niedziela, 13 września 2015

Monte Crunch

Chce Wam się wierzyć, że mają wrócić upały? Bo ja osobiście już nie dopuszczam tej myśli do siebie. Oczywiście chcę ciepełko, ale taka temperatura we wrześniu? No nieźle :D

Na blogu dawno nie było serka czy jogurtu więc postanowiłam, że umieszczę dziś deserek Monte (taaak znowu :D). Ostatnio miałam okazję często jeść tego typu serek, bo tata nakupił jak głupi na promocji. Podobno można już dostać te nowości, które dostępne są w Niemczech. Ja jestem wniebowzięta i już nie mogę się doczekać, kiedy je dorwę!
A tym czasem zapraszam na dostępnego już w Polsce, Monte Crunch!


Skład:


Wygląd i smak: Deserek ten robiony jest w stylu a'la Fantasia czy Muller mix. Mamy tu 2 oddzielne pojemniczki, jeden na deserek, a jeden na dodatek. W tym przypadku jako dodatek jest Crunchy, czyli coś jak granola. Fajne, fajne, ale czy to niecodzienne połączenie okaże się smaczne? 

O serku chyba nie muszę się rozpisywać, bo smak klasycznego Monte zna każdy. Słodkie, lekko orzechowe, mocno mleczne i śmietankowe. Jedyną rzeczą, która drażni mnie w Monte to nadmierna słodycz i tłustość. Crunchy solo jest nijakie, słodkie i chrupiące, jednak po dodaniu do serka staje się pyszne. Serek traci na słodyczy, staje się mniej słodki i dostaje fajnej ''tekstury''. Chrupiące crunchy to fajne urozmaicenie, które nie dość, że nadaje fajnego smaku to łagodzi słodycz.
Polecam :)


Podsumowując:
7/10
Cena - ok. 2,50 zł
Czy kupię ponownie? - Być może

37 komentarzy:

  1. Oho! :D Ostatnio, przy okazji recenzji Monte u Szpileczki toczyłam wewnętrzną bitwę, czy znów kupić Monte po kilku latach, czy lepiej pozostawić sobie miłe wspomnienia super smaku. :D Ale to z tym crunchem kusi, oj kusi. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha Nicola nie opieraj się! I tak to ono Cię w końcu dorwie, jak nie ten to te nowe smaki co mają wyjść i Pat mi wysłała: Komentarz Pat: http://issuu.com/bpirgeneralczyk/docs/ph_08_2015 69 strona 69. Ryje psychę nie? :D

      Zobaczymy jak to będzie ^^ I cieszę się, że w końcu ktoś go zrecenzował bo mi się nie chciało :D A wiśniowy odpuściłam :)

      Usuń
    2. Wiśniowy jest pyszny! Nie odpuszczaj sobie go ;)

      Usuń
    3. ajajajaj,,, przestań xDDD

      Usuń
  2. Ciekawa opcja z tą granolą :D Pamiętam, że kiedyś uwielbiałam Fantasię, teraz już takich rzeczy nie jadam, ale poparrzeć sobie mogę :P
    Upały? No nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie Monte może nie istnieć, ale warto byłoby przypomnieć sobie ten smak dzieciństwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak w Niemczech jest pełno tych "zestawów" Monte i fajnie, że do Polski tak szybko zawitały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A to jakie są te "niemieckie" smaki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ciasteczkami a'la Oreo, z kulkami, z kulkami o smaku cappucino, z wafelkami w czekoladzie :)

      Usuń
    2. Te kulki cappucino brzmią ciekawie. :)

      Usuń
  6. A ten to chyba nawet kiedyś, jak tylko pokazał się na rynku, próbowałam. Wolę Monte bez dodatków, chociaż nie jestem ich wielką fanką i nigdy ich nie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi niby smakowało, ale coś mi w tym nie pasowało. Chyba za duża rozbieżność między tłustym Monte a chrupiącym dodatkiem. W jogurtach takie coś pasuje w Monte IMO już nie za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Spokojnie, wrześniowe upały tu już i tak nie to samo co lipcowe, zupełnie inaczej tę temperaturę się odczuwa, więc będzie przyjemnie :D
    Monte jadłam jedynie w tej klasycznej wersji jako dziecko i zawsze miałam ogromny problem ze zdecydowaniem czy mi to smakuje czy nie. Coś w nim było takiego, co nie pozwalało jednoznacznie stwierdzić. Może pora przypomnieć sobie ten smak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby, oby, bo nie chcę rozpływać się z gorąca! :)

      Usuń
  9. Zawszę sobie obiecuję, że ich spróbuję... ale na obietnicach się kończy *.*

    Ja tam bym chciała aby wróciło ok. 25 stopni bo teraz brr... siedzę w 2 bluzach, długich dresach, skarpetach i kapciach. Wyglądam jak dziecko wojny i tulę pudełko chusteczek. Jedynym plusem zmniejszenia się upałów jest u mnie duuużo mniejsza alergia. Już nie wysiąkuję (?) ponad pół rolki w pół godziny, i nie kicham co kilka sekund haha :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Powiedz mi Słońce, jakież to cuda mają się pojawić ? :) Sama się czaje na monte ale przemóc się nie mogę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ciasteczkami a'la Oreo, z wafelkami, z kulkami :)

      Usuń
  11. ale wróc... upały!? Jakie upały xDDD

    OdpowiedzUsuń
  12. Szo, nieee ;_; Jakie upały nie ja już nie chce ;____; może przejdą bokiem...?
    Nie przepadam za monte, po werję crunchy tym bardziej bym nie sięgnęła... :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam już te nowości, ale nie lubię Monte, a właściwie to lubię tylko tą białą część :D
    Ale to jadłam, jak tylko się pojawiło, musiałam sprawdzić, czy przypadkiem mi się nie odmieni, a zwykły wydał mi się nudny. Przy nie lubieniu (:D) zostałam, ale dodatek ciekawy xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy, to prawa ;) A Monte wcale nie jest nudne! :P

      Usuń
  14. W temacie Monte jestem ortodoksyjna: tylko klasyk.
    W temacie upałów mówię: gcgrdyjkbmbfk,mnngx!!! Chce już przenieść czekolady do domu, więc niech ta złota polska jesień (no okeej, jeszcze lato) nie raczy sobie żartować.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam nadzieję, że upały nadejdą, choć nie chce mi się w to do końca wierzyć :P
    A co do Monte, to zjadłabym oddzielnie Monte i oddzielnie to chrupiące musli :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Monte to jest dla mnie absolutny top w kategorii wszystkich serków i najprzyjemniejsze wspomnienie dzieciństwa zaraz obok kinder niespodzianki. :-) Ja wolę go jednak chyba bez tych wszystkich dodatków. Po co psuć coś co jest idealne? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może idealne to przesada, ale jest smaczne :)

      Usuń
  17. 3 razy nie, podziękuję. Strasznie tłuste, choć crunchy nie jest złe.
    Wydaje mi się, że Monte kilka lat temu było smaczniejsze.
    Aż się zdziwiłam w sklepie, kiedy ujrzałam nowe smaki. Trzeba spróbować. :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Jadłam kiedyś i nie smakował mi jakoś specjalnie.Te chrupki miały taki sztuczny posmak,a monte jako monte jest pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  19. Wątpię, że ciepełko wróci.. Aczkolwiek marzy mi się słoneczko na moje urodzinki 19.09 :) Monte całkiem smaczne, tylko dlaczego w nim tyle chemii?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trzymam kciuki za ciepełko :)

      Usuń
  20. Jakoś oba te smaki nam do siebie nie pasowały. Zdecydowanie wolałyśmy zjeść Monte osobno i płatki osobno :P

    OdpowiedzUsuń
  21. juz je widzialam i jeszcze kilka innych smakow niestety wszystkie z glutenem :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawe jakby wypadły badania wśród dzieci, którą to wersję wolą. Czym zachodnie pociechy rzeczywiście rozróżniają/ potrzebują tylu wariantów deseru? A może sprzedaż nakręcają dorośli? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to ciekawi. Może Polskie dzieci nie są tak wymagające? ;)

      Usuń
  23. Muszę spróbować, bo kiedyś uwielbiałam monte :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A teraz jest nowe monet z roznymi smakami np.moje ulubione cherry ,czy z orzechami,ciasteczkami i kulkami czekoladowymi,chrupkami w mlecznej i bialej czekoladzie.Polecam cos owego na chlodne wieczory czy gdy dopadie nas głod taka porcja slodyczy ze zdrowymi dodatkami ,o wiele zdrowsza niz slodycze i chipsy.No godne polecenia;)))))

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo fajny i smaczny deser. A ten wariant jeden z lepszych - bardzo podobny do granoli ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.