czwartek, 26 listopada 2015

Paluszki Tofu z warzywami Vegetalia

Jeeej, udało mi się poprawić polski :D Tylko musiałam poprosić pana, aby poczekał na przerwie, bo przy klasie nie dałabym rady :P W każdym razie mam 4, bo na 5 mam, cytując, ''za słabą i za szybką dykcję''. Okey, zawsze miałam 5, ale jeśli teraz mam ''za słabą dykcję'' to trudno, przynajmniej mam to za sobą ;)

Ogólnie dziś sobie pospałam, odpoczęłam...jest git, ale jutro znowu mało snu się zapowiada. Muszę nauczyć się do fizyki bo mam jedną ocenę...bardzo niepoprawną :P

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ostatnio dawno nie było recenzji rzeczy od Vegetalia :) Postanowiłam, że wygrzebię coś z folderu pełnego zdjęć i...padło na paluszki warzywne z tofu! Brzmi ciekawie? Tak i też tak z resztą smakuje ;)
Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Na samym początku byłam przekonana na 100%, że to tofu, a nie jakieś paluszki. Właściwie, przecież widać od razu, nie ma tu żadnych paluszków! Prawda? ;)
Jednak po otworzeniu, człowiek przekonuje się, że są to 3 kawałki, a raczej 3 paluszki z tofu i warzyw.
Warzyw widać tu od groma co sprawia, że danie wygląda kolorowo i apetycznie. Jednak wygląd to nie wszystko...jak smak?


Smak: Zacznę od zapachu, który jest okropny. Pachnie nijako, lekko plastikowo i nieapetycznie.
Bardzo się zniechęciłam, ale szkoda marnować. Przecież tofu naturalne też śmierdzi (przynajmniej dla mnie), a potrafię zrobić z niego cudowny obiad. Jak było w tym przypadku? Wystarczyła patelnia, chwila na ogniu i ... tam-tara-daaaam! Aromat w kuchni bez porównania! Po usmażeniu paluszki pachną niczym placki warzywne, coś cudnego! Ślina poleciała, szybko zabrałam się za jedzenie. Pierwszy gryz i...przepadam, to jest BOSKIE. Chrupiąca skórka, miękki środek wypełniony papryką, marchewką, groszkiem (<3) i zbożami. Pyszne, syte, a w połączeniu z sosem i świeżą bułeczką...no po prostu mogę wcinać codziennie ;)
Polecam spróbować, bo danie jest wyśmienite!

Zdjęcie po usmażeniu

Podsumowując:
10/10
Czy kupię ponownie? - Tak

20 komentarzy:

  1. Po usmażeniu wygląda bardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ej, no takiego placuszka to ja bym z chęcią skosztowała! warzywny, aromatyczny- ulala :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję poprawy ;) Wiedziałam, ze dasz radę :) Jesli chodzi o produkt to gdyby nie fakt, że mój żołądek nie toleruje soi i tofu to moze bym się skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po tym zapachu spodziewałam się jakiejś masakry... a tu proszę. Może nie wygląda zbyt apetycznie, ale widzę, że rzeczywiście coś wartego uwagi, chociaż... i tak nie kupię. Może gdybym mogła to znaleźć gdzieś normalnie w sklepie, to spróbowałabym, a tak to nie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe ta paluszki, spróbowałabym :) Gratuluję 4 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja. To. Chcę. Uwielbiam rzeczy wegańskie, a takie zapiekane paluszki myślę, że byłyby hitem. Dodałabym je sobie do wieczornych kanapek, coś fantastycznego. <3

    OdpowiedzUsuń
  7. zazdroszczę Ci bardzo tych vege produktów, są wspaniałe i pewnie bym się w nich zakochała od pierwszego kęsa! :)

    Gratuluję to fantastyczne! I jeszcze, że poprosiłaś nauczyciele o chwilę dyskrecji, brawo trzeba walczyć o swoje :) A ocenę w mik poprawisz :) Tylko się nie przemęczaj bo do Ciebie przyjadę i przykuję do łóżka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Same pewnie nie kupimy ale jakby ktoś nam je na obiad przygotował to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś dla mnie. Lubię takie rzeczy. Tylko zastanawia mnie jedna kwestia, a mianowicie - ile wynosi masa produktu? Na wierzchu jest 150 g, a z drugiej strony, od strony składu - 700 g.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie fajne paluszki *.* z ogromną chcęcią bym ich spróbowała <3
    Po usmażeniu wyglądają fenomenalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też pomyślałam, że coś im nie wyszło z tymi paluszkami :P Potem jednak pomyślałam, że chodziło o coś w rodzaju paluszków rybnych, a nie paluszków, jakich oczekiwałam (-łyśmy). Wygląda fajnie, więc trzeba zatkać nos i wsuwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatykać nie trzeba ;) Po usmażeniu pachnie bosko :D

      Usuń
  12. Tak jak tofu mi smakuje, to co widzę dla mnie apetycznie nie wygląda. Zbyt duże skojarzenia z krupniakiem mamy (którego nienawidzę jak większość zup)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Ci nie smakuje bo jeszcze nie jadłaś dobrze zrobionego? ;)

      Usuń
  13. No, nareszcie coś mnie urzekło z wyrobów tej firmy :D. Wygląda i brzmi apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetnie się prezentuje po wysmażeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo, jakie fajne! :) A mocno wyczuwalny jest w nich czosnek? :>
    I tak z ciekawości- z jakim sosem je jadłaś? :>

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.