sobota, 12 września 2015

Princessa mleczna

Nigdy chyba nie miałam takiego przegnania na w-f :D Dwie lekcje pod rząd potrafią nieźle dać w kość.  Pod sam koniec lekcji, na skokach w dal, zrobiłam sobie coś w nogę, a dokładniej w stopę. Mam jakąś blokadę i nie mogę normalnie chodzić :P Na razie opuchlizny nie ma, ale boję się, że skończę u lekarza...
Ogólnie bardzo udany dzień z masą nauki i pracy domowej...przeżyjemy ;)

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kto nie zna słynnej Princessy?! Kokosowa to absolutny hit w Polsce, do tego stopnia, że można kupić nawet lody o tym smaku. Klasyczny wafel, krem w środku, a na to czekolada.
Ja preferuję Grześki, ale u mnie w domu zawsze jest pod dostatkiem Princessy. Tata jest absolutnym fanem, a i siostra zabiera do szkoły. Postanowiłam, że z szafki na słodycze wyciągnę jeden smak i padło na mleczną. Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Z góry przepraszam za stan wafelka, ale jak widać upały zrobiły swoje :/

Niebieskie opakowanie, logo i kostka czekolady. Niby minimalizm, ale robi swoje i w pamięci się zapisuje. Na opakowaniu można dostrzec też napis ''nowa, lepsza'', ale czy na pewno?

Po rozpakowaniu dostajemy dość sporego wafla. Idealny kształt, grubość...gryziemy ;)


Smak: Wafelek pachnie obłędnie, strasznie mlecznie i słodko. Głównie dominuje tu zapach mleka, jak w czekoladach Cadbury czy Milka. Wafelek nie jest za suchy, nie kruchy się, a czekolada nie odpada.
Polewa jest mocno mleczna, słodka i jak dla mnie ciut za słodka. To nie są moje klimaty, bo czekolada podjeżdża mi trochę pod Milkę/Cadbury. Wolałabym gdyby była bogatsza w kakao.
Wafelek jest chrupki, dobrze wypieczony i smaczny. Ciężko wyczuć jego smak, gdyż jest zdominowany przez krem i polewę.
Masa między waflami jest słodka, ale mniej słodka niż polewa. Lekko tłusta i przyjemnie rozpływająca się w ustach, jednak, gdy dłużej pozostaje w buzi, daje nieprzyjemny posmak. Osobiście nie wiem co to za ''pierwiastek obrzydliwości'', ale jest uciążliwy i przez to nie mogłam dokończyć wafla. Coś pomiędzy starym masłem, a przesłodzonym kakao. Kiepsko...pamiętałam ten smak dużo lepiej. Nie wiem co zrobili, ale na pewno nie jest to nowy i lepszy smak.
Nie polecam!


Podsumowując:
5/10
Cena - ok. 1.60 
Czy kupię ponownie? - Nie

41 komentarzy:

  1. czemu ci klasyczny wafelek nie smakuje? to po co go jesZ?
    choc swoja drogą mi najbardziej smakuje princessa kokosowa :D
    choc nie jadlam jej dawno.. bardzo dawno..
    a swoja droga twoj blog powinnien byc tylko o slodyczach jakie sa w sklepie, i powinnas jakies takie nieznane rzadko dostepne slodycze pokazywac, bo wiesz kazy wie jak smakuje princessa, ale jak widzi cos nowego w sklepie czekolade albo ciastka to zastnawiam sie czy kupic czy nie, i jakbym widziala o to polecasz to nie, z nowosci - to bym poszla i kupila albo sobie darowala, nowosci są okej, stare rzeczy nie :P moje zdanie wyrazam tylko bo spac nie moge, i chcialam sie wygadać :) wiec sory za slowotok slow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, zacznę od tego, że to mój blog i będę na nim umieszczała wszystko to, co będę chciała :)Nie smakuje, ale wcześniej smakował. Recenzja jest na przypomnienie smaku. Blog jest o słodyczach, które są w sklepach dostępne normalnie, ale i pojawiają się te zza granicy kraju. Nie wiem skąd u Ciebie te wnioski, pewnie w ogóle nie przeglądałaś bloga. Na blogu jest pełno nowości, wystarczy usiąść i poczytać.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Zgadzam się, że to blog Natalii i autorka powinna publikować to na co ma oco=hotę. Nikt nikomu nie powinien wtrącać się w te sprawy. MI osobiście taka odsłona bloga odpowiada :) Poza tym z latami smak wielu produktów ulega zmianie (najczęściej pogorszeniu) o czym sama wielokrotnie się przekonałam, więc i takie recenzję są mile widziane;)

      Co do princessy to nigdy jej nie lubiłam - za słodka :P

      Usuń
    3. Są nowości, są starości, są słodycze z zagranicy, są te łatwo dostępne. Dla każde go się coś znajdzie, więc jest ok :D
      Udanego weekendu :*

      Usuń
    4. Ja swoją drogą, nie chcę się wtrącać miłe Panie... dostałam e-maila, że nie wstawiam żadnych klasyków xDD Bulwers totalny, ale niestety prawda :D Musiałabym go poszukać tą wiadomość gdzieś w odmętach poczty, ale prawdopodobnie dziewczyna, napisała, że skąd ma wiedzieć czy opłaca się kupić nowszą wersję, skoro pierwotnej nie zna :D Cóż co inny człowiek to inne podejście :)
      Ja np. potrzebuję takich recenzji bo często kupuję coś innym w prezencie słodkiego,.. ( niestety moje kubki smakowe nie są zbyt profesjonalne pomimo 4/5 usilnych lat jedzenia tych rzeczy :) i jakbym sugerowała się tylko swoim smakiem, to marnie by to wyszło. Ostatnio dałam komuś princessę chrupką z biebry i ta osoba powiedziała, że co za świństwo jej dałam xDD A mi tak smakowała >.< Więc wstawiaj Natalie co chcesz, to twój blog, my jesteśmy tu dla Ciebie :)

      Z w-f to współczuję i powikłaniami, Ale wiem, że dasz radę dzisiaj :D Podoba mi się twoje podejście :)

      Usuń
    5. Absolutnie jestem za możliwością wyrażania własnego zdania. Niemniej nie rozumiem postów w stylu ,,powinnaś" lub ,,Twój blog powinien". Jest to strona Natalii i jeżeli ma ochotę opisać produkt, który zna każdy to jest absolutnie jej sprawa. Ja akurat bardzo lubię takie recenzje ,,starych" słodyczy, z którym każdy miał styczność choć raz w swoim życiu i jest po prostu klasykiem. Miło bowiem dowiedzieć się, jakie inni mają opinie na jego temat i porównać. Zawsze właśnie wtedy uświadamiam sobie, że człowiek to inny gust i to co dla mnie jest fantastyczne i mogłabym się tym zajadać w nieskończoność dla kogoś innego jest produktem, który po skosztowaniu ląduje w koszu. :-)
      Jak już mówiłam, Natalia może pisać o czym chce, a osoba, która pisała ten komentarz najprawdopodobniej nie zna jej bloga zupełnie, ponieważ jest on właśnie niezwykle różnorodny. :-) Od tego co zna każdy, po nowości, limitowane produkty i jej własne, domowe. Tak trzymaj Natka i pisz nawet o trawie rosnącej przed Twoim domem jeżeli masz na to ochotę! :D

      Usuń
    6. Dziękuję bardzo dziewczyny! :)

      Usuń
    7. Jem słodycze bardzo rzadko. Jeśli już sięgnę po nowość lub coś zagranicznego. A czasami jest ochoa na coś co dobrze znam z kiedyś - blog Natalie mi o tych klasykach przypomina.Dla mnie ciekawe są recenzje zwykłych polskich batonów, czekolad w standardzie - wiem co wybrać gdy najdzie mnie ochota, co się zepsuło, co jest spoko nadal ;)

      Usuń
    8. Dziękuję :* Aż chce się pisać recenzje!

      Usuń
  2. A wiesz, że dzisiaj jadłam? Do kawy, więc za bardzo na smaku się nie skupiłam, miało być słodko i było. Może rzeczywiście coś kombinowali przy składnikach, aż się boję kupić kokosową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kawą smakowała na pewno lepiej ;)

      Usuń
  3. Bardzo dawno temu jadałam właśnie ten smak Princessy, ale było to lata świetlne temu. Obecnie nie istnieje dla mnie żadna inna, niż kokosowa, ale i tej nie kupuję, bo chcę zachować dobre wspomnienia, a wiem, że się zepsuła wraz ze zmianą opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Smak mojego dzieciństwa to kokosowa :P Teraz do ust jej nie wezmę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobnie rozczarowałam się ostatnio Princessą kokosową, "nowy, lepszy" smak okazał się gorszy od tego, który pamiętałam.. Zastanawiam się czy to moje gusta się zmieniły, czy producenci faktycznie ją pogorszyli :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko niestety se teraz psuje. Producenci idą na ilość, a nie jakość :(

      Usuń
  6. a ja lubiłam Princessę mleczną bardzo:D choć teraz dawno jej nie jadłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mleczną też bardzo lubiłam, ale teraz nie jest to samo :(

      Usuń
  7. nigdy nie lubilam princessy... jakos zawsze mi sie wydawala 'podrobka' princepolo ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zdecydowanie wolę kokosową, choć mleczną od czasu do czasu nie pogardzę. I ja akurat zawsze wolałam Princessy od Grześków, ale Grześka to chyba ostatni raz jadłam kilka lat temu, więc wypadało by sobie przypomnieć ich smak :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Och niestety takie rarytaski są u mnie zakazane :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kokosowa najlepsza, masz racje! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. "Coś pomiędzy starym masłem, a przesłodzonym kakao" - fuu :P
    Nie mam zamiaru jej jeść :D
    Miłej soboty, damy radę! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Weź mi nawet nie przypominaj wfu, bo to była najbardziej znienawidzona lekcja. Gorsza od fizyki! Nie przypominaj mi także upałów, bo się boję, jak wyglądają czekolady z trochę gorszym składem (nie ukrywajmy, mam prawie same takie :D). Ale tu za to dobra wieść: za tydzień (bo niedługo ma być jeszcze raz skok do 29 st.) przynoszę moje zapasy z powrotem do domu. Łiiiiiiiiiii :)

    Princessa też przegrywa u mnie z Grześkiem. Na blogu się pojawi tak czy inaczej, ale kiedy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znowu upały? Nieeeee, moje czekolady! :<
      Co do w-f, to dla mnie najgorsza lekcja zaraz po matmie. To nie to, że nie lubię się ruszać, bo lubię i w planach mam siłownię. Chodzi mi o to, że na tej lekcji jest ciągłe porównywanie się, a z moją niską samooceną jest to wybuchowe połączenie. Po każdej takiej lekcji jestem zdołowana, bo nie umiem grać w siatkę czy kosza.

      Usuń
  13. a ja, gdy jeszcze pozwalałam sobie na takie kupne słodycze to pamiętam,że lubiłam princessę i kokosowa to był zupełny numer jeden. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja nadal czekam na te śniadania twoje kurcze blog o nazwie takiej a nie innej, ja osobiście tęsknię za śniadaniem w twoim wykonaniu i chyba się już nie doczekam, może czas zmienić nazwę ta coś z testami? Aby nie mylić nowych odwiedzających, którzy szukają inspiracji śniadaniowych a dostają testy produktów. Ja wiem szkoła jest ale były wakacje i też jakoś specjalnie śniadań nie widziałam. Nie wiem czemu nagle tak zmieniłaś tematykę bloga, ale oczywiście jest to twój blog i możesz wstawiać tu co chcesz, ale czytelnicy śniadaniowego bloga czekają na śniadanko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję, że będą. A nazwa bloga jest adekwatna, bo słodycze rano smakują dla mnie najlepiej :D

      Usuń
  15. Ja tam lubię, nawet jak dodajesz te znane i "stare" słodycze, wszystko się zmienia, smaki się zmieniają i to tak na prawdę inny produkt :D
    Zazwyczaj jak zaczynają coś zmieniać, niby na lepsze, wychodzi to dużo, dużo gorzej. Szkoda, bo kiedyś Princessę lubiłam xD
    Dziś w Biedronce widziałam z przeróżnymi napisami na opakowaniu, typu "Orzech, za całusa" itp xD Czyżby kolejne "ulepszenie" ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Hm..myślę, że to tylko limitowane opakowania :D

      Usuń
  16. Żeby u mnie był tak ambitny wf ze skokami w dal, hahaha :'') Daje nam babka piłkę i won dzieci bawcie się :') Suuuper... Oby nic Ci się z nogą nie stało poważnego, może lepiej posiedź dzień dwa w domu?!
    Z dwojga wafelkowych potworów wybrałabym grześka :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś były pyszne princessy, a teraz to sam cukier i tłuszcz :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Kokosową zawsze lubiłyśmy najbardziej a orzechową najmniej. Jednak Grześki jemy z chęcią do dzisiaj, więc przybijamy sobie wirtualną piątkę :D Po Princessę już nie sięgałyśmy od paru lat ale też już wcześniej czytałyśmy, że smak się pogorszył.

    OdpowiedzUsuń
  19. A i życzymy zdrówka :* Spraw sobie jakiegoś przystojniaka co by Ci stópkę wymasował :D

    OdpowiedzUsuń
  20. A chyba że tak ja czekam na jakąś granole ekstra orzechowa? Albo hmm istnieją granole na słono?? O to by było coś, albo jakaś tematyczna portugalska i z takimi bakaliami. Oooo tak! Ja nie jem rano słodyczy bo mnie muli a wgl usłyszałam że te slodycze nie idą w cycki tylko w bioderka :[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Granola będzie, nawet już siedzi w piekarniku! :) Co do słodyczy...w cycki mi nie idą, bo jestem płaska jak deska, ale w biodra już tak :(

      Usuń
  21. kurcze oby ze stopa to nie bylo powazne :( moze rozgrzewka byla slaba? :<

    dla mnie princessa to kit xD nigdy nie lubilam za to grzeski owszem jednak prince polo wygrywalo :D jestem ciekawa twojej opini o czoko wafu wedla bo podobno jest najsmaczniejszy :O

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, ze tak słabo wypadła. Spodziewałam się jakiś fajerwerków :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Średnio ją lubię, wolę tę w czerwonym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.