czwartek, 18 lutego 2016

Przekąska Kiri - serek+paluszki

Cześć i czołem, czy tylko mnie te ferie za szybko uciekają?! Dopiero co był poniedziałek, a tu już mamy czwartek! Czemu? :( Lekcje już prawie skończone, został mi tylko angielski, matematyka i polski, a z resztą się uporałam :) Przy okazji posprzątałam w szafce ze słodyczami i...mam 20 nieotwartych jeszcze tabliczek czekolady + 9 otwartych :D Nie wiem kiedy to zjem, nie wiem co z nimi zrobię, ale muszę się pośpieszyć, bo terminy gonią, niedługo Wielkanoc to i dostanę nowe no i mam też inne słodycze! Eh, tak dużo jedzenia, tak mało czasu żeby to ogarnąć i zjeść :P

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Słodycze, słodyczami, ale czasami człowiek po prostu MUSI zjeść coś bardziej słonego czy ostrego. Ja najczęściej w takich momentach chwytam za hummus i warzywa/krakersy/chrupaki ;) Jednak jakiś czas temu w Kauflandzie natchnęłam się na tą oto przekąskę...Kiri? Toż to smak dzieciństwa! Do tej pory pamiętam, jak zjadałam całą kostkę serka samą, a mama darła się, że to na chleb :D
Czy taka przekąska to równie dobry pomysł, co nieśmiertelne serki? Przekonajmy się!


Skład:


Wygląd: Malutkie i niepozorne opakowanie, które warzy zaledwie 35 gramów. Śliczna grafika, która od razu kojarzy mi się z dzieciństwem, co pisałam już na wstępie. Kiri głównie kupowała mi babcia, bo mama nigdy nie była za wszelkimi topionymi serkami (i do tej pory nie jest), wcale jej się nie dziwię, bo to nic dobrego dla naszego zdrowia, ale nie dajmy się zwariować! Wszystko dla ludzi tylko z umiarem :) Podoba mi się to, że w środku jest dodatkowy obrazek. To taka jakby ''niespodzianka'', bo zawsze jest inny. Kupiłam 4 opakowania i miałam nawet takie w wersji dla dziewczynek ;)

Pudełeczko podzielone jest na 2 przegródki, jedna z serkiem, wypakowana po brzegi, a druga z chlebowymi paluszkami. Paluchy są wyjątkowo ładnie wypieczone i zapowiadają nam chrrrupiącą przyjemność! Czy tak też było? 



Smak: Serek Kiri zapachu szczególnego nie ma, ale jak ktoś niucha wszystko tak dokładnie jak ja, to wyczuje w nim nutę mlecznego/śmietankowego aromatu. Jest śnieżnobiały i cudowny w konsystencji! Gęsty, lepki...idealny. Konsystencja nic, a nic nie zmieniła się na przestrzeni lat, bo tak właśnie go zapamiętałam :) A smak? Lekko słony, lekko słodki...wszystko tak bosko wyważone! Jest tłuściutki, ale w tym przypadku kompletnie mi to nie przeszkadza. Wygodnie nabiera się go na paluszek, a on nie spływa i dzielnie się trzyma. W sumie paluszki są tu zbędne, bo jest tak pyszny, że mogłabym go wyjeść łyżeczką!
Paluszki chlebowe są bardzo chrupiące, ale nie kruszą się i nie brudzą wszystkiego dookoła. Nie mają jakiegoś wyraźnego smaku, bo są po prostu neutralne...takie tam zwykłe paluchy chlebowe ;) Myślę, że to nawet dobrze, bo serek sam w sobie jest słony, ale nie obraziłabym się gdyby ów paluszki posypane były słonecznikiem (♥). W każdym razie ich stopień wypieczenia i chrupkość powalają i robią dobra robotę razem z serkiem.

Wszystko byłoby piękne gdyby nie cena...2 zł za tak małe coś ( w Tesco aż 3 zł...)?! Najeść się tym nie idzie, tylko zaspokoić ''pierwszy głód'', ale czasami warto. Polecam szukać na promocjach, bo to miły powrót to dziecięcych smaków.


Podsumowując:
9+/10
Cena - ok. 2 zł Kaufland, Tesco, Piotr i Paweł
Czy kupie ponownie? - Tak

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A taką cudowną paczkę dostałam od Patrycji! :* Strasznie się cieszę, bo wysłała mi rzeczy, które chciałam już spróbować od dawna! Niedługo pierwsze testy, a na pewno zacznę od mikołajów z musem - PYCHA! Ale wiecie co skradło moje serce najbardziej? Ta cudowna fioletowa bransoletka! Kocham fiolet, szczególnie ten odcień! Będzie idealnie do mnie pasować :)






33 komentarze:

  1. Ja kiri lubiłam kiedyś te puszyste serki :), a wszystko niech smakuje <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Zjadlabym te paluszki, ale bez serka :D
    Niestety, wolny czas mija zdecydowanie za szybko :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dasz radę z recenzjami :) Paczuszka - prezent fajna a bransoletka śliczna ;) A serek? Nigdy mi nie smakował kiri ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radę napisać dam, ale kto to wszystko zje? :<

      Usuń
  4. Bezproblemowe przekąski, ale nie jem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. pamiętam ten serek z dzieciństwa, bardzo smaczny był. Wersji z paluchami nie jadłam;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wiem, że to głupie i infantylne, ale ja marzę o zakupieniu sobie właśnie jakiś paluszków i żeby móc sobie je pomaczać w jakiejś paście niczym dziecko. :D Paczka genialna, tych Galaxy i Cadbury tak zazdroszczę że szok.

    OdpowiedzUsuń
  7. ulala.. ale paczuszka fajna :)
    kiri też kojarzę za mojej młodości, haha :)

    OdpowiedzUsuń
  8. toż to raj słodyczy *_________* Gratuluję, a bransoletka cudowna! Kocham takie ozdóbeczki <3 Ech tak jest, wszystko co fajne szybko leci... za to na uczelni i w szkole dłuży się nie powiem jak co =.=

    Jadłam je rok temu! Ale nie urzekły mnie... ale wytrawne kocham i często zdradzam je ze słodkim :D Mi się z dzieciństwem nie kojarzą bo moi rodzice cały czas albo Almette albo Oskrobę czy coś... nie pamiętam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę znaleźć w sklepie, bo lubię takie przekąski :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze zastanawiałem się, jak te paluszki smakują. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie lubię serka Kiri dlatego też wzbraniam się przed tym smakiem. Dla mnie Kiri jest zbyt mdły i tłusty Choć widzę po zdjęciach, że ten taki nie jest.

    Patka się spisała na medal, masz tyle teraz fajnych słodyczy do recenzji

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet nic nie mów, nie wiem kiedy ten czas tak poleciał, a lekcji nawet nie zajrzałam, trzy sprawdziany w pierwszym tygodniu po feriach
    się szykują, masa ćwiczeń do nadrobienia po tym jak mnie nie było, ale tak mi się nie chce, że raczej zabiorę się za to w sobotę/niedzielę za tydzień :D
    Eh, skąd ja to znam, u mnie czekolad jest najwięcej, nawet nie będę mówić ile.. xD
    Ja podobno też serek Kiri uwielbiałam, ale w ogóle sobie go nie przypominam, na przekąskę się raczej nie skuszę, pomijając już cenę, nie jestem fanką takich przegryzek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale damy radę, mamy jeszcze tydzień i 3 dni! :D

      Usuń
  13. Tak samo lubiłam kiri kiedyś, tak lubię i dziś :-). Niedawno spróbowałam tej nowości w postaci przekąski i nie zawiodłam się :D. Bardzo smaczne i od czasu do czasu na pewno będę sięgać. A na promocje można teraz trafić. Akurat wczoraj kupiłam w Kauflandzie za 1,35 zł sztuka :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie w Kauflandzie się obkupiłam! :D

      Usuń
  14. Myślałam już od dawna żeby spróbować tej przekąski :D Przekonałaś mnie i przy najbliżej okazji kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Huehue a ja się cieszę że mi szybko czas w szkole leci xD Myślałam że będzie gorzej, chociaż jakby tak pomyśleć, to pierwszy tydzień po feriach więc nic nam zrobić nie mogą.. Boję się przyszłego poniedziałku xd
    Forma tej Przekąski jest totalnie urzekająca i nieważne, że to nie moje smaki, gdybym dostała cieszyłabym się jak dziecko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja już mam nawet pierwszy tydzień po feriach zawalony! :<

      Usuń
  16. W podstawówce uwielbiałam takie "wynalazki" :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy wcześniej nie jadłyśmy Kiri i mimo, że od jakiegoś czasu dzięki reklamie je dopiero poznałyśmy to i tak nas nie ciekawi ;)
    A paczka wspaniała! Tyle pyszności, że aż je pożeramy wzrokiem :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi też uciekają bardzo szybko, za szybko. ;) Jednak uczę się coraz intensywniej i nie brakuje mi motywacji do pracy jak do tej pory. Mam nadzieję, że uda Ci się przenieść do biol-chemu, gdyż zasługujesz na to, Kochana. Trzymam kciuki, aby udało się to jak najszybciej, może jeszcze przed końcem tego roku szkolnego, bo byłoby wtedy cudownie. :* Może jak przepiszesz się do innej klasy z pozytywnym nastawieniem i większą śmiałością w stosunku do ludzi, uda Ci się poznać i zaprzyjaźnić z jakimiś ciekawymi i uprzejmymi osobami? Wydaje mi się, że jesteś osobą, którą zyskuje przy bliższym poznaniu, więc jeśli tylko dasz się poznać ludziom, to z pewnością Cię polubia tak jak wszyscy czytelnicy bloga. :** Przyjemny czas ferii płynie dużo szybciej niż godziny spędzone w szkole, ale dopóki jesteś zadowolona ze swojego czasu odpoczynku, to nie ma się czym martwić. To Twój czas!
    Jeśli chodzi o słodycze, to niestety ostatnio stałam się strasznym chomikiem. ;) Najpierw kupuję wszystkie ciekawe słodycze, czekolady na ciasta, paczki ciastek do sernika i oreo oraz masła orzechowe, a potem nie mogę pomieścić tego wszystkiego w szafce, a przecież nie powinnam tego jeść, tylko zaczekać, aż zacznę publikować na blogu i wtedy wykorzystać do ciast. :) Oczywiście czasem przymykam na to oko, ale potem mi żal tego, co mogłam zrobić z tymi slodkosciami. ;)
    Życzę Ci powodzenia w jedzeniu tych wszystkich tabliczek. Z pewnością i tak będziesz chudziutka, bo wszystko spalisz na treningach. :**
    Pozdrawiam Cię Kochana! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby, oby! Jak by ktoś teraz zrezygnował z bio-chem w mojej szkole to byłoby wspaniale! :/ Miałabym miejsce i spełniłoby się jedno z moich marzeń...mam tam nawet 2 koleżanki, więc nie byłoby źle :) Czytelnicy bloga nie wszyscy mnie lubią i świetnie dają o tym znać Anonimy :P Ale olać już to...
      Ha, a myślałam, że tylko ja jestem takim chomikiem ;) Kupuję coraz to więcej i więcej, a potem nie ma komu jeść :D Haha, jak będę tyle jeść, to się okrągła jak kulka zrobię i będę pomagać komuś w treningach jako piłka treningowa :P
      Całuski i powodzenia w nauce! :*

      Usuń
  19. Tylko się nie zamień w motylka ;>

    Paluszków nie jadłam, paczka super, a odnośnie hummusu - kupiłam parę dni temu Profi, bo są w uroczych słoiczkach. Widziałaś/jadłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jadłam, ale mam zamiar ;) Choć te słoiczkowe wersje są przeważnie gorsze niż te ''świeże''

      Usuń
  20. Dawno nie jadłam kiri, muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój synek co ma 3.5 roku bardzo lubi tą przekąskę on sie nią najada,ale dorosły człowiek raczej nie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie kupujcie tego gówna.Niech wysyłają to do ruskich

    OdpowiedzUsuń
  23. A dupsko spasione jeszcze bardziej rośnie. Nie radzę spożywac tego syfuuu.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.