wtorek, 6 października 2015

Orzechowe kotleciki z Tofu w towarzystwie Chrupaków

A teraz Was zaskoczę, dostałam 4 z niemieckiego! :D Zawsze, ale to zawsze miałam problemy z tym językiem, a tu proszę! Jestem mega szczęśliwa, bo brakło mi tylko 1 punktu do 5, jest moc :D

Dawno nie miałam tak mało czasu dla siebie. Polski na 3 strony, matematyka 50 zadań z potęgowania pierwiastków, karta pracy z angielskiego...eh, mało snu, za mało. Czy tylko ja mam taki problem z gospodarowaniem sobie czasu? :/

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Gdy przychodzę padnięta ze szkoły często nie mam ochoty na nic innego niż szybkie zrobienie lekcji i sen. Gdy pośpię zbyt długo (co się często zdarza...) to nie mam czasu na nic i wpadam w panikę. A jak wiadomo panika = więcej straconego czasu na martwieniu się. Jedna z pomocą przychodzi mi tofu i nie muszę się przynajmniej martwić o obiad ;)
Zapraszam na orzechowe kotleciki z tofu!


Składniki /1 porcja/:
♥0,5 kostki tofu naturalnego
♥3 łyżeczki sosu sojowego
♥1 łyżeczka mielonej papryki wędzonej
♥1 łyżka otrębów

Do podania:
♥odrobina brokuła
♥ogórek konserwowy (domowy)
♥marchew
♥figa
♥bułka sojowa

Tofu kroimy na pół, odsączamy z nadmiaru wody i zalewamy sosem sojowym wymieszanym z papryką. Miażdżymy je dokładnie widelcem i odkładamy do lodówki na co najmniej 2 godziny. 
Gdy tofu nam się zamarynuje dodajemy do niego pokruszone/zmiażdżone orzechy nerkowca i mąkę z ciecierzycy - mieszamy. Patelnie nagrzewamy, wilgotnymi dłońmi formujemy kotlety i smażymy aż będą rumiane i przypieczone.

Brokuła myjemy, obieramy i gotujemy 5 min (ja lubię al'dente). Gdy będzie już lekko miękki, odcedzamy i wykładamy na talerz. Marchew, figę myjemy i kroimy. Kotleciki kładziemy na talerz, dodajemy marchew, figę, ogórka, leczo pieczarkowe, a jako ''dopełnienie'' chrupaki pomidorowe.
Opcjonalnie można dodać bułkę sojową, jak zrobiłam to ja ;)

Smacznego!


35 komentarzy:

  1. Jeśli to Cię pocieszy, dzisiaj w szkole siedzę od 7.30 do 18.40... :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję 4 :) Mi też się zawsze ciężko uczyło tego języka :p

    A danie musiało być cudowne, bogate i zdrowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmm, dużo i smacznie, czyli tak jak lubię. :D Tofu nie jadłam już chyba wieki, więc jak już kupię, to wiem co zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, wygląda mega! Ja nie potrafię tak ładnie komponować sobie jedzenia :c Jedynym moim sprawdzonym daniem jest ryż z fasolką czerwoną i cebulą - pycha i nie wymaga zdolności kulinarnych :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Smakowicie to wygląda, zjadłabym takich kotlecików z tofu :) Gratuluję 4 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki fajny przepis :)
    Uwielbiam tofu, mozna je wykorzystac na tyle sposobow :D

    OdpowiedzUsuń
  7. skąd znam ten pośpiech braku czasu na wszystko, nie martw się każdy prawie tak ma :) Gratuluję z Niemca :* A na taki szybki obid to i ja bym się wprosiła ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Wczoraj też wkomponowałam chrupaki w danie :) Fajny dodatek :) Twoja propozycja wyglada smacznie :) A 4 gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Talerz wygląda obłędnie, zabieram cały:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne połączenie do tego figi :D Ciekawe kotleciki a chrupaki też już jadłyśmy i z serkiem wiejskim smakują po prostu wybornie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny posiłek :-) oj też mam problem z brakiem czasu. Ciągle go za mało :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tylko 4 chrupaki??? Nawet bym nie poczuła :P A tego leczo to jest pół słoiczka? Pytam bo chciałabym wiedzieć ile objętościowo mieści sie w słoiczku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczająco do ilości na talerzu ;)
      Słoik ma chyba 450 gram

      Usuń
    2. To mi i tak nic nie mówi :P Chciałam wiedziec jak to wyglada objętościowo.... to może zapytam inaczej... ile porcji jest w takim słoiku"? Na ile go masz?

      Usuń
    3. Mam go raz na 3,a raz na 4 dni ;)

      Usuń
    4. Ale jako dodatek do czegoś np. takiego dania jak te? Ale nie samodzielne danie? ;)

      Usuń
    5. Dodatek! Trzeba zjeść z cały słoik aby najeść się jako pojedyncze danie.

      Usuń
  13. Ile tu dobrooooci, wow! Nie mogę się aż napatrzeć. Jeszcze do tego chrupaki, które uwielbiam! Jestem zachwycona Twoimi śniadaniami i chetnie bym się na nie wprosiła. :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja od wczoraj wstaję wcześniej, bo studia wróciły, i czuję się tak dziwnie. Jakoś podejrzanie dużo czasu zyskałam :P

    OdpowiedzUsuń
  15. ja zawsze tylko tofu marynowane mam w lodowce :'D chyba ze przewiduje tofurnik :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zwykłe i wędzone, bo te najczęściej u mnie schodzą :D

      Usuń
  16. post o 12 w nocy?! Ja wtedy śpie :D
    Pysznie wyglądający obiadek, powiem, że z chęcią bym się skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja idę spać, ale posty wstawiają się automatycznie.

      Usuń
  17. Wygląda i musi smakować obłędnie. Orzechy i tofu? Jestem przekonana w 110%! :D Mogę wpaść na obiad? :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie też zaskoczyłaś, obiadową propozycją :)
    Dużo się tu dzieje. Zjadłabym leczo z kotlecikami brokułem i ogórkiem, natomiast figę i marchew zostawiłabym na podwieczorek, no chyba, że marchew wrzuciłabym na parę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pełny, pyszny talerzyk. Poproszę kotlecika :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Marzę o takim daniu! Teraz kiedy mam uczelnię od rana do wieczora to taki posiłek byłby zbawieniem!

    OdpowiedzUsuń
  21. walić wszystko zamawiam te brokuły i figi

    OdpowiedzUsuń
  22. ja bym figę zjadła.. aż chyba jutro wybiorę się specjalnie na zakupy :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.