sobota, 30 stycznia 2016

Wędlina wegetariańska z brokułami Veggie Day Lidl

Jak to mawiają - głupi ma szczęście i tak też było wczorajszego dnia ;) Miałam pisać matematykę, ale pani się rozchorowała i nie było jej cały dzień. Nie lubię ciągle czegoś odkładać, ale im dłużej nie muszę zaliczyć matematyki tym lepiej dla mnie i mojego spokoju ducha :D No i kolejna dobra wiadomość....semestr z fizyki poprawiony!!!! Tyle stresu, ale w końcu mam to za sobą. Teraz tylko utrzymać ocenki i będzie dobrze...oby.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ostatnio Lidl poszalał z wegetariańskimi i wegańskimi nowościami. Jagody goji, chia, wegetariańskie wędliny i parówki, pasztety sojowe...mnóstwo dobroci! Nie byłabym sobą gdybym nie skusiła się na coś z oferty promocyjnej i skończyło się na ogromnych zakupach. Dziś będzie o wędlinie sojowej, którą postanowiłam zakupić tylko i wyłącznie w jednym smaku. Dostępne były 3 - klasyczna, z papryką i właśnie ta. Czemu wzięłam tylko tą? Bo papryki nie lubię, a klasyczna wydała mi się po prostu nudna. Ponad do staram się ograniczać jajka, a niestety te wędliny są na bazie białka kurzego. Szkoda, ale może smak to wynagradza? Sprawdźmy!


Skład:


Wygląd: Nad opakowaniem nie będę się rozwodzić, bo jest to tradycyjne pudełko dla wędlin pakowanych czy też serów pakowanych. Grafika jest przyzwoita, śmiem nawet powiedzieć, że ciekawsza niż w Polsoja. W  środku znajdują się cieniutkie plasterki ''wędliny'', która na prawdę hojnie obdarowana jest cząstkami brokuła.  Brokuły to jedne z moich ukochanych warzyw więc nieźle się napaliłam na ten produkt...czy było warto? 


Smak: Po otwarciu mój nos dostał szoku, bo byłam przekonana, że wędlina mi się popsuła. Całość pachniała lekko podgniłym jajem i poważnie zastanawiałam się nad zjedzeniem tego cuda. Jednak wszystko posprawdzałam i okazało się, że zjeść mogę. Oczywiście najpierw spróbowałam solo i po prostu zamarłam. Nie pamiętam już smaku mięsa, ale to było tak dziwnie realistyczne w smaku, że bałam się sięgnąć po drugi gryz :D A jak oni na prawdę dali tam mięso?! Nie...jem dalej. Wędlina jest dziwna, ale dobra i nie mdła. Jej galaretkowata i śliska konsystencja trochę mnie odstraszała, ale dzięki temu wydawała się bardziej ''realna''. Brokuła w smaku nie wyczułam jakoś szczególnie, ale fajny jest sam fakt, że się tam znalazł. Plasterki ''wędliny'' mają wiele dziurek co nie wyglądało zbyt fajnie, ale to pewnie była wina białka. Na kanapce też fajnie smakowały, szczególnie z serem, ale i tak nie jest to poziom jak Polsoja. Fajna odmiana, ale mam nadzieję, że w końcu zrobią wersję wegańską! Mogłoby wejść do stałej oferty, może się komuś przyda, ale nie mnie, bo ja nie tęsknię za takimi rzeczami ;)


Podsumowując:
7-/10
Cena - ok. 6 zł Lidl
Czy kupię ponownie? - Raczej tak

34 komentarze:

  1. Ciekawa jestem jaka wartość odżywcza. Aczkolwiek bardziej przekonuje mnie pokrojenie ugotowanego jajka na kanapkę lub domowy pasztet z soczewicy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko nie głupi :) Masz więcej czasu na przygotowanie z matmy :) I bardzo cieszę się, że udało Ci się z fizyką - gratuluję :)

    A takie "wynalazki" to nie moja bajka.. ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też nie za bardzo, ale ja mam jakieś zboczenie, że prawie każdą nowość kupuję :D

      Usuń
  3. Wreszcie moje trzymanie kciuków dało jakiś efekt. xD
    Wegetariańskie, więc na pewno nie kupię, ale zaciekawiło mnie: jak to brokuł w czymś takim? Kocham brokuły, ale taka forma jest niecodzienna.
    Dobrze, że robią coś takiego, większy wybór przynajmniej jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze się przydaje, wierz mi! :D

      Tych brokułów to nie było za bardzo czuć w smaku, ale fajnie przynajmniej wyglądały :)

      Usuń
  4. No widzisz, dałaś ze wszystkim radę :) I z matematyką będzie dobrze :)
    Akurat brokułowej szynki u nas w Lidli nie było, ale kupiłam z papryką i choć nie przepadam za tego typu wytworami, to ta mi podpasowała :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby, bo matematykę to ja wręcz chcę się nauczyć :(
      Ja jakoś też nie przepadam, wolę te kiełbaski wszelkie czy tofu albo tempeh:D Ta jest nawet niezła, ale mówię, podobieństwo do mięsa trochę obrzydza ;)

      Usuń
  5. Nigdy nie jadłam wegetariańskiej szynki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę przerażające jest jak realistycznie wygląda o_O Ale fajny pomysł z tym brokułem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Próbowałam takiej paprykowej. W sumie spoko, ale przeszkadzał mi zapach, właśnie taki mięsny, to znaczy byłoby spoko, ale kiedy wyciągnęłam plasterki - to potem jeszcze trochę utrzymywał się na palcach. W sumie źle nie jest, no ale zgadzam się, że Polsoja wygrywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Ta konsystencja i zapach były dziwne :D

      Usuń
  8. W ogóle nas nie kręcą tego typu wędliny :P Ale widziałyśmy już je wcześniej u Michała i specjalnie rozglądałyśmy się za nimi w Lidlu tak z ciekawości. Niestety, nie było ani jednego opakowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybko się rozeszły. U mnie były tylko pierwszego dnia ;)

      Usuń
  9. To w końcu kupisz ją, czy nie? Kurde z jajami to nie dla nas, ale fajnie, że jest taka alternatywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczy się, bo nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek będą w Lidlu ;)

      Usuń
  10. Jadłam tylko klasyczną i właśnie miałam takie samo wrażenie - że tam dodali mięso:P I moja siostra stwierdziła tak samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nikt nie próbował, ale domownicy uznali, że pachnie jak szynka :D

      Usuń
  11. byłam dzisiaj specjalnie w tesco po zdrowe produkty i dupa... niczego nie ma... a jeżeli już to w kosmicznych cenach... przykro mi się zrobiło, na pocieszenie kupiłam olej kokosowy z biebry. Do lidla też się dzisiaj przejadę, ale tylko po lody co mi Olga na nie ochoty narobiła :)

    e tam głupi! ty jesteś mądra, kochana i wspaniała... ale nie powiem głupoty pleciesz czasami :D

    cieszę się z fizyki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi :( U mnie też wiele rzeczy nie było (tofu smakowych, past z ciecierzycy, deserków z ciecierzycy i twarogu...) więc kupiłam tylko pasty od Lunter i ich tofu naturalne :/

      No głupi, głupi! Bo tylko głupi ludzie mają zagrożenia :P

      Usuń
    2. właśnie nie, bo Ci uczciwi! Mój wykładowca co jest Doktorem, Profesorem, dwa razy oblał tok, a w życiu nie nazwałabym go głupim. Co najwyżej on mnie :)

      Bedą jeszcze kiedyś i kupie sobie i Tobie! :D

      Usuń
  12. Ciekawy produkt, do tej pory jadłam tylko te z firmy Polsoja ale skusiłabym się do spróbowania tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zawsze sobie porównać ;) Ja jednak jestem wierna Polsoji.

      Usuń
  13. Nie jem mięsa i wędlin wege też raczej nie, ale fajnie że napisałaś o tym. Nie miałam pojęcia, że Lidl ma w ofercie takie produkty. Na pewno komuś takie info bardzo się przyda. Na zdjęciach wędlina wygląda niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że osoby, które tęsknią za mięsem będą wniebowzięte :)

      Usuń
  14. a czemu ograniczasz jajka?
    jeju nie kupiłabym jej serio ;) nie lubię przetworzonych brokułów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jajka są z ferm, a na fermach męczy się kury ;) Ja jajka jem tylko od dziadka z kurek, które mają bardzo, ale to bardzo dobrze, a takiego niewiadomego pochodzenia to słabo :(

      Usuń
  15. Podoba mi sie Twoje podejscie! Wielki buziak za to! My jaj w ogole nie jemy ze wzgledu na alergie potworka, ale moja mama tez bierze od sasiadki od szczesliwych kurek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedne maleństwo :(
      Ja jajka jem tylko od kurek dziadka ;)

      Usuń
  16. Gratulacje za fizykę! Wszystko się ułoży :) A wędlina nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. O, byłam bliska zakupu, ale wtedy musiałabym też brać margarynę, a potem jej nie dojeść i wywalić. Za dużo zachodu. Od roku (?) kupuję tylko pasztety i serki, to ekonomiczne i praktyczne rozwiązanie.

    Btw, otworzyłam wczoraj powszechnie znienawidzony hummus Sante, wersja pomidorowa. Smakuje jak jeden z sosów Patak's zmieszany z keczupowo-majonezowym sosem do pizzy. Dla mnie rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sorka, że odgrzewam starego kotleta, ale nikt nie zauważył składu tego wytworu katedry chemii spożywczej. Karagen, guma ksantanowa, mączka chleba świętojańskiego, nie idą w parze ze zdrową żywnością! Mogą powodować biegunki i rozstrój układu pokarmowego. Lepiej ugotować prawdziwego brokuła i dodać do kanapki, niż kupować takie specyfiki. Zwłaszcza jeżeli ktoś wyklucza mięso z jadłospisu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ale czasami człowiek ma ochotę na takie świństwo ;)

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.