piątek, 19 lutego 2016

Falafel Polsoja

Szok i niedowierzanie...zamknęli mi Almę w manufakturze Łódź! :'( Teraz prawdopodobieństwo, że kiedykolwiek będę w tym sklepie wynosi ZERO, bo Alma jest jeszcze jedna, ale w takim miejscu w, którym jeszcze NIGDY nie byłam i raczej NIGDY nie będę, bo to kompletnie nie moje rejony i kawał drogi ode mnie. Jestem wściekła, bo można tam dostać mnóstwo wegańskich rzeczy, pyszne hummusy, ciekawe wersje Lindt i  RS, a także innych zagranicznych łakoci...eh, szkoda, wieeelka szkoda :/

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Polsoja ostatnio wysłałam mi do przetestowania ich nowe produkty, które niedawno wkroczyły na rynek. Wielu polskich wegan domagało się i prosiło firmę o ''gotowce'' obiadowe, które wystarczy tyko podgrzać aby uzupełniły danie. Polsoja okazała się być firmą z klasą i posłuchała swoich konsumentów! Na rynek wprowadzono tofu mielone, falafele i stripsy z tofu. Dziś post o falafelach, które tak bardzo skradły moje serce, że w zaledwie tydzień poszły 2 opakowania! Zapraszam :)


Skład:


Wygląd i smak: Jak falafel wygląda każdy widzi i (chyba) wie, bo jest to dość charakterystyczna potrawa. Falafele to nic innego, jak kuleczki zrobione z ciecierzycy i masy aromatycznych przypraw! W tym niepozornym opakowaniu znajduje się 9 takich kuleczek i śmiało starczają na 2 obiady (przynajmniej u mnie z dużą ilością dodatków).

Zacznę od zapachu, który jest tak mocny, że po otworzeniu pachnie w całej kuchni - serio! Nuta indyjskich przypraw? Nie wiem sama, ale jest to zapach tak intensywny, że aż ślinianki produkują za dużo śliny hehe ;) Falafele jadłam na 2 sposoby - na ''surowo'' czyli bez żadnego podgrzewania i po usmażeniu. Osobiście do gustu przypadły mi te smażone (ach ta chrupiąca skórka ♥), ale na zimno też dawały radę. Ich konsystencja przypomina mi trochę moje kotleciki z tofu (zapraszam po przepis), ale jednak są mniej gładkie, a bardziej ''ziarniste'' i zbite. W środku można znaleźć kawałeczki podsmażonej cebulki czy kawałeczki nie do końca zmielonej ciecierzycy. Daje to fajny efekt chrupania, a że ja chrupać lubię, to mi kompletnie nie przeszkadzało! Przyprawy dają się we znaki też przy jedzeniu, więc zwolennikom łagodnych smaków nie bardzo przypadną do gustu. Są po prostu CUDOWNE i już nie mogę się doczekać kiedy w końcu zawitają w moim Tesco. Chyba będę je kupować nagminnie, bo po prostu mój brzuch się w nich zakochał :D Cena jest trochę wysoka, nie obraziłabym się gdyby zniżyli ją do 7-8 zł, ale i tak uważam, że falafele są nawet warte tych 13! Pyszne, polecam, bo na prawdę warto spróbować :)


A tak się prezentuje w obiadowej wariacji ;) Oczywiście nie jest to obiad kompletny, bo miałam jeszcze bułkę sojową (ta z PiP wymiata! ♥) i pyszną pastę (będzie na blogu!) :)



Podsumowując:
11/10, a co! ;)
Cena - ok. 13 zł Tesco
Czy kupię ponownie? - Tak, tak, tak!

36 komentarzy:

  1. A ja narzekam, że u mnie ciekawych sklepów nie ma... już lepiej, żeby nigdy nie było, niż mieliby zamknąć, jak u Ciebie. Jakoś wydaje mi się, że dużo tam zamykają. Lindt'a chyba też, co? Czy mi się pomieszało? U mnie jest jedna jedyna galeria w mieście (głównie z ubraniami) i bywam tam może dwa razy do roku, a jak już się pojawię, to... nie poznaję jej - zupełnie inne sklepy. Irytujące trochę.
    Przyznam, że trochę śmieszny produkt, ale... niewątpliwie ciekawy. Może nawet kiedyś kupię? Przekonuje mnie zdjęcie obiadu. Co to takiego smakowitego to czerwone na środku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się modlę, aby mi PiP nie zamknęli! Bez niego to dopiero byłby dramat :/ To na środku to leczo pieczarkowe od Bonduelle :) Pisałam nawet o nim recenzję :D

      Usuń
    2. I tak Lindt'a też mi zamknęli :(

      Usuń
  2. Cena kosmiczna, to fakt. Nawet z bułce (tj. picie) kosztuje ok. 7zł. 11/10, jako mięsożerca, bym mu nie wystawił, ale zadowolenie ze smaku rozumiem doskonale. Jeśli oczywiście było (a jak widzę było) dobrze doprawione :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W moim mieście nigdy nie było i nie ma Almy - jakoś żyję choć przyznam, że niektóre produkty, które widziałam na innych blogach, wyglądały interesująco :) A co do past, hummusów.. moze czas zrobić je samemu? :)

    Falafele z chęcią bym spróbowała - wyglądają całkiem, całkiem ;)

    PS Odpisałam na e-maila ;) Rozumiem brak czasu i poczekam na odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już człowiek raz wejdzie do tego sklepu to przepada i tylko czeka na kolejną wizytę, wierz mi ;) Robiłam domowy hummus, jest przepis na blogu na 2 smaki, ale jednak wole ten kupny.

      Usuń
  4. są w tesco?
    wobec tego juz wiem czym bede sie zywic przez kolejny miesiac

    kocham falafele, nie kazde sa dobre, ale te pewnie sa pycha

    OdpowiedzUsuń
  5. Poluje na te falafele, ale na razie nigdzie ich nie widzę :(
    Daleko do kolejnej Almy? ale nie chyba powyżej 200km, co? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby odległość PRAWIE ta sama, ale kompletnie nie po drodze :/

      Usuń
  6. Prezentują się naprawdę smacznie :D Tylko troszeczkę ich mało w tym opakowaniu :P Może jak będziemy miały okazję to je kupimy ;)
    Współczujemy zamknięcia Almy ale my nigdy w tym sklepie nie byłyśmy, więc za dużo na temat Twojej rozpaczy nie potrafimy powiedzieć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mało, mało, ale na prawdę warto! :)

      Usuń
  7. no takie obiady to ja rozumiem, a nie jakieś pitu pitu :D U Ciebie to bym się najadła :D Ot co, wprosiłabym się :)

    Nie martw się, może coś fajniejszego otworzą! A jak nie to Łódź to ogromne miasto i z pewnością wykombinują jakiś sklep w tym stylu...

    Czy mówiłam Ci już z 999 razy jak zazdroszczę Ci tych produktów od Polsoji? Jak nie, to zapisz sobie, że to kolejny raz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łódź to biedne zadupie, a moje miasto jest jeszcze większą dziurą i znając życie prędzej się coś zamknie niż otworzy :X

      Usuń
    2. żąrtujesz, a ja tyle razy ciągnęłam tam tate na zakupy serio! A 3 lata temu chciałam iść na Waszą filmówkę. Miałam tam studiować.. Wierzę, że będzie lepiej, niech władze na jakieś porządne się z zmienią to może to ruszy z kopyta :)

      Usuń
  8. Zamknęli tak całkiem? ;o może tylko na remont?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie! Zamknięta na dobre :(

      Usuń
    2. Uchh... Ciekawe dlaczego... Współczucia... Łódź to przecież duże miasto, powinno być więcej ich sklepów...

      Usuń
    3. Duże, ale biedne, niestety :(

      Usuń
    4. Slyszalem, ze w miejsce Almy ma otworzyc sie tk maxx

      Usuń
    5. Biedne?
      Ciekawe, mieszkam w Łodzi od urodzenia (25 lat) i odnoszę inne wrażenie. =)
      Jest jeszcze jedna alma koło Galerii Łódzkiej

      Usuń
    6. Biedne, bo ciągle się coś zamyka :(

      Usuń
  9. chętnie bym spróbowała tych smakowitych falafelków : )

    OdpowiedzUsuń
  10. Szukałem tych produktów kilka razy i nie mogę ich znaleźć! Chyba w moim Tesco ich nie ma... Bardzo drogie, ale na pewno wziąłbym chociaż raz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w Tesco też jeszcze nie ma, ale podobno mają być :(

      Usuń
  11. Za 13zł nie kupię, jednak wolę dobrą czekoladę, ale nie powiem.. Zeżarłabym je teraz jak nic xD Brzmią naprawdę super, może kiedyś spróbuję zrobić podobne? Podoba mi się twój obiad, taki misz-masz na talerzu ale ładny :D Żałuję, że nie mam PiP w pobliżu, te bułeczki sojowe sa super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż...to ja jednak wolę wydać na falafele niż czekolade ;P Tym się przynajmniej bardziej najem!

      Usuń
  12. Na zimno/letnio były dla mnie mega niewypałem, jakiś składnik w nich tak bardzo mi przeszkadzał, że nie dałam rady zjeść całości. :( Nie mam pojęcia który, bo patrząc na składniki nic nie przychodzi mi na myśl, co to mogło być. Kurczę. :C Skoro Tobie w sumie tak smakował, może jednak zrobię drugie podejście. - liczę na to, że trafiłam na złą partię. xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm...dziwne. Może to faktycznie była jakaś wadliwa partia?

      Usuń
  13. Mmm chętnie bym zjadła :) A co do Almy to się nie denerwuj, ja nigdy w tym sklepie nie byłam, a dużo rzeczy można zamówić przez internet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby można, ale stan w jakim do Ciebie przychodzą produkty daje wiele do życzenia :)

      Usuń
  14. Cena i wygląd paskudne, ale kurczę... może mi też by posmakowały? Wyślij mi jednego w kopercie, w zamian za to ja Ci wyślę parę kafelków z wrocławskiej Almy (jeśli mnie nie zamkną za wandalizm).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie, ale raczej nie byłyby już smaczne :D

      Usuń
  15. A mam pytanko, ile kalorii moze miec jeden taki falafel ?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że około 20-30 kalorii.

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.