czwartek, 28 stycznia 2016

Batonik Fit Fruitik limeta v jogurt

To był chyba najgorszy dzień w tym roku! Pobiłam rekord pecha i nieszczęścia prawdopodobnie do końca zimy. Najpierw wymyśliłam sobie ananasa, bo tato kupił mi tak cudownego, dojrzałego i pachnącego, że prosił się o obranie. Okey, pokroiłam sobie, zabrałam się do jedzenia i dostałam IDENTYCZNEGO uczulenia jak od kiwi! Spuchł mi język, zaczął piec, obłazić ze skórki i krwawić, a tu zaraz miałam wychodzić do szkoły...no fajnie. Poszłam, przeprosiłam panią, że się spóźniłam i przez dobre 3 godziny lekcyjne siedziałam z chusteczką i wycierałam sobie krew z języka, bo jej smak jest po prostu paskudny. Potem czekała mnie niezapowiedziana kartkówka z polskiego (dostałam 3, jest moc :D), a potem z niemieckiego! Masakra :/ Z niemieckiego znowu zaczynam złą passę, bo już mam dwie pały, których poprawić się nie da...a tak bardzo chciałam mieć 4 na koniec :'( Na sam koniec, gdy wracałam do domu, ochlapał mnie błotem samochód i wracałam cała brudna, łącznie z włosami i szkłami w okularach...i jeszcze ten baton, masakra.

Zapraszam do czytania ;)


Skład:


Wygląd: Nie pytajcie mnie czemu ja to dziadostwo kupiłam, bo nawet sama nie wiem. Opakowanie jest mega kiczowate, brzydkie i jeszcze te cytrusy? Nie...przecież ja nigdy bym czegoś takiego nie kupiła! Było to tak dawno, że już nie pamiętam, a za każdym razem kiedy wpadał mi w ręce, to skutecznie go odkładałam, bo cytrusy w słodyczach to zło. Wracając do opakowania...grafika jest bardzo słaba, mało zachęcająca. Właściwie to ja nie mam pojęcia, co ma jeż do limonek, batona czy ''bycia fit' jak nazwa wskazuje? A może jeż to po prostu ostrzeżenie, że baton jest tak paskudny, że aż kuje? W sumie...


Smak: Zacznę od zapachu, który od razu skojarzył mi się z tanimi kostkami do kibla. Tak sztucznego i chemicznego zapachu cytryny to dawno nie czułam. Polewa pachniała jak margaryna i nic więcej, a ''kwaskowy'' zapach jogurtu uleciał chyba na magazynie firmy. ''Jogurt'', który oblewa tego batona to mieszanka oleju (palmowego) z margaryną i bóg wie jeszcze czego. Tłusta, proszkowa i paskudna, przesiąknięta smakiem kostki do kibla. Środek wcale nie jest lepszy, bo tutaj smak chemicznej cytryny jeszcze bardziej się nasila - okropne! Na samą myśl o tym, że ja to w ogóle do buzi wzięłam, przyprawia mnie o mdłości. Dawno nie jadłam tak paskudnej rzeczy, a Wedel Tiramisu czy Nestle Dulce De Leche to przy tym czymś rarytaski.

NIE polecam - unikać!


Podsumowując:
0/10
Cena - ok. 2 zł Decathlon
Czy kupię ponownie? - Nigdy przenigdy! 

31 komentarzy:

  1. Też tak mam po ananasie sle tylko wtedy kiedy zjem go duzo.i solo.a wcześniej jak jadalas ananasy nie miałaś takich objawow ?te z puszki nie wywołują u mnie takich objawow.z tego co woem sporo osób ma.podobnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie od razu złapało, bo dosłownie pasu gryzach! :(

      Usuń
  2. Batonika i tak bym nie kupiła, więc to ohydztwo mi nie grozi :D

    A Tobie współczuję dnia :/ Mnie też szczypie czasem język od ananasa, ale tak że da się wytrzymać...

    OdpowiedzUsuń
  3. Najgorsze opakowanie, jakie można sobie wyobrazić!
    Proporcjonalnie do smaku, jak widać.

    OdpowiedzUsuń
  4. O Jezu, brzmi eeee "smakowicie" oO
    Jakby mi język spuchł i zaczął krwawić to bym w domu siedziała i wapno litrami piła, ale rozumiem, że już nie chcesz opuszczać więcej zajęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mam już tyle opuszczonych godzin, że szkoda gadać, ale tak do jest jak się ma *ujowe zdrowie jak ja :/ Więc musiałam jakoś wytrzymać.

      Usuń
  5. O kurdelek, apogeum pecha faktycznie - ale zawsze moglo być gorzej, dlatego nie warto się załamywać. :D Uszy do góry, pokonamy chmury. :D
    Ej, ej! :D A mi się opakowanie i sam batonik nawet podobają, takie urocze nawet dla dzieciaczków. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. A po wyjęciu z opakowania stwierdziłam, że nawet nie wygląda tak źle. :D Szkoda, mogło to być całkiem przyjemne. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A taki słodki jeżyk :P Jak widać, wygląd to nie wszystko ;)
    Biedna! Mniej więcej możemy sobie wyobrazić jak się czułaś, bo nasza siostra też takie ostre uczulenia dostaje na owoce, takie nagłe, które wcześniej się nie zdarzały :/ Tylko jej język nie krwawi a ma wysypkę i spuchniętą szyję i twarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też nie fajna reakcja :( Ja w tedy strasznie seplenię, bo spuchnięty język to masakra :/

      Usuń
  8. Współczuję takiego dnia, jutro będzie lepiej! :)
    Opis smaku przemilczę, ale w przekroju wygląda całkiem nieźle :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytam i mówię "pfuj" sobie. Miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdybyś nawet dała wysokie noty, to i tak nie wylądowałby u mnie w koszyku, bo takich smaków nie lubię w batonach. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jej... nienajlepiej wyszedl... nie przejmuj sie szkola... bedzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie nawet po opakowaniu nie zacheca

    OdpowiedzUsuń
  13. hahahahahahaha Natalko nie powiem Ci jak przeczytałam tą nazwę!
    ale rzeczywiście batonik jest tak uroczy, że az kiczowaty :P

    Apropo dzisiejszego pecha to jutro powinnaś mieć poczwórne szczęście, żeby się wyrównało!
    Ach mega przytulasa wysyłam!

    Aaa i zapomniałam, ostatnio zjadłam całego ananasa, mąż mi kupił, był taki mega dojrzały i tak mi smakował, że autentycznie wszamałam całego i miałam identyczne uczucie jak ty! mówisz, że to uczulenie?? nie załamuj mnie! Kocham ananasy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zjadłam trochę i od razu mnie tak złapało :( To na pewno reakcja alergiczna, bo po kiwi mam tak samo. Tutaj musiałam ananasa wywalić, bo nikt nie lubi takiego świeżego i strasznie szkoda mi było :(

      Usuń
  14. o matko jestem tak zmęczona, że zrozumiałam że to jakaś konfrontacja jogurtu i limetki... o matko... powiem tyle... współczuje Ci, ale po każdym piątku jest wielka niedziela :) Oby zostało Ci wszystko wynagrodzone...

    Wybacz padam i nie jestem zdolna do napisania czegoś mądrzejszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz pisać nawet nic! :* Ważne, że po prostu jesteś.

      Usuń
    2. to samo jest w stosunku z Tb! Dla mnie najważniejsze, że spojrzysz łaskawie w mą stronę! :} :*

      Usuń
    3. słodzę! I będę bo w Ciebie warto! :D

      Usuń
  15. A kupiony w sklepie, który kojarzy się ze sportem i zdrowym trybem życia. Porównania mocne i lekko przerażające. Oczywiście ludzie mają swoje gusta, ale no heh. Jestem ciekaw jak reagują na niego dzieciaki, bo przecież one są głównym odbiorcą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że większość dzieciaków po prostu to zje, bo słodkie ;)

      Usuń
  16. O rety, naprawdę poważne zdarzenie Ci się przytrafiło. To zapewne nadmiar kwasów, ja mam po ananasie taką reakcję, że cierpną mi zęby i stają się silnie unerwione, dlatego świeżego ananasa nie jadłam już wieki.
    I jeszcze taki batonik z zerową oceną, w nagrodę powinnaś zjeść jakiegoś ulubionego

    OdpowiedzUsuń
  17. Opakowanie jest tego samego rodzaju co Piątusie, które Ci się podobają. Co sprawia, że batonika nie lubisz?

    Z językiem nieprzyjemna sprawa. Nie wyobrażam sobie takiej reakcji na cokolwiek. Przykro mi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest tego samego rodzaju, bo tam te zwierzątka są ładne, a ten jeż wygląda jak pedofil... :D

      Usuń
  18. Zrób sobie w wolnym czasie testy alergiczne, bo pewnie jesteś uczulona jeszcze na kilka składników, których lepiej w tym przypadku unikać. Bo teraz miałaś tylko objawy ze strony jamy ustnej, a nie wiadomo jakby to się mogło skończyć przy większej ilości. Widziałam kilku ludzi którzy dostali reakcji anafilaktycznej, zaufaj mi, musisz się 'zabezpieczyć'! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tym razem intuicja mnie nie zawiodła, bo zawsze rezygnowałam z kupienia tego 'fit' batona. :P

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.