poniedziałek, 28 grudnia 2015

Oreo Peanut Butter

Wyjadania ciast ciąg dalszy, a ja już powoli nie mogę patrzeć na nic słodkiego :D No co...wyrzucić? Nigdy! Całe szczęście, że nie muszę wyjadać innych rzeczy, bo zostały u nas same mięsne potrawy. Niech sobie jedzą skoro tyle narobili...ja tylko ciasta upiekłam więc tylko to wcinać będę :D
Kuzyn chce mnie wyciągnąć na łyżwy, ale ja mam stracha ogromnego! Nigdy nie jeździłam na łyżwach, a jedyna z prób nauki jazdy z rolkach zakończyła się połową zdartej twarzy i wybitym palcem więc boję się co będzie na lodowisku...eh, te dylematy :/
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przychodzę dziś do Was z ostatnim już produktem, który otrzymałam od firmy Scrummy.pl :)
O poprzednik możecie przeczytać tu i tu.
Oreo z masłem orzechowym to było moje marzenie od ZAWSZE. Ten, kto mnie zna, wie, że kocham ów pastę orzechową i po prostu nie wyobrażam sobie bez niej życia. Herbatniki z Oreo kocham również i to zawsze je zadam, a krem wyrzucam. Tu jednak nie mamy paskudnego, lukrowego kremu, a masło orzechowego! Czy te ciasteczka mnie oczarowały? Zapraszam :)


Skład:


Wygląd: Jak Oreo wyglądają chyba pisać nie trzeba, bo to chyba najsłynniejsze ciastka na świecie. Występują w telewizji, książkach, gazetach, są dodatkiem do ciast, deserów...są WSZĘDZIE :D
To jednak nieco różni się od oryginału nawet po opakowaniu. Nie jest to wersja amerykańska, a brytyjska, z tego co widać - limitowana. Opakowanie to nie jest tak praktyczne jak wersja kartonikowa, bo w środku ciasta są luzem, a szkoda bo trzeba zjadać je szybko, aby nie wywietrzały.

Krem pomiędzy herbatnikiem to masło orzechowe z dodatkami, czyli taki krem o smaku masła orzechowego. Kolor się zgadza, zapach też...kurde, ślinka cieknie! Próbujmy :)


Smak: Zapach jest boski, mocno orzechowy i lekko kakaowy. Aromat orzechów ładnie maskuje zapach herbatnika i odniosłam wrażenie, jakbym miała zaraz wpakować sobie do buzi wielgaśną łychę masła orzechowego. Ciastko z Oreo jest dla mnie pyszne i to głównie dla nich kupuję te ciasteczka. Mocno chrupkie, nie kruszy się, a jego smak to kwintesencja kakao...kocham!
A krem? Zacznę od tego, że jest go ZDECYDOWANIE mniej niż w wersji amerykańskiej. Z resztą sami sobie porównajcie brytyjskie, a amerykańskie (klik). Tam tego kremu jest na prawdę gruba warstwa, a tu troszkę poskąpiono. No trudno...
Smak to obłęd, ale jak dla mnie za mało słony. Masło potraktowane zostało zbyt dużą ilością cukru, co po prostu zabija jego ''porażony'' aromat i słony smak. Jednak w połączeniu z intensywnie kakaowym herbatnikiem smak się równoważy się i całość jest po prosu boska! To zdecydowanie najlepsze ciastka z kremem jakie jadłam ;) 


Podsumowując:
10 z -/10
Czy kupię ponownie? - Tak!

50 komentarzy:

  1. Kiedyś spróbowałam tych ciastek w wersji mini i przyznam, że coś mi tam nie grało. Może normalna wersja jest lepsza? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja mini jest kompletnie inna, bo tam to smak ''Reese's'', a nie Peanut Butter ;) Z tego co się orientuję tamte są dużo słodsze i mają nutkę czekolady.

      Usuń
    2. Dobrze wiedzieć. Małych na wszelki wypadek nie tknę, ale te... <3

      Usuń
    3. Są czadowe, mówię Ci!

      Usuń
  2. O, może z tymi nie byłoby aż takiej tragedii jak z małymi Reese's... chociaż i tak mnie już do nich nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam jej ostatnio w Kuchniach Świata i wahałam się czy wziąć, ale teraz już wiem, że TAK <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to mawiają "Do odważnych świat należy" :) Skorzystaj bo mozesz mieć świetną zabawę - nikt Ci nie każe od razy szarżować :) A na rolkach też jeździć nie umiem ;) Dziękuję również za komentarz na moim blogu <3 W Święta poszło nie tylko o mój wege ale po co o tym pisać... było minęło i żyjemy dalej :)

    Tradycyjnego oreo nie lubię (w oreo smaczny jest tylko herbatnik) ale tej wersji bym spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, było minęło :) Mam nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej i milej :)

      Usuń
  5. Dla mnie niestety były za mało orzechowe, ale i tak mi smakowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale i tak są genialne :D

      Usuń
  6. Jakich to oni smaków oreo jeszcze nie wymyślą! haha

    OdpowiedzUsuń
  7. Nazwa Oreo mnie odpycha, ale krem z masłem orzechowym zmienia sytuację ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. aj... cudowne... pojadłabym... nawet na ista zawsze jak załączam to wyświetla mi się najpierw ich zdjęcie automatycznie xDD

    Co do łyżew! A idz sprobować! Ja też bym chciała, jedynie na rolkach jeździłam :)

    Co do wyjadania, lacze się w bólu.. Co do mięsa, mój tato nie rozpacza, dziś rano piekl kaszanke kiełbasę xDD I dziwił się, że tylko on :D Ale brat teraz wstał i też mięso ładuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boję się spróbować no! Mój tata mnie nastraszył, że sobie coś złamię :P

      Usuń
    2. kochani tatusiowie, wiedzą jak nas zmotywować :D

      Usuń
    3. Taaak <3 Zniechęcenie na 100% :D

      Usuń
  9. Na pewno krem orzechowy fajnie skomponował się z ciastkiem. No i jak krem dla Ciebie jest za mało słony, to podejrzewam, że dla mnie byłby w sam raz :P

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie też dojadanie świątecznego jedzenia nie ma końca. :) Sernika były trzy blaszki, ale poszły całe w Święta, a teraz zostały same, których nie lubię, ale zjeść trzeba. I tak jak zawsze większość mojego jedzenia stanowiło słodkie, tak teraz z przyjemnością sięgam po słone kanapki, sałatki, zupy.. Całkowicie Cię rozumiem i łączę się w bólu. :) Zdradź chociaż, jakie ciasta upiekłaś? :D
    A na łyżwy z kuzynem radzę się wybrać. Chociaż z klasą mam na łyżwach średnie doświadczenia, gdyż jeździć nie potrafię, to z rodziną to zupełnie inna bajka! :) Fajna zabawa i sposób na spędzenie aktywnie czasu z bliskimi. Ponadto na pewno kuzyn nauczy Cię jeździć, a w razie czego zaasekuruje i po kilkunastu minutach będziesz już śmigać. :D Otwórz się na nowe doświadczenie, a z pewnością nie pożałujesz i będziesz miło wspominać. :*
    Dziękuję za recenzje tych Oreo, Kochana. Bardzo czekałam co o nich napiszesz, bo chciałabym zamówić i wolałam się upewnić, czy warto. :) Pewnie są rzeczywiście pyszne. Mnie obecnie najbardziej intrygują Golden Oreo. Będę musiała również zamówić, gdyż zastanawiam się czy smakują jak biała czekolada, czy są zwykłymi waniliowymi ciastkami z tym samym kremem. Zobaczymy. :)
    Pozdrowienia Kochana i czekam na relację z wypadu na łyżwy! :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana! U mnie był keks mamy, makowiec babci, ciasto bezowo-porzeczkowe z mascarpone babci, sernik tradycyjny babci, seromakowiec drugiej babci, sernik na zimno cioci, kawowe z kremem babci i mój popisowy sernik, ale to tajemnica, bo przepis będzie na blogu już niedługo :*

      Łyżwy chyba jednak nie wypalą, bo mnie tata nastraszył, że na pewno sobie coś złamię, a do szkoły z gipsem to ja chodzić nie chcę :P
      Co do Oreo, tych Golden nie zamawiaj bo nie warto ;) Czytałam już o nich wiele i to zwykłe herbatniki waniliowe z tradycyjnym kremem - ot, co, droga słabizna ;) Te warto, bo są pyszne! Lepiej postawić na miętowe Oreo czy te o smaku dyni, obiecuję sobie, że kiedyś kupię :D O, i piernikowe <3

      Usuń
    2. Wow, to dużo poszalalyście w tym roku z ciastami. ;) U mnie nie ma aż tyle rodzajów, ale też rodzina pewnie mniejsza. Przynajmniej masz z czego wybierać, a czuję, że te ciasta muszą być przepyszne, już po samych nazwach. <3
      Jak masz dla nas jakiś popisowy przepis na sernik tym bardziej czekam, a może i wypróbuję. :) :*
      Dziękuję za poradę odnośnie białego Oreo, ale i tak mnie jeszcze trochę kusi. ;) Chciałabym zrobić takie blondie lub seroblondie i myślę, że by super pasowało. :D
      Pozdrowienia! :**

      Usuń
    3. W Twoim wydaniu to sernikobrownie będzie genialne ;)

      Usuń
  11. O maaamooo! Takie oreo to może bym polubiła. :)
    Wybierz się na łyżwy. Warto się przełamywać. Najwyżej Ci się nie spodoba, a może je pokochasz i będziesz się dobrze bawić. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej boję się, że sobie coś zrobię ;)

      Usuń
  12. ooo takiego jeszcze nie jadłam :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Tymi ciachami to nam dopiero smaka narobiłaś mimo, że też jesteśmy na etapie wyjadania ciast żeby nic się nie zmarnowało ;) Na rolkach jeździć umiemy ale na łyżwach nigdy nie próbowałyśmy i raczej nie mamy takiego zamiaru :P

    OdpowiedzUsuń
  14. JESZCZE TAKICH NIE WIDZIAŁAM, ALE MUSZA BYC PYCHA

    OdpowiedzUsuń
  15. Jedź, nie zastanawiaj się, dasz radę. Na łyżwach nauczysz się jeździć bez problemu ;)
    A ciastka? To, że tak jak Ty uwielbiam ten herbatnik pewnie wiesz, opinie o tej wersji chyba też znasz. Jak dla mnie masło orzechowe było zbyt mało intensywne i za tłuste. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tłuste było, bo PB jest tłuste :D Ale ogólnie mogłyby być bardziej słone, bo słodyczy dowalili za dużo :(

      Usuń
  16. O MÓJ BOŻE TO WYGLĄDA NAJLEPIEJ EVER <3 potrzebuję tego teraz : )

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja kuzynka ma bzika na punkcie oreo

    OdpowiedzUsuń
  18. gdyby tylko mój brat je dorwał pewnie by nie puścił ;p oreo i masło orzechowe to u niego number one na liście jedzenia xD

    OdpowiedzUsuń
  19. Mmmm masło orzechowe zawsze brzmi ciekawie chociaż mnie tam do samych Oreo nie ciągnie. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Kucze, no te Oreo to mogłabym zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
  21. O matko! Musze ich spróbować! To połączenie musi być boskie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam tych ciasteczek, czas spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. z masłem orzechowym? jesteśmy kupione :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O kurde, muszę je znaleźć i kupić!

    OdpowiedzUsuń
  25. Chcę je, chcę! Poprosiłam znajomą, żeby mi przywiozła z USA - czekam z niecierpliwością:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oreo z masłem orzechowym w dużym opakowaniu udało mi się dorwać w sklepie z różnymi słodyczami (podejrzewam, że to taki nawet odpowiednik naszego Scrummy) w Amsterdamie… Kocham Oreo, kocham masło orzechowe - no, czyli połączenie ideeaaalne!

    OdpowiedzUsuń
  27. Gdyby nie to, że cena jest wysoka to żarłabym je na okrągło!

    OdpowiedzUsuń
  28. Hmm... Czyżby pojawiły się w Polsce na stałe? Wczoraj kupiłam w Tesco za jedyne 3,99 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zawiodłam się nimi niestety. Kocham wszystko co z masłem orzechowym ale to oreo chyba nie leżało w ogóle koło masła orzechowego. Z resztą w składzie nie ma ani go, ani orzeszków ziemnych. Samo ciastko smakuje dla mnie o dziwo mniej kakaowo niż oryginalne.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam dokładnie takie samo zdanie. Wgl nie wyczuwam tu masła orzechowego. Takie byle co, które jem, bo jem. Wole zwykłą wersje

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.