wtorek, 24 listopada 2015

Snickers Peanut Butter

Nie ma to jak prawie zemdleć przed biurkiem nauczyciela :D Poprosiłam o 1 i powiedziałam, że zdam jutro. Zrobiłam się cała czerwona, brakło mi oddechu i rąb o ławkę...potem cała lekcja przy otwartym oknie i ciągle powtarzający się polonista - ''dobrze się już czujesz? chcesz jeszcze raz powiedzieć?'' - no, thanks.

Ciężki dzień, ale na szczęście miną, a dzisiejszy zapowiada się w szkole w miarę pozytywnie. Mamy chemię <3 i będzie o martwicy wątroby :D Czad! Lepiej nie pytajcie jakie tematy mnie interesują...no bo co czyta normalna nastolatka? Fitness, ciuchy, gwiazdy...a ja? Ja czytam o rodzajach grzybic, chorobach wenerycznych, nietolerancji laktozy...a to tylko ostatnie artykuły z mojej historii przeglądarki. Jestem dziwna :D

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Na ciężkie, zimne i przybijające dni najlepsza jest czekolada...i masło orzechowe! Nie ma nic lepszego niż ten duet ;) Wstyd się przyznać, ale często wyjadam masło orzechowe, maczając w nim kostki gorzkiego Lindt - poezja! A jakby tak iść na łatwiznę? I skusić się na Snickersa z masłem orzechowym?! Biorę! Szczególnie taki leń jak ja ;) To mój ''pierwszy raz'' z tym Snickersem i powiem Wam, że jedzenie było bardzo celebrowane. Kęs po kęsie delektowałam się...aż znikł! :(
Zapraszam na recenzję :)


Skład:


Wygląd: Już wiele razy widywałam tego Snickersa w internetach, więc wiedziałam czego się spodziewać. Dwie idealne i grubaśne kostki, które już na pierwszy rzut oka, wyglądają tak, jakby miały zaraz eksplodować od nadmiaru nadzienia.
Czyż to nie wygląda bosko? Bo dla mnie to czysta przyjemność już z samego patrzenia :D

Jeszcze tak na chwilę wrócę do papierka, które ofc. zostawiam na pamiątkę :D
Wygląda trochę kiczowato, ale jednak ten oczojebny żółty przyciąga uwagę lepiej niz klasyczny Snickers ;) 


Smak: Zapach jest bardzo, ale to baaardzo zbliżony do Reese's, ale jest to zapach połączony z wonią dużo lepszej czekolady. Kłamać nie będę, produkty Mars mają dużo lepszą czekoladę niż Hershey's.
Nie dość, że zapach lepszy to i smak, co od razu poczułam po pierwszym gryzie. Polewa jest tu kremowa, mocno mleczna i rozpływająca się w ustach, a nie proszkowa jak w Reese's. Pyszna i tak samo idealna jak w klasyku ;) Potem mamy karmel, który znajduje się tu w małej, aczkolwiek wystarczającej dla mnie ilości. Jest lekko maślany, taki jak w klasyku, dla mnie za słodki, ale i tak pyszny.  Następnie serce batona, czyli masło orzechowe! Cudowne, lekko słone z prażonymi kawałkami orzechów...orgazm w ustach :D Masło jest takie kremowe, lekkie, tłustawe (przyjemnie!) i te chrupiące orzeszki, ba, nawet połówki orzeszków! Pyyycha.
Na sam koniec zostaje nugat, najgorsza część, bo dla mnie nugat to porażka. Tutaj jednak go nie czuć, masło skutecznie zakłóca jego ulepkowy smak i daje rozkoszować się idealnym połączeniem pysznej czekolady z masłem orzechowym.

Polecam!


Podsumowując:
10/10!!!!! zaryzykuję, że jest lepszy do Reese's.
Czy kupię ponownie? - Tak! Mikołaj już wie co mi kupić ;)

41 komentarzy:

  1. Dbaj o siebie ;*
    Jak zobaczę batonika to kupię ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak kiedyś gdzieś spotkam to kupię na pewno !!:)
    I muszę wypróbować lindta z masłem orzechowym :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się cieszyłam, że nugatu tu było mało i był słabo wyczuwalny, bo ten ze Snickersów dla mnie jest okropny. Na pewno lepszy od zwykłego, czy od Reese's? A tego to nie wiem, nie jadłam tego w jednym czasie i mimo, że dychy chyba bym nie wystawiła, to mi także smakował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nugatu też nie znoszę, a fe! :/

      Usuń
  4. Szkoda, że ten batonik tylko dostępny na stronie internetowej, bo nie lubię zamawiać rzeczy przez internet. Gdyby był dostępny na sklepowych półkach, to bym się nie zastanawiała, bo uwielbiam połączenia czekolady i PB :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem ci że masz u mnie plusa za wstęp, kocham ludzi zbzikowanych na punkcie jakiejkolwiek dziedziny nauki :D
    A co do batona.. Dzięki że mi przypomniałaś o czym wspomnieć w liście do mikołaja :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej, uważaj na siebie! A trochę dziwactwa w życiu nie zaszkodzi. ;)
    Chyba spróbuję tego batonika, bo tak pozytywna opinia mnie zaskoczyła i zachęciła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki świetny kształt ma ten Snickers, o wiele lepsze są takie kostki :D
    No i cóż, pozostaje mi tylko skusić się na kupienie tego cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czy jak go jadłam nie miałam jeszcze takiej fazy na masło orzechowe, ale wtedy stwierdziłam, że niewiele różni się od klasyka.

    OdpowiedzUsuń
  9. O rety trzymaj się :D Batonik bardzo ciekawy tylko dlaczego taki drogi? :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz, jakbym mieszkała blisko ciebie to bym cię zaciągnęła do lekarza nawet za włosy. Proszę uważaj na siebie, bo jakbyś rąbnęła mocno głową to by mogło być niewesoło.
    Batonik świetny i szkoda, że niedostępny w normalnej sklepowej ofercie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że powinnam, ale jakoś tak nie po drodze...

      Usuń
  11. Wiem że to dziwne, ale zawsze chciałam zemdleć przy odpowiedzi ;D

    Myślę że u mnie tez ten snickers spowodowałby orgazm kubków smakowych. Szał! ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie nic nie pobije Reese's. A na snickersie z masłem orzechowym tak naprawdę się zawiodłam, bo smakował jak zwykły i czuć było tylko bardzo delikatną woń masła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reese's ma dużo gorszą czekoladę, a ten ma pyszną.

      Usuń
  13. Siedem złotych za taki batonik? To wegańskie odpowiedniki Bounty, Marsa itp są często tańsze. :)
    Pamiętaj, że MasterFoods nie ma wszystkich batoników wegetariańskich, np. batony Bounty nie są odpowiednie dla wegetarian; Snickers, Mars i Twix - podobno są okej, ale pewności nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bounty jest nie wegetariański?! Dlaczego? :(

      Usuń
    2. Może napiszę Ci ogólnie, żebyś pamiętała na przyszłość. :)
      Serwatka to produkt, który uzyskiwany jest w procesie ścinania mleka (przy wyrobie sera, np. żółtego). W celu wytworzenia owego produktu należy użyć substancji koagulującej. Na rynku istnieje kilka ich rodzajów, jednak najczęściej stosuje się koagulantów z mikroorganizmów, potocznie zwanej podpuszczki mikrobiologicznej - czyli wegetariańskiej. Podpuszczka ,,zwierzęca'' jest obecnie rzadko stosowana, ze względu na jej trudną dostępność. Wykorzystuje się ją do drogich serów. A wracając do naszych batonów - od 2007 roku Bounty korzysta właśnie z serwatki, która została wytworzona z podpuszczki. Co do reszty batoników z tej firmy - ciężko powiedzieć. Ja całkowicie z nich zrezygnowałem. Na marginesie powiem Ci jeszcze, że laktoza oraz białka mleka w produktach są bardzo często pobierane właśnie z serwatki. To tak w telegraficznym skrócie. :)

      Usuń
  14. Czasami lubię również skusić się na takie małe smakołyki ale w sumie zdarza się to bardzo rzadko :) Ale tego jeszcze nie jadłam ale musi być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też się dziś strasznie czułam, ale o Ciebie zaczynam się martwić, coś często narzekasz na zdrowie..
    Szkoda, że nie ma go u nas, bo aż tak mnie nie kusi aby zamawiać, ale skoro mówisz, że można się pokusić o stwierdzenie, iż jest leszy niż Reese's to musi coś w sobie mieć, z chęcią bym spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mniam, pewnie smakuje rewelacyjnie, z chęcią bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widziałyśmy u nas w Carefourze ale cena nas zniechęciła :/ Póki co nie mamy nadmiaru gotówki :/

    OdpowiedzUsuń
  18. hej,
    nie mam nic przeciwko jedzeniu slodyczy, ale recenzujesz (prawie) tylko slodycze ^^ jesz codziennie cos nowego w ramach eksperymentów, czy poza recenzowanymi produktami jesz jeszcze inne slodycze? wydaje mi sie to troche duzo.. tzn duzo cukru w codziennej diecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jem słodycze raz na tydzień więc nie wiem w czym problem :)

      Usuń
  19. Cieszę się, że podzielasz moje zdanie. A już najbardziej cieszy mnie dopisek przy ocenie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. *minął Aż razi w oczy. Tak, zwracanie uwagi przez (w połowie) humana.
    Wiedziałam, ze nie może być niedobry, a nawet we wstępie już zapowiedziałaś ocenę.
    Już dawno postanowiłam, że kiedyś go spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  21. cuuuuuuuuuuuuuuuuudo! *___________________* Nic tylko pochlastać się! Zazdroszczę Ci tej wspaniałości <3 Jaki wstyd to przecież to musi być przepyszne połączenie gorzko-cierpko-słono-słodkie, muszę kiedyś tak zrobić, tylko musisz mi masło konkretne polecić i wytłumaczyć który to Lindt :)

    Ojej, dziewczyno, szanuj swoje zdrówko! Jesteś taka delikatna i jeszcze przemęczona. Błagam dbaj o siebie :* Co do artykułów, no chociaż jedna nie dziwna a mądra i dobrze rokująca dziewczyna, niestety ja w chwilach wolnych czytam chłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lindt 70% + masło z M&S = raj :D

      Usuń
    2. :D tylko skąd ja wezmę tak drogie produkty, obrabuję chyba sklep :D

      Usuń
  22. hahaha, mam podobnie, bo jestem na biolchemie ;p cykle rozwojowe grzybów <3
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  23. Najdziwniejsze jest to, że Snickersy należą do moich faworytów w kat. batonów. Masło orzechowe to petarda wśród smarowideł. Całość mnie... nie porwała. Aż sam byłem zaszokowany. Fakt, że tego samego dnia jadłem HITy Creme Brulee, ale wątpię by jedno na drugie wpłynęło. Jeszcze sobie kiedyś go kupię. Druga szansa. Dla mnie i dla niego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie może tak strasznie smakował, bo tyle na niego czekałam? Sama nie wiem, ale dla mnie najlepszy Snickers.

      Usuń
  24. Snickers w tym wydaniu wydaje się być zacny. Muszę go dorwać jak najszybciej! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam :) Lubię też wersję cruncher. Te dwie odmiany są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  26. nie wiem, czy już wspiminałam, że jest to batonik niemal doskonały ? ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja nie przepadam za Snickersami, a Reeses nic nie pobije :P

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.