czwartek, 21 stycznia 2016

Czekolada Alpen Gold Nussbeisser

Kolejna nieobecność za, którą Was bardzo przepraszam! Wczoraj po szkole tak źle się czułam, że przespałam cały boży dzień i nie poszłam do szkoły...uch, coś mnie chyba bierze :( Siostra już chora, idzie tydzień jak siedzi w domu, a ja byłam pewna, że wytrzymam i mnie nie weźmie! Cóż...trzeba zaaplikować więcej owoców i warzyw, a może mnie oszczędzi.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Alpen Gold Nussbeisser, a raczej słynna czekolada ''z okienkiem'' - któż jej nie zna? To chyba jedna z najpopularniejszych czekolad w Polsce i chyba jedna z najbardziej lubianych. Nie znam osoby, która nie lubiłaby tej tabliczki (no za wyjątkiem osób nie lubiących orzechów :P). To chyba jedyna czekolada z Alpen Gold, która jest warta zakupu i, którą na prawdę lubię. Jesteście ciekawi dokładniejszego opisu? Zapraszam! :)


Skład:


Wygląd: Niepozorny kartonik z okienkiem przez, które widać naszą hojnie obdarzoną w orzeszki czekoladę. Grafika na opakowaniu niby prosta, ale dosłowna i urokliwa. Zawsze jak na nią patrzę, to przypominają mi się czasu przedszkola :) Czasami w czekoladach ''z okienkiem'' bywa tak, że orzechy/dodatki są tylko w miejscu wycięcia, a cała czekolada pozostaje pusta...tutaj nie ma mowy o takim oszustwie! Czekolada jest dosłownie zalana orzechami i aż prosi się aby ją zjeść.



Smak: Jej zapach to nic innego jak czysta Nutella. Gdy tak sobie przykładałam do niej nos, od razu nasunęło mi się to skojarzenie i potem do końca już przy mnie było. Wyraźny słodki aromat, mleczna nuta i te prażone orzechy...o mniam :)
Czekolada jest smaczna, ale lekko margarynowa (?) i jak bym miała jeść ją solo, to nigdy bym jej nie wybrała. Kiedyś była to kwintesencja mlecznego smaku, a teraz firma poszła na ilość...z resztą jak każda kiedyś ''znacząca'' firma. Popsucie się smaku wyczułam nawet w RS czy Lindt więc nie ma co się dziwić. Wracają do czekolady...górnolotna nie jest, ale orzechy kompletnie zmieniają jej smak. Każdy pasek jest pełen orzechów i u mnie nie było opcji, aby jakiś został pusty. Orzechy są świeże, dobrze podprażone i cudownie chrrrupiące! Ich smak jest obłędny i mogłabym wyjeść je same, a czekoladę zostawić ;) Ogólnie jest to na prawdę dobra i porządna tabliczka, ale jej jakoś znacznie się obniżyła. Jeżeli miałabym kupować już czekoladę z orzechami to brałabym Milkę (która wypada chyba najlepiej) lub RS. 


Podsumowując:
8/10
Cena - ok. 3-4 zł
Czy kupię ponownie? - Tak, ale wolę dostać (taki sentyment :D)

43 komentarze:

  1. Też mam wrażenie, że smak się popsuł, ale lubię ją czasem zjeść ze względu na te orzeszki :) I zawsze dostawałam takie na święta od cioć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Blog ma być przyjemnością jeśli nie czujesz sie na siłach lub nie masz ochoty dodawać postu to tego nie rób :) Na prawdę nic się nie stanie - zdrowie jest ważniejsze :)

    Co do czekolady to nigdy jej nie lubiłam ale moja siostra owszem :) Jakiś czas temu zauważyłam że w Kauflandzie są czekolady z całymi orzechami laskowymi (wersja mleczna i deserowa) i migdałami. Od dziś są nawet na promocji po 4zł za 200g :) Orzechów maja do groma a moja siostra powiedziała, ze w smaku lepsze od tej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś mnie te czekolady z Kauflanda nie kuszą, bo raz jedną miałam i była okropna :(

      Usuń
  3. Klasyk! Pamietam, jak moja mama sie nia zajadala

    OdpowiedzUsuń
  4. To jedna z najlepszych czekolad z całymi orzechami ^^ i wspomnienie z dzieciństwa, kiedy dziadek taką mi przywoził :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie muszisz codziennie publikować postów, a już tym bardziej jeśli nie dasz rady. Zdrowia i wytrwania.
    Ta czekolada jest tak idealna na prezent... Ile razy już się ją dostawało. :') Pyszna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś ta czekolada to było coś. Jak się ją dostało to była to wielka radość i bitwa o to, kto więcej zje. A teraz? Teraz już nie ma tego czaru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ta magia prysła i zniknęła, ja śnieg na wiosnę...

      Usuń
  7. Ja ją uwielbiam, jestem wprost od niej uzażelniona, ale ponoć wersja niebiecka jest smaczniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko co Niemieckie jest lepsze :P

      Usuń
  8. Ooo! Taki chyba chorobowy czas. Zdrówka Natalko!!!
    Nussbeisser też kojarzy mi się z dzieciństwem - tata zawsze kupował, do tej pory uwielbia czekolady mleczne z orzechami laskowymi. :D I jeszcze te reklamy Alpen Gold typu ,,- Milion pięćset sto dziewięćset - sprzedane". :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety dla mnie to już nie ten smak co kiedyś, jak byłam dzieckiem :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo wysokiej oceny za dobrze się o niej nie wypowiadasz. Ale mogło być gorzej. Sądziłam, że bardziej złamiesz moje serce :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Pamiętam tę radość, gdy ją dostawałam! Pamiętam, że zawsze niezwykle mi smakowała, ale... nie chcę do niej wracać nigdy, bo czuję, że już by mi tak nie smakowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej ni jedz, bo popsujesz sobie cudowne wspomnienia :(

      Usuń
  12. Mój tata ją bardzo lubi. Ja nie przepadam za czekoladą z orzechami, chociaż orzechy uwielbiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię ketchup i koncentrat pomidorowy, a pomidorów nie znoszę, więc wiem co czujesz :D

      Usuń
    2. Akurat też tak mam, ale z papryką. Lubię paprykę w proszku, ale za taką świeżą już nie przepadam. :)

      Usuń
  13. Te orzechy.. mmm :) klasyka dobrego smaku lat 90tych :) teraz też już sama rzadko ją jadam, ale kiedyś to było coś.
    Jak to bywa nierówno wypadało, więc zawsze było polowanie na te kawałki gdzie więcej orzechów się znajdywało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, u mnie też była walka o taki kawałek ;)

      Usuń
  14. Tą tabliczkę to zawsze chętnie się zje :P Chociaż wersja deserowa też jest niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. niestety ostatnio jadłam wersję ciemną pod koniec wakacji i się rozczarowałąm :< bałam się po tego klasyka sięgać... ale może nie ma co... zobaczymy... cieszę się, że wysoko ją oceniłaś. Ale sama się boję.

    Co do Ciebie... za co ty przepraszasz!? Za to że żyjesz!? Kobieto opanuj się! Jak zdrowia nie będzie to nic nie zadziałasz! :< Dbaj o siebie. Moją współlokatorkę bardzo teraz wzieło i się trochę boję tym bardziej ze mam sesje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, a Pandy mówiły, że ciemna niczego sobie ;) Chyba muszę kupić i sprawdzić!

      Usuń
    2. serio, no to zaraz muszę z nimi poważnie porozmawiać :D Ale najlepiej sama sprawdz :* :)

      Usuń
  16. Muszę sobie kiedyś tą czekoladę przypomnieć, nigdy za nią nie szalałam przez te niepraktyczne kostko-paski xD Ogólnie jadłam mało klasycznych tabliczek z orzechami, ale najlepszy był właśnie RS :3

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak samo w białej orzechy podnoszą całość :D W sumie to z chęcią bym przypomniała sobie jej smak, ale jakoś tak zawsze wychodzi, że jej nie biorę, wiesz - szkoda tych 4 złotych :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :D Wolę je wydać inaczej :P

      Usuń
  18. A ja nie lubię tej tabliczki bo zawiera mleko.Zdaje się, że jestem kolejnym "wyjątkiem".

    OdpowiedzUsuń
  19. Raczej jej nie kupuję, bo nie umiem się powstrzymać i zjadam za dużo, dla mnie najlepsza czekolada :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No to już poznałaś osobę, która nie lubi Nussbeisser - JA! ;) Orzechy są super, ale sama czekolada ma na tyle paskudny skład (i smak), że nie sięgnę już po nią nigdy (a można by przypuszczać, że z chęcią zabierałabym ją w góry...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje podniebienie już kosztowało tyle czekoladowych cudów, że nie dziwię się paskudności owej tabliczki :D

      Usuń
  21. Mam nadzieję, że jednak nic Ci nie będzie, Kochana! :* Herbata z imbirem, miodem i cytryną lub syrop z czarnego bzu sobie zaaplikuj i z pewnością będzie lepiej, zwłaszcza w takie mrozy. Mój "braciszek" też od kilku dni w domu choruje, a że mieszkamy tylko razem, to też jednego dnia sobie odpuściłam szkołę, bo miałam dużo zastępstw i z nim zostałam. Pooglądaliśmy sobie Australian Open (mecz Radwańskiej) uczyłam się chemii na spokojnie, czasem trzeba odpuścić. Pamiętam, że przed Świętami w szkole miałam tak dużo pracy, cały tydzień nie spałam po nocach. W weekend zostałam sama i najzwyczajniej w świecie poszłam spać i obudziłam się następnego dnia o 14:30. :) Organizm sam już nie wytrzymywał. Dlatego mam nadzieję, że w końcu też zauważysz, że tak nie można i zamiast zarywać kolejną noc - najzwyczajniej w świecie pójdziesz spać, bo nauka po północy dużo pożytku nie przynosi, a najlepszym odpoczynkiem jest po prostu SEN. Żaden relaks tak nie poprawi samopoczucia rano. Trzymam kciuki, żeby się udało coś z tym nocnym siedzeniem zrobić! :*
    Dużo, dużo zdrowia dla Ciebie i Siostry! Wypocznijcie sobie jeszcze.
    Nie musisz przepraszać za nieobecności, to Twój blog, Kochana! :*
    Pozdrawiam ciepło, Natalko! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nocne siedzenie weszło mi już w nawyk :P Ale staram się z tym walczyć i muszę Ci powiedzieć, że już coraz częściej kładę się wcześniej ;) Dziękuję! Mam nadzieję, że choroba mnie ominie, bo po dzisiejszym wypoczywaniu jest okey i jutro idę z dobrym nastawieniem do szkoły! Oby wszystkie mi się udało :)
      Całusy kochana! :*

      Usuń
  22. Kuruj się kochana! :)
    Jak byłam mała to wyjadałam samą czekoladę, teraz znowu wyjadałabym same orzechy :) Ale jak dostaniemy skądś tabliczkę, albo kupię do domu, to mąż zaraz się rzuca i sam wmuca cała. :) Więc dawno nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. lubię ją, kot nawet ją lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ostatnio mam czekoladową dramę. Sesja na studiach tuz tuz,a ja mam czekolado wstręt właśnie z uwagi na ten posmak w czekoladach przeznaczanych na polski rynek, zabieranie kakao z mlecznych czekolad (kiedyś bylo w skladzie: Masa czekoladowa: Minimum 33%. Dzisiaj stoi 29-30% najczęściej :( ) jakies syfy w skladzie i wgle #depresjagangstera juz mi zostal gorzki wawel i mleczna wedlowska.

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam tą czekoladę, szczególnie te orzeszki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. To moja jedna z ulubionych czekolad:) Dla mnie 10 na 10:)

    OdpowiedzUsuń
  27. A próbowałaś niemiecką czekoladę "Nussbeisser" firmy Chateau? Jest o wiele lepsza niż Alpen Gold. Opakowanie jest prawie identyczne http://www.chemia-forma.pl/pl/p/Nussbeisser-Czekolada-z-orzechami-okienko/296 , ale w samku jest ogromna różnica oczywiście na korzyść tej niemieckiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie miałam okazji próbować :(

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.