środa, 10 lutego 2016

Leibniz Rożki z kremem o smaku truskawkowym

Wybaczcie, że nie pojawiłam się wczoraj, ale miałam lekkiego dołka i pisanie recenzji na blogu, właściwie pisanie czegokolwiek, było ostatnią rzeczą, którą chciałam robić ;) No, ale cóż...każdy ma takie dni i po prostu w tedy lepiej pobyć sam na sam ze swoimi myślami.

Wczoraj w szkole miałam ostatki, nie ukrywam, że pomysły niektórych mnie rozwaliły :D Chłopcy poprzebierani za wróżki, 101 dalmatyńczyków, Bob budowniczy z betoniarką (serio, taką plastikową), pełno księżniczek, myszek Miki/Mimi, Czerwonych Kapturków, żyrafa i nawet minionek! ;) Nie ukrywam, że ze swojego przebrania też byłam zadowolona ;)

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Już dawno na rynku pojawiły się ciasteczka w kształcie rożków lodowych od niemieckiej i bardzo dobrej firmy Leibniz. Firma ta specjalizuje się w produkowaniu herbatników wszelkiej maści, a po wejściu na ich niemiecką stronę można dostać oczopląsu, a zazdrość i pragnienie posiadania zżera człowieka od środka. Jednak jak widać, na Polski rynek też postanowili coś wprowadzić. Rożki są dostępne w 2 wariantach smakowych - orzechowo-czekoladowe i truskawkowe. Ja osobiście wybrałam truskawkowe. Jak wypadły? Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Opakowanie zdecydowanie skierowane jest do najmłodszych konsumentów, którzy łapią się na wszystko co kolorowe i ma zwierzątka. Ja już do takich konsumentów się nie zaliczam, ale niestety też nacinam się na takie urocze produkty ;) Ciastka bardzo zaciekawiły mnie swoją formą, bo nie ukrywam, że jest oryginalna i jeszcze nie spotkałam się z podobnym ''tworem''. Smak kremu w sumie też mnie zainteresował, bo przeważnie połączenie truskawek w ciastkach wychodzi na dobre. 

W środku ilość ciastek troszkę rozczarowuje, bo jest ich jak na lekarstwo. Rozumiem, że to produkt dla dzieci i dla nich robi się wszystko mniejsze, ale bez przesady...
Herbatniki wyglądają identycznie jak na opakowaniu, do niczego nie można się przyczepić. Śliczne, urocze...a jak smakują?


Smak: Zapach jest obłędnie truskawkowo-śmietankowy, niczym lody o tymże smaku! Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, bo mimo, że była to woń bardzo słodka, to wywołała uśmiech na mojej twarzy ;) Jak widać, krem nie znajduje się na całym ciastku, w sumie nie jest go tu dużo, ale to może i lepiej, bo jest bardzo intensywny. Wyraźnie czuć tu śmietankę, która po połączeniu z truskawkami daje efekt lodowego smaku i nie ukrywam, że zabieg ten nieźle mnie zaskoczył. Oryginalnie to się łączyło z chrupiącym ciastkiem, który jest dobrze wypieczony i niezbyt słodki, co fajnie równoważyło aromaty i poziom cukru. Nie są to jakieś ''ekstra, wow'' herbatniki, ale dla zaspokojenia ciekawości warto na nie spojrzeć gdy będą na promocji (często są w Tesco za 2 zł), ale ponownie nie dałabym za nie tych 4-5 zł, bo po prostu nie warto.


Podsumowując:
7-/10
Cena - ok. 5 zł Tesco
Czy kupię ponownie? - Tylko na promocji

29 komentarzy:

  1. Ale genialne te ciasteczko-rozki! <3 Wzbudzilas we mnie chęć posiadania takich ciasteczek od razu, w tym momencie. Już same opakowanie krzyczy: "Bierz mnie!", a forma ciastek jest moim zdaniem urocza. Ponadto truskawkowo-lodowy smak brzmi bardzo zachęcająco i po takiej ocenie śmiało sięgnęłabym po taką paczkę. ;) Muszę wmanewrowac Tatę lub Brata w kupienie mi tych ciastek, bo akurat do Tesco mi nie po drodze, ale dziękuję za świetną recenzje i pokazanie fajnej słodkości. :)
    Fajnie, że się przebieraliscie na ostatni dzień karnawału, w końcu takie przełamanie schematu i zaprezentowanie dystansu do siebie strojem jest bardzo wskazane. ;) Mam nadzieję, że zły nastrój już minął, czymkolwiek był on spowodowany. Widzę już duży postęp w nastawieniu do szkoły i życia w Twoich wpisach, więc wierzę, że jest już lepiej i tak trzymaj! :** A Ty za kogo się przebralas?
    Powodzenia w szkole jutro, z pewnością ze wszystkim sobie poradzisz! :*
    Pozdrawiam Cię, Kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto się na nie skusić! Myślę, że mogłabyś coś fajnego i słodkiego z nimi upichcić ;)
      Niestety dołek nie minął, dziś jeszcze głębszy, ale może jakoś się wygrzebię...oby! :*

      Usuń
    2. Kochana, wiem, że mi kibicujesz i czekasz na nowe wpisy slodkosciowe na moim blogu, ale powrót planuję dopiero za 2 miesiące. Muszę postawić wszystko na jedną kartę, a czasu zostało bardzo mało. Zobaczymy jaka droga jest mi przeznaczona po liceum. ;) Do tego czasu zmieniam wygląd bloga i myślę nad poważnymi zmianami, aby powrócić zupełnie w nowym wydaniu. :* Mam nadzieję, że mimo wszystko nie czujesz się zawiedziona, że potrzebuję czasu. :) Tutaj i tak będę codziennie zaglądać i pisać u Ciebie. :)
      Może już dziś nastrój lepszy, zwłaszcza, że zaczynamy ferie? ;)
      Trzymaj się, Kochana!:*

      Usuń
    3. Kochana wiadomo - matura najważniejsza! Ja niestety obawiam się, że też będę musiała z bloga na jakiś czas zrezygnować, bo z matematyką krucho, a chciałabym ją wyciągnąć. Pani wyjątkowo mnie nie lubi :/

      Trzymam za Ciebie kciuki w osiąganiu celów! Trzymaj się :*

      Usuń
  2. Mimo, że postanowiłam przekonać się do truskawkowych słodyczy, takie rzeczy dalej leżą daleko poza moimi kręgami zainteresowań w słodyczach. :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, też miałam wczoraj doła, niewielekiego i to pod wieczór, ale jednak. :\
    Za co byłaś przebrana? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wspominam tak dobrze jak ty: http://zarcie-zarelko-jedzonko.blogspot.com/2015/09/83-rozki-z-kremem-o-smaku-orzechowo.htm
    ale i tak to kwestia gustów, może w tych orzechowych bardziej bym się lubowała.

    Co do szkoły, fajne są takie imprezy integracyjne :) Oczywiście na poziomie ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy totalnie odmienne smaki więc się nie dziwię, choć one są tak słodkie, że powinny Ci bardzo smakować ;D

      Usuń
  5. Nie ukrywam, że wolałabym wersję tylko śmietankową. Ale muszę przyznać, ze wyglądają niezwykle uroczo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, wersja tylko śmietankowa mogłaby być ekstra :)

      Usuń
  6. To wesoło miałaś wczoraj w szkole :D Mam nadzieję, że dziś u Ciebie już wszystko w porządku ;)

    Jadłam chyba te ciastka, ale nie jestem pewna, bo smaku nie pamiętam :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety nie przepadam za przetworami truskawko-podobnymi :( są dla mnie za chemiczne, no ale może spróbuje tych orzechowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie widziałem tych rożków. Bez barwników? Betanina jest barwnikiem, ale można im wybaczyć, bo jest naturalna. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale urocze ciasteczka :) takie do schrupania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeju, a u mnie takie ostatki nie wypaliły. xd Raz, że mam ferie, a na dyskotekę przed feriami zgłosiło się za mało osób. > . <
    Rożki wyglądają przeuuuroczo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Leibniz robi jedne z lepszych herbatników więc z tego względu z chęcią bym spróbowała. Ich minnis z czekoladą mogłabym jeść tonami. Ostatnio przekonuje się też do smaku truskawki w słodyczach więc pewnie prędzej czy później spróbuję. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brakuje mi szkolnych okazji do przebierania się. Teraz mam co najwyżej juwenalia i halloween, a ja się kocham przebierać. Rożki ciekawe i na pewno w końcu (kieeeedyś) kupię.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niby to herbatniki, niby truskawkowe nadzienie, ale są jakoś rozbrajająco urocze :D Za 2 zł bym kupiła, chociażby żeby zdjęcie im zrobić xD
    Jakie było twoje przebranie? :>

    OdpowiedzUsuń
  14. Tylko nie mów, że nie pochwalisz się nam swoim przebraniem! :D
    Ciacha nie w naszym stylu ale wyglądają uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jadłam je ale juz dawno i z tego co pamiętam, to ich smak mnie nie zachwycił, myslę, że ich siostrzana wersja będzie lepsza

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądają uroczo, ale mi aż tak nie smakowały :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wprost urocze.
    Ciastka są drogie, nic na to nie poradzisz.
    W mojej szkole nie ma ostatków. Była tylko dyskoteka, więc w zasadzie...

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana coś TY za często tego dołka łapiesz... Nastaw się do życia bardziej na tak, pozytywnie niż na nie :) Nie bierz do siebie tego co mówi ktoś obcy - często ktoś najpierw powie za nim pomyśli :) Trzeba wstawać z łóżka z uśmiechem na twarzy, myśleć pozytywnie a i "los będzie" łaskawszy :) Szkoda tracić czas na smuteczki :)

    Jeśli chodzi o ciasteczka to pamiętam, że Szpileczka ich nie chwaliła ;) Mimo iż kilka razy widziałam w kauflandzie na przecenie po jakieś 1,50zł (tak jak ciasteczka koala) nie kusiły mnie - ten różowy kolor wygląda mi tak sztucznie ;P

    OdpowiedzUsuń
  19. Kompletnie nie dla mnie. Przesłodzone i sztuczne.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.