wtorek, 12 stycznia 2016

McVitie's Penguin

Tata serdecznie dziękuje za wszystkie życzenia ;) Zadowolony z prezentów, małej imprezy i ogólnie chyba całego dnia - misja udana!

Wczorajszy dzień to był totalny spontan! W szkole dowiedziałam się, że jest olimpiada biologiczna na, którą wpisała mnie pani! Myślałam, że z nerwów zwrócę całe moje śniadanie, ale ogarnęłam się i pomyślałam - ''przecież zawsze można spróbować, to nie jest na ocenę!''- i poszłam ;) Pytania były z dupy, bo niby jak mam pamiętać w, którym roku w morzu bałtyckim zanotowano delfiny butlonose?!
Znaczy się to akurat pamiętałam, ale było dużo pytań tego typu...

Kolejną mega spontaniczną rzeczą było uczenie się na sprawdzian, o którym nikt mi nie powiedział...fajnie, fajnie...w każdym razie zrobiła wszystko, ale boję się, że źle :(

Wybrałam się też na mały obchód do PiP po prawie 3 tygodniowej przerwie i...znalazłam masę GENIALNYCH rzeczy! :D W tym szejka Mars, mleko owsiane, wędzoną mozzarellę, nowe deserki ehrmann'a, czekoladę Dumle...tylko skąd wziąć fundusze?! :P

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam dla Was dziś recenzję ciastek, które chodziły za mną od dawien dawna. Błagałam aby wujek się skupił i uważnie mi ich poszukał, bo to klasyk, który muszę spróbować! Jednak jak to mężczyzna robi zakupy, nigdy nie mógł ich znaleźć...do czasu. Na bierzmowanie dostałam całą pakę słodyczy, a w nich właśnie te ciasteczka! Jak myślicie, smakowały mi? ;)


Skład:


Wygląd: Opakowanie od razu skradło moje serce gdy znalazłam je w internecie. Uroczy pingwinek na czerwonym tle? No jakie to urocze <3 Nie dość, że pingwinek jest na opakowaniu, to i każde ciasteczko w środku ma swój osobisty obrazek na papierku (tylko 2 się powtórzyły)! Uwielbiam pakowane oddzielnie ciasteczka, bo to idealny sposób na przedłużenie ważności, świeżości i możliwość zabrania ciastek ''na wynos'' ;)

W środku ciasteczka nie wyglądają jakoś szczególnie, ale byłam tak pozytywnie nastawiona, że jakoś szczególnie nie zwróciłam na to uwagi. Teraz jak tak patrzę, to nie jest to coś szczególnego i niespotykanego. Ot co, kakaowe ciastko oblane czekoladą ;)




Smak: Pachną pięknie, słodko i bardzo mlecznie. Jest to zapach zbliżony do czekolady Cadbury, która ma swój wyjątkowy, mocno mleczny (nawet bardziej niż Milka!) smak i zapach. Przyjemna nuta, ale na dłuższą metę zbyt muląca i zasładzająca. Jednak nie zapach się tu liczy tylko smak, a on jest na prawdę pyszny! Polewa czekoladowa bardzo dobra, jak już wspomniałam intensywnie mleczna, ale na upartego da się wyczuć nutkę kakao. Ciastko jest bardzo kruche, ale przy gryzieniu absolutnie się nie kruszy, co jest ogromnym plusem! Wszystko jest mocno kakaowe, a potęguje to jeszcze mus (?) czekoladowy wewnątrz herbatnika. Całość to istna bomba czekoladowa, która jest na prawdę smaczna (i słodka!) ;) Ogólnie jest to fajna rzecz, bardzo smaczna, ale jak dla mnie zbyt nudna. Myślałam, że to będzie coś ''wow'', ale jednak to zwykłe kakaowe ciastko z musem i czekoladą. Taka słodycz na raz ;) Mimo to polecam!


Podsumowując:
8/10
Cena - prezent
Czy kupię ponownie? - Raczej nie ;)

28 komentarzy:

  1. Widzisz, Pani wiedziała kogo na olimpiade wysłać. ;) Takich szczegółów to nawet ja w 3 klasie nie pamiętam, Kochana! ;* Rozwijaj się w biologii, staraj się na lekcjach i w konkursach, bo wtedy z pewnością łatwiej będzie Ci się przenieść do biol-chemu. U nas w szkole dziewczyna, która brała udział w olimpiadzie chemicznej z innej klasy, została przeniesiona do biol-chemu po roku. Dużą rolę w jej przyjęciu odegrało zdanie chemiczki, która widziała, ile pracy wkłada w przygotowania - więc jest o co walczyć. ;) A Pani, jak rozumiem już wytypowała Cię na konkurs i widziała w Tobie potencjał! :*Widzę, że mimo przeciwności, dobry humor się Ciebie trzyma i bardzo dobrze, bo to już połowa sukcesu. Prześlij spóźnione życzenia samych słodkich i radosnych chwil Tacie! :)
    Cieszę się, że się już dobrze układa i trzymam kciuki o powodzenie w szkole. ;) Jesteś mądrą osobą, więc dasz radę z nauką, jestem tego pewna. Nowy semestr, nowe szanse. Już zaczęło się dobrze, a sprawdzian najwyżej poprawisz, jeśli to coś ważnego. ;)
    Pozdrawiam Kochana! :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłe z jej strony, że zauważyła moje starania na lekcji :) Aktywnośc i wiedza nabywana z pasji popłaca! Fakt, szczegółowy był strasznie, a jeszcze do tego wszystkie 3 klasy (1, 2 i 3) pisały to samo! Moim zdaniem trochę niesprawiedliwe, bo Ci co na bio-chem to wiedzę mieli większą...
      Tata bardzo dziękuje :)
      Na razie jest okey, nawet bardzo, ale bóle brzucha od stresu i tak są. Na razie nie jest to coś poważnego, ale dyskomfort na lekcjach jest. Geografię się poprawi! Przynajmniej pan ode mnie nie wymaga, bo wie, że ja nie lubię tego przedmiotu. Zawsze po każdej lekcji mnie pyta ''a Ty z tej biologii to dobra jesteś? A co wiesz o tym...?'' :D

      Buziaki! :*

      Usuń
  2. Mnie takie ciastka nie zachęcają, choć na pewno warto spróbować jak ma się okazję :)

    A pytanie o delfiny ciekawe i to z pewnością bardzo pożyteczna wiedza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przyda mi się ta wiedza w życiu :D

      Usuń
  3. Dziwne coś... może i bym spróbowała, ale tak jak piszesz: jednorazowo. Z czystej ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są podobne do TimTam, więc nie wiem czy by Ci pasowały ;)

      Usuń
  4. Szczerze mówiąc, to na początku jak przejrzałam pierwsze zdjęcia to byłam zdziwiona, bo myślałam, że to chusteczki do nosa xD
    Ale w sumie ciekawe, ja, co prawda, ze słodyczami zacofana jestem, ale takiego czegoś jeszcze nie widziałam. Można to gdzieś u nas dostać? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w Kuchniach Świata ;) Ew. na Allegro

      Usuń
    2. Muszę się rozejrzeć w takim razie. :)

      Usuń
  5. Klasyk??? Na oczy ich nie widziałam - nawet w necie :)

    PS Co do masła orzechowego z Lidla troszeczkę pomyliłam się ze składem - dzisiaj spisałam na kartce. To w wersji gładkiej ma 94% orzeszków.. niestety oba mają w składzie olej palmowy ;/ przepraszam za wprowadzenie w błąd - wczesniej pisałam z pamięci ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Spójrz na to w ten sposób: tak się wybiłaś i wyróżniłaś na lekcjach biologii, że nauczycielka dostrzegła twój potencjał. "skąd wziąć fundusze?!" - to jest pytanie, które również i mnie trawi. Nie wiem ile bym musiała zarabiać żeby z czystym sumieniem wydawać kasę na wszystkie słodycze, które chce :D
    O tych ciastkach nie słyszałam, ale przypominają mi recenzowane przez Olgę TimTamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! To rzeczywiście miłe, że ona o mnie pomyślała, może rzeczywiście moje starania nie idą na marne :)

      Eh, wieczny problem blogerek słodyczowych - tak mało pieniędzy, a tak dużo czekolady ;/

      Usuń
  7. Takie pakowane maleństwa nas też by zauroczyły :D W ciepłej herbacie mamy ochotę je zamoczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem w szoku, bo to wygląda w 100% jak Tim Tam! I pierwszy raz takie ciastka widzę. Kurde, ale bym chciała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście są wręcz identyczne ;) Pewnie by Ci smakowały :D

      Usuń
  9. jakie cuuudaśne ciasteczka! O matko widzę, że masz wspaniałą rodzinę! Siostrę, mame, tatusia i nawet wujka, a ty to już w ogóle :)

    Cieszę się, że nie spanikowałaś i wziełaś udział brawo! Nic nie straciłaś, a możesz zyskać! :) Widzisz PAni dostrzegła w Tobie potencjał :)

    Dasz radę :)

    Nie chodzę do pipa bo zazwyczaj jest mi przykro bo mnie nie stać i często mogę kupić jedną góra dwie rzeczy. Ale wziełam się na sposób i nie kupuję spolszczonych słodyczy i zagranicznych. Jedynie te, które są w polsce dostępne na rynku :) Ale jak znajdziesz dofinansowanie, to z przyjemnością o nich u Cb poczytam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem pełna podziwu dla Ciebie i biologii, nigdy w życiu nie zapamiętałabym tego o czym mówisz. Pewnie dobrze Ci poszło i super ;)

    W przekroju wyglądają fajnie, ale mnie nie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tsa, sprawdzałam odpowiedzi do pytań które zapamiętałam i masakra :x

      Usuń
  11. Jakie fajne ciacha *.* ! Z ogromną chęcią bym ich spróbowała. Masz super wujka :*

    Trzymam kciuki za olimpiadę :*

    OdpowiedzUsuń
  12. *biologiczna, na którą
    Co poradzisz? Życie. Sprawdzian (prawie) zawsze można poprawić.
    Powiedziałabym, że nic specjalnego te ciastka. O ile mój plan wypali, to w ferie odwiedzę PiP, a i nie tylko. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PiP jest super! Ubezpiecz się w sporą gotówkę ;)

      Usuń
  13. Jenyyyyyy! Jakie to pyszne :)
    Zapraszam: http://nackany-zeszycik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze masz z tym wujkiem :)
    O to idę w sobotę do PiPa, tylko sprawdzę czy plan zajęć mi na to pozwoli :)
    Ciastko, hmmm... ja akurat nie lubię tego typu słodkości :) więc też się nie wypowiem, bo nie znam i nie w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Najbardziej urzekły mnie pingwinki na opakowaniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe te ciastka, spróbowałabym :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.