wtorek, 15 września 2015

Czekolada Wedel Gorzka Crème Brûlée

Nie ma to jak jechać w odwiedziny do wujka i nie zastać go w domu :P Nie widzisz człowieka pół roku, a on wyjeżdża Ci do Wrocławia hehe ;) Czekam teraz na jego powrót, bo już się stęskniłam!

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wczoraj były zachwyty nad czekoladą deserową Lindt, a teraz sobie ponarzekam i popluję jadem.
Liczyłam, że te czekolady od Wedla mi zasmakują, ale niestety nie trafiły w moje podniebienie (i nie tylko moje).
Na wersji Tiramisu (klik) zawiodłam się tak, że czekolada otrzymała ocenę 2/10. Jak będzie z tą? Okaże się lepsza czy gorsza?
Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Tabliczka wizualnie strasznie mi się podoba. Ładna grafika, kolory, deser na przedzie...i te kostki! Po prostu Wedel zrobił je fenomenalne i prezentują się one pięknie, tak z klasą ;)

Czekolada ma odcień podobny do czekolad gorzkich, ale skład pokazuje, że to czekolada deserowa. Niestety pojawił się na niej biały nalot, co mnie trochę odpycha...


Smak: Już sam zapach coś mi podpowiadał, bo nie był to zapach dobrej czekolady. Gorzki i kwaśny aromat szybko dotarł do mojego nosa i od razu odechciało mi się jeść tą czekoladę. Jednak ja jestem twarda kobita i gdy się uprę, to spróbuję...nie zawsze wychodzi to na dobre ;)

Czekolada smakuje jak proszek o smaku cukru i kakao. Czekolada jest bardzo nie przyjemna w strukturze i sprawia wrażenie jedzenia kakaowej brei. Smak przypomina mi trochę polewę czekoladopodobną...fuj! Nadzienie mleczne jest do przeżycia, słodkie, lekko mdłe, ale niezłe. 
A karmel? Przepraszam, crème brûlée? Nie czuję tu nic! To po prostu zlepek słodkiej i niejadalnej masy! Powtarza się historia z wersją Tiramisu, nigdy więcej!
Jest jeszcze 3 smak, ale go absolutnie sobie daruję.


Podsumowując:
2/10
Cena - ok. 2,50 zł
Czy kupię ponownie? - Jeszcze czego...

32 komentarze:

  1. Miałam, jak może pamiętasz, wersję mleczną, która mi smakowała. Pewnie miałam jakieś zaćmienie ;) ale po Tiramisu i Brownie nie tykam więcej tej serii. Czy to mlecznych czy ciemnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, pamiętam, ale mleczną sobie odpuszczam ;)

      Usuń
  2. Wedel sie stoczył i próbuje to nadrobić takimi kombinacjami....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Jednak nie wychodzi mu to na dobre :(

      Usuń
  3. Myślałam, że będzie to lepsze, niż wersja mleczna, ale i tak wiedziałam, że za żadne skarby świata nie kupię... teraz wiem, żeby uciekać, nawet, gdy tylko ktoś mnie będzie częstował (o ile taka sytuacja się zdarzy). Bleh.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jadłam wersję mleczną i widzę, że deserowa niewiele się od niej różni - też jest paskudna ;) A fe...

    OdpowiedzUsuń
  5. Po rozczarowaniu jakim było dla mnie Kinder bueno dark nie pokładam już nadzieji w połączeniach gorzka czekolada - słodkie wnętrze :P Chyba że ktoś zna dobry słodycz w takich smakach, to może polecić :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta czekolada po prostu jest nie dobra :( Wedel coraz gorszy się robi. A wujka masz udanego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. niestety, wymioty, zgaga i mdłości są najgorsze. ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. A właśnie przyniósł ją do domu mój chłopak.
    Moim zdaniem cała ta wersja deserowa wyszła zdecydowanie gorzej od mlecznej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem krótko - od kiedy Wedel nie jest polski czekolady są okropne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przecież Angielska czekolada Galaxy jest robiona w Polsce, a jest pyszna. Myślę, że gdyby Wedel produkował w kraju byłoby zupełnie inaczej :(

      Usuń
  10. rzadko kiedy produkty imitujące ciasta, ciasteczka, kremy wychodzą wiec im wybaczę... zresztą mam gdzieś jedną podobną tabliczkę i już się jej boję :D
    Hahaha wujek wymiata :D Miałam podobnie z kolegą, który po mnie przyszedł, ja zeszłam dolnym korytarzem na zewnątrz, a on górnym i się rozmineliśmy :) Ale mnie dogonił bo wyczaił bazę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli to ten wujek od zagranicznych słodyczy, to przekaż mu mój adres we Wrocławiu, chętnie wkupię się w jego łaski.

    W kontekście czekolady odniosę się tylko do nadzienia. Dla mnie nie było ani bez smaku, ani niejadalne. Wręcz przeciwnie, było pyszne i otarło się o unicorna. Ja jednak Wedla lubię, to raz, a dwa, że miałam czekoladę mleczną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee, to nie ten ;)
      Co do czekolady, to właśnie słyszałam, że mleczna jest dużo lepsza. a jednak nie chcę jej już próbować.

      Usuń
  12. Te wersje czekolad omijamy szerokim łukiem :) Przereklamowane i smakują bardzo sztucznie...

    OdpowiedzUsuń
  13. O nie nie nie... ja wiem, że to zdecydowanie nie dla mnie. :D Nie dość, że gorzka to jeszcze czekolada wedla niestety dla mnie jest średnio zjadliwa. Jedyne co to spróbowałabym tego nadzienia creme brulee, bo jadłam tylko tiramisu i panna cottę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze mówiąc Wedel od lat jest co raz słabszy ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda że tak słabo wypadła. Nie planuję jej kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawno jej nie jadłam, ale raczej mi smakowała, albo nie, po prostu nie była zła :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Twarda kobita Panna Cottę musi spróbować! Powiedziałaś "A", powiedz "B" :P

    Poniekąd czuję ulgę. Fanie, że zdecydowałaś się na recenzję wersji z gorzką czekoladą (a nie mleczną), stając tuż obok mnie, ze swoim niezadowoleniem. Nie jestem osamotniony w odczuciu. No i nie tylko ja się nadziałem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak twarda nie jestem, panna cotta idzie u mnie w zapomnienie :D

      Usuń
  18. Ale Ci wujek niespodziewankę zrobił ;p
    Czekolada jak dla mnie wygląda mało apetycznie, a po tym co piszesz wiem że tak smakuje i na pewno jej nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurcze.. na obrazku taka kusząca, a tutaj takie licho..

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi bardzo smakuje ta czekolada jak i duża mleczna wersja:)

    OdpowiedzUsuń
  21. A kysz kysz z tym wedlem. NIE nie i jeszcze raz nie, umie w domu jej nie ma, a jak już dostaje od kogoś to zużywam na babeczki czy jak polewa do babki,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dobry sposób na złą czekoladę :)

      Usuń
  22. Była też seria czekolady amerykańskiej z wedla i nie wyglądało to źle. Może akurat taka seria/egzemplarz. Tej nie kupowałam, więc trudno mi oceniać, ale pamiętam to chyba było brownie czy brown. I nie było problemów.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.