czwartek, 17 grudnia 2015

Czekolada Milka Raisin & Nut

Dziękuję za wszelkie porady zdrowotne, na razie przeszło i już tak piekielnie nie boli ;) Postanowiła przystopować z mocno przetworzoną żywnością i zobaczę jakie będą tego efekty. Tak wrażliwi brzuch muszę oszczędzać, bo ma mi służyć na długie lata! :)

Dziś biologia <3 Zatem idę do szkoły po długie przerwie (prawie tydzień!:O) do szkoły w podskokach! Mam już dosyć nadrabiania tych zaległości. Trzymajcie kciuki!

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czasami dostajemy takie prezenty, które niestety nie są trafione, a oddać nie wypada...grymasić tym bardziej! Człowiek zawiedziony ze sztucznym uśmiechem dziękuje i się później zastanawia...co ja z tym zrobię? Tak było w przypadku tej czekolady - Milki Raisin & Nut.
Rodzynki pod postacią suchego gniota to zło wcielone, a niestety takie okazy stosuje przemysł spożywczy do czekolad, cukierków, musli, płatków, serników, drożdżówek i innych. Ja jestem na nie strasznie wyczulona i po prostu ZAWSZE te gnioty wydłubuję. Rodzynki są u mnie akceptowane tylko jak są mięsiste, duże i soczyste niczym świeże winogrono.
No, ale jednak...po co pisze recenzję? Przeczytajcie, a dowiecie się sami! Zapraszam :)


Skład:


Wygląd: Fioletowa tabliczka, klasyk wszystkim znany z piękną i słodką krówką na czele. Ponad to mamy tu jeszcze apetyczne, ciemne i soczyste winogrona oraz kawałki orzechów. Kostki prezentowane na grafice są nieźle nadziane bakaliami, ale czy tak jest w rzeczywistości?

Po otwarciu widać, że grafika nie kłamie. Pełno jest tu ciemnych punkcików i tych jasnych, od orzeszków, też. 
Nie powiem, wygląda zachęcająco.


Smak: Zapach jest obłędnie słodki, bo to zestawienie rodzynek (które same w sobie są strasznie słodkie) i mlecznej Milki...bomba cukrowa ;) Czekolada ładnie się łamie, ale niestety szybo topi się w ciapkach...taka już wada mlecznej Milki. Orzechy są dobrze podprażone, chrupiące, a co najważniejsze świeże i nie zjełczałe. Rodzynek jest jeszcze więcej, są spore i soczyste (!). Na prawdę mięsiste sztuki w tą czekoladę władowano i aż przyjemne jak się na rodzynkę trafi, a trafia się chyba w każdej kostce! Nigdy chyba nie byłam tak pozytywnie zaskoczona czekoladą, którą sama NIGDY bym sobie nie kupiła. Fajna Milka, na prawdę warto spróbować choć jeden raz :)


Podsumowując:
7/10
Cena - ok. 2-4 zł
Czy kupię ponownie? - Być może

38 komentarzy:

  1. I fioletowe pazurki idealnie.pasujace do milki :) Kochana mi.ma.problemy z zoladkiem pomoglo siemie lnianr zalane gorącą wodą! Zadne leki nic nie pomagalo ! Siemir lniane rulez !

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadłam kilka razy i mi smakowała, ale nigdy nie miałam uprzedzeń do rodzynek w czekoladzie, choć faktycznie często są one złej jakości :/

    Udanego dnia w szkole ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozwolę sobie zapytać,bo po takiej przerwie nie w temacie jestem - jak tam z twoją klasa? Na jakim profu w końcu jesteś?
    Rodzynki w czekoladzie czy serniku..? O niee, ble. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadal na tym nieszczęsnym językowym! WOS-geo-ang :/

      Usuń
  4. Jak rodzynki same w sobie całkiem lubię to we wszelkich wyrobach cukierniczych wręcz nienawidzę i unikam jak ognia. Kiedyś też dostałam tą czekoladę i spróbowałam. Jednak nie przekonała mnie do siebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wyrobach cukierniczych są najgorsze! :(

      Usuń
  5. Dla mnie jest taka sobie. Jakoś te rodzynki i orzechy nie smakują mi. Dobrze, że lepiej już się czujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O nie, to czekolada, której nigdy nie tknę. Nie dość, że Milka, to jeszcze z rodzynkami. W dobrych czekoladach i rodzynki zniosę, czasem mi nawet potrafią smakować, ale wiem, że dla mnie i dla tej czekolady nie ma najmniejszych szans.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ulubiona czekolada mojego męża. Jak ma to zje w 3 minuty, nawet się nie podzieli :P Jedyna czekolada (no dobra może jeszcze Nussbeiser) któe w naszym domu są zarezerwowane dla niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nussbeiser strasznie się popsuł, już mi nie smakuje, tak jak kiedyś i też ma takie 7/10 :/

      Usuń
  8. cieszę się, że jest lepiej, widzisz jak wielu osobom na Tobie zależy!? :D

    Ty i ta Twoja biologia <3

    Mwahahaha nawet nie wiesz ile razy tak mam, prawie codziennie na akademiku :) Ale ja mam coś takiego, że każdy prezent mnie cieszy i nie potrafię sprawiać drugiej osobie zawodu, mo chyba że robi coś na siłe i sztucznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś było o eutrofizacji <3
      Komuś na mnie zależy? No weź, to kłamstwo! :< Nikt mnie nie lubi...

      Usuń
    2. jesteś głupia, jak możesz takie rzeczy mówić! Ranisz nas i swoich bliskich! Lepiej zamilknij! :* :) My wszyscy to nikt!? Powinnam się obrazić :D

      Eutrofizacji? O matko, kiedy ja to miałam xDD

      Usuń
    3. To, że jestem głupia to wiem nie od dawna ;)

      Usuń
    4. jeżeli ty jesteś głupia, to po prostu nie ma ludzi mądrych :D

      Usuń
  9. my bardzo lubimy ten smak milki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś mi smakowała, a teraz? Sama nie wiem, żal mi kupować, bo znowu się Milką rozczaruje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiem o co chodzi z suchymi rodzynkami - też wolę duże i soczyste. Ale ta Milka, tak jak potem piszesz ma właśnie dość soczyste te rodzynki. Ostatnio jadłam podobną czekoladę, ale spod skrzydeł Nestle (przywieziona z Anglii) i chyba pół tabliczki wciągnęłam. Jednak klasyka bardzo mi smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  12. No nie nie nie, ja bakalii w czekoladach nie zdzierżę choćby to była i najlepsza czekolada świata. Złe wspomnienia z dzieciństwa, do tej pory wydłubuje je w serniku i innych słodkościach. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. A może szkodzą Ci produkty sojowe? Może je wyklucz lub ogranicz i zobaczysz jak będzesz się czuć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, na pewno nie, bo soi jem bardzo mało :) Głównie stawiam na sezonowe warzywa i owoce.

      Usuń
  14. Też nigdy nie byłyśmy zadowolone z tabliczek bakaliowych :) na końcu tata zawsze wszystkie dostawał :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja uwielbiam Milkę każdego rodzaju to moja ulubiona czekolada od dłuzszego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ach, czyli nie tylko ja cierpię ze głupim swoim żołądkiem. Ostatnio refluks mnie dobija:/ I nawet czekolady nie mogę jeść!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie...ja czekoladę dawkuję tak minimalnymi porcjami, że szkoda gadać :/

      Usuń
  17. Zaskoczyłaś i mnie. Jeśli pamiętasz, nie tak dawno jadłam i recenzowałam wersję z samymi orzechami i dla mnie była rozczarowująca - sam cukier.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale ta jest ciekawsza niż orzechowa, zdecydowanie.

      Usuń
  18. Czekam na jakąś wegańską recenzję.
    Rewa

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurczę, nigdy do głowy by mi nie wpadło żeby ją kupić, a widzę wypada całkiem nieźle :O Orzechy, soczyste rodzynki.. Czyżby była nawet lepsza od Studentskiej?!

    OdpowiedzUsuń
  20. Na tę tabliczkę nawet nie patrzę, nie wiem jak można tak oszpecić Milkę - dodając do niej rodzynki :DD

    OdpowiedzUsuń
  21. Raczej jej nie spróbuję, chociaż nie wygląda źle, ale jakoś tak rodzynki mi do czekolady nie pasują, a już tym bardziej do milki </3

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś jadłam. :) Nic specjalnego, ale jednak pozostaje jednym z klasyków. :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepyszna, uwielbiam takie klasyczne czekolady ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak dla mnie to byłby udany prezent - może za samymi rodzynkami nie przepadam, ale bardzo lubię Milkę i wszystko jej wybaczę :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.