środa, 17 lutego 2016

Ciasto meksykańskie z pijanymi śliwkami

Lenistwa ciąg dalszy, a ja nadal nie mogę zabrać się do zrobienia pracy domowej :P Cóż...serialne, książki, treningi...tyle tego, że człowiek nie ma na wszystko czasu! Musze jednak spiąć pośladki i właśnie ta środa będzie dniem nauki. Obiecałam sobie, że jak wyciągnę wszystkie oceny, poprawię matematykę i przepiszę się do innej klasy, a mianowicie mojej upragnionej biologicznej, to zrobię OGROMNE zakupy gluitfree i kupię WSZYSTKO co będę chciała...motywacja jest! :D

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Obiecałam Wam już jakiś czas temu przepis na ciasto, które pojawiło się na urodzinach mojej mamy. Długo przekładałam ten post i sama nie wiem czemu, bo ciasto wyszło tak obłędne, że zniknęło pierwszego dnia! Mimo, że ma zawartość alkoholu, to kompletnie go tam nie czuć, a jedyny efekt jaki daje to posmak słynnego grzańca. Ciasto meksykańskie jest ulubionym mojej mamy, a klasycznie robi się go z orzechami. Ja jednak postanowiłam zaszaleć i zrobić inną wersję ;) Zapraszam!


Składniki:
•2 szklanki mąki (pszennej)
•1,5 szklanki cukru
•3 jajka
•1 łyżeczka proszku do pieczenia
•1/2 szklanki wody
•1 kostka margaryny
•2 łyżki kakao
•1 kieliszek nalewki/wódki śliwkowej/wiśniowej (u mnie domowa taty)
*opcjonalnie do posypania cukier puder

Na samym początku zalać nasze śliwki alkoholem i zostawić aby zmiękły i napęczniały.
Wodę odmierzyć do garnka, włożyć margarynę wraz z kakao i cukrem - gotować ok. 5 min, aż margaryna się rozpuści, a wszystkie składniki połączą. Masę pozostawić na wystudzenie i odlać z niej 4 łyżki. W między czasie odsączyć śliwki, pokroić je i orzechy nerkowca. Do naszego ''syropu'' dodajemy przesianą mąkę wraz z proszkiem i dokładnie mieszamy aby nie powstały grudki. Gdy masa będzie gęsta i dobrze wymieszana dodajemy do niej bakalie. Białka oddzielić od żółtek i ubić je na sztywną pianę. Żółtka dodajemy bezpośrednio do masy, którą następnie należy ponownie dobrze wymieszać. Po ubiciu białek dodajemy je delikatnie do naszego ciasta i ostrożnie mieszamy. Formę wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy masę. Całość pieczemy przez ok. 45 min w 150 stopniach (termoobieg). Sprawdzamy stan upieczenia suchym patyczkiem. Na koniec polewamy odlanymi 4 łyżkami z masy (aby dodać aromatu, błyszczącej polewy i miękkości ciastu) oraz posypujemy cukrem pudrem jeśli chcemy ;)




29 komentarzy:

  1. ciasto wyglada cudownie to taka zbogacona wersja murzynka? Musi byc pyszne kusisz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny wypiek, tak trzymaj, ale pamiętaj, że większość sklepowym margaryn nie jest wegetariańska. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kupuję byle jakiej, więc...

      Usuń
    2. Nawet w najlepszej jakości margarynach jest wit. D która jest zawsze pochodzenia zwierzęcego :) Sprawdź czy w Twojej nie było. A w prawie każdej niestety jest :(

      Usuń
    3. A co nich takiego niewegetariańskiego?
      Ale zaszalałaś.
      Ten talerzyk jest cudny. *.*
      Z cyklu: motywacja do wydawania kasy.

      Usuń
    4. Cholekalcyferol, emulgatory. To, że margaryna ma napis ,,roślinna", oznacza tylko tyle, że tłuszcze są roślinne.
      Mam nadzieję, iż nie gniewasz się za moje rady, bo widzę, że zależy Tobie na zwierzętach, a ja chcę jedynie pokazać Ci, że producenci to też są świnie ludzkie. :)

      Usuń
    5. Michał, jasne, że nie jestem zła, ale czasami nieźle dołujesz mnie tymi informacjami :/ Jak sobie tak posprawdzam to aż mam odruchy wymiotne, że zjadłam jakieś zwierzę :<

      Usuń
  3. Oho, podoba mi się! Może sobie bym troszeczkę zmodyfikowała (np. dałabym masło), ale mmm... na pewno było pyszne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym dała masło, ale nie miałam :(

      Usuń
  4. Dasz radę, tylko wszystko na spokojnie ;) Co trenujesz? Masz na myśli jazdę konną czy moze coś jeszcze :) I masz uczulenie na gluten? :)

    A ciasto bardzo ładne i zdjęcia również :) Robisz coraz lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele razy wspominałam co trenuję ;) Obecnie konie poszły w odstawkę, bo jest za zimno. Uczulenie na gluten? A skąd takie przypuszczenie?

      Usuń
  5. Super ciacho Natalko :) Na pewno smakowało, nie ma innej rady. Idealne na imprezy dla dorosłych :)

    Apropo zakupów w guiltfree.. jakbym chciała kupić wszystko co mi się tam podoba to obawiam się, że wypłata męża by nie starczyła... :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Z taką motywacją to na pewno Ci się uda! :D
    A ciasto wygląda niesamowicie apetycznie, ja akurat fanką wypieków nie jestem, bo właściwie jem tylko sernik i szarlotkę, ale takiemu naprawdę bym nie odmówiła. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda świetnie - puszyście i bogato, tylko z nalewki bym zrezygnowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, jest pyszna, bo robił ją mój tato! ;)

      Usuń
  8. Dla mnie mogłaby być nuta alkoholowa - nie pogardziłabym. Ostatecznie grzane wino też złe nie jest. Puszystość ciacha obezwładnia :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Brakowalo mi Twoich przepisów, no nareszcie :) A wiesz, jak bym się wprosiła... kurde łasuch ze mnie :D Cieszy mnie to ciasteczko! Marzę by zrobić kiedyś pijanną zakonnicę- intryguje mnie :) Plany tak trzymaj! Spełniaj się, a i nauka przyda się od czasu do czasu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* Wpadaj, upiekę znowu!

      Usuń
    2. oj kochna jesteś, ale z moją niestabilnością emocjonalną musiałabyś mnie zamknąć w szafie :D :*

      Usuń
  10. Wszamałybyśmy ten kawałeczek w mniej niż minutę :D
    O tak, same mamy ochotę od jakiegoś czasu zrobić porządne zakupy na guiltfree, bo już dawno tam nie zaglądałyśmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Was upiekę nową porcję! :*
      Ten sklep jest zgubny...jak tam wchodzę to ginę na 2 godziny i ciągle zapisuję co chcę kupić :D

      Usuń
  11. Ciekawe, ciekawe :)

    Dodałam do zakładek: "do wypróbowania" :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wooo! Ale puszyściak! :D I do tego są najukochańsze nerkowce! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne ciasto :) Chętnie w wolnej chwili zrobię :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.