poniedziałek, 25 stycznia 2016

Belgijska czekolada mleczna z chipsami bananowymi BIO biozona.pl

Dawno nie miałam tak sympatycznej i spokojnej niedzieli ;) Prawie cały dzień w piżamie, oglądanie filmów przyrodniczych z rodzinką, a pod koniec trening? Tak lubię! Jutro jak już wspomniałam ostatni dzień ''leczenia'' i z gilami po kolana we wtorek idę do szkoły. Cieszę się przynajmniej, że powróciły plusowe temperatury! Nie zmarznę i może przeziębienie jeszcze szybciej ustanie ;)

A dla ''zielonych'' czytelników przypominam, że od dziś w Biedronce tofu! Oraz w Tesco od bodajże czwartku są tofu firmy ''Lunter'' - klasyczne za ok. 3 zł i smakowe coś powyżej. Ja jeszcze się nie zaopatrzyłam, ale chyba skuszę się na tą nowość z Tesco ;)

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Są tu jacyś wielbiciele bananów?! Ja kiedyś je uwielbiałam, wcinałam przynajmniej 1 dziennie, ale jakoś mi przeszło i kompletnie mnie do nich nie ciągnie. Jak już mam ochotę na banana to przeważnie robię chlebek bananowy, albo zjadam go jako ''jajko'' w plackach ;) Jednak jeśli są tu miłośnicy bananów to biozona.pl ma dla Was czekoladę belgijską z ekologicznymi bananami! Ciekawi? Zapraszam!


Skład:


Wygląd i smak: Zacznę od opakowania, które jak w poprzednim przypadku (klik!) jest cudowne i urocze. Tym razem mamy tutaj liska, który myśli, a raczej marzy o bananach ;) Znów niestety jest folia, która kompletnie psuje się przy otwieraniu, albo po prostu ja tego otwierać nie umiem...
Kartonik to zawsze fajna sprawa, ale mogliby popracować nad folią. Czekolada po otworzeniu troszkę mnie rozczarowała, bo tak jak w orzechowej była masa orzeszków, to tu dostałam marne 5-6 chipsów bananowych :( Jednak najważniejszy jest smak! A więc...?

Zapach jest tak obłędny, jak w przypadku Lindt'a. Lekko słodka i wyraźnie mleczna nuta powoduje, że ślinianki zaczynają wariować, a język wychodzi nam na wierzch - serio! Zapach to obłęd! Na szczęście nie czuć tu zapachu sztucznych i oleistych chipsów bananowych, bo mnie osobiście ich zapach drażni. 
Czekolada jest bardzo chrupka, ładnie się łamie, ale niestety nie każda kostka trafia na banana. 
Smak? Sama czekolada to obłęd! Mleczna ambrozja, kwintesencja delikatności i kremowości, ale banany? Dla mnie to totalna porażka! :( Niby chrupią, niby dają tego bananowego smaku, ale wszystko jest takie mdłe i mydlane (?), strasznie psują efekt tak dobrej czekolady nadając jej nieciekawej struktury. Gdybym miała ją do czegoś porównywać (samą mleczną czekoladę) to byłoby to coś pomiędzy wyrobami Lindt, a Milki. Ogólnie bardzo się zawiodłam na bananach, bo liczyłam na coś pysznego, ale jednak musiałam je wręcz wydłubać (i tu plus, że było ich mało!). Tej tabliczki nie chciałabym ponownie.


Podsumowując:
6/10
Czy kupie ponownie? - Nie

36 komentarzy:

  1. Leniwa niedziela... tęsknię za takimi :) Banany w formie surowej do mnie nie przemawiają, ale chipsy uwielbiam. Myślę, że to czekoladka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno taka niedziela jeszcze nadejdzie ;)

      Usuń
  2. Banany, chociaż same w sobie są pyszne, są ciężkim dodatkiem do słodyczy. Albo są za mdłe, albo za sztuczne w smaku :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! A przecież combo banan+czekolada w np:. owsiance jest takie dobre :(

      Usuń
  3. Ja bym chętnie takiej spróbowała, ale sama raczej nie kupię :D Lubię czekolady Lindt i Milkę i banany suszone też, więc całość mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale te chipsy są jakieś dziwne :/

      Usuń
  4. Kiedyś zatrułam się chipsami bananowymi na wagę i nigdy wiecej niczego z ich udziałem nie zjem :)
    Nie kusi mnie ta czekolada wcale. :) Z orzechami owszem, ta nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie kupuje już bakalii na wagę, bo też nie raz się zatrułam, a feee :(

      Usuń
  5. Nie lubię chipsów bananowych, ale po belgijską czekoladę w innej wersji na pewno chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo trzeci wariant smakowy :)

      Usuń
  6. słyszałam i raz jadłam belgijską czekoladę i uznałam, że jest obłędna... tu coś nie styka :< Na banany miałam fazę w gimnazjum, brakowało bym tylko skakała po meblach :D

    Co do niedzieli, ekstra ją spędziłąś, cieszę się, że dałaś sobie wytchnienia :) O tym z biebry wiedziałam, ale z Tesco!? Nie miałam pojęcia! Dziękuję w sobotę napadnę na niego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, małpka :*

      Koniecznie spróbuj! Podobno te tofu smakowe są całkiem, całkiem :)

      Usuń
    2. kupię choćbym miała całe miasto zwiedzić! :* :)

      Usuń
  7. W fofu z biedronki już się zaopatrzyłam :D
    Ja za to uwielbiam banany! Jednak wolę to świeże lub pieczone, aniżeli te suszone ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A my tak bardzo lubimy chipsy bananowe, że byłybyśmy przekonane, że tutaj będą one wspaniałym uzupełnieniem. I już chciałyśmy Ci pisać, że szkoda, że ich jest tak mało w tej tabliczce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię chipsy bananowe tylko w wersji karmelizowanej! ;)

      Usuń
  9. Wielki zawód, dla mnie to mogłaby być tabliczka idealna :( Banan to tak rzadki dodatek w słodyczach, że automatycznie interesuje mnie 5 razy bardziej. Szkoda :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety rzadki to jest dodatek i przeważnie źle wychodzi...a przecież banan 0 czekolada to tak udane połączenie! :(

      Usuń
    2. Dokładnie! Banan na ciepło posypany gorzkim kakao.. O boziu <3

      Usuń
  10. Banany jak banany lubię jak są pachnące i dojrzałe :) A takie zielone siuski mnie nie obchodzą :P Nie obchodzą mnie też suszone bo wklejają mi się w zęby i nie czerpięprzyjemności.
    Czekolada bananowa też mi zębów nie urwie, ale doznanie warte uwagi :)
    Szkoda, bo w Biedrze byłam wczoraj i jak zawsze wykładają już wieczorem towar, to wczoraj opóźnili i nie kupiłam nic z nowego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba wole banany te mało dojrzałe i twarde :D

      Usuń
  11. Tofu rzeczywiście wczoraj zakupiłam też w Biedronce (wreszcie):) Ta czekolada to do mnie w ogóle nie przemawia ani wyglądem, ani opakowaniem nie jest ładne, nie kupiłabym, ale dałabym się poczęstować:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Co trenujesz?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ABS, rozciąganie (bardzo zależy mi na zrobieniu perfekcyjnej foczki!) i hula-hop :)

      Usuń
  13. kooocham banany, ale chipsy bananowe tak średnio.. :)
    Ale czekolada wygląda mega ;)

    Powrotu do zdrowia! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przez tekturkę wyglądało, jakby banany były w każdym kęsie, z tego co mówisz dobrze, że tak nie jest, ale jak dla mnie nadal jest to coś ciekawego, nie lubię suszonych bananów, jednak chyba pierwszy raz spotykam się z taką tabliczką xD

    OdpowiedzUsuń
  15. Łe... czekolada z bananami, a nie z jakimiś aromatami, wydała mi się bardzo kusząca, a tu takie coś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety! Liczę, że kiedyś trafię na perfekcyjną bananową tabliczkę :(

      Usuń
  16. Uwielbiam chipsy bananowe, ale umieszczone w tej formie w czekoladzie nie za bardzo mi pasują.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja uwielbiam banany ! Szkoda, że okazało się że to wcale nie jest takie dobre...

    OdpowiedzUsuń
  18. To ta sama czekolada, która dziś jest u mnie - Green Dream. Szkoda, że banany zepsuły Ci jej odbiór. Ja tam banany kocham, więc może gdybym ją zjadła (nie zjem, bo nie mam), zadowoliłaby mnie. I cieszę się, że też przywołałaś Lindta - miałam w 100% to samo odczucie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię czekoladę, ale bananowej jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.