To jest Wawel! I jest pysznszna :) również w wersji batoników :)

      Usuń
    2. Serio :) Przecież to nie są te same firmy....

      Usuń
  2. Zmienił sie kształt tabliczki i opakowania, ponieważ ponownie zmienił się właściciel firmy Wawel. Po owej zmianie nie kupiłam żadnej z tych czekolad bo się boję... zawsze boje się, że po takich zmianach pogorszeniu ulega jakosć produktu... Jesli chodzi o czekoladę z masłem orzechowym to według mnie wygląda "gorzej" i mniej apetyczniej niż wcześniej. Jak to najczęściej bywa - rysunek czekolady na opakowaniu znacznie odbiega od rzeczywistosci (mam na myśli ilość nadzienia) :P
    Jadłam też batonika z nadzieniem z masła orzechowego i mnie w ogóle nie zachwycił a nadzienie nie przypominało masła orzechowego.. czekolady nie kupię.

    Co jak co, ale ze słodyczy dostępnych w Polsce chyba tylko KitKaty dają radę :P Marze by spróbować tej czekoladki Reeds :) Może kiedyś "Dobra Wróżka" wyślę mi jedną w kopercie - kto wie? ;P

    Miłej i udanej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hm... może zrobię z tego mus. albo krem do tortu XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba jedyna czekolada z Wawelu, która mi autentycznie smakowała. Tylko, zę ja miałam w tej poprzedniej wersji. Szkoda, że zamiast pójść dalej w tym kierunku to inni producenci stoją w miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj fuj!Spróbowałam jej niedawno i była okropna.Sztuczny posmak i to ''masło orzechowe'' które było takie nijakie.Jak dla mnie 2/10 ale fakt faktem każdy ma inne kubki smakowe.A Wawela ani Wedla nie lubię także moja opinia wiąże się z tym.Oni mają taką dziwną czekoladę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włóż ją do lodówki, a zyska na smaku ;)

      Usuń
  6. Mam ją i przyznam, że... strasznie bałam się otworzyć. Teraz jestem trochę pozytywniej nastawiona. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam taką z lodówki, jest dużo lepsza ;)

      Usuń
  7. Dla mnie to nadzienie jest trochę za słone, a czekolada wawelowa z pewnością nie jest moją ulubioną :P Ale całość nie jest zła, da się zjeść, choć mnie nie zachwyca :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słone? Hm...dla mnie właśnie za mało słone :D

      Usuń
  8. Jak tylko zobaczę, to już będzie moja :P
    Ojaaa truskawki teraz to skarb *^* I dyńki, też musze się zaopatrzyć!

    OdpowiedzUsuń
  9. O rany. Taka ocena? Trochę myślałam nad tę czekoladą, bo jakoś nie chciałam się zrażać, ale po takiej ocenie, jak czekolady u mnie bardzo rzadko, to muszę się zastanowić, czy jednak nie podskoczyć po nią do sklepu. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ją, ale mi batonik nie smakował (jadłam dwa), więc na fajerwerki nie liczę. Poza tym nie wiem, jak Wawel może dobić do 9 czy nawet 10 punków.

    Stara, "ritterowa" wersja jest w Leclercu, wraz z resztą serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam :( Pisałam dla innych, bo ostatnio komuś niosłam tę szczęśliwą wieść, że jeszcze są na rynku.

      Usuń
  11. Szkoda, że nie ma już w starym opakowaniu, wtedy może bym się skusiła, bo czekolady od Wawel'a (czy jak to tam napisać :D) nie lubię, byłoby jej mniej xD Ale ceni się to, że kombinuje z masłem, nie zwróciłam na to uwagi, bo za nim nie szaleję, ale Polskie firmy chyba się go boją xD

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam właśnie w internecie tą czekoladę, ale w moich sklepach niestety nigdzie nie mogę znaleźć :<

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie spróbuję jak tylko wyczaję ją w sklepie :>

    OdpowiedzUsuń
  14. Reese mi nie smakowało, więc nie wiem czy to połączenie dla mnie, mimo że masło orzechowe kocham. Na razie się nie przekonam, może kiedyś. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie, ze polska firma wprowadziła na rynek czekoladę z masłem orzechowym, jednak według mnie Reese's chyba i tak nic nie przebije ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może Reese's całować po piętach ;)

      Usuń
  16. Rzadko jem czekoladę z Wawela, ale na tą z masłem orzechowym to bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oooo takiej jeszcze nie próbowałem ^^ jak tylko upatrzę ją na półkach sklepów to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakiego masz pięknego bloga! Bardzo mi się podoba nagłówek i te fioletowe kropeczki :D Ostatnio panuje moda na białe blogi i wszędzie jest tak smutno, ale nie u Ciebie :) Super! A połączenie czekolady i masła orzechowego powinno być zabronione- jest zbyt dobre... Nie kończy się na jedzeniu w rozsądnych ilościach

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam Twoje recenzje! :*
    A ta czekolada jest pyszna :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Jadłyśmy ją jak jeszcze była w innym opakowaniu i nie zasmakowała nam w ogóle. Z trudem zjadłyśmy do końca :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Nadzienie pewnie by mi smakowało, ale naprawdę szczerze nie cierpię czekolady od Wawelu stąd jestem pewna, że całość niestety byłaby na nie. :<

    OdpowiedzUsuń
  22. reeses nie lubieeee za kiepskiej jakosci czeko i to polaczenie bleee. Amerykanskie slodycze sa strasznie plastikowe.. moze tą spróbuję :3 najwyżej wykorzystam do ciasta XD

    OdpowiedzUsuń
  23. Aaaa! Czekałam na tą opinię i piąteczka! Ona jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. tak wysoko, nie spodziewałam się :D Hahaha, ale masz kochaniutkich rodziców :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wreszcie wegański produkt :). Jak zobaczę tą czekoladę w sklepie to na pewno kupię.
    Rewa

    OdpowiedzUsuń
  26. Ona jest mega <3 Kupie ja w grudniu znów.

    OdpowiedzUsuń
  27. Leży u mnie w szafce już od paru dobrych tygodni (a może nawet miesięcy), ale jakoś nie boje się jej spróbować. Jako masłocholiczka obawiam się, że mam wobec niej zbyt wysokie oczekiwania i się na niej zawiodę. :< Tym bardziej, że tak jak Ty, nie jestem fanką Wawelowych czekolad.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.