środa, 7 października 2015

Czekolada Goplana Złoty Orzech

Nie ma to jak sobie przypomnieć o 23.00 w nocy, że jutro na pierwszej lekcji ma się sprawdzian z kultury! Zarąbiście! Chyba czeka mnie słaba ocena...aż boję się iść do szkoły.

Pani od matematyki, na początku pozornie miła, a teraz pokazuje rogi. Praca domowa z 30 zadaniami na drugi dzień i karta pracy? Co za problem! Widzę, że będzie ciężki tydzień...

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ostatnio na blogu pojawiła się moja pierwsza recenzja czekolady marki Goplana - Mister Ron (klik).
Czekolada pozytywnie mnie zaskoczyła więc czym prędzej zabrałam się z familią do drugiej tabliczki...Złoty Orzech. Czyż nie brzmi to wspaniale i smacznie?
Przekonajmy się!


Skład:


Wygląd: Opakowanie tabliczki jest w identycznej kolorystyce co wersja Mister Ron, lecz tutaj zamiast truskawek i różowego koloru jest zieleń i 2 orzechy laskowe. Jeżeli ktoś się orientuje, to czekolada również robiona jest na wzór cukierków, a tu już bardziej pralinek - Złoty Orzech. Pralinki te to taki luksusowy słodycz do ''imieninowej torebki'' na cukierki ;) Pamiętam, jak mam kupiła mi kiedyś właśnie te, kokosowe, pistacjowe i chyba adwokatowe...to było coś! ;) Pralinka ''Złoty Orzech'' składa się z pysznej czekolady, kremowej i orzechowej masy/kremu w środku, a jako ''serce'' mamy całego orzecha laskowego - Polska wersja Raffaello!

Co do czekolady, to po otwarciu wygląda identycznie jak poprzednia. Płaska, z lekkim wzorem i pierwszą literą firmy...fajnie, fajnie ;)


Smak: Czekolada pachnie równie pięknie, co cukierki. Tak mi one zapadły w pamięć, że nastawiłam się na identyczny smak w tabliczce. I jak było? No niestety inaczej, gorzej. Czekolada jest słodka, lekko migdałowa, a nadzienie trąci orzechowo-czekoladowym aromatem. W środku, dodatkowo mamy maciupeńkie kawałeczki orzeszków, które ledwo co dają o sobie znać...szkoda, miało być przecież tak pięknie! :( Całość jest fajna, ale dla mnie kompletnie nie odzwierciedla mojego cukierka z dzieciństwa.
Nie ukrywam, że się zawiodłam, albo po prostu to moje oczekiwania były zbyt duże? Ogóle smaczna czekolada, ale jeżeli oczekujecie czegoś ''wow'', to poszukajcie innej  ;)
Jednak mimo swych wad, ta jest warta spróbowania, na pewno bardziej niż Mister Ron.



Podsumowując:
7,5/10
Cena - ok. 3-4 zł Kaufland
Czy kupię ponownie? - Być może


27 komentarzy:

  1. A cukierki z orzechem to pamiętam. Lubiłam je kiedyś bardziej, ostatnio jadłam to już tak bardzo mi nie smakowały, czekolada była taka tłusto-plastelinowa :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy jej nie widziałam, ale pewnie to dlatego, że po prostu na nią nie patrzyłam. Przypomina mi orzechowego Wedla, ale po opisie stwierdzam, że jest od niego lepsza... może kiedyś spróbuję, żeby sobie porównać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sprawdzian z kultury brzmi mrocznie :p
    A czekolady na pewno nie kupię i jednak wolę mister ron'y :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A akurat tej z orzechami bym spróbowała Goplany ;) Bo szukam dobrej orzechowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba nasze polskie Ferrero Rocher, dam sobie rękę uciąć że o to Ci chodziło ;)

    Ostatnio zapomniałam dodać. Dla mnie Goplana zawsze była orzechowa.. Ale na swój laskowy sposób. Spróbuj koniecznie Mlecznej Fioletowej ! Zrób to dla mnie :D Złotego orzecha, jak już pisałam muszę spróbować. Cukierki to dla mnie Dom Dziadka opakowany w zielonozłotą folijkę. W tym miejscu bowiem, zawsze raczyłam się nimi. No czasem podkradając adwokaty ;)

    Trzymam kciuki za sukces związany ze sprawdzianem, dasz radę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za korektę, tak o Ferrero Rocher mi chodziło :)
      Kupię i spróbuję, ale czekam na promocje :D

      Usuń
  6. Musiałam sobie wpisać w google praliny złoty orzech bo zapomniałam, czy kiedykolwiek je jadłam... No i jadłam ale nigdy mi nie smakowały - nie lubiłam ich, wiec i czekolada nie wpadłaby w moje gusta ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znowu Goplana, której nie lubię, ale z drugiej strony nie jadłam tej akurat czekolady więc powinnam wstrzymać się z oceną... orzech to wariant bezpieczny, ale zawsze dobry. Pewnie jest trochę ulepkowo i bez większych zachwytów, ale to może być całkiem smaczna propozycja.

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślałam, że nadzienie będzie bardziej płynne, pralinek kompletnie nie kojarzę, pewnie jadłam nie raz, ale nawet papierka sobie nie przypominam. Mimo Twojej opinii wolałabym spróbować Mister Ron xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją opinię Mister Ron :)

      Usuń
  9. Nigdy nie miałam okazji próbować ,ale 7,5/10 to całkiem niezła ocena;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta wersja przekonuje mnie bardziej od poprzedniczki, głównie z powodu orzechów… Gdyby ktoś miał i chciał podzielić się kosteczką to z chęcią przyjmę! :D
    PS.: Mam nadzieję, że WOK poszedł dobrze! No i powodzenia w szkole w resztę dni!

    OdpowiedzUsuń
  11. Goplana pozytywnie zaskakuje, a ja jadłam tylko chyba jedną czekoladę od niej w życiu... chyba ją recenzowałam, ale nie pamiętam :D Z jakąś alkoholową nutką ^^ karmelowa czy toffi ^^

    Nie martw się dasz radę, a gdybym wiedziała, że będziesz miała sprawdzian z kultury z przyjemnością dałabym Ci korki ^^ ( Ślepy uczy kulawego xDD) Co do nauczycieli... na początku wszyscy są mili :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ohh.. no szkoła niestety.. :( tak to już bywa ;)
    a czekolada wygląda super, szkoda że mało lubię :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Pocieszę Cię, że jeszcze tylko dwa dni i weekend :*

    Nie widziałam tej czekolady w sklepach, ale goplana kojarzy mi się z obecnie przerabianą lekturą "Balladyną" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie kupiłybyśmy właśnie ze względu na sztuczne aromaty orzechowe.
    Jeżeli chodzi o szkołę to możemy się łączyć razem w bólu :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham orzechy, ale takie nadzienia na bazie tłuszczów roślinnych zupełnie mnie nie jarają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, a szkoda, że takich jest teraz dużo, za dużo :/

      Usuń
  16. Ja Goplanę mam dopiero przed sobą, ale jestem dobrej myśli :) Mam zapisane w kalendarzu, żeby iść na czekoladowe polowanie w mikołajki, więc recenzje dopiero w przyszłym roku.

    OdpowiedzUsuń
  17. nie widziałam takiej czekolady w żadnym sklepie...

    Zapraszam do siebie ;-) www.make-life-green.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.