poniedziałek, 19 października 2015

Wafelek Nesquik

No i mamy poniedziałek - już?! Boję się strasznie, bo mam dziś niemiecki na, który nic nie umiem! Pakowałam się na dziś i tak coś mnie tknęło aby sprawdzić zeszyt i...''praca domowa: nauczyć się z 3 lekcji''. Na 100% będzie kartkówka, beeee :/ Chyba ''zawalę'' nockę, a odeśpię sobie po szkole...

Zakupy się nie udały, nie wypaliły po prostu i nadal jestem bez zabezpieczenia na chłody. Następny weekend chyba też odpada, a ja zostaję z jesiennym płaszczem - będzie ciekawie :P

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Skład:


Wygląd: Malutki, podłużny paluszek, który swoim rozmiarem od razu zachęcił mnie do kupna. Kocham mini wersje wszystkich słodyczy i uważam, że powinno być takich jak najwięcej! 
Opakowanie skierowane jest typowo dla dzieci. Jaskrawy kolor, uśmiechnięty królik i nazwa najpopularniejszych płatków na świecie (a tak przynajmniej mi się wydaje).


Smak: Wafelek pachnie ładnie, mocno mlecznie i bardzo zajeżdża kakaem Nesquik (swoją drogą smak dzieciństwa :D - oczywiście wyjadane na sucho!). Czekolady nie jest za dużo, ale to dobrze, bo jest mocno mleczna i mocno słodka. Nieźle dominuje nad wafelkiem, bo nadzienia, a raczej kremu, to za dużo nie ma. Wafelki są lekko zdechłe, miękkie i przełożone słabo wyczuwalnym w smaku kremem. Są takie jakieś nijakie i bardzo mdłe. Mimo, że forma oraz rozmiar mi się podobają to smak już niespecjalnie...
Taki wafelek na raz i nigdy więcej.


Podsumowując:
5/10
Cena - na wagę w Tesco, jakieś grosze
Czy kupię ponownie? - Nie

37 komentarzy:

  1. Na wagę? W tesco.sprzedają słodycze na wage ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Te wafelki są po prostu takie meh. Raz się zje i wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też zawsze wyjadałam suche kakao <3
    powodzenia w szkole :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi on całkiem smakuje, choć wolę inne ;)
    Powodzenia na niemieckim ;)
    Co do kurtki, to któregoś sezonu calą zimę przechodziłam w jesiennej bo nic mi się nie podobało :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że u mnie będzie tak samo :P

      Usuń
  5. Też uwielbiam mini wersje słodyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądają w środku nijako i sucho...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jadłam ostatnio, miałam na niego wielką ochotę, bo przypomniał mi się smak tego kakao znany z dzieciństwa. Wafelek jednak był jednym wielkim rozczarowaniem-suchy, mdły, jakby stary....ble :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Miałam wrażenie jakby był dawno po terminie...

      Usuń
  8. Czasami widziałam go w tesco/polo, ale jakoś nigdy się nie skusiłam. Zawsze wybrałabym tradyjnego grześka w polewie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam jedną sztukę, dorwałam OSTATNIĄ w Biedrze :P Co do Maxera Cię przekonałam, czy Ty zniechęcisz do Nesquika mnie? Zobaczymy, jak już zjem, ale póki co wątpię, bo już kiedyś go próbowałam i mi smakował.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jeszcze nie próbowałam, gdzieś tam leżą dwie sztuki, ale nie specjalnie mi się spieszy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet nie wiemy czy ten wafelek kiedyś jadłyśmy czy też nie, choć wydaje się dziwnie znajomo :P Nawet jeśli to wygląda na to, że też uznałyśmy, że warto o nim zapomnieć :P

    OdpowiedzUsuń
  12. A mi o dziwo smakował ten wafelek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kiedyś próbowałam ten batonik, nie zachwycił mnie ale nie był zły;D pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niemiecki mam nadzieję, że poszedł super! :D
    Wafelka chyba nawet nie chciałoby mi się próbować, ot szkoda mi smaku. ;D Ale tak, czy inaczej - Nesquik będzie mi się kojarzył z dzieciństwem. Achh. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, niezależnie od smaku produktu :D

      Usuń
  15. osz ty hardcorze, w płaszczyku? Szkoda twojego zdrówka, spróbuj jeszcze coś znaleźć :) Zdrowie najważniejsze :D

    Co do niemca, daj znać jak Ci poszło, a czasami naprawdę nie warto nocki zarywać wiem, z doświadczenia :)

    Jadłam i to nawet pare razy, ale nigdy recenzji nie spisałam, to taka niewinna niskokaloryczna i tania przyjemność :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, spoko, damy radę :D A batonik może niskokaloryczny, ale co to za przyjemność? :P

      Usuń
    2. dla mnie jest, a moja współlokatorka go kocha :)

      Usuń
  16. Ufff, jak to dobrze, że już nie muszę uczyć się niemieckiego! A te batoniki kiedyś mi bardziej smakowały, teraz stanowczo bym ich nie kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  17. A nie masz nic zimowego z zeszłego roku?

    Kiedyś jadłam ten wafelek i to rzeczywiście produkt na raz.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze ma być ciepło i na pewno zdążysz kurtkę kupić :D Jadłam te wafelki i ani nie jestem na tak ani na nie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie lubię w ogóle tego rodzaju słodkości, wolę zjeść garść suszonych owoców albo krówkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy tych batoników nie lubiłam :D

    Kurcze.. ja mam niemiecki w czwartek ale już dziś zaczęłam się uczyć. Straszna kobieta. Jestem na każdą lekcję przygotowana a ta i tak mi same minusy wstawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie ma normalnych nauczycieli tego języka :P

      Usuń
  21. W gimnazjum dostawałam je często do szkoły, ale nigdy nie należały do moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja ci powiem, że Ja uwielbiam ten wafelek :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.