niedziela, 31 maja 2015

Krakersy serowe z ziarnami Auchan + LBA

Bardzo lubię chrupać, ba! Jestem zawodowym ''chrupaczem'', bo ciągle wcinam marchew na surowo, kalarepkę, zielone ogórki...
Wiele razy wspominałam już, że nie przepadam za słonymi przekąskami, a chipsów nie znoszę - fuj! Jednak, są pewne rzeczy dla, których zrobię wyjątek, a mianowicie...krakersy. Uwielbiam, a najlepsze są takie dla dzieci z Lajkonika. Dziś jednak o krakersach upatrzonych w Auchan, które po prostu prosiły się aby je wziąć.
Zapraszam!


Skład: Pozwólcie, że przemilczę jego długość :P


Wygląd:  Opakowanie, jak widać, jest kartonowe i bardzo poręczne na różnych wyjazdach. Tradycyjne foliowe torebki szybko się rozwalają i wszystko się wysypuje, łamie i kruszy, a tu - viola, krakersy bez szwanku. Najbardziej zauroczyły mnie te krakersiki na opakowaniu obładowane pestkami dyni, słonecznika, siemienia i sezamu. Pomyślałam sobie - ''pffff, to nie może być możliwe, że tyle ziaren jest na tych krakersach'' - potem spojrzałam na cenę i zmieniłam zdanie. Nie uważacie, że jak za tak małe pudełko jest strasznie wysoka?


Smak: Zacznę od tego, że po otwarciu kartonika i foliowej torebki w, której są krakersy, ulatnia się cudowny, serowy aromat.  Jest bardzo intensywny, wyraźny i ach, aż ślinka cieknie ;) Może to tylko moje osobiste odczucia, bo jestem ogromną fanką wszelkich serów, ale myślę, że nawet osobę, która ''ser lubi, bo lubi'' zadowoli. Krakersy nie są cienkie, wręcz grube, fajnie wypieczone (takie w sam raz) i naprawdę serowe w smaku! Pestki dyni i słonecznika nabrały cudownego aromatu prażenia, a siemię i sezam tylko podkręcają cały aromat - poezja.
Przyznać się muszę, że z siostrą zjadłyśmy paczkę od razu i strasznie żałuję, że nie kupiłam więcej ;)
Polecam!

Podsumowując
10/10
Cena - ok. 5 zł Auchan
Czy kupię ponownie? - Tak! I jeszcze dodatkowo wezmę inny smak ;)


I chyba już ostatnia nominacja od Kimiko ;)

1. Ulubione, niesłodkie, danie?
Bułka z mozzarellą, hummusem i pieczoną marchewką w słodkiej papryce
2. Najgorsza rzecz jaką w życiu jadłaś/jadłeś?
Mięso, czekolada Nestle dulce de leche
3. Dlaczego prowadzisz bloga o właśnie takiej tematyce?
Ponieważ bardzo lubię oceniać rzeczy, gotować i wyrażać swoją opinię
4. Dniem straconym, jest dzień bez...?
Winogrona! Internetu i ... mamy :D
5. Co najbardziej w sobie lubisz?
Nic
6. Czym kierujesz się w życiu?
Marzeniami
7. Gdybyś mogła/mógł być geniuszem "absolutnym" z jakiejś dziedziny, jaka by to była?
Biologia, ogólnie medycyna
8. Gdybyś była/był superbohaterem/bohaterką, jaką miał/a byś supermoc?
Chciałabym umieć czytać w myślach i je kontrolować
9. Gdybyś mógł/mogła zmienić jedną rzecz na świecie, co by to było?
Więcej tolerancji wobec siebie
10. Wolisz książki, czy filmy i dlaczego? (można wybrać tylko jedno)
Książki, bo są prawie zawsze lepsze i ciekawsze, poszerzają zasób słów i pobudzają wyobraźnię
11. Coś słodkiego, czego nigdy nie tkniesz za nic w świecie... co to?
Bekon w czekoladzie, robaki w lizakach, czekolada Nestle dulce de leche

sobota, 30 maja 2015

LBA - pytania, odpowiedzi i moje nominacje!

Witajcie ;) Szybki post, w którym odpowiem na wszelkie nominacje, za które serdecznie dziękuję.
Ciekawi? Chcecie się dowiedzieć czegoś ode mnie? Zapraszam!

Nominacja od Ani :)
1. Jaki jest Twój ulubiony posiłek na wynos (jeśli takowe zabierasz ze sobą)?
Przyznać się muszę, że uwielbiam wszelkie drożdżówki! Domowe, kupne, nie ważne! ;) Lubię też kroić sobie różne warzywa i robić do nich pasty np:. hummus, masło orzechowe, pasta fasolowa, pasta groszkowa
2. Wolisz jeść w towarzystwie czy w samotności?
Po długim dumaniu stwierdzam jednak, że w samotności
3. Co najczęściej jesz na weekendowe śniadanie?
Kaszę mannę!
4. Ulubiony owoc i warzywo?
Owoc - winogrono 
Warzywo - Ciecierzyca, Brokuły, Marchew, Dynia, Ogórki...tu nie umiem wybrać numeru 1 :D
5. Jaki jest Twój ulubiony superfoods?
Hm...nie mam :P
6. Wolisz czekoladę ciemną, mleczną czy białą i czy masz jakąś ulubioną czekoladową firmę?
Gorzką, najlepiej Lindt
7. Jakie jest najdziwniejsze połączenie produktów spożywczych, które lubisz?
Brukselka i masło orzechowe, winogrono i hummus, wszelkie warzywa i masło orzechowe, ser żółty z dżemem, twaróg z ketchupem...ja ogólnie bardzo dziwnie jem :D
8. Wolisz wypoczywać aktywnie, np. chodząc po górach czy leżąc i wygrzewając się na plaży?
Góryyyyy! Ja nie jeżdżę nad morze, bo zawsze w tedy wszystkim psuję zabawę bo Ciągle narzekam, że się nudzę.
9. O której godzinie wstajesz w wolne dni?
Zależy o, której pójdę spać :P Potrafię spać do 17.00, a czasami też zrywam się o 5.00
10. Jaki jest Twój stosunek do soi :P?
Lubię, lubię i to bardzo
11. Jaka jest Twoja ulubiona firma kosmetyczna?
Nie mam, nie maluję się ;)

Nominacja od Pand :)
1. Jak długo prowadzisz bloga?
Ponad rok
2. Najdroższe jedzenie jakie kiedykolwiek jadłaś?
Nie pamiętam
3. Danie, które zawsze chciałabyś spróbować.
Dużo takich ;) Np:. falafele
4. Najohydniejsze danie jakie kiedykolwiek jadłaś.
Steki sojowe z Primaviki :P!
5. Czego za żadne skarby nie potrafisz ugotować/upiec?
Jeszcze nie spotkałam się z taką rzeczą, ale przyznać muszę, że domowe masło orzechowe mnie chyba nie lubi
6. Twoje popisowe danie/deser.
Szarlotka sypana, brownie z masłem orzechowym <3
7. Ulubiona marka czekolad.
Lindt, Ritter Sport
8. Ulubione danie/deser z dzieciństwa.
Budyń, taki z kożuchem <3
9. Co najczęściej serwujesz sobie na śniadanie?
Kasze
10. Twój ulubiony program kulinarny.
Wszystkie z Jamie Oliver'em

Od Julity :)
1. Co najbardziej lubisz robić w wolnym czasie?
Jeździć konno, siedzieć przed komputerem, rysować, gotować, piec, gadać...kocham gadać :D
2. Jakie jest Twoje życiowe powołanie?
Dietetyk
3. Jaka piosenka Cię uspokaja?
Mruczenie mojego kota
4. Co pomaga Ci zasnąć?
Cisza, spokój i masa pluszaków
5. Jakie jest Twoje ulubione śniadanie?
Kasza manna
6. Jaki kolor najbardziej Ci się podoba?
Fiolet
7. Jakie masz plany na wakacje?
Konie i góry <3
8. Co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu?
Rodzina, zdrowie i będę szczera...pieniądze
9. Jakie cisto najczęściej pieczesz?
Szarlotkę sypaną!
10. Ile czasu zajmuje Ci napisanie posta?
Oj zależy czy mam wenę, czy nie
11. Czym jest dla Ciebie blogosfera? 
Miejscem gdzie poznałam masę wspaniałych ludzi i tylko czekam, aby poznać i w realu :)

Oraz Maja mnie nominowała:
1. Najbardziej szalona rzecz w moim życiu to..
Wjechanie w zaparkowany samochód rowerem ?
2. Muzyka czy filmy?
Muzyka
3. Najdziwniejsze danie jakie jadłaś/łeś?
Nie mam pojęcia
4. Mówisz często ludziom komplementy? 
Nie
5. Jakie są twoje ulubione słodycze?
Owoce z masłem orzechowym <3
6. Wierzysz w siebie?
Nie
7. Wymień 3 swoje zalety
Brak, brak i BRAK
8. Jak często się uśmiechasz?
Bardzo mało...
9. Co myślisz o wybaczaniu ludziom którzy nas bardzo zranili?
Wszystko zależy jak zranili...jeżeli jest to coś głębokiego to ja nie umiem wybaczyć
10. Jaki jest twój ulubiony film?
''Starsza pani musi zniknąć'' i ''Poznaj moich rodziców''
11. Co robisz żeby zwalczyć stres? 
Nie radzę sobie z nim kompletnie :P

No i moje pytanka ;)
1. Zima czy lato?
2.Kolor, który określa moją osobowość to...?
3.Jaki masz znak zodiaku?
4.Kratka czy paski?
5.Sernik czy szarlotka?
6.Smak dzieciństwa?
7.Zmora z dzieciństwa?
8.Human czy ścisłowiec?
9.Moja wyobraźnia jest...?
10.Mój wymarzony zawód?
11.Ulubiony owoc i warzywo?


Zapraszam do zabawy!

Czekolada Milka Rice is Choco's Best Friend

Ryż i czekolada? Czemu nie! W śniadaniowej miseczce nie raz już stosowałam to połączenie i na prawdę było pyszne ;)
Jest to jedna i ostatnia już z limitek milki, które u mnie można było jeszcze w zeszłym tygodniu dostać w Żabce ;)
Było już o wersji z kukurydzą, preclami, a teraz czas na tą z ryżem...

Zapraszam!

Skład:


Wygląd: Ze wszystkich 3, najsłabsza tabliczka jeśli chodzi o wygląd (grafika) jak i o smak, ale o tym później. Fioletowa tabliczka z wielkim napisem i właściwie niczym więcej. Owszem, są kostki, ale nie wyglądają moim zdaniem  apetycznie, a tym bardziej nie sprawiają wrażenia ''o, muszę to mieć, teraz!''. Wzięłam ją tylko ze względu na to, że miałam pozostałe smaki i chciałam je porównać.


Smak: Wyobraźnia stwarzała w mojej głowie coś na wzór Kinder Country, które po prostu uwielbiam! Jednak nie to dostałam...zacznę od samej czekolady, która jest piekielnie słodka, plastikowa i ogólnie nie smaczna. Ryż to porażka, ale przynajmniej jakoś ratuje smak. Jest miękki, słabo ''strzela'' pod zębami i mam wrażenie, że ktoś przede mną już go mielił w swojej paszczy. Ogólnie jest to jedna z gorszych milek jakie jadłam i na pewno nie powtórzę zakupu.


Podsumowując:
4/10
Cena - ok. 3 zł Żabka/Fresh Market
Czy kupię ponownie? - Nie


piątek, 29 maja 2015

Ritter Sport Schokowurfel Weiss

Błagam dziś o kciuki na chemii!!!
----------------------------------------------------------------------
Już kiedyś na blogu pojawiła się mała kosteczka od Rittera wypełniona cukiereczkami (klik).
Byłam nią zachwycona i gdy zobaczyłam wersję w białej czekoladzie z napisem ''nowość'' to przepadłam...musiałam je mieć!
Jest też wersja jogurtowa, ale ta mnie mocno nie kusi...ciekawi?
Zapraszam!

Skład:


Wygląd: Kosteczka jest identyczna jak wersja klasyczna, tylko jej odcienie to beż, biel i żółć piaskowa. Moim zdaniem wygląda bardziej wykwintnie i elegancko i jest to fajny pomysł  na prezent ;)
W środku znajduje się miks czekoladek i z tego co liczyłam, to każdy smak jest w tej samej ilości.
Znajdziemy tam takie smaki jak : kawa, migdałowy krokant i karmel z orzechami. Strasznie podoba mi się ich forma, bo jest to zapakowana 1 kostka z tabliczki.



Smak:

MIGDAŁOWY KROKANT

Czekolada otaczająca cukierka jest mocno śmietankowa i bardzo przyjemna w smaku. Fajnie rozpuszcza się i nie pozostawia margarynowego smaku. W środku znajduje się sporo drobno posiekanych migdałów, które otacza jakiś a'la orzechowy krem. Smaczna, bardzo, ale nie powala.


KARMEL Z ORZECHAMI

Jestem na 70% pewna, że w tej czekoladce użyte są migdały ponownie. Czekolada w smaku jest taka sama jak w poprzedniej, więc ponownie pisać nie będę. Karmel, który otacza orzeszki jest pyszny, lekko kruchy (jak kruche krówki) i mocno maślany. Cudowne połączenie i jest to zdecydowanie najsmaczniejsza wersja smakowa z mix'u.


KAWA:
Kawa wypadła najgorzej, zjadłam 1 cukierka, a reszta powędrowała do taty, bo tylko mu one smakowały. Czekolada jest mocno śmietankowa, a kawa bardzo mdła. Nie jest to smak fajnej kawy z mlekiem tylko kawowa papka, przypominająca w smaku kawowe trociny...tu mnie bardzo zawiodło.


Podsumowując:
7/10
Cena - ok. 17 zł  Piotr i Paweł
Czy kupię ponownie? - Nie

czwartek, 28 maja 2015

Śniadanie nr 868 - Prostota czasem najlepszą opcją

Udało mi się ''pyknąć'' fotkę szybkiemu śniadaniu ;) Pyszne, smaczne i pożywne..idealne na zmagania z fizyką. Taa...wybieram się na bio-chem-fiz, a z fizyki mam zagrożenie, ale i tak wolę już fizykę od matematyki, a nie miałam innych opcji.
Trzymajcie kciuki!

Twarożek grani 200 gram z cynamonem w słoiku po maśle orzechowym od Vegg.pl, podany z
tahini, bułeczką z budyniem i rodzynkami oraz mandarynką


Twix White

Lubicie batony od Mars'a? Bounty, Snickers, Twix, Mars, MilkyWay...
Snickers to klasyk, którego uwielbiam, Bounty to cukrowa, pyszna bomba. Mars cukrową bombą też jest, ale dla mnie ohydną i niezjadliwą, do MilkyWay'a mam po prostu sentyment, ale już mi tak nie smakuje, a Twix...Twix jest mi kompletnie obojętny bo smakuje i nie smakuje mi jednocześnie :P
Wersja White to limitka, którą udało mi się dorwać w Biedronce. Ciekawi?
Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Białe opakowanie, bo biała czekolada. Nie ma tu żadnych bajerów, dodatków...to po prostu zwykła grafika Twix'a w białym wydaniu. Fajne się błyszczy i to chyba główny powód dla, którego rzuca się w oczy. Jak wiadomo, Twix to baton składający się z 2 paluszków...którego lubicie bardziej? ;)


Smak: Dwa paluszki, lewy i prawy. Jest to wersja white więc czekolada jest biała. Osobiście nie lubię białej czekolady, ale dla niektórych zrobię wyjątki (Lindt, Ritter Sport, Chateu♥). Zacznę od tego, że batonik fajnie się łamie, a z jego wnętrza wypływa karmel, wszystko zapowiada się pięknie, ale czy tak jest na pewno? Zniechęcił mnie zapach, który jest margarynowy, słodki i ulepkowy, co świadczy o czekoladzie złej jakości - niestety. Pierwszy gryz i ... nawet dobre, kurde! Czekolada jest maślano-śmietankowa, ale zalatuje margaryną. Ciastko kruche, pyszne i świetnie wypieczone, a karmel to mistrzostwo. Jedynym minusem to właśnie margarynowy smak w czekoladzie, ale reszta naprawdę mnie zaskoczyła. Nie jest to baton, który kupię ponownie, ale spróbować warto ;)


Podsumowując:
7/10
Cena - ok. 2,50 Biedronka
Czy kupię ponownie? - Nie

środa, 27 maja 2015

Hummus Paprykowy Perla

Było o pomidorowym (klik), o naturalnym (klik) to i przyszedł czas na ostatnią wersję smakową - paprykę. Lubicie ostre smaczki? Chilli i te sprawy... ;)
Ja zwolenniczką pikanterii nie jestem i wolę dania łagodne, mocno ziołowe, ale skoro jadłam już poprzednie smaki to postanowiłam postawić i na 3.

Zapraszam!

Skład:


Wygląd i smak: Nad wyglądem rozwodzić się nie będę, bo opakowanie jest takie samo jak w poprzednich wersjach. Hummus jest rażąco pomarańczowo-czerwony, a w sobie zatopione ma małe skrawki papryki. Jest piekielnie ostry, a język po nim piecze, ale da się to znieść. Jeżeli ktoś gustuje w pikantnych musztardach, ketchupach i innych dodatkach to powinien być zadowolony ;) Ja, jak już wspomniałam, nie lubię ostrości i niezbyt przypadł mi do gustu. Skrawki papryki nie są dużo, ale jest ich sporo i to na plus.
Ogólnie hummus jest smaczny, ale nie polecam od niego zaczynać swoją ''przygodę'' z ową pastą.
Ja nie skuszę się ponownie.


Podsumowując:
7/10
Cena - 6 zł Auchan
Czy kupię ponownie? - Nie

wtorek, 26 maja 2015

Czekolada Cadbury Chips Ahoy!

Witajcie!
Pamiętacie jak pokazywałam Wam prezenty od wujka z Anglii? Znalazło się tam kilka czekolad Cadbury, które z chęcią dla Was zrecenzuję!

Cadbury jest bardzo podobny do Milki. Pomysły, smaki, czekolada...normalnie te same tabliczki! A jednak, Cadbury jest mocno mleczne i moim zdaniem wręcz pozbawione kakao.
Ciekawi?

Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Zacznę od opakowania, które jest rodem z filmu Charlie i Fabryka Czekolady ;) Fiolet jak w Milce, ale brak fioletowej krowy. Tabliczka ma 120 gram, a nie 100, jak tradycyjne Polskie czekolady...więcej dobrego! :D 
Do otworzenia zachęca nas urocze ciasteczko, które szczerzy się i pewnie myśli sobie '' haha, będziesz gruba''.


Smak: Jak już na wstępie wspomniałam, Cadbury to maksimum mleka i minimum kakao. Czekolada jest dla amatorów słodkości Milki i Kinder Czekolady. Słodycz ta jest przyjemna, lekko maślana i mleczna a nie tłuszczowa i mdląca jak u Wedla. Jedyną wadą to to, że błyskawicznie rozpuszcza się zaraz po otworzeniu.
Kostki te są grube, hojnie wypakowane ciastkowym nadzieniem. Milka w owej wersji (klik) nie była taka ''bogata'', ale wynagradzał to kakaowy posmak. 
Nie umiem stwierdzić, która czekolada jest lepsza, bo czekolada pasuje mi bardziej w Milce, a nadzienie w Cadbury...daję  zatem, punktów po równo ;)
Polecam!


Podsumowując:
10/10
Cena - prezent
Czy kupię ponownie? - Tak

poniedziałek, 25 maja 2015

Śniadanie nr 867 - Czy ja jeszcze jem śniadania?

Witajcie! Ostatnio dawno, ale to bardzo dawno nie dodawałam śniadań. Wybaczcie mi to, ale ja po prostu nie mam czasu przed szkołą i albo jest to serek wiejski z granolą, albo bułka drożdżówka, albo coś w szkole...
Jeżeli ktoś jest w moim wieku to wie, że zaczął się okres poprawiania ocen i w szkole jest po prostu masakra z ilością sprawdzianów. Aktualnie zaliczam po 2 dziennie! :(

Jedna z moich faworytek...kasza manna! Dziś z dodatkiem karmelizowanych chipsów bananowych z sezamem, których recenzja już wkrótce :)
Kasza manna na mleku z karmelizowanymi chipsami SKWORCU, winogrona


Tofu Marynowane Polsoja

Dziś o tofu, serku z soi, które coraz częściej zdarza mi się jeść ;)
Dzięki uprzejmości firmy POLSOJA dostałam parę sztuk do przetestowania. Dwa z nich już się pojawiły, a dziś czas na 3 wariant - tofu marynowane.

Ja uwielbiam wykorzystywać je w wariacjach z makaronami, na grillu czy po prostu smażone na patelni z mieszanką warzyw ;)

Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Opakowanie takie samo jak w pozostałych wersjach. Ładne, ale mało przyciągające oko. Plus za to, że widać przez nie zawartość. Tofu dodatkowo pływa sobie w zalewie, którą należy wylać


Smak: Zacznę od tego, że to moje 2 ulubione tofu od tej firmy. Na pierwszym stoi oczywiście wędzone, które nadaje się do wszystkiego (tarty, pizza, kanapka, zapiekanki, sos, tajska zupa, itp:), ale, ale! To nie jest gorsze, a jego ''powołanie'' to grill! Smakuje cudownie cieplutkie prosto z grilla lub patelni, gdy utworzy się na nim chrrrupiąca skórka! Według mnie nie trzeba nawet doprawiać, bo jest wspaniałe samo w sobie ;) Polecam!


Podsumowując:
10/10
Cena - ok. 4 zł
Czy kupię ponownie? - Tak

niedziela, 24 maja 2015

Czekolada Lindt Creation Chcolatale Mousse

Pracowicie.
Nie mam czasu nawet w spokoju zjeść śniadania, bo ciągle coś robię. Projekt na fizykę, niemiecki, sprawdziany, kartkówki...czy Wy też macie taki nacisk w szkole? Obiecali nam luzy po egzaminach, a do tej pory ich nie doświadczyłam.

Takie zalatane dni, bez chwili spokoju, chętnie umilam sobie dobrą czekoladą. Najlepiej żeby była to czekolada z wyższej półki i taka, która zawiera niezłą dawkę kakao ;) Dziś o Lindt z nutą czekoladowej goryczy.
Czy mnie zaskoczyła? Zapraszam!

Skład:


Wygląd: Zacznę od opakowania, które swoją tajemniczością, zmysłowością i elegancją, od razu mnie zachwyciło. Jest piękne, takie dopracowane i ...zakochać się idzie ;) Ponad to widać na nim cudownie kuszącą kostkę wypełnioną sosem i musem czekoladowym. Czekolada w czekoladzie, istne #foodporn :D

W tej czekoladzie nawet wkurzające sreberko mnie nie zniechęciło, bo po samym otwarciu kartonika woń czekolady była obłędna.
Kostki są duże, ciemne i każda ma wytłoczone logo firmy.


Smak: Słodko z nutą wytrawności - to główne cechy tej czekolady. Moim zdaniem gdyby zawartość kakao była większa to tylko spowodowałoby to wyższą ocenę i lepsze doznania smakowe. Sos jest dobry, nie wylewa się i to chyba najsłodszy element. Potem jest mus...no właśnie z nim trochę dali ciała, bo niby jest, ale go nie ma. Mus kojarzy się z lekką jak obłoczek pianką, a nie ciężkim ulepkiem (ale smacznym, bardzo!). Podchodzi mi trochę pod brownie, ale to moje osobiste skojarzenie. Patrząc na smak, wybaczam ten mus, bo to jedna z lepszych Lindt'ów jakie jadłam.
Polecam!


Podsumowując:
10/10
Cena - 14 z hakiem, Piotr i Paweł, Alma
Czy kupię ponownie? - Tak

sobota, 23 maja 2015

Milka mini eggs

Leżały u mnie długo i czekały. Czekały aż weźmie mnie ochota na draże, bo za takimi po prostu nie przepadam. Milka mini eggs to nic innego jak czekoladowe drażetki a'la M&M's ;)

Milka mini eggs dostałam od rodziców na Wielkanoc, bo w tym też okresie się pojawiły. Teraz raczej się już ich nie dostanie, ale kto wie... ;) W każdym bądź razie zapraszam na recenzję!


Skład:


Wygląd: Fioletowo, bo jakżeby inaczej, z masą kolorowych jajeczek. Opakowanie oryginalne, rzucające się w oczy, a w szczególności małym konsumentom.
W opakowaniu znajdziemy kuleczki w kolorowych, pudrowych skorupkach. Nie ukrywam - urocze i zachęcające do szybkiego zjedzenia :)


Smak: Zacznę od cukrowych skorupek, które są twarde, chrupiące, baaaardzo słodkie i równie bardzo podobne do pudrowych cukierków (ktoś pamięta?). Smaczna to ona nie jest, ale sytuację ratuje środek. No właśnie...jaki jest środek? Kremowy, zbity i mocno mleczny - pyszny! Klasyczna Milka w tabliczce jest dla mnie nie smaczna, ale ta użyta tu jako wypełnienie, to inna bajka ;) Przypomina mi trochę konsystencją Miodelkę, ale bez orzechowego posmaku. Ogólnie niezła rzecz, fajna ciekawostka, ale ja raczej się już nie skuszę ;)



Podsumowując:
7/10
Cena - prezent
Czy kupię ponownie? - Raczej nie


A tu moje paznokcie wpasowane w Milkowe słodkości ;)


piątek, 22 maja 2015

Ciasteczka Hit Twist Black&White

Hit - klasyk każdej imprezy? ;) Tak przynajmniej mówi reklama, a jak jest na prawdę? Hit'y to kultowe ciastka, które występują w wielu smakach jak i rozmiarach. Są Hity'y klasyczne, mini Twist oraz pakowane po 2 sztuki w opakowaniu ''podręcznym''.

Dziś o smaku a'la Oreo, czyli Black&White. Ciemny herbatnik, biały krem...czy mnie zachwyci?
Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Małe opakowanie, klasycznie czerwone z czaro białymi ciasteczkami. Pokazane jest, że idealnie nadają się to tego, aby krem oddzielić od herbatnika, czyli znowu coś na wzór Oreo. Nie dość, że kolor zgapili to i jeszcze pomysł na odczepienie góry...ale czy zgapili smak? Po otworzeniu paczki, ciastka pachniały podobnie do Oreo, ale bardziej mlecznie. Również były czarne jak ziemia, ale kompletnie w innym rozmiarze. Malutkie, urocze...coś dla mnie :D


Smak: Ciasteczko jest bardzo kruche i niestety łatwo pobrudzić wszystko okruszkami. Jak widać na zdjęciach jest bardzo małe, ale jak na swój rozmiar hojnie wypakowane kremem. W smaku herbatnik przypomina bardzo, ale to bardzo Oreo. Nie jestem jakąś tam znawczynią Oreo, bo je nie bardzo lubię, ale smak rozpoznać umiem. Inaczej ma się sprawa z kremem, która w Oreo jest maślany, mega słodki i lekko proszkowy. Tu zaś jest kremowy, nie czuć proszku, a i smak jest bardziej mleczny niż maślany. Czuć wyraźnie mleko w proszku, a ja je lubię więc mi to nie przeszkadza ;)
Na prawdę byłam zaszokowana tymi ciasteczkami, że są tak smaczne i (olaboga!) lepsze od oryginału. Fajna sprawa, smaczna, ale ja ich więcej już nie kupię ;) Jednak takie ciastka nie 
Polecam spróbować na własnej skórze ;)



Podsumowując:
7/10
Cena - nie pamiętam
Czy kupię ponownie? - Nie