niedziela, 4 października 2015

Czekolada Goplana Mister Ron

Wiecie, że dziś jest Światowy Dzień Zwierząt?! Więc jeśli macie jakiegoś zwierzaka, to zadbajcie, aby ten dzień był dla niego wspaniały :) Moje kocisko dostało swoją ulubioną saszetkę (a raczej pakiet, bo jedna to zawsze za mało :D) i masę miłości :) Jeżeli nie macie pociechy to może wypadałoby odwiedzić schronisko? Wyprowadzić psa na spacer, pogłaskać koty...zróbcie coś dobrego wobec zwierząt! A nawet jeśli nie to, to chociaż zrezygnujcie z produktów odzwierzęcych na cały dzień! U mnie dziś w planach 100% Vegan :)

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pewnie uznacie mnie za dziwaka, ale nigdy nie jadłam czekolady Goplany. Jest to chyba (zaraz po Wedlu) najpopularniejsza czekolada w Polsce, a ja jej nigdy nie jadłam! Wiele osób mi ją polecało, bo podobno ma wyjątkowy i niepowtarzalny smak, ale ja i tak swoje...jednak uległam. Uległam, bo pojawiły się bardzie ciekawe nowości m.in ta czekolada - Mister Ron. Mówi Wam coś ta nazwa? Bo dla mnie to kwintesencja dzieciństwa. Słynne cukierki Mister Ron były obowiązkiem na imieniny czy urodziny w szkole, nieprawdaż? ;) Ja nigdy ich nie lubiłam, ale inni nagminnie je ładowali to prezentowych torebek. Jak wypadła ta czekolada? Czy rzeczywiście ma niepowtarzalny smak? Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Ładne opakowanie z wyraźną klasą, którą nadaje złotawy kolorek. Mimo, że kostka na opakowaniu jest kiczowata i sztuczna, to przykuła moją uwagę na tyle, aby ją kupić. Mister Ron (z tego co pamiętam) też ma na opakowaniu truskawki i kleks mleka/śmietanki, więc wszystko jak najbardziej na swoim miejscu ;)

Po otworzeniu dostajemy płaską i czekoladę z eleganckimi kostkami. Są płaskie, ale duże, czyli trochę jak w Lindt.


Smak: Pachnie pięknie, mlecznie, śmietankowo i truskawkowo jednocześnie. Proporcje nadzienia do czekolady są idealnie dobrane i nic nie ''opanowuje'' całej tabliczki swoim aromatem.
Czekolada jest mleczna, mocno mleczna i lekko migdałowa. Nie wiem jak to się stało, ale mam wrażenie, że nigdy nie jadłam podobnej mlecznej czekolady. Jest jakaś inna, bardzo kremowa i właśnie lekko migdałowa - cudna!

Nadzienie niestety to już gorsza sprawa, bo bije mi po kubkach smakowych cukierkami Mister Ron. Niby to dobrze, takie miało być przecież założenie, ale dla takiej osoby jak ja (czyli nie lubiącej tych cukierasków) jest zbyt intensywne. Dużo mleka w proszku, dużo śmietanki i dużo truskawki, która bardziej ma się ku aromatowi niż prawdziwemu owocu - tak, jak właśnie zapamiętałam te cukierki.

Fajny pomysł, dla fana tych cukierków wprost idealny, ale dla mnie tylko smaczny. Na pewno jest to lepsza czekolada niż Milka Strawberry Yoghurt(klik), ale nie jakoś szczególnie ją przebijająca.
Na Goplanę skuszę się jeszcze nie raz, bo ta mleczna czekolada rzeczywiście jest wyjątkowa!


Podsumowując:
7/10
Cena - ok. 2-3 zł Kaufland
Czy kupię ponownie? - Tak

42 komentarze:

  1. A ja z kolei Goplanę znam bardzo dobrze - choć nie jadłam jej od dzieciństwa to niestety... szczerze nie znoszę. Nawet bardziej niż połączenie Wawel+Wedel. Sam zapach jest dla mnie specyficzny i kojarzy mi się niestety z figurkami czekoladopodobnymi. :D Chociaż z tych akurat niektóre lubię czasem haha. Na usprawiedliwienie powiem: to smak dzieciństwa, głównie kojarzony z Mikołajkami - jestem bezradna... :D Cukierki Mister ron są też bardzo specyficzne. To klasyk i najbardziej chyba znane cukierki. Nie do podrobienia absolutnie i chociaż sztuczne w smaku jak chyba nic innego na świecie - bo to nie ma nic wspólnego z truskawką, ani z mlecznym nadzieniem - tylko proszek i chemia to jednak ja... je strasznie lubię. :D Nie wiem czy to po prostu znowu wspomnienie dzieciństwa czy co, ale chociaż czekolada w nich jest straszna i nie ma nic wspólnego z mleczną czekoladą, o kakao nie wspomnę, a nadzienie chemiczne to jednak w połączeniu... mają coś w sobie. :D Czekolada jest dla mnie za płaska - wolę więc cuksy, ale pewnie by mi smakowała. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tez nie jadlam nic z goplany ;o

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio pisała mi o tych cuksach Vela, a ja kurde nigdy w życiu ich na oczy nie widziałam, nie mówiąc już o próbowaniu. To zdecydowanie nie był klasyk ani mojego domu, ani domu żadnych moich znajomych. Może moda na Mister Ron nie dotarła do Wrocławia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne, bo u mnie to był wieeelki hit! :D

      Usuń
    2. Były we Wro, bo w dzieciństwie wiele razy je dostawałam :) Ostatnio też wpadły mi w ręce i były takie same jak je zapamiętałam.

      Nie mogę powiedzieć, że nigdy nie jadłam Goplany - jednak to było tak dawno temu, więc kompletnie jej nie pamiętam.

      Usuń
    3. U mnie tak samo, boże na kilogramy je jedliśmy! Mimo, że to potworna chemia, smakują sztucznie, i czuć proszek i sypkość... KOCHAM je! Pewnie zasłużyły by niską ocenę, ale przez sentyment dałabym im Maxa :D Nic nie poradzę :) Jadłam z goplany jedynie karmelową ale kurde nie pamiętam czy ją recenzowałam :D Wrocław mnie przeraża xDD

      Co do zwierząt, dowiedziałam się od Ervishy, ale z produktów niestety nie mogę mięsnych zrezygnować, bo wyjeżdżam jutro i mama by mnie rozszarpała jakbym obwieściła, : Mamo nie jem, jest dzien zwierząt. O matko... zrobiła by ze mnie samej futrzaka xDD

      Usuń
    4. Słodycze mojego dzieciństwa <3

      Usuń
  4. Po Twojej recenzji jestem jeszcze bardziej jej ciekawa.
    Cukierki Mister Ron wspominam bardzo średnio, ale w czekoladzie bym ich spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo specyficzna, ale warto jej spróbować :)

      Usuń
  5. Taki oldskul, że aż bym zjadła, chociaż ani goplany ani mister ronów nigdy nie lubiłam, ale z sentymentu..xd

    OdpowiedzUsuń
  6. Cukierki pamiętam z czasów dzieciństwa - były przepyszne ale jak to bywa z biegiem czasu wszystko co dobre robi się tandetne ;/ Obecnie cukierki w ogóle nie przypominają mi tych z przed lat i nie wiem czy skusze się na czekoladę

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochałam te cukierki w dzieciństwie,muszę sięgnąć po czekoladę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja z kolej mlecznej Goplany nienawidzę... Spróbuj jej, bo jestem bardzo ciekawa Twojej opinii :) Proszę :*
    Dzięki za przypomnienie o tym dniu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kup sobie klasyczną mleczną Goplanę w fioletowym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kompletnie tych cukierków nie kojarzę, chyba moda na nie ominęła mnie tak jak szał na Frugo. xd
    A Goplany muszę w końcu spróbować, po tym jak wspomniałaś o smaku migdałów zaintrygowała mnie jeszcze bardziej.. Ja chyba skuszę się na mleczną z fistaszkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moda na Frugo mnie nie ominęła, w szkole tylko to się piło! :D

      Usuń
  11. Och! Muszę więc zadbać o moją małą Kokę. Tak mnie kochają że kupili mi pieska! :) Aaaaajajajaj :)

    Co do Goplany - mleczna fioletowa.. Moja ulubiona. Tych nie jadłam, chociaż za każdym razem mijając "złoty orzech" mam gały na wierzchu :) Cukierków w tej wersji.. No nie przepadałam. Ale czekolada to czekolada więc kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ''Złoty Orzech'' będzie w środę - zapraszam! :)

      Usuń
  12. Ja tych cukierków serio nie znam, może po prostu stały się popularne jak już u mnie nie dawało się cukierków. A zresztą, i tak bym ani cukierków ani czekolady nie kupiła. Z wiadomych powodów ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiały być tylko tak jak Olgę, po prostu Cię ominęły :)

      Usuń
  13. Nigdy nie jadłam tych cukierków Mister Ron, a jedyna czekolada Goplany, jaką jadłam, to ciemna (kiedyś się od kogoś poczęstowałam. To jedna z tych firm, na które nie patrzę.
    Po recenzji tego smaku... odczuwam lęk. :P

    OdpowiedzUsuń
  14. ładnie wygląda w środku to nadzienie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszęęę ją kupić, te cukierki to mój smak dzieciństwa <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też tych cukierków chyba nigdy nie widziałam. Po recenzji w zasadzie zgłupiałam, bo już nawet sama nie wiem, czy Goplany kiedyś próbowałam. :O

    OdpowiedzUsuń
  17. Po tym jak kupiłyśmy Goplanę pistacjową wiemy, że już więcej się na tą markę nie skusimy :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie słyszałam o takich cuksach :o A Goplanę lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja Goplany nie lubię i nawet po Twojej recenzji wiem, że szybko żadnej czekolady tej formy nie kupię :P I nawet nie wiem czemu czuję do niej taką urazę :P

    Mister Ron'y pamiętam i kiedyś to były jedne z moich ulubionych cukierków :P

    OdpowiedzUsuń
  20. też jeszcze ją kupię : ) czekolady nigdy za wiele! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie przejmuj się, ja Goplanę jadłam ostatnio gdzieś w podstawówce czyli bardzo dawno temu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzeba sobie przypomnieć jej smak ;)

      Usuń
  22. Haha, a ja dzisiaj robiłam sesję zdjęciową cukierkom :D Smak dzieciństwa, jedne z ulubionych, zawsze ja brałam do przedszkola/szkoły jak urodziny miałam :D
    A Goplany sobie nie przypominam.. Raczej nie jadłam. Spróbuję jakiejś skoro taka dobra, ale nie będę się zbytnio spieszyć. Może tą gdzieś spotkam..

    OdpowiedzUsuń
  23. 100% A czekoladę z mlekiem jadłaś. :D
    W każdym razie ja te cukierki bardzo lubiłam i nadal lubię, a tej czekolady nie jadłam w przeciwieństwie do innych smaków tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto powiedział, że tą czekoladę jadłam dzisiaj?

      Usuń
  24. Nie lubię goplany... ma dla mnie dziwny smak :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Ah, zawsze uwielbiałam Rony. Szkoda, że czekolada jest tak płaska, ale tak czy siak super pomysł. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie jadałam, nie spotkałam jej w sprzedaży. a tak w ogóle to czekoladę, szczególnie gorzką uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.