poniedziałek, 14 września 2015

Lindt Excellence Roasted Sezame

No i znów poniedziałek, znów szkoła, znów nauka...przynajmniej w środę będę miała luz, ale o tym napiszę we wtorek :D
Pogoda wyładniała, cieplutko, ale moje czekolad znów zaczynają się topić! :< Teraz pojawi się ich sporo, bo muszę się wyzbyć zapasów i zdjęć na folderze.

Dzień zapowiada się super, chrzestny przyjechał z Anglii i jadę go odwiedzić. Kupę czasu go już nie widziałam, a rozmowa na Skype tego nie odzwierciedla :)

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ach Lindt...wspaniały Lindt, uwielbiam ich czekolady. Mleczne są boskie, białe niczego sobie, a gorzkie to chyba najlepsze czekolady dostępne na rynku - uwielbiam! Gdy jako nowość pojawiła się ta tabliczka, to wiedziałam, że muszę ją zdobyć. Gorzkawa czekolada i prażony sezam? To nie może być złe!


Skład: Piękny skład, prosty i przejrzysty! Jedyne co mi tu nie pasuje, to cukier na pierwszym miejscu. Mógłby się zamienić miejscami z miazgą kakaową ;)


Wygląd: Cienka tabliczka, idealnie mieszcząca się w torebce ;) To chyba jedna z nielicznych czekolad, która przetrwała upały! 
Jest tu zachowany minimalizm z czystą klasą Lindt'a. Czekolada, która prosi się o zakup ;)

Kolor tabliczki jest ciemny, ale bardziej jej do czekolady deserowej niż gorzkiej. Tafelki są bardzo cienkie, a na każdym z nich widnieje logo firmy.


Smak: Zapach jest obłędny! To połączenie kakao z prażonym aromatem sezamu - poezja!
Jedno zaciągnięcie nosem, a ślinianki pracują już na najwyższych obrotach.
Czekolada jest deserowa, coś dla osób, które nie lubią gorzkich, ale potrzebują solidniejszej dawki kakao. Sezam jest chrupiący, rzeczywiście prażony i idealnie komponuje się z czekoladą. Jest ona lekko słona i lekko słodka jednocześnie, smak nie do opisania! Jest pyszna i na prawdę warta zakupu.
Polecam!


Podsumowując:
10/10!
Cena - 6,99 promocja w Tesco
Czy kupię ponownie? - Tak!

40 komentarzy:

  1. Wydaje mi się, że masz świetne relacje z rodziną. :)
    Mm, intrygujący smak. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I z taką oceną się zgadzam. Ten Lindt był dokonały <3

    OdpowiedzUsuń
  3. O jakich upałach piszesz? U mnie jak na razie szaro, buro i chłodno. Cieplejszej pogody Ci zazdroszczę ;) Mam nadzieję, że miło spędzisz czas z wujkiem i tego Ci życzę ;)

    Co do czekolady to z pewnością nie jest to to czekolada dla mnie - nie lubię z tak niską zawartością kakao, co nie oznacza, ze bym jej nie spróbowała ;) No i ten cukier z sezamu bym wywaliła. A i jej kolor nie kłamie - nie jest to czekolada gorzka - gorzkie to te z zawartością kakao powyżej 70% ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o tym, przecież napisałam, że deserowa :)

      Usuń
  4. Tej nie jadłam, ale Lindty uwielbiam i zapewne niedługo upoluję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chociaż lubię i sezam i deserowego Lindta, ta czekolada średnio przypadła mi do gustu. Póki co moim faworytem pozostaje karmelowa z solą ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Deserowa czekolada ma idealną zawartość kakao (przynajmniej dla mnie). Do tego ukochany sezam. Muszę jej spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow taka dobra i z sezamem!? :D Nie przepadam za nim, ale mimo wszystko jem :) Ale skoro ty polecasz musi być coś w tej czekoladzie ^^
    Dasz radę, jestem ciekawa co to za luzy ^^ Co do chrzestnego, wyściskaj go tak by poczuł twoje kości :D To zawsze działa pokrzepiająco ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie miałam co wyściskać :<
      A czekoladę kupuj!

      Usuń
  8. Nie przepadam za takimi, ale w sumie tę mogłabym spróbować, Chyba jeszcze nigdy nie jadłam czekolady z sezamem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekolad z sezamem jest bardzo mało, warto tej tabliczki spróbować ;)

      Usuń
  9. Zawsze chciałam jej spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. oh tej nie jadlam ostatnio mam faze na tahine :D to pewnie bym sie zakochala

    co do pogody jak ja bylam z psem rano to musialam czapke zalozyc :< ale teraz juz sloneczko delikatnie wychodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Prezentuje się cudownie, tak wykwintnie i elegancko, jak ja to lubię. <3 Akurat za ciemną nie przepadam, ale szczerze mówiąc ten prażony sezam działa na wyobraźnie i nie odmówiłabym kosteczki za nic w świecie. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mogłyśmy się oderwać od tej czekolady :D Zjadłyśmy całą tabliczkę od razu tak nam smakowała :) Uwielbiamy sezam i tutaj on pasował wręcz idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że ta sama sytuacja c u mnie :D

      Usuń
  13. Ja tam jutro jadę na pokazy fizyczne, także mam luz xD Ty penie też na jaką wycieczkę czy coś XD Martwią mnie te upały, też mam teraz sporo czekolad, myślałam że będą już bezpieczne a tu taka niespodzianka. Nie sądziłam, że we wrześniu, po takiej pogodzie, może być jeszcze upał.. Może chrzestny jakieś słodkości przy okazji Ci sprezentuje? :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nieźle. Sezam sam w sobie może wydawać się mdły, suchy jak wiór. Dołączając do tego deserową czekoladę powinno wyjść zamulenie nie do przetkania. A tu proszę, kolejne dobre słowa. No i spód fajnie wygląda. Nie oszczędzali na ziarnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, wiadomo! Lindt nie oszczędza ;)

      Usuń
  15. Uwielbiam ten lindowski minimalizm <3
    Jak tak polecasz, to może i wpadnie do mojego koszyka :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Też uwielbiam czekolady lindt :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam ją już w ręku ale wybrałam gorzką z borówkami :c Dobra? Próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie jadłam jej, ale świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgadzam się, ta czekolada była przepyszna!!! Uwielbiam połączenie czekolady i sezamu! Dobrze, że Zotter często takie stosuje :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.