czwartek, 15 października 2015

Wafel Maxer Nestle

Wczorajszy dzień calusieńki pod kołdrą z masa dobrego jedzonka i innych ''umilaczy'' czasu ;)
Pouczyłam się trochę chemii, potem biologii, zrobiłam matmę i polski...już zaczynam to całe szkolne zamieszanie ogarniać - jest moc!

Tak w ogóle, to ostatnio piekielnie boli mnie lewe żebro. Boli tak, że nie mogę wciągać mocno powietrza, nie mogę robić ćwiczeń na brzuch, a i czasem przy leżeniu boli jakby żebra chciały się wydostać. Miał ktoś tak? Wiecie co może się dziać? Trochę mnie to już martwi...
A pazurek sobie narasta nowy, a pęknięty powoli odpada - jest lepiej :)

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Po przeczytaniu pozytywnych recenzji i po wysłuchaniu pozytywnych opinii, nie mogłam już dłużej zwlekać z tym waflem. Wafel Maxer to gruby i pokaźny kawał wafla od Nestle, który kiedyś był jakoś tak bardziej popularny. Teraz właściwie nie widzę go na półkach w wersji ''XXL'', a jedynie w Tesco jako ''mini'' w specjalnej promocji (jak się owa promocja pojawi).
Jak mi zasmakował? Czy podzielę pozytywną opinię?


Skład:


Wygląd: Mały zgrabny, jak to miniaturka ;) Opakowanie trochę ''chłopięce'', takie ostre i ciemne...z mocą :D Wafelek jest bardzo twardy, bardzo gruby, a to tylko spotęgowało moją ochotę na niego. Uwielbiam chrupać, uwielbiam chrupkie rzeczy, a on zapowiadał się fenomenalnie...

Po otwarciu dostaję wafelka oblanego ciemniejszą czekoladą...mmm, kusi.


Smak: Wafel pachnie pięknie, czuć kakao, ale są tez przebłyski mlecznej czekolady. 
Polewy nie jest dużo, a idealnie, bo oblewa cały wafelek, nie odpada i nadaje odpowiedniego smaku. 
To coś w stylu deserowej czekolady w Grześkach, ale ciut mniej intensywnej. Wafel jest bardzo chrupiący, bardzo twardy, ale mnie się to bardzo podoba! Można zatopić w nim zęby  zrobić porządny gryz ;)

W środku wafelki przełożone są kremem kakaowym, dosyć intensywnym, również kakaowym. Wafle dzięki niemu są bardziej delikatne. Wafelki w środku są dobrze wypieczone, nie ''zdechłe'', jak to się często zdarza i ogóle bardzo, ale to bardzo smaczne.

Niby zwykły wafel, ale z klasą i dobrym smakiem. 
Polecam!


Podsumowując:
8/10
Cena - nie pamiętam, Tesco
Czy kupię ponownie? - Tak

24 komentarze:

  1. Możliwe, ze masz po prostu nerwobóle, ale przydałoby się żebyś poszła do lekarza i dostała skierowanie na rtg klatki piersiowej, tak na wszelki wypadek.
    Wafel jak wafel, nigdy go nie jadłam i nie ciągnie mnie do niego. Ale nie wykluczam, zę kiedyś go kupię, kiedyś tam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to tylko nerwobóle :/

      Usuń
  2. Podzieliłabyś się tym dobrym jedzonkiem ;p Jesli chodzi o zebro to moze je sobie poobijałaś?

    A wafelki? Przez 2 tygodnie w moim tesco była "specjalna" promocja 10,90zł/kg. Kupiłam kilka ale nie spróbowałam bo wafelki zjadła moja siostra i tato. Z chęcią bym spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej by Ci nie smakowało to moje ''dobre'' jedzonko.

      Usuń
  3. Nie mam pojęcia, co to może być. :(

    A wafel... prezentuje się bardzo w porządku. Od miesięcy zbierałam się, żeby w końcu go spróbować i pewnie miną kolejne, zanim się za to zabiorę (nadmiar słodyczy w szufladzie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to, nadmiar czasami nie pozwala na nowe słodycze :P

      Usuń
  4. Też mi smakował ten wafel :) Nie jest aż tak słodki i czuć czekoladę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za waflami czekoladowymi, ale ten brzmi smacznie, choć pewnie sama i tak nie kupię :p Wolę wafle kokosowe czy śmietankowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wafelka nie jadłyśmy choć w Biedrze ostatnio kusił :P

    A co do bólu żebra, to Angelika miała a właściwie ma identycznie. Z tym, że to są bóle na tle nerwowym. Za każdym razem kiedy mamy jakiś ciężki czas w szkole czy na praktykach te bóle powracają i nasilają się właśnie przy wdechach a szczególnie w nocy. Sama piszesz, że masz teraz bardzo nerwowy czas pod względem nauki i uwierz nam, że to jest bardzo prawdopodobna przyczyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to właśnie nerwobóle, a nie jakaś poważna rzecz czy coś :<

      Usuń
    2. Niby tak ale nerwobóle też potrafią masakrycznie uprzykrzyć życie, bo człowiek już denerwuje się samym bólem :(

      Usuń
  7. hmmm może kiedyś spróbuję jak najdzie mnie ochota na niezdrowe wafelki ;-P

    Zapraszam do siebie! www.make-life-green.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że przekonałam co najmniej dwie osoby :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ulala.. może stłukłaś gdzieś? Nie uderzyłaś się ostatnio? :(
    słyszałam o nich, no ale nie miałam okazji próbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. opakowanie kojarzy mi się z Marsami nie wiem czemu, ale to zupełnie inny produkt wygląda jak porządny wafelek oblany czekoladą

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś mnie nie kusi, aby spróbować :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Coraz bardziej ochoczo na niego zerkam w mojej szufladce! Same znakomite opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W sumie bym zjadła. Lubię takie słodkości :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skusiłam się wczoraj na niego w Biedrze, Pamiętam jak często kupowałam go w wersji XXL, smakował mi, a wczoraj to już w ogóle po dłuższej przerwie wydawał się być bardzo smaczny.

    OdpowiedzUsuń
  15. Chciałabym Ci pomóc, ale jestem noga w takich sprawach, mam nadzieje, że ktoś Ci pomoże i będzie tylko lepiej :*

    A, wiedziałam, że dasz sobie radę! Kto jak nie ty ^^

    Maxer, jadłam i to w wersji XXL, ale jakiś dawny okres temu. Chciałam kupić, ale przy kasie okazało się, że jest na wagę- a chciałam odświeżyć smak :)

    Ale dostałam ostatnio znowu w wersji XXL, nie mam pojęcia kiedy go zjem :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.